Baby Groot ramię w ramię ze Spider-Gwen? Graliśmy w LEGO Marvel Super Heroes 2

Relacja/Gry 23.05.2017
Baby Groot ramię w ramię ze Spider-Gwen? Graliśmy w LEGO Marvel Super Heroes 2

Superbohaterowie w wydaniu LEGO powrócą w tym roku na komputery i konsole do gier w świetnym stylu. Mieliśmy już okazję zagrać LEGO Marvel Super Heroes 2.

Co roku do sklepów z grami wideo trafia kilka nowych gier z serii LEGO. Od lat duńska firma wchodzi w partnerstwa z najróżniejszymi innymi znanymi markami. Tym razem zdecydowano się na podpisanie kolejnej umowy z wydawnictwem Marvel.

LEGO Marvel Super Heroes 2 to kolejna zręcznościowa gra w świecie z klocków.

Trudno zliczyć, ile już powstało produkcji na tym samym silniku, który pozwala bawić się graczom wirtualnymi klockami. Kolejne części serii Lego wychodzą z podobną regularnością, co odsłony takich cykli jak FIFA lub Call of Duty. LEGO: Worlds nie zdążyło się jeszcze dobrze zakurzyć na sklepowych półkach, a zapowiedziano już LEGO Marvel Super Heoroes 2.

Lego Marvel Super Heroes 2

W bezpośrednią kontynuacją zręcznościówki z 2013 roku od Traveller’s Tales miałem już okazję chwilę pograć podczas ostatniego wyjazdu do Berlina na tym samym spotkaniu, na którym prezentowano Shadow of War i mogę wreszcie opowiedzieć o swoich wrażeniach. Ponieważ jestem ogromnym miłośnikiem komiksów, to nowa gra z serii LEGO od razu przypadła mi do gustu.

Nie przeszkadza mi nawet to, że podstawowa zasada rozgrywki pozostaje jednak niezmieniona.

Gry z serii LEGO przyzwyczaiły nas do określonego sposobu zabawy. LEGO Marvel Super Heroes, tak jak dziesiątki poprzednich gier z serii, pozwoli odwiedzać malownicze mapy, gdzie od graczy będzie wymagane rozwiązanie prostych łamigłówek z wykorzystaniem specjalnych umiejętności konkretnych ludzików. Na pokazie spędziłem godzinę, sterując Strażnikami Galaktyki, którzy walczyli pod koniec z Cellestialem.

Demonstracyjny poziom rozpoczął się na pokładzie statku kosmicznego. Przełączając się pomiędzy Star-Lordem, Draxem i Gamorrą musiałem wymyślić, jak otworzyć właz statku, by wylądować na powierzchni planety. Po chwili zaatakował mnie na niej ogromny boss, którego pokonanie zostało podzielone na etapy. To, jaka liczba detali została zawarta w scenie walki, robiło spore wrażenie.

Lego Marvel Super Heroes 2

Bohaterowie wręcz utonęli w wygenerowanym cyfrowo, kolorowym plastikowym morzu.

Jednocześnie na ekranie była przynajmniej piątka bohaterów, którymi mógł sterować gracz. Cały czas atakowali też złoczyńcy, a ogromny boss strzelał laserami. Walka nie była oczywiście wyjątkowo trudna, ale momentami wymagała naprawdę sprawnego przebierania palcami na kontrolerze i dopatrywania się szczegółów wśród fruwających wszędzie klocków.

W tym galimatiasie kilkukrotnie nie wiedziałem, co dokładnie mam zrobić. Niedługo mi zajęło jednak zrozumienie, że teraz gra wymaga ode mnie np. zbudowania rakiety z rozrzuconych po planszy klocków lub strzelania w określony punkt na ciele bossa. Niezmiernie jednak żałuję, że demo ograniczyło się do Strażników Galaktyki, a urywka kampanii z pająkami nie dane mi było liznąć.

Nowa gra z serii LEGO nie skupia się na szczęście tylko na filmach i czerpie inspirację bezpośrednio z komiksów.

Mile zaskakuje to, że LEGO Marvel Super Heroes 2 nie bierze na warsztat wyłącznie filmów na podstawie komiksów. Oczywiście w kampanii gracze będą przez wiele czasu sterować Strażnikami Galaktyki z majowego filmu, a na materiałach promocyjnych widać Hulka w zbroi wprost z trailera filmu Thor: Ragnarok, ale to tylko wierzchołek góry lodowej zawartości. Do gry trafi nawet moja ulubiona Spider-Gwen!

Lego Marvel Super Heroes 2

Fabuła LEGO Marvel Super Heroes bazuje na autorskim scenariuszu, a z komiksów zaczerpnięto tylko ogólne motywy. Tym razem nie będzie dane graczom odgrywać wydarzeń znanych z filmów kinowych. Zamiast tego dostajemy nową opowieści z ulubionymi postaciami w roli głównej. Oprócz wspomnianych Strażników dużą rolę będą odgrywać najróżniejsi Spider-People, którzy będą podróżować, bujając się na linach w grywalnej minigrze.

Głównym przeciwnikiem w grze ma być podróżujący w czasie Kang Zdobywca.

Podróże w czasie to motyw oklepany w komiksach nie mniej niż klonowanie bohaterów przez szalonych naukowców, ale w przypadku gier LEGO może się to sprawdzić wyśmienicie. Produkcje z tej serii bardzo umownie traktują realizm, ale wybranie takiego, a nie innego adwersarza pozwoli scenarzystom pokazywać wspólne przygody bohaterów z najróżniejszych serii i z różnych punktu rozwoju ich historii.

Wśród lokacji, które będzie można odwiedzić, znalazły się Nowy Jork z przyszłości (Spiderman 2099), Dziki Zachód (Kapitan Ameryka jako kowboj!) i nawet… starożytny Egipt. Nie zabraknie też planety Sakaar (gdzie najpewniej Hulk w zbroi walczy jako gladiator), która – jak można podejrzewać – będzie głównym miejscem akcji filmu Thor: Ragnarok. Graczom zostanie oddany do dyspozycji Hub o nazwie Chronopolis.

Łącznie będzie można odwiedzić 18 różnych lokacji.

Gra będzie opowiadać jedną spójną historię podzieloną na rozdziały poświęcone różnym grupom bohaterów. Gracze będą mogli zwiedzać mapy, wcielając się w najróżniejszych herosów, z których każdy będzie dysponował własną specjalną umiejętnością. Star-Lord może latać, strzelać z pistoletu i rzucać granaty grawitacyjne, a Spider-Gwen rozstawia swoją ikoniczną perkusję, by po chwili strzelić sobie… selfie!

Ludziki nie będą też zunifikowane jeśli chodzi o rozmiar. Uroczy Baby Groot będzie poruszał się w zupełnie inny sposób, niż wkurzony Hulk. Łącznie gracze będą mogli wcielić się w jedną z setki postaci – na pokazie widziałem niestety tylko kilka. Korzystając z okazji, spytałem za to twórców gry o to, co jest dla nich większą inspiracją: filmy, czy komiksy. Okazuje się, że przede wszystkim są to… istniejące zestawy LEGO.

LEGO Marvel Super Heroes 2 ma zadebiutować 17 listopada na komputerach osobistych i konsolach PlayStation 4 i Xbox One.

Zapowiedziana została też wersja na Nintendo Switch, do której zakupu sam się przymierzam. Niestety udało mi się potwierdzić, że podobnie tak jak w poprzedniej grze LEGO na konsolę Nintendo, do zabawy we dwie osoby przy jednej konsoli nie wystarczy jedna para Joy-Conów, bo pojedynczy ma po prostu za mało przycisków – chociaż deweloperzy próbowali jakoś to ograniczenie obejść.

Pomimo tej niedogodności już teraz jestem przekonany, że spędzę przy nowej grze z cyklu LEGO dużo czasu. Mam tylko ogromną nadzieję, że Traveller’s Tales nie rozczaruje posiadaczy Nintendo Switch, a studio wyrobi się z premierą LEGO Marvel Super Heroes 2 na platformę Japończyków jeszcze przed tegorocznymi Świętami Bożego Narodzenia.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement