„SuperBetter” to jedna z tych książek, których wnikliwa lektura naprawdę może zmienić życie

Recenzje/E-booki 28.02.2017
Nasza ocena:
„SuperBetter” to jedna z tych książek, których wnikliwa lektura naprawdę może zmienić życie

Jeżeli jest jakaś książka poradnikowa, której lekturę poleciłbym absolutnie każdemu, to właśnie „SuperBetter”. Gry komputerowe to już nie ciekawostka – to zjawisko o niespotykanej dotąd skali, a Jane McGonigal doskonale uzmysławia, jak przenieść jego pozytywne efekty z cyfrowego, do realnego świata.

Na początek wyjaśnienie: należę do tej kategorii osób, które krzywią się na dźwięk słów rozwój osobisty, a słysząc nazwisko Grzesiak zaczyna mi drgać dolna warga.

Dlatego opis zachwalający książkę od razu nastroił mnie do niej bardzo negatywnie:

Nowatorski poradnik o tym, jak obudzić w sobie gracza w realnym życiu. Oparty na programie osobistego rozwoju, z którego skorzystało blisko pół miliona osób.

I dalej:

Do dziś blisko pół miliona osób grało w „SuperBetter”, by stać się silniejszymi, szczęśliwszymi i zdrowszymi.

Gdy jeszcze na pierwszych kartach książki przeczytałem, że ta metoda może nawet leczyć raka… cóż, zamknąłem ją i odłożyłem na kilka tygodni.

To był duży błąd, bo „SuperBetter” jest książką, z której każdy, nawet najbardziej zagorzały przeciwnik koncepcji rozwoju osobistego może wyciągnąć coś dla siebie, a z pewnością pozycja, która pozwala spojrzeć na świat pod nieco innym kątem.

Czym jest „SuperBetter”?

Książka Jane McGonigal to niejako podsumowanie lat działania jej programu rozwoju osobistego. W wielkim skrócie polega on na przeniesieniu emocji, umiejętności i podejścia nabytych w grach wideo do codziennego życia.

W praktyce to liczący ponad 400 słów zbiór licznych studiów przypadku wspartych solidnymi podstawami naukowymi i wynikami badań, oraz – co najważniejsze – 100 zadań, dzięki którym rozpoczniesz „gamifikować” swoje życie.

Autorka w skuteczny sposób stosuje tu taktykę kuli śnieżnej, by przekonać do swojej metody nawet najbardziej opornych. Zadania dzielą się na cztery kategorie, mające budować różne rodzaje odporności: psychiczną, fizyczną, emocjonalną i społeczną.

Pierwsze z zadań są bardzo proste i wymagają minimum zaangażowania – np. wstań i zrób trzy kroki, albo oddychaj przez minutę w kontrolowany sposób. Łatwizna, więc nawet podchodząc sceptycznie, zaczynamy je wykonywać. Kolejne zadania są coraz trudniejsze, ale dzięki temu, że zaczynamy z bardzo niskiego pułapu, metoda działa niemal niezależnie od naszej woli. Po prostu zaczynamy wykonywać kolejne questy.

Również sama książka skonstruowana jest niczym zadania w grach RPG. Każdy fragment to misja. Przystępując do jej wykonania mamy przed oczami założenia misji, wyzwania i wskazówkę, jak poradzić sobie z zadaniem.

Pod koniec zyskujemy doświadczenie i odblokowujemy nowe umiejętności.

Dzięki takiej konstrukcji „SuperBetter”, pomimo napakowania informacjami, czyta się bardzo lekko, a styl autorki daleki jest zarówno od bełkotu kołczów, jak i pompatycznego zadufania profesorów.

I bardzo dobrze, bo – jak już podkreśliłem – „SuperBetter” to pozycja, którą powinien przeczytać każdy. A szczególnie dwie grupy ludzi.

Oczywiście pierwszą grupą docelową książki są gracze. Oni najlepiej zrozumieją, co McGonigal ma do przekazania. Ba! Pewnie nawet mniej lub bardziej świadomie stosują gamifikację i inne proponowane metody już teraz, we własnym życiu. „SuperBetter” pozwoli im usystematyzować wiedzę i być może znaleźć bardziej optymalny sposób na przeniesienie gry do życia.

Drugą grupą, która obowiązkowo powinna zapoznać się z „SuperBetter”, są rodzice i nauczyciele. Szczególnie ci, którzy wciąż uparcie uważają gry komputerowe za zło tego świata i pustą rozrywkę.

Jane McGonigal opowiada o dobrym wpływie gier w sposób, który przemawia nawet do najbardziej opornych, mając na wsparcie swoich tez solidne argumenty. Nie są to wydumane pomysły autorki – to rozwiązania, których skuteczność potwierdzają tysiące przypadków i setki naukowych badań.

Co istotne, „SuperBetter” oprócz nakierowania na pozytywne aspekty gier, nie boi się mówić o tych negatywnych i w bardzo przejrzysty sposób pokazuje, jak odróżniać jedne od drugich, i jak zmieniać negatywy w pozytywy bez uciekania się do drastycznych środków.

Na książce skorzystają jednak również nie-gracze, którzy chcieliby po prostu coś zmienić w swoim życiu. Proponowana przez McGonigal metoda jest odpowiednia także dla tych, którzy nie mają wiele wspólnego z cyfrową rozrywką.

Ta książka nie zrobi z nich zawodowych graczy w LoL-a; może nawet nie sprawi, że będą częściej otwierać Candy Crush Saga na swoim telefonie. Spowoduje jednak na pewno solidne trzęsienie ziemi w światopoglądzie na temat gier i może wywołać daleko idące zmiany w postępowaniu.

„SuperBetter” to jedna z tych książek, których wnikliwa lektura naprawdę może zmienić życie.

Współczesny rynek literatury non-fiction i poradnikowej ma poważny problem – stanowczo za dużo na nim odgrzanych kotletów i niewnoszących nic pozycji. Takie poradniki pisze dziś każdy, od polityków po blogerki modowe. Niewiele w nich nowatorstwa, a w życiu czytelnika nie zmieniają nic ponad uszczuplenie stanu konta.

Z „SuperBetter” jest inaczej. Ta książka może spowodować realne zmiany w myśleniu ludzi, którzy z grami komputerowymi nie mają wiele wspólnego i pomóc ukierunkować własny, niewykorzystany potencjał milionom graczy, którzy do tej pory nie potrafili przenieść reguł gry do własnego życia.

„SuperBetter” to też bardzo dobry wstęp do głębszego zrozumienia psychologii gier wideo i lepszego objęcia umysłem, jak ogromnym zjawiskiem są gry komputerowe, i jak ogromny wpływ mają (lub mogą mieć) na nasze życie.

Pomimo szczerej niechęci do literatury poradnikowej i rozwoju osobistego – polecam.

Dołącz do dyskusji (10)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...