Nikon D850 już oficjalnie. Fotografuje w 45 MP i nagrywa w 4K

News/Foto 24.08.2017
Nikon D850 już oficjalnie. Fotografuje w 45 MP i nagrywa w 4K

Zapowiadany od dawna Nikon D850 ujrzał światło dzienne. Nowa lustrzanka to marzenie fotografów i obietnica nowego rozdziału w filmowaniu.

Nikon D850 jest następcą studyjnych lustrzanek D800 i D810. Te aparaty wyróżniały się świetną jakością obrazka i ogromną rozdzielczością (36 megapikseli), ale nie były najlepszym wyborem w sytuacjach, gdzie kluczowa była szybkość. Nikon D850 ewidentnie to naprawia.

Nikon D850, czyli nowa lustrzanka do wszystkiego: studia, sportu i reportażu.

Nikon D850 jest wyposażony w pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości aż 45,7 megapiksela (RAW-y można ograniczyć do rozmiaru 25,6 lub 11,4 Mp). Jest to sensor CMOS BSI, co zapowiada bardzo dobre osiągi w naprawdę słabym świetle. Zakres czułości to ISO 64–25,600 rozszerzalne do 32–102,400. Do tego matryca nie ma filtra dolnoprzepustowego, co zwiększa ostrość zdjęć.

System autofocusu jest przeniesiony prosto z Nikona D5, sztandarowego modelu firmy. To obecnie najszybszy układ AF jakim dysponuje Nikon i jeden z najszybszych jakie kiedykolwiek powstały. Układ AF ma 153 aktywne punkty, z których 99 są krzyżowe, a inżynierowie nie poskąpili całej gamy ustawień znanej z D5.

Wzrosła też szybkość serii. Nikon D850 robi 7 kl/s, a po podłączeniu opcjonalnego gripa szybkość rośnie do 9 kl/s. Pojawił się też tryb bezgłośnej migawki działającej w trybie Live View. Aparat wykorzystuje wtedy migawkę elektroniczną i nie wydaje żadnych dźwięków. W tym trybie szybkość serii spada do 6 kl/s.

Do wyjścia ze studia zachęca też budowa aparatu. Szkielet jest zbudowany ze stopów magnezu, obudowa jest całkowicie uszczelniona, a przyciski są podświetlane, co bardzo pomaga przy zdjęciach nocnych.

Nikon D850 ma też najbardziej zaawansowany tryb wideo wśród wszystkich lustrzanek Nikona.

D850 nagrywa w rozdzielczości 4K (24/25/30p), przy czym nareszcie nie wiąże się to z przymusowym cropem obrazu, tak jak miało to miejsce np. w D500. Pojawił się też szalenie użyteczny focus peaking, ale wiąże się z nim spore ograniczenie: działa tylko w trybie 1080p. To samo dotyczy pasków zebry. Tryb Full HD ma też inne przewagi nad 4K: nagrywa w 60 i nawet w 120 kl/s. Do D850 możemy wpiąć jednocześnie mikrofon i słuchawki.

Jeśli zdecydujemy się na zewnętrzny recorder, Nikon D850 zapewni na wyjściu HDMI obraz 4K, 8-bit, 4:2:2.

Przy nagrywaniu przyda się też uchylany i dotykowy wyświetlacz o przekątnej 3,2” i rozdzielczości 2,36 mln punktów. Materiały są zapisywane na dwóch typach kart pamięci. Jeden port jest przeznaczony na standard SD, a drugi na znacznie szybszy i droższy XQD.

Nikon D850 może też łączyć się ze światem bezprzewodowo poprzez standard Nikona o nazwie SnapBridge, który wykorzystuje Bluetooth. Do dyspozycji mamy też łączność Wi-Fi. Akumulator pozwoli na ok. 70 min nagrań lub na ponad 1800 zdjęć.

Specyfikacja wygląda wybornie, ale czekam na polską cenę.

Aparat, jak można się spodziewać, nie będzie tani. Cena za oceanem wynosi 3300 dol. Zapowiada się jednak na to, że Nikon D850 ma szansę zostać nową lustrzanką „do wszystkiego”. Specyfikacja łączy kilka punktów z różnych dziedzin fotografii, a dodając do tego poprawione filmowanie aparat robi się bardzo uniwersalnym wyborem. Pozostaje mieć nadzieję, że D850 będzie wolny od wad, co niestety zdarzało się w kilku ostatnich Nikonach.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement