„Kur…, no nie!” – reakcja znanego dewelopera nie wróży dobrze przyszłości Nintendo Switch

Felieton/Gry 23.01.2017
„Kur…, no nie!” – reakcja znanego dewelopera nie wróży dobrze przyszłości Nintendo Switch

W ten niecodzienny i bardzo emocjonalny sposób zareagował Mohammad Alavi, starszy projektant Titanfall 2, na propozycję przeniesienia tej gry na konsolę Nintendo Switch.

Według niego Nintendo ma niszę, w której świetnie się odnajduje. Jest nią rynek przenośnych konsol do gier oraz tytułów przeznaczonych dla najmłodszych. Z wypowiedzi dewelopera podczas wywiadu na kanale Drunk Tech Review można wywnioskować, że ten stan rzeczy może się nie zmienić, a nowa konsola Nintendo może pozostać niszowym gadżetem.

Należy otwarcie przyznać, że konsola Wii U okazała się porażką. Nintendo wypuściło konsolę, której wydajność znacząco odbiegała od konkurencji. Deweloperzy nie chcieli przenosić na ten sprzęt tytułów stworzonych z myślą o Playstation 4 oraz Xbox One, ponieważ musieliby w znaczącym stopniu obniżać poziom grafiki w swoich produkcjach. Z tego powodu z myślą o Wii U było tworzonych stosunkowo mało głośnych tytułów AAA, znanych chociażby z konkurencyjnych platform.

Mohammad Alavi uważa, że Nintendo ponownie popełniło ten sam błąd.

Nie da się ukryć, że Nintendo Switch pod względem możliwości znacznie odbiega od konkurencji, a jego moc obliczeniowa jest bardzo niska. Właśnie dlatego deweloper przewiduje, że gry tworzone z myślą o pecetach oraz konsolach PlayStation 4 oraz Xbox One nie będą pojawiać się na Nintendo Switch. Sam na pytanie o możliwość przeniesienie Titanfall 2 zareagował dosyć emocjonalnie: “Kur… nie. Nie będziemy mogli dostosować Titanfalla do Nintendo Switch”.

Wypowiedź ta jest tym bardziej kontrowersyjna, że Titanfall 2 stworzyło jedno ze studiów Electronic Arts. Firmy, która od początku miała wspierać nową konsolę Nintendo.

Sam nie jestem pewien, czy Mohammad Alavi ma rację. Z jednej strony trzeba przyznać, że Nintendo Switch to sprzęt pod względem wydajności ustępujący PlayStation 4 oraz Xbox One. Jednak czy powinien być porównywany z tymi sprzętami? Moim zdaniem nie, ponieważ nie jest to stacjonarna konsola do gier.

Nintendo Switch to konsola przenośna, która tylko może pełnić rolę sprzętu stacjonarnego. Deweloperzy też sobie powinni to uświadomić. Może wtedy nie będą użalać się nad tym, że Nintendo Switch nie udźwignie tytułów znanych z konkurencyjnych platform, tylko zaczną robić zupełnie nowe tytuły, które wykorzystają pełny potencjał nowej konsoli.

Nintendo Switch może i nie dysponuje zbyt wysoką wydajnością, ale ma inne zalety.

Jest jednocześnie sprzętem przenośnym i stacjonarnym, a do tego łączy najważniejsze funkcje poprzednich konsol Nintendo: Wii oraz Wii U. Jest to sprzęt zupełnie inny niż wszystkie konsole obecnie dostępne na rynku. Dlatego sam nawet nie spodziewałem się, że na Switcha będą przenoszone znane już tytuły. Bardziej spodziewałem się nowych, autorskich gier, które wykorzystają wszystkie możliwości tego sprzętu. Przyznam jednak, że z powodu małej liczby dostępnych na start tytułów zdecydowałem się jednak nie kupować Nintendo Switch w dniu premiery. Słowa Mohammada Alavi utwierdzają mnie tym, że była to dobra decyzja.

Jeżeli wszyscy deweloperzy tak podejdą do Switcha, na konsoli tej zwyczajnie nie będzie w co grać. Dlatego z kupnem tego sprzętu warto powstrzymać się kilka miesięcy lub nawet rok. Tak naprawdę dopiero wtedy przekonamy się, czy Nintendo Switch ma w ogóle rację bytu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • Dawid

    I znowu błędne koło.

  • bosskijakubowsski

    jak się każdy wstrzyma to wtedy deweloperzy stwierdzą, że sprzedaż jest za mała i nie opłaca się nic zrobić na tę konsole i to będzie prawdziwy jej koniec

  • cwtwcz

    Ja traktuje Nintendo Switch bardziej jako następce swojego wysłużonego 3DSa i tutaj sprawa wygląda naprawdę nieźle. 3DS miał strasznie słabe bebechy, a mimo to granie na nim sprawiało wiele frajdy. Generacje Wii U odpuściłem i postawiłem na PS4 (nie żałuje :)). W sumie ciesze się, że będę mógł ograć na Switchu te wszystkie remaki typu MK8.

    Wydaje mi się, że Nintendo chce sprawdzić jak się przyjmie Switch i nie zdziwię się jak zdecydują się wypuścić jeszcze pełnowymiarowego następce Wii U. Czas pokaże

  • vartec

    Electronic Arts. Firmy, która od początku miała wspierać nową konsolę Nintendo.

    EA ma wesprzeć Switch. Odgrzewanymi kotletami sprzed 5 lat.

    Nintendo Switch to sprzęt pod względem wydajności ustępujący PlayStation 4 oraz Xbox One. Jednak czy powinien być porównywany z tymi sprzętami? Moim zdaniem nie, ponieważ nie jest to stacjonarna konsola do gier.

    No to może spytać by samych twórców Switch…
    „I think there’s a sense that Nintendo Switch is a portable device. It is portable. But at its heart, it’s a home console that you can take with you on the go.”

  • Pixellus

    Pomimo podobnych wypowiedzi developerów w samej tylko Wschodniej Azji sprzęt Nintendo sprzeda się w milionach egzemplarzy. Jak na razie najlepszy biznes zrobiła na Switchu Nvidia – dzięki obecności w konsolce Nintendo nie nowa już tegra x1 okaże się największym z dotychczasowych sukcesów „zielonych” na rynku układów ARM. Nawet przy niższej niż zakłada Nintendo sprzedaży i tak na rynek trafi więcej sztuk tego urządzenia niż wszystkich dotychczasowych sprzętów z tegrami razem wziętych.

  • Danax

    Pamiętasz Nesa? Mario, Donkey Kong, Contra i inne – dawały radę pomimo istniejia lepszych konsol od Segi, bo były tanie i super grywalne.

  • vartec

    w milionach egzemplarzy

    Aha. W dwóch milionach.

  • perlusconi

    no tak, ale jak cene „malutkiego N” porownalem z wielkim P i mniejszym X to mnie zjechali.

  • perlusconi

    ja komunę pamiętam. Tą prawdziwą, nie w czarnych sukniach z koloratkami.

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    No to tego nie słyszałem. Pozamiatali :D.

  • karate

    drunk tech – host Mischa Pollack.

  • vartec

    Całość tutaj:
    https://www.wired.com/2017/01/reggie-fils-aime-nintendo-interview/

    Istotna jest odpowiedź na przedostatnie pytanie.

  • Piotr Rakota

    „Jeżeli wszyscy deweloperzy tak podejdą do Switcha, na konsoli tej zwyczajnie nie będzie w co grać. Dlatego z kupnem tego sprzętu warto powstrzymać się kilka miesięcy lub nawet rok. Tak naprawdę dopiero wtedy przekonamy się, czy Nintendo Switch ma w ogóle rację bytu.”

    I teraz niech tak każdy pomyśli to skończy marnie bo deweloperzy uznają ze nikt jej nie chce i nie beda na nie robić gier bo mały procet rynku. Cos jak lumie i WP10.
    I wątpię ze nitendo będzie stać sztucznie trzymać konsole jak Microsoft WP10….

  • BTBT
  • mnnn
  • fakt

    mimo iż Shield to fajny sprzęt z górnej półki i stoi za nim nVidia.. to niestety nawet gry na PS Vita sprzedają się dużo lepiej :D

    Więc jest prawdopodobne że Switch powtórzy „sukces” Shielda.

  • fa

    wii u to porażka, z 12 konsol w domu jest najchętniej ogrywana…

  • noname

    nie rozumie nintendo! dlaczego nie zrobili 2w1 w stacji dokujacej powinnie byc dodatkowa moca ktora wypluje na tv 1080p 60kl/s w jakosci ps4 ! i by w zupelnosci wystarczylo! odpinam switcha i mam 720p mobilne granie . gra sie przelacza w trym mobilny . rozdzialka spada itp dal bym za taki zestaw nawet 2500zl wtedy . i to mialo by sens!

  • krzych53

    Nie musi odgrzewać
    Dadzą pewnie kolejne Plants vs Zombies, Bejeweled, Tetrisa i Peggle z podtytułem Switch

  • vartec

    Jak na razie jedyne co zapowiedzieli, to odgrzewane kotlety.

    Np. „FIFA’17 for Switch”, która nie będzie portem gry FIFA’17 z konsol/PC, tylko odświeżonym silnikiem” FIFA’13 for Wii U” z graczami/zespołami z FIFA’17.

  • Mleko

    Konsole od Sagi nigdy nie były znacząco lepsze od konsol nintendo pod względem mocy obliczeniowej a czasami były wręcz słabsze. Także nie opowiadaj bzdur o „lepszych konsolach sagi”. Pierwszą zacofaną technologicznie konsolą nintendo było wii.

  • B.B.Wolf

    Tyle, że Switch sam w sobie tani nie jest a gry też cenowo nie różnią się od tych na konsole i pecety.

    Nie mówiąc o tym, że w chwili premiery wydać 1500zł dla samej Zeldy? Nie widziałem tego gdy zapowiedziano Switch i nadal nie widzę.

    Fani rzucą się od razu, wiadomo. Osoby, które czekały obgryzając paznokcie na nową Zeldę również. A reszta?

  • Marrond

    „Deweloperzy nie chcieli przenosić na ten sprzęt tytułów stworzonych z
    myślą o Playstation 4 oraz Xbox One, ponieważ musieliby w znaczącym
    stopniu obniżać poziom grafiki w swoich produkcjach.”

    Wydajność nie jest tutaj problemem. Można obniżyć polycount modeli, załadować gorsze tekstury, zmniejszyć draw distance – w praktyce jednak oznacza to zrobienie gry „dwa razy”. A to oznacza dodatkowe koszta – a co za tym idzie ryzyko tego, że zainwestowane pieniądze się nie zwrócą. Inna sprawa jest taka, że selling pointem większości gier AAA na dzień dzisiejszy jest właśnie grafika – po wycięciu jej może się okazać, że te gry do których połowa zombii (graczy) się dzisiaj ślini są po prostu słabe. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Switch dostawał dokładnie te same gry co PC, PS4 i Xbox One. W praktyce jednak to nie wygląda tak rożowo.

  • Marrond

    Od jakiegoś czasu tak rynek wygląda – zawsze to gracz musi nadstawiać karku, ryzykowac i wydawać pieniądze w ciemno. Rynek gamedevu to mocno patologiczne środowisko na tym etapie.

  • Marrond

    No bez akumulatora samochodowego w plecaku nie podchodź…

  • Marrond

    Fajnie by było jak by Nintendo wyciągnęło głowę z dupy i uprościło proces indie devu na Switcha. Taka głupia Terraria czy Don’t Starve wśród startowych tytułów by tutaj mocno pomogły… tak samo jak port Pokemonów czy Monster Huntera z 3DSa. Niestety startowo bardzo słabo to wygląda :(

  • B.B.Wolf

    Według mnie wygląda gorzej niż słabo. Nawet do samego grudnia nie wygląda to za ciekawie…

  • uru28

    Kod można mocno optymalizować, pytanie tylko czy dla developera jest to opłacalne i czy ma sens.Wydanie NVIDIA SHIELD w innym opakowaniu z pewnymi modyfikacjami….To nie może się dobrze skończyć…Osobiście nie wróżę spektakularnego sukcesu, choć idea switch ma coś w sobie, to widzę tu wiele sprzeczności.(sprzęt mobilny z 3,5h grania….)

  • cwtwcz

    Mam zwykłego 3DSa i chodzę bez akumulatora, a trzyma krócej. Zresztą tutaj Switch wypada jeszcze lepiej, bo będzie można go podładować zwykłym powerbankiem.

  • cwtwcz

    3DS – od 3 do 5h grania – 60 milionów sprzedanych konsol.

  • Meretycz

    Problemem są gry. Nawet przy ostrym zjechaniu z wydajności sam silnik może nie ruszyć. Weźmy takie mody zmniejszające możliwości graficzne w Wiedźminie 3 – może wyglądać nawet gorzej niż Gothic i się przycinać na słabym sprzęcie, na którym taki Wiedźmin 2 na minimalnych chodzi bardzo dobrze, mimo że wygląda znacznie lepiej.

  • Marrond

    3DS’a też możesz podładować zwykłym powerbankiem (3DS ma dziwną wtyczkę, ale bez problemu są dostępne kable USB do podładowania) to raz, dwa 3DS działa dłużej na baterii od Switcha. 2.5h grania w wymagający tytuł – powiedzmy, że zejdziesz do 3,5 godziny ze zjechanym podświetleniem do 40% grając z Zeldę – to i tak krócej niż 3DS na maks ustawieniach, z włączonym 3D i WiFi grając w Xenoblade…

  • fakt

    Switch sam w sobie jest fajną ideą. Problem leży w cenie konsoli i gier. Jak to zwykle u Nintendo. Gdzie tablet Shield o podobnych parametrach jest tańszy. Tak samo gry Nintendo – najdroższe na rynku.

    PR mówi że sprzedaż konsoli nakręci produkcję gier. To głupie myślenie, bo to właśnie gry sprzedają sprzęt i Sony rozumie to najlepiej ze wszystkich.

    Dlatego to Nintendo powinno zabiegać o deweloperów, obniżyć koszty konsoli i gier oraz postarać się o porty KAŻDEGO znanego dobrego tytułu.

  • uru28

    3DS-pramiera 26 lutego 2011. Serio przez taki okres czasu nie można nic „popchnąć” chociaż w tym temacie?

  • cwtwcz

    Też bym się nie pogniewał jakby czasem pracy na baterii dobili do 6-8godzin.

    Ale gadanie, że nie popchnęli nic w innych tematach jest bez sensu: HD Rumble, wydajność w porównaniu do 3DS jest 40 większa (GPU poczciwego 3DS miał niecałe 5gflopów wydajności, w Switch według plotek w trybie handheld ma być w okolicach niecałych 200gflopów), w końcu będzie ekran pojemnościowy, opcja dokowania, no i cenę też ładnie „popchnęli” do przodu ;)

  • Dominik Kolęda

    To nie jest wybór developerow. To wybór szefów firm IT. A oni widzą, że przepisanie 50% kodu aplikacji i jego przetestowanie, zeby sprzedać 10% gier więcej nie ma racji bytu :-P

  • Arkadiusz Szechlicki

    nie powiedziałbym że patologiczne
    dla mnie to zdrowy rozsądek – wyprodukowanie i wypromowanie nawet średniej gry to koszt wielu milionów dolarów
    nikt rozsądny nie będzie robił takiej inwestycji jeżeli szanse na zysk będą niewielkie

    pamiętajcie że gamedev to biznes jak każdy inny, a celem prowadzenia biznesu jest zysk

  • vartec

    No właśnie nawet z tą Zeldą nie wiadomo, bo to nie jest exclusive. Będzie dostępna również na Wii U.

  • vartec

    Zgadza się, tylko że Wii kosztowało $250 kiedy PS3 kosztowało $500 za słabszą wersję, $600 za lepszą.

    Teraz PS4/XB1 kosztują $249 i to od razu z jedną albo dwiema grami z najwyższej półki, a Switch będzie kosztować $299 bez żadnej gry.

  • B.B.Wolf

    Ale na Switch jest ładniejsza i podobno celują w 60fps. Nie wiem jak oni sobie to wyobrażają bo na pokazach ledwo łapie 30fps ale cholera ich tam wie.

  • vartec

    Pytanie tylko czy tak wiele ludzi będzie chciało za to dopłacić te $320-$330 ($299 za Switch plus różnica w cenie między Zeldą na Switch a Zeldą na Wii U).

  • Marrond

    Wręcz przeciwnie, gamedev jest jedynym rynkiem na którym sprzedaje się obietnice a nie produkty. W sumie to nawet nie sprzedaje, a wypożycza. To rynek w którym wprowadzanie klienta w błąd poprzez fałszywy marketing uchodzi bez żadnych konsekwencji, to rynek w którym klient jest już tak ogłupiony, że zaczyna bronić swojego „dealera”. W każdym innym biznesie musisz najpierw mieć funkcjonalny produkt, żeby móc go sprzedać – w gamingu sprzedajesz obietnice, za których niespełnienie nikt Cię w żaden sposób nie ukarze. Można o gamingu wiele powiedzieć, ale na pewno nie to, że ma coś wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. To bardzo specjalny kwiatek na rynku biznesowym.

  • B.B.Wolf

    Trudno stwierdzić. Niby jest to coś nowego, daje większe możliwości z Joy Conami itd ale… To nadal Nintendo. Mało gier, jedna czy dwie ciekawe na rok i to nadal jest handheld.

    I tak szczerze, kto poza fanami kupi Switch? Na 2017 dostaniemy Zeldę, Mario Odyssey i w sumie co jeszcze ciekawego? Rozumiem model biznesowy Nintendo ale nawet dla casuali to są zbyt wielkie ceny, chociażby za same gry.

  • http://lukaszkups.net lukaszkups

    właśnie wczoraj zajrzałem z ciekawości na stronę Nintendo odnośnie developmentu na Switcha (jakieś SDK czy coś) – na pierwszy rzut oka nic nie znalazłem (tylko 3DS i Wii) – czy ktoś ma więcej informacji na ten temat?

  • Arkadiusz Szechlicki

    jakie obietnice?
    o czym ty mówisz?

    kupujesz realny produkt – czy to jest pudełko z płytą, czy kod na steam, jest to realny produkt a nie żadna obietnica

    w dodatku w momencie zakupu masz dostęp do mnóstwa informacji na temat gry – recenzje, let’s playe na youtube, twitch etc, i mnóstwo innych

    chyba że masz na myśli preorder, ale to też się nie różni np od zamawiania Tesli Model 3 która jeszcze nie jest w produkcji

  • vartec

    Moim zdaniem podstawowym problemem Nintendo jest to, że jak ktoś jest casualowcem to gra na telefonie. Wypasione flagowe są graficznie mocniejsze niż Switch.

  • Muzufuzo

    Tesla Model 3 już jest w produkcji dla twojej informacji.

  • vartec

    3DS był w 2011. W czasie kiedy wypasione telefony miały ekrany po 3½” @ 320×480 i oferowały 2-5h grania.
    Teraz telefony mają ekrany 5½’-6″, QHD albo lepiej i oferują 4-8h grania.

    Nie mówiąc już o tym, że Nintendo mówi wyraźnie — Switch jest konsolą domową i nie zastępuje 3DS. 3DS (XL) nadal będzie produkowane.

  • Marrond

    Skwituję to tak – kiedyś branża miała Petera Molyneuxa. Dziś każdy w branży jest Molyneuxem.

  • Marrond

    Mowiąc startowo miałem na myśli pierwsze 2 lata życia konsoli. Taki mały standard Nintendo.

  • Marrond

    Wystarczy, że bateria będzie niewymienna (w 3DS da się zmienić po odkręceniu jednej śrubki) i cała mobilność Switcha zdechnie w ciągu 2 lat od premiery. Według doniesień z branży, bateria w Switchu jest niewymienialna (bark detali na ten temat, ale zazwyczaj kiedy coś takiego podają oznacza to, że dobranie się do niej jest drogą przez mękę i na dodatek jest wlutowana – jak będzie zobaczymy jak iFixit położy na nim łapy)

  • Krzysztof Tukiendorf

    „Saga” to nazwa herbaty, a nie producenta konsoli…

  • Arkadiusz Szechlicki

    przecież to oczywista oczywistość że ktoś reklamuje swój produkt jako najlepszy na świecie
    tak było, jest i będzie w każdej branży
    żeby daleko nie szukać weźmy Apple i ich ’emejzing’

    nie zmienia to jednak faktu że mamy mnóstwo sposobów na zweryfikowanie rzeczywistej jakości produktu (w tym przypadku) aby podjąć świadomą decyzję o zakupie – a wtedy pretensje można mieć tylko do siebie – krótko mówiąc widziały gały co brały

  • Arkadiusz Szechlicki

    o, tego nie wiedziałem
    good to know

  • Pixellus
  • vartec

    Same konkrety :-D

  • Marcin Krzyżaniak

    W zasadzie dopiero Wii było jakoś widocznie słabsze od konkurentów. SNES był poza samym procesorem (wolniejszy) był lepszy od konkurencyjnej Segi. N64 było porównywalne do PS1 i Segi Saturn, ale przegrał tym, że utkwił w erze kartridży. Gamecube, był zdecydowanie silniejszy niż PS2 i Dreamcast, ale oczywiście nintendo musiało wcisnąć bezsensowne małe dvd i dlatego umarł. Do tego warto wspomnieć że w czasach Nes’a i Snes’a nintendo wymuszało niejako od zewnętrznych producentów ekskluzywności ich produkcji, przez co te same gry nie pojawiały się po prostu na konsolach konkurencji. W tym myśleniu tkwiło aż do gamecube, a nawet wydaje się, że resztki tego ciągną się za Nintendo do dzisiaj.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement