BuzzFeed opublikował kwity na Trumpa, choć nie był w stanie zweryfikować ich prawdziwości

Artykuł/Media 11.01.2017
BuzzFeed opublikował kwity na Trumpa, choć nie był w stanie zweryfikować ich prawdziwości

Kontakty Donalda Trumpa z Rosją są dla niego kompromitujące? Tak twierdzi serwis BuzzFeed. Prezydent-elekt w swoim stylu skomentował rzecz na Twitterze. Nie szczędził przy tym wersalików. Jedno jest w tym wszystkim pewne: publikacja serwisu BuzzFeed rodzi pytania o etykę dziennikarską.

Zacznijmy od końca. Donald Trump nazwał politycznym polowaniem na czarownice doniesienia dotyczące jego prowadzenia się podczas wizyt w Moskwie i kontaktów z rosyjską władzą. Prezydent elekt nie był wylewny. Informacje na swój temat nazwał nieprawdziwymi.

O co chodzi? Między innymi o rzekome kontakty Trumpa z prostytutkami w Moskwie. Te jednak wyglądają zupełnie niewinnie przy innych zarzutach. Od co najmniej  pięciu lat Trump miał korzystać z pomocy rosyjskich służb. Raporty byłego brytyjskiego szpiega opublikował serwis BuzzFeed. Nie wywołały one jednak politycznego trzęsienia ziemi.

Fałszywa informacja, dezinformacja, postprawda?

BuzzFeed przyznaje otwarcie: zamieszczone dokumenty nie zostały zweryfikowane. Mało tego zawierają błędy. Tu zaczyna się robić ciekawie, bo serwis twierdzi, że opublikował zbiór, który posiada, by – tu cytat – „Amerykanie mogli wyrobić sobie własne zdanie na temat zarzutów dotyczących prezydenta-elekta, które krążyły na najwyższych szczytach władzy”.

Sami Rosjanie zaprzeczają, że mają cokolwiek na Trumpa. Głos w sprawie zabrał rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. Nazwał doniesienia medialne próbą zaszkodzenia stosunkom rosyjsko-amerykańskim. Te ostatnie są w ostatnich miesiącach bardzo napięte. Niektórzy komentatorzy mówią wręcz o braku relacji między obydwoma krajami.

Informacje podane przez BuzzFeed wpisują się w retorykę obecną w amerykańskiej debacie publicznej od tygodni. Zgodnie z nią rosyjskie służby miały pomóc Trumpowi w zwycięstwie nad Hillary Clinton. Doniesienia te miały też bardzo wymierny wpływ na politykę i dyplomację. Pod koniec grudnia Obama zdecydował o wydaleniu ze Stanów Zjednoczonych 35 rosyjskich dyplomatów. Prezydent USA mówił o ingerencji Rosji w proces demokratyczny. Wcześniej wiele pisało się za oceanem o związkach między atakiem hakerskim na Krajowy Komitet Partii Demokratycznej i rosyjskim wywiadem wojskowym.

Jak zauważa „The New York Times” decyzja BuzzFeeda o publikacji 35-stronicowego raportu umieściła ten serwis w centrum debaty na temat etyki dziennikarskiej. Dziennik zauważa, że dokumenty nie są nowe i krążyły od jesieni m.in. wśród dziennikarzy. Na publikację całości nie zdecydowała się chociażby telewizja CNN. Publicyści NYT nazywają działania BuzzFeed „naruszeniem typowej praktyki dziennikarskiej”.

Sam mam podobne wątpliwości. Co zrobił BuzzFeed?

To samo, co swego czasu Bronisław Wildstein. Ówczesny dziennikarz „Rzeczpospolitej” ujawnił nazwiska ponad ponad 240 tysięcy (a jak się okazało ostatecznie – około 120 tysięcy) nazwisk rzekomych osobowych źródeł informacji organów bezpieczeństwa PRL. Problem z tzw. listą Wildsteina, która w 2005 roku wywołała burzę w mediach był taki, że znalazły się na niej zarówno nazwiska tajnych i świadomych współpracowników, jak i ludzi niewinnych. Zbiór nie został poddany krytyce naukowej. Lista zaczęła szybko funkcjonować w sieci, jako zestawienie agentów.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • kyoto

    „choć nie był w stanie zweryfikować ich prawdziwości”

    no i bardzo dobrze. tak działa druga strona – z sukcesem.
    skończyły się czasy Wersalu. jest wojna. poza tym to jest przecież prawda. ;)

  • forby

    Nie ma to jak publikować plotki, które nawet nieprzychylne Trumpowi media, bały się upubliczniać aby uniknąć kompromitacji.

  • Krzepki Harry

    Hm, jakaś pointa, zdanie podsumowania…?

  • Marek

    Ale wściekła nagonka. Do tej pory na jednym z ważniejszych wyznaczników predyspozycji do sprawowania bardziej znaczących stanowisk była anyrosyjskość. Im bardziej bezmyślna, prymitywna, uparta i tępa, tym lepiej. Aż nagle pojawił się ktoś kto otwarcie mówi, że to nie jest rozsądne. Że warto to zmienić, że warto budować stosunki partnerskie a nie opierające się na nieuzasadnionym przeświadczeniu iż jest się pępkiem świata i że wszystko i wszędzie mi wolno. Ameryka musi zrozumieć, że „wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija” i że jej potęga przeminęła bezpowrotnie. Nic tego nie zmieni a ujadanie które ma miejsce jest tylko oznaką wspomnianej słabości.

  • MatejBudz

    Czytam właśnie książkę „Prawda” Terrego Pratcheta. Pojawia się tam często jedno zdanie: „przecież to wydrukowali, czyli to prawda”. Wielu ludzi traktuje informacje pojawiające się w mediach jako prawdę. Przerażające jest to jak sprawę „niezweryfikowanych informacji” oceniamy przez pryzmat poglądów politycznych. Fejki czy przekręcanie wypowiedzi są złe jeżeli dotyczą nas. Jako przykład posłuży wspaniale „Gorszy Sort” Kaczyńskiego, i wypowiedź Lewandowskiego „Dziś parlament jest w gorączce wyborczej. Patrzy na Aleppo, powinien patrzeć na ulice Warszawy” gdzie w mediach pojawiała sie ta wypowiedź z spójnikiem „a” (podawano informacje „Dziś parlament jest w gorączce wyborczej. Patrzy na Aleppo a powinien patrzeć na ulice Warszawy”). Dziennikarze którzy nie mieli problemu z przerabianiem długiej wypowiedzi Kaczyńskiego (wraz z sensem), oburzali się wielce na spójnik. Media juz dawno zapomniały czym jest etyka dziennikarska, zamieniono ją na korzyści i poglądy polityczne.

  • MatejBudz

    Etyka dziennikarska poleciała na Maderę, ustępując miejsca poglądom politycznym.

  • MatejBudz

    Prorosyjski to był Obama z początków swojej kadencji. Dzięki czemu Putin miał większe pole manewru. Zaostrzenie tych stosunków to efekt ostatnich 2 lat. Trump jest kandydatem popieranym przez Putina tylko dlatego że Trump nie ma uprzedzeń politycznych do niego. Jest to osoba nieprzewidywalna, dlatego woleli Trumpa od Clinton.

  • zeb

    Widzę dziecko że Rosję znasz jedynie z obrazków i tego co chce byś zobaczył Putin były oficer KGB. Naiwność w stosunku do Rosji zawsze kończyła się zaborami Polski. Warto znać przynajmniej podstawy historii swego kraju.

  • zeb

    Widzę dziecko że Rosję znasz jedynie z obrazków i tego co chce byś zobaczył Putin były oficer KGB. Naiwność w stosunku do Rosji zawsze kończyła się zaborami Polski. Warto znać przynajmniej podstawy historii swego kraju.

  • regoat

    Trochę za późno. Już po wyborach.

  • rdubisz

    Ale czy kogokolwiek to dziwi? Przecież Buzzfeed to portal, na którym poziom artykułów oscyluje między „Superakiem”, „Pudelkiem” i „Faktami i mitami”. To wszystko przetykane memami i filmikami z kotami.

  • stefan

    Widać i tam mają swoich Platfusów i KODowców walczączych o „demokrację” :D

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement