Pozytywne zaskoczenie. TP-Link Neffos X1 – recenzja Spider’s Web

Pozytywne zaskoczenie. TP-Link Neffos X1 – recenzja Spider’s Web

Na przestrzeni ostatnich lat Android mocno się zmienił, ale nadal nie dowierzam producentom, którzy obiecują cuda w telefonach za kilkaset złotych. Sprawdziłem, czy w przypadku Neffos X1 od firmy TP-Link, można mówić o udanym produkcie w niskiej cenie.

Neffos to marka smartfonów stworzona przez znanego producenta sprzętu sieciowego. TP-Link poszerzyło swoją ofertę o telefony komórkowe, a jednym z nich jest właśnie Neffos X1. Ponieważ sceptycznie podchodzę do zapewnień, że smartfon kosztujący ok. 700 zł (lub 900 zł w zależności od wersji) będzie w stanie sprostać moim wymaganiom, postanowiłem sprawdzić to urządzenie w praktyce.

neffos x1 tp-link

Neffos X1 robi dobre wrażenie jeszcze przed wyjęciem z pudełka.

Co prawda pudełko do smartfonów widzę zwykle raz, a potem chowam je do szafy, ale zwracam uwagę na to, jak producent podchodzi do kwestii opakowania. W przypadku Neffos X1 trudno pod tym względem firmie cokolwiek zarzucić – opakowanie ma kwadratowy kształt przyozdobiony złotym napisem.

Po przecięciu plomby i zdjęciu wieka moim oczom ukazały się telefon i zwykłe słuchawki kablowe. Oprócz tego w pudełku można znaleźć białą ładowarkę i kabel zasilający w tym samym kolorze. Urządzenie wygląda bardzo elegancko i jeszcze przed jego włączeniem zwróciłem uwagę na detale.

Od razu rzucił mi się w oczy specjalny przełącznik, którego nie ma praktycznie żaden inny telefon.

Znajdujący się na lewej krawędzi u góry przełącznik pozwala aktywować w telefonie tryb cichy. To genialne rozwiązanie znane dobrze użytkownikom iPhone’ów oraz smartfonów OnePlus – bez odblokowywania telefonu mogłem w każdej chwili w ułamku sekundy wyciszyć telefon. Świetnie się to sprawdza na spotkaniach, w kinie itp. Neffos X1 już na samym starcie zaliczył u mnie ogromnego plusa.

neffos x1 tp-link

Przycisk wykorzystuję conajmniej kilka razy dziennie, a dzięki fakturze mogę go namierzyć i użyć bez wyciągania telefonu z kieszeni. Wybierając telefon spośród bliźniaczych modeli z tej półki cenowej, które praktycznie nie różnią się wydajnością i specyfikacją, warto zwracać uwagę właśnie na takie szczegóły.

Oczywiście to nie jedyne, na co zwróciłem uwagę w tym telefonie.

Zaraz pod przełącznikiem audio znalazła się tacka na karty SIM, a po przeciwległej stronie przyciski regulacji głośności oraz przycisk blokady o chropowatej fakturze – również nie sposób go nie namierzyć pod palcem wskazującym nawet bez patrzenia na telefon. Oprócz tego w urządzeniu znalazły się dwa porty: minijack (na górze) oraz microUSB (na dole).

Miłą niespodzianką w telefonie tej klasy jest czytnik linii papilarnych. Nie trafił niestety pod ekran, a na plecki. Nie jestem przesadnym fanem tego rozwiązania, ale przynajmniej umieszczony został na wystającej na milimetr wysepce na obudowie pod aparatem i dzięki temu potrafiłem w niego trafić, aczkolwiek kilka razy ubrudziłem niechcący obiektyw.

neffos x1 tp-link

Na plus zaliczam to, że rozpoznawanie linii papilarnych w Neffos X1 faktycznie jest błyskawiczne, a przed przyłożeniem palca do czytnika nie trzeba telefonu wybudzać.

Urządzenie świetnie leży w dłoni. Jego wymiary zewnętrzne to zaledwie 142 x 71 x 7,95 mm. Bez problemu mogłem obsługiwać go jedną ręką. Plecki są delikatnie zaokrąglone, co pomaga telefonowi układać się w dłoni. W bryle o takich wymiarach zmieścił się 5-calowy ekran LCD IPS 2.5D o rozdzielczości HD 720p, czyli 1280 na 720 pikseli.

Przy 5-calej przekątnej taka rozdzielczość jest wystarczająca. Neffos X1 nie rozpieszcza w kwestii odwzorowania kolorów, ale jak na tę półkę cenową wybrany przez producenta panel jest po prostu poprawny. Na plus zaliczam to, że miejsca na ekranie nie zajmują przyciski systemowe – zamiast tego pod wyświetlaczem jest panel dotykowy z guzikami Wstecz, Home i Multitasking.

Pierwszy kontakt z odblokowanym Neffos X1 też robi dobre wrażenie.

Projektanci tego telefonu zdecydowali się napędzić je 8-rdzeniowym układem MediaTek Helio P10, taktowanym zegarem 1,8 GHz. Nie jest to demon wydajności, ale dzięki wsparciu aż 3 GB pamięci RAM i rozdzielczości 720p działa poprawnie. Czasem potrafi dostać zadyszki, ale nie miałem problemu, by korzystać z ulubionych aplikacji i grać w zasobożerne Pokemon GO.

neffos x1 tp-link

Podczas zabawy w łapanie Pokemonów odkryłem jednak dwie słabe strony tego telefonu. Moduł GPS nie jest tak dokładny, jak w konstrukcjach z wyższej półki i potrafił wskazywać moją lokalizację ulicę dalej – ale potem po kilku sekundach wskaźnik wracał na miejsce. Dowiedziałem się też, że nie ma co liczyć na ponadprzeciętny czas pracy na jednym ładowaniu.

Akumulator o pojemności 2250 mAh może okazać się niewystarczający.

Rozumiem ideę producenta – TP Link chciał dostarczyć smukły i elegancki telefon w niewygórowanej cenie. Nie obraziłbym się jednak za nieco pojemniejsze ogniwo. Podczas normalnego korzystania ze smartfona może się zdarzyć, że telefon rozładuje się przed końcem dnia. Warto upewnić się, że jest w pełni naładowany po wyjściu z pracy lub nosić ze sobą powerbanka.

Nie mogę natomiast narzekać na pojemność pamięci. Egzemplarz, który testowałem, wyposażony został w 3 GB RAM-u, co jest rzadko kiedy spotykane w smartfonie tej klasy. Pamięć wewnętrzna to zaś 32 GB. Jeśli ktoś chciałby zaś wydać na telefon mniej pieniędzy, to może kupić tańszy o ok. 200 zł telefon z 2 GB RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej i ew. dołożyć kartę microSD.

neffos x1 tp-link

Neffos X1 działa pod kontrolą Androida 6.0 Marshmallow.

To oprogramowanie wydane w 2015 roku. Szkoda, że producent nie przygotował aktualizacji do Androida Nougat i raczej nie ma co się spodziewać, że uaktualnienie się pojawi. Na plus można zaliczyć jednak to, że Neffos X1 nie jest zaśmiecony przez bloatware, a nakładka NFUI nie wywraca do góry nogami interfejsu czystego Androida. Tutaj TP-Link dostaje ode mnie plusa.

Oprócz aplikacji Google’a w menu można znaleźć wyłącznie takie dodatki jak Dyktafon, Radio FM, Kalkulator, Notatki, Menedżer plików, Muzyka, Wideo, Kompas i Pogoda. Interfejs działa płynnie – może nie tak jak na kosztujących kilkukrotnie więcej sztandarowych telefonach, ale na tyle dobrze, że ładowanie się aplikacji nie wywoływało we mnie irytacji.

Cudów za to nie ma co się spodziewać po aparatach.

Neffos X1 ma aparaty wykonujące fotografie o rozdzielczości 13 Mpix i 5 Mpix. Liczba pikseli robi wrażenie, a zdjęcia wykonane za dnia są ładne. Wieczorem bądź przy świetle żarówkowym sytuacja prezentuje się gorzej, ale fotografie nie są widocznie gorsze od tych, które wykonują inne telefony tej klasy. Smartfon ze świetnym aparatem to po prostu dużo większy wydatek.

neffos x1 tp-link

Jeśli chodzi o wyposażenie i moduły łączności to jest to standard. Na pokładzie jest niemal wszystko, czego można oczekiwać: modem LTE, a także moduły Wi-Fi i Bluetooth 4.0. Zabrakło jedynie NFC, więc Neffos X1 nie będzie mógł służyć do wykonywania płatności zbliżeniowych Android Pay. To kompromis, na jaki zdecydował się producent, by utrzymać niską cenę.

Czy Neffos X1 to najlepsze urządzenie w swojej półce cenowej?

Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć z pełną odpowiedzialnością twierdząco – można przecież kupić kilkadziesiąt smartfonów w podobnej cenie od najróżniejszych marek, które odróżniają tylko detale. Dla każdego klienta liczyć się będą w końcu inne cechy i parametry. Neffos X1 w niektórych aspektach błyszczy, ale w innych miejscach widać kompromisy.

Jestem jednak przekonany, że nabywcy Neffos X1, jeśli tylko będą świadomi ograniczeń urządzeń z tej półki cenowej, nie będą rozczarowani. Dobra jakość wykonania i specyfikacja pozwalająca do normalnego działania systemu Android w połączeniu z kilkoma niespodziankami, jak np. wspomnianym przełącznikiem audio sprawiają, że to sprzęt, którego zakup warto rozważyć.

Zdjęcia: Marcin Połowianiuk

Dołącz do dyskusji

Advertisement