Wielkie emocje i ogromne rozczarowanie. Nokia 3310 (2017) – pierwsze wrażenia

Recenzja/SW Testuje 27.02.2017
Wielkie emocje i ogromne rozczarowanie. Nokia 3310 (2017) – pierwsze wrażenia

Miałem okazję korzystać z Nokii 3310 (2017) i muszę przyznać, że jest to dokładnie taki telefon, jakiego się spodziewałem. A konkretniej: średnio wykonany, tani i bezczelnie żerujący na ogromnej popularności swojego poprzednika.

Zobacz: NOKIA 3310 na filmie – pierwsze wrażenia

Oczywiście nie można było oczekiwać, że Nokia w cenie 49 euro wyda sztandarowy model, który wykosi całą rynkową konkurencję. Można było jednak od tego sprzętu wymagać, że będzie miał najważniejszą cechę oryginalnej Nokii 3310, a konkretnie wytrzymałość.

Tymczasem okazuje się, że nowa Nokia 3310 jest wykonana z dosyć taniego plastiku, który trzeszczy pod mocniejszym naciskiem palców.

nowa nokia 3310 nowa nokia 3310

Jestem prawie pewien, że jeżeli telefon ten spadnie na beton, po prostu rozleci się na kawałki.

Nokia mogła też skupić się na możliwości personalizacji nowego modelu. W końcu kilkanaście lat temu w sklepikach, kioskach i bazarach roiło się od różnorodnych obudów, które czyniły każdą Nokię 3310 wyjątkową. Wszystko wskazuje na to, że nowy model telefonu nie ma takich funkcji. Można co prawda wybrać jeden z kilku dostępnych kolorów obudowy, ale na tym koniec.

Nowa odsłona Nokii 3310 w absolutnie żaden sposób nie wyróżnia się na rynku.

nokia-3310-2017 (14 of 17) nowa nokia 3310

Może pod względem wyglądu bardzo delikatnie przypomina swojego poprzednika, ale na tym koniec. Interfejs telefonu w najmniejszym stopniu nie nawiązuje do klasyka sprzed lat. Jakby tego było mało, w telefonie nie znalazła się nawet kultowa gra „Snake”. Zamiast tego znaleźliśmy jej mierną odmianę, w której kierujemy trójwymiarowym smokiem zjadającym owoce. Smok może poruszać się we wszystkie strony, więc tytuł ten w ogóle nie przypomina tradycyjnego węża.

Krótko mówiąc, Nokia 3310 to telefon źle wykonany, brzydki i nijaki.

nowa nokia 3310 nowa nokia 3310

Jednak dałoby się przełknąć te wszystkie wady, gdyby jego wprowadzenie było wsparte odpowiednią komunikacją marketingową. Nokia mogła przecież nawiązać do popularnego hasła „lepiej już było”. Pokazać, że wszyscy jesteśmy uzależnieni od smartfonów i cały czas się w nie gapimy, nawet podczas spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Można było pokazać, że prosty i tani telefon jest najłatwiejszym rozwiązaniem tego problemu. Podobnej komunikacji tu jednak zabrakło, więc sprzęt ten w moich oczach nie ma jakiegokolwiek sensu.

Czytaj również: Oto nowa Nokia 3310 (2017)!

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement