24 godziny na obejrzenie wiadomości. Jeśli nie zdążysz, przepada. Brzmi jak Snapchat? Nie, to nowy Facebook

Artykuł/Social media 28.03.2017
24 godziny na obejrzenie wiadomości. Jeśli nie zdążysz, przepada. Brzmi jak Snapchat? Nie, to nowy Facebook

Znikające wiadomości wszędzie! Był Snapchat, Instagram, Messenger i WhatsApp. Teraz ta funkcja wkracza do głównej aplikacji Facebooka. Będziesz korzystał?

Jeśli w ciągu najbliższych kilkunastu-kilkudziesięciu godzin otworzysz aplikację Facebooka na swoim telefonie, będzie ona wyglądała odrobinę inaczej. Facebook uruchamia dziś globalną aktualizację, która wprowadzi funkcję Stories, znaną m.in. z Instagrama.

Stories, czyli 24 godziny na obejrzenie wiadomości. Jeśli nie zdążysz, materiał przepada.

Erę znikających wiadomości rozpoczął Snapchat, ale dziś ten rodzaj komunikacji pojawia się we wszystkich największych aplikacjach społecznościowych.

Co ciekawe, głównym kopiującym jest Mark Zuckerberg. Kopiowanie zaczęło się od Stories na Instagramie, później funkcja pojawiła się w WhatsApp i Messengerze (Mój dzień), a teraz trafia do głównej aplikacji Facebooka. Wszystkie te aplikacje należą do Zuckerberga.

W jaki sposób Stories będą działać na Facebooku?

Facebook stories

Bardzo podobnie do Stories na Instagramie. W aplikacji Facebooka pojawią się na górze kółka z awatarami znajomych. Każde kółko symbolizuje materiał opublikowany przez daną osobę.

Materiały (zdjęcia i filmy) będą bardzo ulotne. Będą się wyświetlały przez 10 sekund, ale możliwe będzie ponowne odtworzenie materiałów w czasie 24 godzin od ich dodania.

Co dzieje się po tym czasie? Materiał znika. Stories ma być w zamyśle ulotnym materiałem, który przedstawia nasz ostatni dzień.

Facebook robi konkurencję Facebooka. Brawo, brawo.

Facebook stories

Mamy obecnie cztery główne aplikacje należące do imperium Zuckerberga (Instagram, Facebook, Messenger i WhatsApp). Każda ma możliwość dzielenia się ulotnymi materiałami.

Moje pytanie brzmi: którą aplikację mam wybrać? Jeśli poczuję chęć podzielenia się ulotnym momentem, naprawdę nie będę wiedział, gdzie mam umieścić materiał.

Każdy z serwisów ma nieco inną charakterystykę i mamy w nim nieco inną grupę znajomych i obserwowanych. W efekcie aby dotrzeć do wszystkich, musielibyśmy umieścić wpis w czterech różnych serwisach! Czy jest ktoś, kto ma na to czas? Chyba nawet najwięksi pasjonaci mediów społecznościowych znajdą się w kropce.

Stories na Facebooku? Chętnie, ale czy możemy usunąć Mój Dzień z Messengera?

Stories na Facebooku nie kłócą się z ideą tej aplikacji. Facebook w domyśle służy do dzielenia się materiałami z całym gronem znajomych.

Co innego Messenger, który służy(ł) do komunikacji, ale Zuckerberg postanowił przekształcić go w serwis społecznościowy. Od aplikacji do rozmów oczekuję dostarczenia wiadomości do konkretnego odbiorcy (ewentualnie do grupy odbiorców), ale nie do całego grona znajomych!

Jeśli Snapchat jest wszędzie, to po co nam Snapchat?

Pozostaje pytanie, jak w tych nowych realiach odnajdzie się prekursor znikających wiadomości, czyli Snapchat. Stories w Instagramie ukradło sporą część użytkowników Snapchatowi. Możemy sobie tylko wyobrażać, jaki efekt przyniesie Facebook ze swoją bazą (niemal) 1,8 mld użytkowników.

Przy okazji, tak ostentacyjne kopiowanie pomysłów konkurencji wydaje mi się czymś nieprawdopodobnym w dzisiejszych realiach. Żyjemy w czasach, kiedy firmy potrafią się sądzić o kształt prostokąta z zakrzywionymi rogami. Jak to możliwe, że funkcje jednej aplikacji są tak bezwstydnie kopiowane do innej?

Snapchatowi pozostaną już tylko filtry zmieniające twarze. Ciekawe tylko, na jak długo.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement