BBC przywraca wiarę w seriale. Obejrzałam ich nowy dramat „Thirteen” i jestem zachwycona

Seriale 04.04.2016
BBC przywraca wiarę w seriale. Obejrzałam ich nowy dramat „Thirteen” i jestem zachwycona

Temat porwań i powrotów ofiar do codziennego życia stał się ostatnio modny. Mieliśmy „Pokój” Lenny’ego Abrahamsona, za rolę w którym Brie Larson otrzymała Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, ostatnio zadebiutował serial „The Family” (pol. „Rodzinna Warrenów”), a BBC wyprodukowało miniserial „Thirteen”, opowiadający o Ivy Moxam, która po trzynastu latach ucieka z rąk oprawcy i próbuje zacząć życie od nowa. Brytyjska stacja jak zwykle pokazała klasę. „Thirteen” to świetne widowisko, które z rozmysłem przedstawia problem osoby porwanej, trud powrotu i relacje ofiary ze swoją rodziną, wzbogacając to wszystko o wątek kryminalny.

„Thirteen” doskonale prezentuje to, co w brytyjskich serialach najlepsze i co często sprawia, że te górują nad amerykańskimi. Mamy tu bardzo dobrą i intrygującą psychologizację postaci, nieprzypadkowe wydarzenia, które składają się na misterną fabułę, a także pokazanych wiele problemów na różnych płaszczyznach – od relacji rodzinnych, przez sposób prowadzenie śledztwa, aż po kontakt ofiary z porywaczem, który nie sposób przedstawić jednowymiarowo. Jeśliby zestawić „Thirteen” z konkurencyjną produkcją „The Family”, ten pierwszy tytuł wygrywa właściwie na każdym polu. Momentami nieco powolna akcja wygrywa z dynamiką, bohaterowie mający prawdziwe problemy są bardziej interesujący i rzeczywiści niż papierowi, których streścić można w dwóch zdaniach, a i śledztwo duetu detektywów bardziej angażuje niż popis umiejętności dwuznacznej moralnie pani policjant.

Główną bohaterką pierwszego sezonu „Thirteen”, liczącego zaledwie pięć odcinków, jest Ivy Moxam.

Ivy jako trzynastolatka została porwana. Pewnego dnia, już jako dwudziestosześciolatce udaje jej się uciec. Widzimy jak przerażona drobna kobieta z potarganymi włosami i bladą twarzą wybiega z jednego z uroczych domków na przedmieściach. Trafia na policję, gdzie przedstawia się jako Ivy Moxam, której sprawą przed laty żyła cała Wielka Brytania. Podczas jej nieobecności już niejedna dziewczyna podawała się za Ivy. Jednak po badaniach DNA okazuje się, że stojąca przed policjantami zahukana osóbka, będąca już przecież dorosłą kobietą jest tą, za którą się podaje. Rodzina Ivy zostaje poinformowana o jej powrocie. Nawet jeśli ktokolwiek przypuszczał, że ich życie wywróci się do góry nogami, na pewno nie zakładał, że aż tak bardzo. I że tak wiele jeszcze przed nimi, bo powrót Ivy będzie początkiem ich cierpień.

Będzie też początkiem nowych pytań, bo szybko okaże się, że Ivy nie mówi całej prawdy. Dlaczego młoda kobieta zataja pewne fakty? Kim jest jej porywacz? Kim jest… dla niej?

Na te pytania starają się odpowiedzieć detektywi Elliot Carne i Lisa Merchant. Te dwie postaci i ich relacja to dodatkowy, ciekawy wątek miniserialu. Interesująca jest też znajomość Ivy z Elliottem, która przybiera nieco dziwny obrót. Elliot i Lisa są jak ogień i woda. Są sobie potrzebni, ale trudno im współdziałać. Sięgnięcie w głąb ich przeszłości również nadaje drugie dno tej produkcji, obfitującej już i tak w ciekawe wątki. „Thirteen” to wielowarstwowy miniserial, który – choć brzmi to banalnie – zmusza do refleksji. Ciekawi. Nie pozostawia obojętnym. Prowokuje do kolejnych pytań.

Programme Name: Thirteen - TX: n/a - Episode: n/a (No. 2) - Picture Shows:  Ivy Moxam (JODIE COMER), Tim (ANEURIN BARNARD) - (C) BBC - Photographer: Sophie Mutevelian
„Thirteen”/BBC – Photographer: Sophie Mutevelian

Nie na wszystkie otrzymamy odpowiedzi. Nie poznamy wszystkich faktów z przeszłości, część będziemy musieli sobie dopowiedzieć. Nie wiemy, czy wszyscy przeżyją, ani czy Ivy uda się w efekcie powrócić do swojego dawnego życia. Nie wiemy, jakie piętno na tej kobiecie odciśnie w efekcie trzynaście lat nieobecności. Wszystkie te niedopowiedzenia i niewyjaśnione fakty dają małą nadzieję na drugi sezon produkcji, choć ostatecznie cała historia wydaje się zakończona. Postaci Elliotta i Lisy zaintrygowały mnie na tyle, że nie miałabym nic przeciwko, aby zobaczyć ten duet w akcji, sprawdzić jak idą im kolejne sprawy, jak tropią innych przestępców. Nawet jeśli „Thirteen” nie doczeka się żadnej kontynuacji nadal pozostaje produkcją, którą trzeba zobaczyć.

Bo jest dobra, autentyczna, trzymająca w napięciu. Bo jest jedną z lepszych, o ile nie nalejpszą premierą ostatnich miesięcy.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...