W kosmosie znajdziesz chyba wszystko. Oto magnes wielkości Ziemi

Artykuł/Nauka 08.02.2017
W kosmosie znajdziesz chyba wszystko. Oto magnes wielkości Ziemi

Białe karły to same w sobie ciekawe obiekty kosmiczne. Dość niewielkie (czasami rozmiarów Ziemi), składające się ze zdegenerowanej materii gwiazdy, w których ustały reakcje jądrowe. Zdarzają się również białe karły o masie zbyt małej, by doszło w nich do zapłonu helu.

Pierwszym odkrytym białym karłem był 40 Eldrani B, którego zaobserwowano już w 18. wieku. Najbardziej znanym z tego typu obiektów jest Syriusz B – ma średnicę Ziemi, lecz masę zbliżoną do naszego Słońca.

Białe karły często są składnikami układów podwójnych (tak jest w przypadku Syriusza). Często, dzięki swojej dużej masie, krążąc wokół wspólnego środka masy z drugą gwiazdą, kradnie jej materię. Zjawisko to nazywamy akrecją materii. Tworzy się w ten sposób dysk lub ogon akrecyjny, zasilający białego karła materią. Spadająca na powierzchnię białego karła materia powoduje rozbłyski pochodzące z eksplozji termojądrowych – powstaje wtedy tzw. gwiazda nowa karłowata.

Układ AR Scorpii (fot. materiały Uniwersytetu w Warwick)
Układ AR Scorpii (fot. materiały Uniwersytetu w Warwick)

Teoretycznie podejrzewano możliwość istnienia białego karła, który działałby w połączeniu ze swoim towarzyszem jako pulsar – czyli obiekt astronomiczny wysyłający regularnie wiązki promieniowania radiowego. Nigdy jednak dotąd nie zaobserwowano w rzeczywistości tego egzotycznego, teoretycznie możliwego połączenia.

Zmieniło się to dopiero niedawno, gdy naukowcy z Uniwersytetu w Warwick odkryli 380 lat świetlnych od Ziemi pulsar zbudowany z białego karła i czerwonego karła.

Układ o nazwie AR Scorpii posiada białego karła o polu magnetycznym 100 milionów razy silniejszym niż ziemskie (i o masie 200 tysięcy razy większej niż Ziemia). Omiata on wiązką promieniowania swojego czerwonego kolegę co dwie minuty, powodując jego wyraźny rozbłysk. Można powiedzieć, ze w naturalny sposób wytworzył się w kosmosie ogromny elektromagnes. Z magnesem o wielkości naszej planety.

W potocznym rozumieniu ogromną liczbę obiektów kwitujemy nazwą „gwiazdy”. Jednak ogromna różnorodność budowy, składu chemicznego, masy i wieku gwiazd powoduje, że tak naprawdę te obiekty różnią się od siebie w diametralny sposób. Jeśli dodamy do tego możliwość kombinacji typu układy podwójne (lub nawet o większe liczbie gwiazd), uzyskamy chociaż ułamek różnorodności i bogactwa otaczającego nas Wszechświata.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement