Serial Fargo zaskoczył widzów: zamiast śniegu – słoneczna Kalifornia

Recenzje/Seriale 05.05.2017
Nasza ocena:
Serial Fargo zaskoczył widzów: zamiast śniegu – słoneczna Kalifornia

Fargo nie kazało nam długo czekać na złapanie oddechu. Po zarysowaniu intrygi spędziliśmy blisko godzinę z dala od śniegu i ludzi z charakterystycznym akcentem. Law of Non-Contradiction skupiło się na wyprawie Glorii Burgle do słonecznej Kalifornii.

Trzecia seria produkcji będącej twórczym rozwinięciem filmu braci Coen z początku była bardzo zbliżona klimatem do poprzednich dwóch. W trzecim epizodzie Noah Hawley udowodnił, że chce zaserwować widzom coś nowego i w niespodziewany sposób odsunął nas od głównej fabuły.

Fargo S03E03 The Law of Non-Contradiction

Gwiazdą Law of Non-Contradiction jest Gloria Burgle, która bada przeszłość swojego ojczyma.

Widzowie doskonale wiedzą, że wycieczka Glorii w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania o motywy zabójstwa Ennisa Stussy’ego nie przyniesie żadnych rezultatów. Zginął on w końcu wyłącznie z powodu głupiej pomyłki mało rozgarniętego kryminalisty. Nie przeszkadza to jednak w oglądaniu, jak policjantka z małego miasteczka próbuje odnaleźć się w Hollywood.

Oczywiście można też ze złośliwością zauważyć, że taki odcinek mógł być podyktowany chęcią zaoszczędzenia na gaży Ewana McGregora. Markuje on w końcu swoim nazwiskiem trzeci sezon Fargo, grając nie jedną, a dwie postaci i brak jego udziału w tym odcinku mógł być podyktowany chęcią obniżenia jego wynagrodzenia za udział w serialu.

Fargo S03E03 The Law of Non-Contradiction

Chcę jednak wierzyć, że odsunięcie tego aktora na drugi plan w trzecim odcinku trzeciej serii Fargo było w pełni zgodne z wizją Noaha Hawleya.

Odcinek nie posunął tak naprawdę fabuły do przodu ani o kawałek, ale poznaliśmy nieco bardziej Glorię. Jak dotąd serial nie powiedział nam o niej zbyt wiele i skupiał się na rodzeństwu Stussych. Teraz mogliśmy przyjrzeć się temu, jak policjantka próbuje rozwikłać zagadkę i jak po nitce do kłębka zaczyna odkrywać tajemnicę zmarłego staruszka.

Retrospekcje pokazały nam historię młodego pisarza, który marzył o wielkiej karierze. Los Angeles połknęło go jednak, przeżuło i wypluło, nie dając dojść tak naprawdę do głosu jego pragnieniom. Jedyne co po nich pozostało, to kilka książek w niewielkim domu z dala od cywilizacji, gdzie obiecujący pisarz przeistoczył się w zgorzkniałego dziadka i doczekał końca swoich dni.

Fargo S03E03 The Law of Non-Contradiction

Dopiero teraz serial będzie mógł ruszyć z kopyta.

Można było podejrzewać, że wątek historii dziadka Stussy’ego będzie w jakiś sposób powiązany z historią rodzeństwa granego przez Ewana McGregora. Zapowiadało się, że znalezione przez Glorię rzeczy w jego domu staną się źródłem tajemnicy, której związek z głównym wątkiem odkrywać będziemy tygodniami. Okazało się, że Noah Hawley zagrał nam na nosie.

Law of Non-Contradiction to przerywnikowy odcinek, który wyjaśnił zagadkę książki o tytule tajemniczym Wyh i odpowiedział definitywnie na pytanie, jaki jest związek pomiędzy trzema Stussymi, których mieliśmy okazję poznać. Teraz nie pozostało nic innego, jak skupić się na historii, która jest główną osią fabularną tego sezonu Fargo.

Fargo S03E03 The Law of Non-Contradiction

Spotkanie policjantki z osobą pośrednio odpowiedzialną za śmierć jej ojczyma wydaje się w tym momencie nieuniknione. Nie sposób jednak przewidzieć, w jaki sposób do niego dojdzie i kto jeszcze padnie trupem po drodze. Nie zapowiada się jednak, by odcinek Law of Non-Contradiction stał się moją ulubioną częścią trzeciego sezonu Fargo.

Rozumiem zamysł, by dać widzom czas na polubienie Glorii, ale i tak nie udało mi się mocno zżyć z tą postacią. To w końcu kolejna bohaterka zastępująca w historii Marge z filmu braci Coen. I chociaż nadano jej nieco własnej osobowości, to ciągle jest bardziej chodzącym archetypem, niż postacią z krwi i kości.

Zdecydowanie bardziej ciekawi mnie, co tam słychać u Raya i Nikki i mam ogromną nadzieję, że to na ich przygodach skupi się kolejny epizod.

Cieszy jednak, że Noah Hawley nie boi się eksperymentować. Zmiana scenerii wyszła Fargo na dobre i chwilowa przerwa od zaściankowej i nieco klaustrofobicznej prowincji daje nieco potrzebnego oddechu. Ten odcinek jednak wystarczył, bym stęsknił się za śniegiem i tymi wszystkimi zagmatwanymi intrygami, które stały się znakiem rozpoznawczym serii.

Gloria nadal mnie nie kupiła, ale podoba mi się to, jak twórca Fargo bawi się formą, wplatając w aktorski serial animowaną sekwencję. Z podobnego motywu skorzystał w emitowanym na początku tego roku serialu Legion, chociaż wstawki pełniły nieco inną rolę. Historia z kart Wyh jest nieco mniej oczywista i zachęca widza do samodzielnej interpretacji.

Ciekaw jestem, czy zmieni się ona po tym, jak obejrzę całą serię, czy też podobnie jak dzieło starego Stussy’ego skończy na śmietniku historii.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...