Wchodzę sobie na Kurnik.pl, a tam… banner reklamowy atakujący Andrzeja Dudę

Felieton/Media 02.05.2017
Wchodzę sobie na Kurnik.pl, a tam… banner reklamowy atakujący Andrzeja Dudę

Co zrobić, żeby Bronisław Komorowski zajawił się jako świetny prezydent i mąż stanu? Zastąpić go Andrzejem Dudą. Dżingiel

Prezydent Andrzej Duda jaki jest, każdy widzi. Posiada duże poparcie ze strony sympatyków swojego obozu politycznego, ma charyzmę i nie skacze po krzesłach, natomiast nie wykonuje swoich obowiązków z jakimś imponującym impetem. Jego niekonstytucyjne działania przy okazji kryzysu z Trybunałem Konstytucyjnym prawdopodobnie kwalifikują się na rozpatrzenie ich przez Trybunał Stanu, ale szczerze mówiąc niezbyt wierzę, by kiedykolwiek miało to miejsce. Pamiętacie, jak parę lat temu miał tam trafić Zbigniew Ziobro, ale decydujący głos Ewy Kopacz symbolicznie  „nie dojechał” na głosowanie? No właśnie, kruk krukowi i tak dalej.

Andrzej Duda w mojej ocenie wprawdzie raczej nie jest dobrym prezydentem, zresztą wybitnie trudno w Polsce o dobrego prezydenta (na szczęście w takiej na przykład Francji ewidentnie też), ale to nadal Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, wybrany głosami większości głosujących obywateli. Z tego względu należy mu się szczególny szacunek i polityk chroniony jest również przez prawo. Art. 135 kodeksu karnego głosi:

§ 1. Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§2 od zawsze budzi kontrowersje i pojawia się w dyskusji publicznej tak mniej więcej raz do roku. Ja osobiście jestem zwolennikiem istnienia tego przepisu, bardzo chwaliłem, kiedy za jego sprawą w 2012 roku ukarano AntyKomora i jego obrazoburczą działalność. Oczywiście ponieważ ośmieliłem się wyrazić opinię niezgodną z młodą, gniewną i niepodległą wizją świata, jako symbol wszelkiego zła i Lemingradu trafiłem wtedy na wszystkie prestiżowe fanpage, od PituPitu na Żelaznej Logice skończywszy. Lata minęły, zmienił się prezydent, obecnego cenię jeszcze mniej od poprzedniego, ale nadal uważam, że urząd szanować trzeba. Bo to nie o człowieka chodzi w art. 135 KK.

Kurnik poszedł w full retard mode

Kiedy wszedłem dziś rano na Kurnik.pl, choć podpuścił mnie w tym zakresie Mateusz Nowak, bo rozpoczynać dzień od partyjki warcabów jestem niezwyczajny, oczom mym ukazał się taki oto „banner reklamowy”:

Banner reklamowy atakujący Andrzeja Dudę - zrzut ekranu ze strony Kurnik.pl
Banner reklamowy atakujący Andrzeja Dudę – zrzut ekranu ze strony Kurnik.pl

Od razu powiem, że moim zdaniem takie oświadczenie nie kwalifikuje się z reguły pod znieważenie prezydenta, chociaż nie jestem pewien czy w tym przypadku. Jak wiadomo – istotną rolę odgrywają też okoliczności. Andrzej Duda jako polityk, urzędnik, musi liczyć się z koniecznością posiadania nieco grubszej skóry i bycia obiektem licznych krytycznych recenzji, uwaga czy opinii. Z drugiej strony banner na łamach Kurnika nie pokusił się nawet o cień argumentacji. Po kliknięciu w listę zarzutów, możemy udostępnić Kurnik na Facebooku i to w zasadzie tyle z merytorycznej dyskusji. Zwyzywać kogoś od kłamców bez uzasadnienia i urwać temat to raczej erystyka w stylu Samuela Pereiry, a nie poważna dyskusja poważnych ludzi.

Generalnie nie jestem w stanie zrozumieć „dlaczego”.

Nawet nam, na Spider’s Web, w serwisie, który stoi felietonami i  wyrazistymi opiniami na rozmaite tematy, regularnie zdarza się obrywać za to, że wspominamy o polityce ilekroć łączy się ona jakoś z tematem technologii czy nowoczesnych mediów.

A teraz weźmy Kurnik.pl, który zaraz będzie świętował swoje 16 urodziny. Serwis popularny i niszowy zarazem, bo chyba nigdy nie osiągnął takiego sukcesu (medialnego i komercyjnego), na jaki zasługuje jego krajowa i międzynarodowa wersja. Odwiedzają go… Nawet nie potrafię powiedzieć, kto go odwiedza, ale ponieważ mój świętej pamięci dziadek był tam szachistą, zawsze (pewnie błędnie) wyobrażałem sobie Kurnik jako miejsce dla internetowych seniorów i ewentualnie studentek relaksujących się w czasie sesji i to takich studentek z gatunku „zrobię wszystko… za przedłużenie mojej karty bibliotecznej”.

I nagle, co w ogóle samo w sobie wygląda jak jakiś atak hackerski, ktoś wrzuca na szczyt Kurnika manifest polityczny. W ogóle nieuargumentowany, w ogóle niepotrzebny. Chyba że autor liczył, że nagle tysiące osób, które każdego dnia grają u niego w Scrabble, stwierdzą że „Hmmm… no skoro już nawet Literaki twierdzą, że Duda to krzywoprzysiężca, to coś w tym jest”. Ale to raczej mało prawdopodobne.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement