Nie Scarlett Johansson, a Margot Robbie miała grać w Ghost in the Shell. Są nawet oficjalne grafiki

News/Film 09.04.2017
Nie Scarlett Johansson, a Margot Robbie miała grać w Ghost in the Shell. Są nawet oficjalne grafiki

Tomek Domański napisał, że nie dziwi go finansowa klapa filmowego Ghost in the Shell. Być może sytuacja potoczyłaby się nieco inaczej, gdyby w rolę głównej bohaterki wcieliła się Margot Robbie. Początkowo właśnie taki był plan.

Przyznam, że wciąż nie znalazłem jeszcze czasu, aby obejrzeć nowe Ghost in the Shell. Do kina na pewno się wybiorę, ale wnioskując po tygodniu otwarcia, mój wkład raczej nie uratuje produkcji od finansowej porażki. Fiasko tego tytułu bardzo mnie niepokoi. Oznacza bowiem, że Hollywood może reagować alergicznie na inne cyberpunkowe produkcje.

Branża filmowa to organizm połączonych naczyń, w którym każdy uczy się i kopiuje od każdego.

Gdy Deadpool okazał się finansowym hitem, inne wytwórnie przystąpiły do produkcji filmów o super-bohaterach ze znaczkiem 18+. Gdy Marvel Studios stworzyło spójne kinowe uniwersum, swoje własne światy zaczęli tworzyć posiadacze licencji na wielkie potwory (Godzilla, Gidora, King Kong) oraz potwory nieco mniejsze (Mumia, potwór Frankensteina, dr. Jekyll). Hollywood opiera się na falach trendów, pod które podłączają się kolejne wytwórnie.

Gdy te zobaczą, że Paramount Pictures ponosi spektakularną porażkę ze swoim Ghost in the Shell, wyciągną wnioski. Być może ucierpią na tym produkcje z kobietami w rolach głównych. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że dostanie się cyberpunkowemu klimatowi, który uwielbiam. Chociaż nowy Blade Runner jest już w produkcji, niewykluczone, że właśnie w tym momencie zostało anulowanych kilka innych, niezapowiedzianych jeszcze projektów.

Jestem ciekaw, czy Ghost in the Shell poniosłoby taką samą porażkę, gdyby w panią Major wcieliła się Margot Robbie.

To właśnie aktorka znana za sprawą Wilka z Wall Street oraz Suicide Squad była początkowo przymierzana do roli androida. Na przełomie 2013 oraz 2014 roku, gdy trwały pierwsze prace nad filmowym projektem, Margot Robbie doczekała się nawet własnej serii grafik koncepcyjnych, przedstawiających ją w roli cybernetycznej Major.

Coś jest w tych grafikach. Margot Robbie jako śmiertelnie niebezpieczny android wygląda hipnotyzująco. Z drugiej strony, mam wrażenie, że obsadzenie tej aktorki w głównej roli jeszcze bardziej oddalałoby film od animowanego oryginału. Chociaż Robbie w stroju androida prezentuje się zjawiskowo, moim zdaniem ma mniej wspólnego z panią Major niż Scarlett Johansson.

Do tego pozostaje problem rozpoznawalności tak zwanej „twarzy” filmu. Podobno jednym z powodów finansowej wtopy Ghost in the Shell był wygląd Scarlett Johansson. Amerykańska widownia nie mogła dopatrzeć się na plakatach popularnej aktorki, przefarbowanej na czarno. Mam wrażenie, że Margot Robbie byłaby jeszcze trudniejsza do rozpoznania.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (10)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...