86 proc. Polaków korzysta z antywirusa. Królem Polski jest Avast!

86 proc. Polaków korzysta z antywirusa. Królem Polski jest Avast!

Jeśli zastanawiasz się jaki antywirus wybrać w 2017 roku, to być może pomocne okażą się dla ciebie wybory dokonane przez innych rodaków. A w kraju niekwestionowanym królem jest Avast.

To był grudzień 2007 roku, polałem sobie oraz Avastowi odrobinę whisky. „Słuchaj, stary, ja już nie wiem po czyjej jesteś stronie. Obciążasz komputer, non stop wyskakujesz z jakimiś okienkami, to się nie uda”. I tak już prawie od 10 lat polegam tylko na zabezpieczeniach Windowsa.

Być może się mylę, może kiedyś pożałuję tych słów, ale o ile kiedyś posiadanie antywirusa było synonimem zaradności komputerowej, tak coraz częściej odnoszę wrażenie, że dziś jest raczej syndromem niezaradności i dominuje przede wszystkim u osób, które na komputery patrzą przez pryzmat 2002 roku.

Nasz ruch w internecie się upowszechnił, ogranicza się do kilku stron lub zwykle zaufanych witryn rekomendowanych przez wyszukiwarkę Google’a, a filtry antyspamowe wykonują większość roboty w zakresie odrzucania niechcianej korespondencji. Myśli też za nasz przeglądarka, Windows od czasu Visty mocno rozwijający swojego Defendera, no i doświadczenie. Jedyny przypadek, kiedy tak naprawdę boję się o swój sprzęt, to gdy ktoś podtyka mi pod nos swój pendrive…

Nie wirusy, a przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń, są dziś największym zagrożeniem dla posiadaczy komputerów, a lekkomyślność – korzystanie z podszywających się stron internetowych, nierozsądne klikanie w phishingowe linki, podawanie swoich danych osobowych komu popadnie.

Ponad 4 na 5 badanych przez ARC Rynek i Opinie Polaków korzysta z antywirusa.

Nie można ich winić, może nawet należy pochwalić, wszak „przezorny zawsze ubezpieczony”. Aczkolwiek wynikom badań ARC nie do końca dowierzam.

Zdecydowana większość Polaków korzysta z programu antywirusowego - wyniki badań ARC Rynek i Opinie Polaków.
Zdecydowana większość Polaków korzysta z programu antywirusowego – wyniki badań ARC Rynek i Opinie Polaków.

Mam wrażenie, że zadziałała tutaj zasada koloryzowania w ankietach, w myśl zasady „jak często bierze Pan/Pani kąpiel” i każdy powiedziałby, że przynajmniej 3 razy dziennie, a jednak dowód empiryczny w postaci przejażdżki komunikacją miejską (o dowolnej porze roku) zdaje się temu przeczyć. Z kolejnych wykresów możemy wyczytać, że generalnie im starszy użytkownik komputera, tym chętniej używa antywirusa – w to jestem skłonny uwierzyć, tutaj mamy połączenie dojrzałości, bardziej zapobiegawczego myślenia o świecie oraz ograniczonej zdolności do modyfikowania nawyków w świecie komputerów. Posiadaniu antywirusa sprzyja też wykształcenie – im wyższe, tym Polacy korzystają z niego chętniej.

Jaki antywirus wybrać w 2017 roku?

AVAST jest najpopularniejszym programem antywirusowym w Polsce.
AVAST jest najpopularniejszym programem antywirusowym w Polsce.

W 2005 roku na pytanie „jaki antywirus?” można było usłyszeć „tylko Avast!” i ten pogląd najwyraźniej procentuje do dzisiaj, ponieważ dominacja mojego byłego przyjaciela jest druzgocąca. Co ciekawe, na liście antywirusów uwzględniono też Defendera, w związku z czym chyba jednak mogę się podciągnąć do zbioru przezornych i ubezpieczonych.

Badanie zostało zrealizowane przez ARC Rynek i Opinia metodą CAWI (ankiety online na epanel.pl) na reprezentatywnej grupie Polaków (płeć, wiek, wielkość miejscowości, region GUS i wykształcenie), Próba, N= 900, grudzień 2016.

Dołącz do dyskusji

  • Rav-X

    Największe badziewie najpopularniejsze w tym kraju, masakra. Nie jeden komputer przeszedł przez moje ręce i z 70% problemów z Windowsem spowodowany był przez Avasta lub przez jego bardzo słabą skuteczność.

  • xnay

    Abstrahując od samego sensu posiadania antywirusa – szkoda, że nie podali w badaniu danych czy używane są wersje płatne, czy darmowe, bo zdaję się, że właśnie Avast i AVG są jedynymi z tej listy, którzy takie wersję oferują (może jeszcze Avira) i stąd może ich popularność.

    W naszym kraju też od iluś lat popularny jest Eset, co potwierdza badanie – niestety nie mają żadnej oferty promocyjnej dla >3 komputerów, więc kiedyś, wraz ze wzrostem urządzeń w domu, musiałem to porzucić na rzecz Nortona (10 stanowisk – 300 zł rocznie).

    Jakiś antywirus wg mnie posiadać trzeba – czy wystarczy wbudowany w system – pewnie tak, sam nie uważam się za wielce podatnego na wszelkie ataki, ale tyle tego „syfu” teraz jest i tyle różnych sposobów na atak, że na razie korzystam z rozwiązania dodatkowego.

    W ochronie też skutecznie pomagają wspomniane tutaj przeglądarki internetowe (które monitorują również strony internetowe i pobierane pliki) oraz serwisy pocztowe typu Gmail i Outlook, które również skanują pliki antywirusowo. Tak więc generalnie zgadzam się z autorem, że przy rozsądnym użytkowaniu można pozostać przy ochronie antywirusowej wbudowanej w system.

  • MaroSław

    Podobnie jest z tymi płatnymi syfami jak Kaspersky czy McAfee. Naiwni płacą wyłącznie za problemy z którymi normalnie nie spotkaliby się…

  • MaroSław

    Ja od lat nie używam żadnego oprócz tego wbudowanego w system (służy praktycznie tylko do skanowania nośników wymiennych takich jak pendrivy, które krążą po znajomych).

    AV potrafią tylko zjadać zasoby i generować problemy normalnie nie występujące. Wystarczy poprawnie skonfigurowany system i troszkę oleju w głowie aby uniknąć problemów związanych z tzw. szkodliwym oprogramowaniem.

  • Arkadiusz

    Microsoft security essentials – polecam

  • http://folding.stanford.edu/nacl Miszkurka2000

    Ograniczyłem się do Windows Defendera.

  • Adrian

    Korzystam od lat z Windowsowego dla wygody i mniejszego zużycia pamięci. Avasta w życiu bym z tego powodu nie tknął. Mimo wszystko musiałem raz na tydzień uzupełniać windowsową ochronę dodatkowym oprogramowaniem, takim jak Spybot SD, Rogue Killer czy TDSKiller. W końcu postanowiłem sprawdzić Avirę. Okazuje się, że zużywa mniej zasobów niż Windowsowy przy o wiele większej skuteczności i elastyczności wykrywania (nie tylko zagrożeń, ale i różnego śmiecia).

  • MaroSław

    Avira jest nieprzewidywalna, potrafi nawet usunąć arkusz z makrami, a wyciu na widok skryptów (ps, bat, vs etc.) nawet nie mówię. U jednego mojego znajomego swego czasu powywalała nawet moduły Solida :D

  • Norbert

    Microsoft Windows Defender też jest za free, bardzo lekki i wydaje się oczywistym wyborem jeśli chcemy mieć antywirusa na kompie, którego prawie nie widać.

    EDIT: Teraz to się chyba Microsoft security essentials nazywa

  • Adrian

    Dzięki za informację. :) To aktualny problem?

  • MaroSław

    Jak bardzo aktualny nie określę ponieważ sam nie korzystam z tego, moi znajomi także zaprzestali używania tego AV. Z problemami które opisałem ostatni raz zetknąłem się jakieś 3-4 miesiące temu (sprawa arkusza z makrami) ;-)

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Ja o problemach opisywanych przez MaroSława nie słyszałem (mi też Avira takich kwiatków nie robiła), ale zrezygnowałem z niej z innego powodu – wnerwiało mnie częste wywalanie okienek z reklamą, zajmujących 80% ekranu. Rozumiem, że darmowe wersje oprogramowania często sugerują zakup jakichś lepszych pakietów, ale Avira jest w tym niestety zbyt napastliwa.

  • Rav-X

    Zgadzam się z tym. U mnie w firmie stosujemy NOD’a32 lub Defender’a i rozum ;-). To w zupełności wystarczy i jak na razie od lat nie robi problemów.

  • Wojciech Krzeczek
  • Rav-X

    Avast musiał nieźle „wyłożyć” za te „7 kropek” przy „Protection” i „Usability” bo w „realnym życiu” tak dobrze to nie wygląda.

  • Wojciech

    Fajnie być luzakiem i nie mieć antywirusa :) Ciekawe kto tak robi. Antyglobaliści? Anarchiści?

  • Olek

    Obecnie w Avirze okienko z reklamą pojawia się raz na dwa dni i ma zaledwie rozmiar dwóch znaczków pocztowych.
    Dotyczy to oczywiście wersji bezpłatnej.

  • http://teddydd.tumblr.com/ Daniel Lewan

    Użytkownicy Linuxa :P

  • Adrian

    Potwierdzam, wyskakuje w rogu raz na kilka dni. Nie jest to irytujące.

  • Krzepki Harry

    Najgorsza jest bezmyślność i przekonanie, że „mnie to nie dotyczy” (czyli użytkowników Linuxa).
    http://news.drweb-av.pl/show/?i=9783&c=23&lng=pl&p=0

  • MaroSław

    Użytkownicy Altaira i Commodore także :P

  • zakius

    avast jest jak vlc/all player, winamp/aimp, win rar/win zip
    a nawet gorszy, bo jego to można wręcz rozpatrywać w kategorii wirusa: zużywa zasoby w tle, przeszkadza od czasu do czasu głupimi pytaniami, a potrafi też zacząć usuwać pliki z dysku (czasem nawet swoje)…

  • zakius

    defender żeby windows nie jęczał i rozum dla bezpieczeństwa
    niestety wiele osób ma tylko wersję demonstracyjną tego ostatniego

  • zakius

    to się nazywa windows defender
    do tego EMET i 0-daye nie powinny przejść (chociaż flash, java albo adobe reader mogą jednak pokazać, że mimo wszystko się da)

  • Hellysal

    A ja korzystam z BitDefendera i sobie chwalę.
    Z avastem mam same złe wspomnienia, a McAfee traktuję jak malware, bo swego czasu (nie wiem jak jest teraz) próbował się instalować ze wszystkim co popadnie, nawet aktualizacją flasha. Pozostałe widuję tylko sporadycznie.

  • zakius

    defender najlepiej sobie radzi z mocno ukrywanymi zagrożeniami: z wykrywanych normalnie próbek się robi zaciemnione i sprawdza ponownie, windows defender ma tu kilka x wyższą skuteczność od innych

  • zakius

    ciekawe ilu tych pro userów by się złapało na „ścągnij ten plik i odpal w konsoli sudo wcaleniewirus to ci się zainstaluje ms office za darmo!111!!!!”

  • Mateusz

    Od wersji 2015 z darmowego avasta nie da się korzystać, ciągle „mieli” dyskiem, wyrzuca durne powiadomienia i nagabuje do zakupu wersji pro. Syf i mogiła, z darmowych lepiej wybrać avirę, 360Seciurity albo pandę(wszystkie obliczenia w chmurze).

  • Mateusz

    Używałem Bitdefendera przez bite trzy lata, Imho najlepszy płatny pakiet antywirusowy.

  • Mateusz

    Użytkownicy Linuksa to w większości ludzie, którzy świadomie wybrali taki a nie inny system operacyjny mający świadomość w jaki sposób go zabezpieczyć, przy okazji udział rynkowy sprawia że na pingwina nie opłaca się pisać wirusów.

  • Mateusz

    Jeśli avira przestanie Ci odpowiadać to spróbuj może darmową pandę. Wszystkie obliczenia robi w chmurze, zajmuje tylko 20MB pamięci ram podczas spoczynku i ok. 50 podczas skanowania.

  • Krzepki Harry

    W większości – nie wszyscy.
    Może i się nie opłaca pisać, ale czasem jednak się zdarza, o czym mówi link powyżej.

  • Rogi

    Na Maku nie trzeba.

  • http://www.spidersweb.pl Szymon Radzewicz

    Ja :)

  • seasider620

    Po co cokolwiek instalować, kiedy domyślnie w systemie Windows (chyba od wersji 8) jest Defender, który jest wystarczający, zintegrowany z systemem, lekki. No, i trzeba myśleć w co się klika w Internecie ;-)
    Ja mam wrażenie, że ludzie nawet nie wiedzą, ze mają wbudowany program antywirusowy w systemie, bo Defender prawie w ogóle nie daje o sobie znać. Instalują więc Avasta, bo zawsze to robili, mają go inni oraz widać i słychać, że on działa :D

  • abc

    5 lat bez Windowsa i 5 lat spokoju od tego typu wynalazków. Dość, że to coś, to jeszcze według niektórych trzeba mieć łeb jak sklep, żeby używać tego Windowsa :(

  • Mariusz Modrzejewski

    Ja używam MalwareBytes Anti-Malware Free + Windows Defender

  • Rav-X

    Spoko. Używasz Apple czy Linuksa? Niestety też coraz częściej trzeba „oglądać się za siebie” jeżeli chodzi o wirusy mimo, że są to systemy znacznie odporniejsze na ataki niż Windows. Prywatnie, używam również Linuksa (Windowsa do brakujących gier i MS Office).

  • Lukasz

    Ha ha ha ha ha

  • MaroSław

    Sorry, ale tacy świadomi jak ten admin Johna Podesty który to stwierdził, że fake mail od goolge w którym jakiś dowciapniś podał fake stronę prosząc o zmianę hasła to nie fake mail.

    Niestety rutyna gubi, jak i takie myślenie. Zawsze i bez wyjątku najsłabszym ogniwem jest człowiek, a socjotechnika to broń bardzo potężna i potrafiąca „wymijać” nawet najlepsze zabezpieczenia.

    BTW

    Wirusów, w ich pierwotnym znaczeniu już nie ma. Mało kto także teraz tworzy szkodniki które działają w sposób jawny [jak np. ransomware], to nie jest tak opłacalne jak różne adweary etc. Oprogramowanie na które przeciętny user nie zwraca nawet uwagi, a które zarabia dla swojego twórcy. Takie rzeczy można przemycić bez większych problemów pod praktycznie każdy system.

  • MaroSław

    Nie powiedziałbym, że odporniejsze. W sensie czysto technicznym rzecz jasna. Ich domyślna konfiguracja jest po prostu bardziej restrykcyjna niż w przypadku Windows. Co nie znaczy, że Windowsa nie da się skonfigurować w podobny sposób. Jak najbardziej się da i stosuje się takie podejście w wielu firmach. Niestety większość użytkowników jest zbyt przyzwyczajona do podejścia jakie MS w swoich systemach okienkowych prezentował od samego początku, czyli totalnej anarchii przy domyślnej konfiguracji. Dlatego też tak ciężko dziś przekonać kogoś do pracy na koncie które nie ma uprawnień admina czy stosowaniu „bezpiecznych lokalizacji” (podejście znane od zarania na pingwinowatych).

  • fakt

    86% Polaków ma Windows.

  • Rav-X

    W sumie masz rację, miałem na myśli właśnie, że od ręki system jest lepiej zabezpieczony.

  • Charlie

    Ty anarchiczny antyglobalisto!

  • Łukasz

    Ja nie używam żadnego antywirusa. Po co mi antywiurys kiedy komputera używam tylko do pracy i przeglądania internetu.
    (Jak zresztą większość Polaków)
    Poza tym posiadanie na swoim komputerze antywirusa to tak jak posiadanie wirusa. Tak samo zbiera o tobie informacje, tak samo zamula system. Zresztą jak nawet coś wpadnie mi do kompa to sam sobie z tym poradzę.

  • Daniel

    Szkoda, że film nie został podpisany. Zastanawiam się czy Dark Archon wie o wykorzystaniu materiału. A z drugiej strony. Avast najlepszym? Chyba dlatego, że posiada dość bogatą opcję free. Pamiętam jak był on instalowany w szkolnej bibliotece. Po miesiącu (jako opiekun komputerów bibliotecznych) Musiałem bawić się w odinstalowywanie i instalowanie sterowników bo kochany Avaast pousuwał to i owo.

    Antywirus jako symbol niezaradności?
    Nie uważam tak. Mamy 2017 rok a osoby, które czychają na nas w sieci stają się coraz bardziej sprytniejsi. Antywirus to już nie tylko skanowanie systemu w poszukiwaniu wirusów czy trojanów ale to też zabezpieczenie w sieci. Większość oferuje swoją wersję „Safe Pay”, która przenosi na bezpieczną przeglądarkę w celu przejrzenia konta bankowego czy wykonanie płatności. Fakt, że większość przeglądarek działa teraz w piaskownicy co też ogranicza rozprzestrzenianie się nieproszonego oprogramowania. Lecz. Przykład FB. Ktoś sobie zainfekował komputer i od tej osoby dostajemy link do jakiegoś filmu. Większość pewnie w niego klika ja tam natomiast piszę o co biega a wtedy dostajesz wesołą nowinę, że ta osoba nic do Ciebie nie pisała i nic nie wysyłała a wtedy jej szok, że ma zainfekowany komp.
    Czy posiadanie antywirusa pomoże?
    Otóż nie. Bo jak ktoś jest typowym użytkownikiem fb i pospolitym klikaczem to nawet zabezpieczenia NSA czy Pentagonu tu nie pomogą. Bo jak zawsze ostatnią wadliwą linią obrony jest człowiek niedouczony o zachowaniu w internecie.
    Dla mnie to w szkole powinni uczyć o bezpieczeństwie lecz tego aż tak bardzo nie ma. A jak jest to dzieciaki siedzą na necie i mają to gdzieś.
    A już tuż tuż będziemy mieć 5G i IoT na większą skalę.
    Dużo by tu wymieniać

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    „Szkoda, że film nie został podpisany. Zastanawiam się czy Dark Archon wie o wykorzystaniu materiału.”

    Przecież to jest link automatycznie przekształcający się w embed do jego kanału na YouTube, gdyby nie chciał żeby jego znakomite (stąd obecność w artykule) treści pojawiały się na takich stronach jak Spider’s Web to mógłby taką opcję zablokować w ustawieniach kanału. Ale żaden normalny youtuber tego nie zrobi, bo to oni zyskują na takich reklamach, a nie my.

    Myślę, że Dark Archon jest raczej zadowolony, że jego cykl jest promowany na Spider’s Web, zyskuje nowe wyświetlenia, subskrypcje i wyświetla reklamy z jego konta reklamowego.

    Na tym właśnie polega istota YouTube, ale zawsze w komentarzach na Spider’s Web trafi się jakiś Einstein na tropie światowego spisku ;)

  • mishek

    Też korzystałem tylko z zapory windowsa. Aż pewnego grudniowego dnia kilka lat temu dowiedziałem się że ktoś ukradł mi konto mailowe i allegro.

  • GhostVoice

    Co jest nie tak z VLC czy AIMP’em?

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    „Nie wirusy, a przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń, są dziś największym zagrożeniem dla posiadaczy komputerów, a lekkomyślność – korzystanie z podszywających się stron internetowych, nierozsądne klikanie w phishingowe linki, podawanie swoich danych osobowych komu popadnie.”

  • zakius

    VLC ma problemy ze stabilnością, wydajnością i zgodnością ze standardami (chociaż powoli nadrabiają), a aimp jest po prostu niewygodny przy większej bibliotece

  • laser raptor

    Tak samo, i dziwie się że nawet nie ma go na tej liście.

  • Slawko

    Użyszkodnicy często lubią mieć zainstalowane równocześnie McAfee i Avasta
    a ten duet zabija wydajność systemu.

  • GhostVoice

    Nigdy nie miałem najmniejszego problemu z VLC. Z AIMP’em podobnie, też przy dużej bibliotece. Nie wiem, co w nim niewygodnego.

  • teges
  • xnay

    Zgadza się – jeśli ktoś nie ma dodatkowego antywirusa to też jak najbardziej polecam Defendera – tym bardziej, że jest instalowany wraz z systemem (Win 8, 10).

  • zakius

    posiedź trochę nad konfiguracją foobara i nigdy nie wrócisz do aimpa
    a VLC potrafi się wywrócić tak o
    co ciekawe z uszkodzonymi plikami sobie niby radzi nieźle, ale z drugiej strony potrafi na zupełnie normalnym się wziąć i wyłączyć

  • https://www.facebook.com/pages/Twoje-aplikacje/1481560905423643?ref=tn_tnmn Roger

    Ja tam korzystam z defendera dla windows 10 i mam gdzies inne programy

  • Daniel

    Spokojnie co się tak Pan nabużył? Tylko o tym wspomniałem a nie, że do sądu z Wami bo używacie czegoś bez pytania :) A do reszty mojej wypowiedzi nie ma odpowiedzi. Nie wiem czy przeczytał Pan do końca. No ale.
    A z innej beczki należy Pan do wąskiego grona blogerów, których lubię czytać

  • Arek P

    Kaspersky? Jakieś problemy? #umniedziała więc dajcie spokój…

  • Arek P

    Słabą skuteczność? Pewne testy twierdzą inaczej:
    https://www.av-test.org/en/antivirus/home-windows/windows-7/

  • Arek P

    Nie ma czegośtakiego jak wystarczający antywirus. Jede nchroni lepiej drugi gorzej i tylko od użytkownika zależy czy na lepszą ochronęwyda $$ czy też nie.

  • Maks Cavallera

    Ludzie używają, bo nie wiedzą czego używają. Ileż razy widziałem zdziwienie ludzi, gdy dowiadywać się, że Windows ma wbudowanego antywirusa. Ostatni raz przy instalacji 10-ki w ubiegłym tygodniu.
    Świadomość użytkowników jest podążająca.

  • Rav-X

    Ja nie mówię tego z teorii tylko z praktyki. Poniżej ktoś wrzucił ten sam test i mówiąc w skrócie ktoś musiał „posmarować” za niego bo mija się on z rzeczywistością.

  • seasider620

    Nie doprecyzowałem. Dla przeciętnego użytkownika, myślącego, jest wystarczający (dla mnie też). Oczywiście, że żaden antywirus nie zapewni 100% ochrony i nie jest wystarczający do jej absolutnego zapewnienia :)

  • Arek P

    Wiesz ale np. moja praktyka wygląda tak że tam gdzie mogę (tzn muszę postawić coś darmowego) to wrzucam avasta i jakośnie wydzwaniajądo mnie po nocy wrzeszcząc do słuchawki „nie działa mi to!”.

    Pewne rankingi zarówno popularności jak i skuteczności są rok w rok robione nie tylko przez niezależne organizacje ale i portale internetowe (np. dobreprogramy.pl) i w zasadzie wszędzie gdzie czytam to avast radzi sobie całkiem dobrze.

  • xxl

    Każdy test antywirusów obnaża przeciętną wykrywalność Defendera. Dlatego nie warto go używać…

  • Rav-X

    To masz dużo szczęścia albo masz mniej kompów miesięcznie do zrobienia niż ja.

    Jak będziesz miał komputer z Windowsem 7 i Avastem z którego przez około rok korzystał zwykły użytkownik, to odinstaluj Avasta, przeskanuj Combofix’em, ADWCleaner’em i Malwarebytes Anti-Malware, to zobaczysz ile syfu ten „pseudo-antywirus” przepuścił i jak nagle w cudowny sposób system ożyje.

  • Darek Darkmen

    Avast to straszne gówno

  • BloodMan

    Co drugi serwis i co drugi serwisant oraz prawie każdy informatyk (o adminach nie wspominając) powie ci że avast to szambo. Jego wszechstronność spowodowana jest preinstalacjami, darmowymi wersjami (30 dniowymi) w czasopismach itd. a rzekoma skuteczność aż strach pomyśleć skąd się bierze. Kiedyś prawie nie załatwiły sieci w mojej kablówce (2007 rok? 2006? dawno temu) masowo wpuszczając jakieś robale które potem napierrr*** ekhm po necie i po innych ludziach „w lanie”. Pamiętam to dobrze bo 99% zawirusowanych (i blokowanych administracyjnie za spam/ddos) kompów miało avasta.
    Czy się coś zmieniło? Pewnie tak, ale syf pozostał – dalej ludziom zmula kompa przy starcie i dalej losowo urywa ich od internetu napieprzając pakietami po tych swoich niby secure dnsach.
    Tak więc używajcie cokolwiek byle nie avasta, wielkiego psuja.

  • BloodMan

    Tak, aktualny.
    Niestety mój ulubiony AVG też robi podobnie ze skryptami (kompilowanymi) oraz z toolsami GNU rekompilowanymi pod windows itd.

    tak btw. ten problem będzie w każdym dobrym (silnym) antywirusie … bo sam przyznasz że tymi skryptami i binarkami to cuda można ;) … no a on pies strzeże ;p

  • mishek

    Rozumiem że nic nie pobierasz z internetu? Nie mam 100% pewności, ale prawdopodobnie kliknąłem w coś w wiadomości od znajomej na Facebooku. I niby co masz myśli z podszywającymi się stronami? Jakiś przykład? Jeśli myślisz że jesteś bezpieczny bo nie nie jesteś „lekkomyślny” to życzę powodzenia.

  • MaroSław

    „U mnie działa” to nie argument, ja mogę wymienić masę przypadków kiedy to był powodem występowania problemów. Sami w swojej KB mają opisane mnóstwo z nich. Np. nie działanie netu przy włączonej jednej z opcji, za czasów modemów USB tepsy także były jaja kiedy to ten syfilis blokował połączenia…

  • Herr Reyaal

    360 total security, na początku mu niedowierzałem i sprawdzałem na wszelki wypadek, ale mogę już spokojnie stwierdzić, że działa :P

  • http://twitter.com/htaler Hubert Taler

    „posiedź trochę nad konfiguracją foobara i nigdy nie wrócisz do aimpa” <3

  • GhostVoice

    Co do VLC pierwsze widzę, pierwsze słyszę.
    A Foobara miałem i nie wiem, co w nim takiego super i mega. Nic więcej od AIMP’a nie posiada.

  • zakius

    interfejs, którego da się używać to dość ważna zaleta
    i serio, jak chwilę posiedzisz to da się zrobić z niego takie cudeńko

  • GhostVoice

    Interfejsu AIMP’a nie da się używać? Co Ty franzolisz?
    I przykład tego „cudeńka” poproszę?

  • zakius

    nie mam na telefonie
    ale mogę opisać:
    lewy panel drzewo katalogów (posortowane ręcznie root/artysta/album z wyjątkiem na soundtracki) i druga karta to kolejka, reszta okna podzielona tak: u góry playlisty i po prawej okładka z tekstem, na dole szukajka
    playlista wyświetlana z grupowaniem
    grupowanie po artysta-album, ale uwzględnia soundtracki i składanki wszelkiego typu, grupuje je razem i wyświetla tytuł albumu bez wykonawcy
    trochę siedziałem nad formatowaniem tego, ale wyszło idealnie
    na pewno trochę źle podział okna rozpisałem, ale po prostu nie pamiętam

  • GhostVoice

    O mój Boże…
    Co w tym wyjątkowego, ja się pytam? Co w tym jest, czego nie ma w AIMP’ie? Przecież Ty AIMP’a chyba na oczy nie widziałeś.

  • zakius

    widziałem
    najważniejszym jego zadaniem jest wyświetlanie obrazków
    pewnie jest jakaś mniej irytująca skórka
    ale nadal to skórka
    poza tym skoro masz niby coś fajnego to pokaż albo opisz a nie

  • GhostVoice

    „najważniejszym jego zadaniem jest wyświetlanie obrazków”
    Ignorancja na poziomie Himalajów. Skoro nie masz pojęcia o jakimś programie, czemu się o nim wypowiadasz? Nie rozumiem tego.
    Mam wrażenie, że rozmawiam z dzieciakiem.

    Uwaga, AIMP posiada wszystko to, co foobar i można go tak samo skonfigurować. Ma sortowanie, ma bibliotekę (to co ty nazywasz drzewem katalogów), playlisty, szukajkę itd.

  • zakius

    ale nie można ich skonfigurować tak dokładnie
    i wyglądają znacznie gorzej

  • GhostVoice

    Czego nie można skonfigurować tak dokładnie? Podaj przykłady. Póki co rzucasz ogólniki.

  • http://teddydd.tumblr.com/ Daniel Lewan

    No, wszyscy słyszeli o ransomware na Linuxy, prawie nikt go nie widział, a już na pewno nie na desktopie bo targetem są serwery

  • http://teddydd.tumblr.com/ Daniel Lewan

    Nikt. Chyba, że „pro user” to dla Ciebie kowalski który wczoraj zainstalował Ubuntu.

  • zakius

    myślisz, że mało jest takich linuksiarzy, co to mają ubuntu/minta z chromem i tyle używają, bon nic więcej nie potrafią?

  • nikifor

    nie zawsze jednak można uchronić się przed wszystkm syfem, przygotowałem ojcu kompa w spadku, był tam zainstalowany właśnei avast, po tygodnu kompu już tak zasyfiony że trzeba było robić formata, nie wymagam od mojego taty nie wiadomo jakiej znajomości neta, wiadmo to starsza osoba i nie raz jmu się zdarzyło klinkąć w podejrzany link itp i podobnie bywa z młodszymi użytkownikami, zresztą ie oszukujmy się duża część osób siedzących i korzystającyh z neta ma w nosie wszelkei ostrzeżenia i i tak klika w te linki , już chyba lepiej mieć dobrego antywirusa który ustrzeze przez konswekwencjami, odkąd ojcu zainstalowalem g datę jest spokój :)

  • http://teddydd.tumblr.com/ Daniel Lewan

    Niestety mało. A szkoda.

  • Ken

    Co do jego szczelności to ciężko mi coś powiedzieć, bo nigdy nie testowałem go dłużej niż 2 tygodnie. Powód – zaczyna po tym okresie pracować jak absolwent GERIATRII – po prostu muł systemowy, a testuję go okresowo od lat. U mnie się sprawdza Avira, żeby jeszcze szkopy poświęciły na spolszczenie tyle czasu, co na drenowanie naszych kieszeni, to już by było super :))). Pozdro…

  • Monika

    U mnie już jakiś czas działa g data. Zdarza mi się coś kupić na allegro i tych chińskich odpowiednikach, tam trzeba zawsze płacić przez paypal czy inne takie strony, zazwyczaj one też same podstawiają dane do przelewu kiedy przechodzi się na stronę banku i dobrze, że mam g datę, przynajmniej wiem, że takie logowanie jest w miarę bezpieczne.

  • Joki2

    Podobnie uważam, że Avast free jest wątpliwym antywirusem. Miałem go kiedyś i nic nie wykrywał. Mam Windows 7 i MSE jako antywirus i to mi wystarcza i lepiej chroni niż dziurawy Avast.

  • Gość2104

    A co sądzicie o Panda Free AntiVirus?

  • Gość2104

    Odpiszcie

  • Tosiencja

    Dokładnie, niedawno Avast powodował mi „niebieski ekran” na dwóch kompach

  • Kamila Staszewiak

    Avast ma brak detekcji na PuP na banery reklamowe różne śmieciowe odnośniki , brak detekcji na Trojan Criptic i ma dziurę jeśli chodzi a Jawę przez nią można się wbić a Avast tego nie widzi , Eset jest bezkonkurencyjny kto poddał ten program testom detekcji to wie dobrze.

  • Kamila Staszewiak

    Jak widzę tabelę wyżej tą niby wykrywalności to ręce mi opadają to jakieś bzdury i jak Eset nisko no dla mnie jest to teraz jeszcze bardziej przekonywujące . Kto ma wątpliwości dobry sposób jeśli masz dłużej Avast , przeskanuj kompa Eset online skaner to się zdziwisz .

  • Jamba Bamba

    Jak się grzebie w zaawansowanych opcjach których się nie rozumie to są problemy.

  • Jamba Bamba

    „Avasta lub przez jego bardzo słabą skuteczność.”
    „U mnie w firmie stosujemy NOD’a32 lub Defender’a i rozum ;-). To w zupełności wystarczy”
    hahahaha

  • Jamba Bamba

    lecz się

  • Rav-X

    Tak, widać, że się leczysz. Powodzenia w terapii, może minie ci ta choroba psychiczna.

  • Jamba Bamba

    Pisałem o tobie. Wizyta u okulisty też by ci się przydała

  • Rav-X

    No co ty? Przecież mnie tu nie ma, piszesz do siebie. Musisz się leczyć, bo to nie jest normalne.

  • Jamba Bamba

    Chyba jednak leczenie nic ci nie pomoże

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement