Wciąż są powody, by wierzyć, że w układzie TRAPPIST-1 mogą występować warunki do życia

Artykuł/Nauka 01.09.2017
Wciąż są powody, by wierzyć, że w układzie TRAPPIST-1 mogą występować warunki do życia

Układ TRAPPIST-1 to wielka nadzieja ludzkości na odkrycie życia w układach pozasłonecznych. Siedem planet, w tym trzy w strefie zamieszkiwalnej, potęguje oczekiwania.

Takie postawienie sprawy brzmi górnolotnie. Naukowcy nie powinni kierować się emocjami i oczekiwaniami społecznymi. Niemniej faktem jest, że badacze próbują zgłębić tajemnice układu TRAPPIST-1 i szczególnie interesują ich planety w tzw. strefie zamieszkiwalnej.

TRAPPIST-1 to, jak już wiemy, układ znajdujący się niecałe 40 lat świetnych od Ziemi. Pierwsze doniesienia o trzech planetach wokół TRAPPIST-1 pojawiły się w 2015 r. W lutym bieżącego roku ogłoszono odkrycie czterech kolejnych planet, krążących wokół ultrachłodnego karła. Gwiazda jest niewielka – jej masa stanowi zaledwie 8 proc. masy naszego Słońca.

Trzy z siedmiu planet układu TRAPPIST-1 mogą występować w strefie zamieszkiwalnej.

Strefa zamieszkiwalna, nazywana też ekosferą, to obszar, w którym panują warunki występowania wody w postaci płynnej. W przypadku TRAPPIST-1 w ekosferze znajdują się trzy planety. To zresztą wyróżnik tego układu, bo jego strefa zamieszkiwalna jest „szeroka”.

Co ciekawe, planety krążą w bardzo bliskiej odległości od gwiazdy. Można ten dystans porównać z orbitą Merkurego. W przypadku tej najbliższej Słońca planety naszego Układu, nie ma mowy o ekosferze. Gwiazda TRAPPIST-1 jest jednak znacznie chłodniejsza i ma ułamek masy Słońca.

Naukowcy z Uniwersytetu w Genewie przyjrzeli się pewnemu istotnemu parametrowi. Dzięki spektrografowi umieszczonemu na Teleskopie Kosmicznym Hubble’a zbadali natężenie promieniowania ultrafioletowego emitowanego na każdej z siedmiu planet.

Dlaczego to takie ważne? Bo promieniowanie UV może powodować zerwanie wiązań atomowych w cząsteczce wody. Wodór i tlen po prostu by uciekły. Naukowcy dokonali analizy utraty wody przez poszczególne planety.

Z badań wynika, że wewnętrzne planety układu mogły wyschnąć. Cztery zewnętrzne planety – TRAPPIST-1e, f, g i h utraciły z kolei najmniej wody. Trzy z czterech wymienionych ciał niebieskich znajdują się w ekosferze układu.

Życie na TRAPPIST-1? Tego możemy się nigdy nie dowiedzieć.

Fakt, że planety znajdują się w strefie zamieszkiwalnej nie oznacza rzecz jasna, że występuje na niej życie. Wystarczy uświadomić sobie, że ekosfera naszego rodzimego Układu rozciąga się od Wenus do Marsa. W strefie zamieszkiwalnej zwiększa się jedynie prawdopodobieństwo wystąpienia życia. Gdy ogłaszane są wyniki badań na temat planet pozasłonecznych, najczęściej stawiane w mediach pytanie dotyczy warunków dla życia. W egzoplanetach lubimy widzieć potencjalne kolonie dla ludzkości. To oczywiście naiwne spojrzenie.

W tym idealistycznym kontekście lubię sprowadzać marzycieli na Ziemię (dosłownie). Wystarczy zmierzyć odległość do Układu TRAPPIST-1, by uświadomić sobie, że jeszcze długo (jeżeli nie na zawsze) pozostanie poza naszym zasięgiem. 378 432 000 000 000 km – taki dystans pokonuje światło przez 40 lat. Żeby dotrzeć do tego układu musielibyśmy przebyć blisko 400 bilionów km.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement