Netflix i Marvel pokazali zwiastun „Iron Fist”. Główny bohater dalej mi nie pasuje

Seriale 09.10.2016
Netflix i Marvel pokazali zwiastun „Iron Fist”. Główny bohater dalej mi nie pasuje

Kolejne widowisko Netfliksa na licencji Marvela – „Iron Fist” – doczekało się tak zwanego teaser trailera. Nareszcie możemy zobaczyć tytułowego wojownika w akcji.

Iron Fist to ostatni z Defenderów – telewizyjnych odpowiedników Avengersów, skrzętnie kolekcjonowanych przez Netfliksa przez ostatnie lata. To właśnie Iron Fist zamknie grupę, na którą składać się będzie również Daredevil, Jessica Jones oraz Luke Cage. Kto wie, gdy scenarzystów poniesie fantazja, może dołączy do nich nawet Punisher.

Do dzisiaj „Iron Fist” był owiany wielką mgłą tajemnicy.

Mogliśmy zobaczyć zdjęcia z planu, logotypy oraz enigmatyczne plakaty. Fani nie mogli doczekać się jednak żadnej konkretnej treści, pokazującej, jak „Iron Fist” wygląda w akcji. A wygląda… cóż, w moim odczuciu całkiem przeciętnie.

Mam olbrzymi problem z doborem aktora do głównej roli. Tytułowy Iron Fist w wizji Netfliksa wygląda jak losowy przechodzień, wzięty z ulicy i postawiony przed kamerą. Przeciętna facjata, przeciętna postura, przeciętna charyzma – cóż, może właśnie w tej „normalności” herosa producenci upatrują sukcesu?

Byłoby to dziwne, biorąc pod uwagę samą naturę mocy Iron Fista. To bez wątpienia najbardziej „magiczny” ze wszystkich superbohaterów telewizyjnego uniwersum Marvela. Wraz z pojawieniem się tego herosa, Netflix zaczyna ocierać się o tematy, które na wielkim ekranie są zarezerwowane dla Doktora Strange’a.

Pierwszy sezon serialu „Iron Fist” zadebiutuje na platformie Netflix 13 marca 2017 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (6)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...