Nie tylko Elon Musk i NASA chcą dotrzeć na Marsa. Do wyścigu dołącza kolejny zawodnik

Artykuł/Nauka 28.12.2016
Nie tylko Elon Musk i NASA chcą dotrzeć na Marsa. Do wyścigu dołącza kolejny zawodnik

Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna ma ambitne plany. Do 2018 r. zamierza wysłać na Księżyc swoje kolejne sondy. Przed końcem dekady chce osiągnąć Marsa.

Chińczycy od lat budują swoją pozycję wśród uczestników eksploracji kosmosu. Jak chwali się tamtejsza agencja kosmiczna od 2011 – do 2016 roku rakiety rodziny Changzheng (Długi Marsz) uczestniczyły w 86 misjach, które zakończyły się wysłaniem w kosmos stu obiektów. Wskaźnik powodzenia chińskich lotów wynieść miał 97,67 proc.

Państwo Środka konsekwentnie rozwija program transportu kosmicznego. Rakiety najnowszej generacji, CZ-5, mogą wynieść 25 ton na niską orbitę i 14 ton na geostacjonarną. Agencja pochwaliła się również swoim satelitami. Wśród nich jest kilka obiektów obserwacyjnych, monitorujących zmiany klimatyczne, ale także satelity telekomunikacyjne, nawigacyjne i naukowe.

To nie koniec. Chińczycy wysyłają w kosmos sondy badawcze. Chang’e 2 zbadała Księżyc, by następnie skierować się do planetoidy (4179) Toutatis. Dotarła do niej w grudniu 2012 r. Rok później w ramach misji Chang’e 3 na Księżycu wylądował próbnik Yutu.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej agencja CNSA podsumowała nie tylko dotychczasowe osiągnięcia, ale zaprezentowała plany na najbliższe lata.

Chińczycy chcą badać Księżyc i Marsa.

Chińczycy chcą przede wszystkim kontynuować badanie Księżyca. Tworzą projekt systemu, który umożliwi automatyczne pobieranie próbek i ich sprowadzanie na Ziemię. Do końca 2017 r. na Srebrny Glob poleci sonda Chang’e-5. To ona ma dostarczyć naukowcom materiał badawczy z naturalnego satelity Ziemi. W 2018 r. sonda Chang’e-4 ma po raz pierwszy w historii badań kosmicznych przeprowadzić manewr miękkiego lądowania na niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca.

W 2020 roku Chiny chcą wysłać swoją sondę na Marsa. Cel jest podobny, jak w przypadku misji księżycowych. CNSA zamierza nie tylko polecieć na Czerwoną Planetę, ale również sprowadzić na Ziemię materiał badawczy.

Plany Chińczyków sięgają jeszcze dalej. Agencja wymienia m.in. badania systemu księżycowego Jowisza i przelot w pobliżu tej największej planety Układu Słonecznego. Na liście potencjalnych celów znajdują się też kolejne planetoidy.

Przygotowywane są też badania z dziedziny m.in. meteorologii, astrofizyki i fizyki kwantowej. Nowe chińskie satelity mają zmierzyć się z tajemnicą ciemnej energii i ciemnej materii, tajemniczych i niewykrywalnych dotąd bezpośrednio budulców, które stanowić mają razem 95 proc. Wszechświata. Satelity naukowe pomogą w badaniach nad splątaniem i teleportacją kwantową.

Dołącz do dyskusji

  • www

    Idę o zakład, że Chiny pierwsze posadzą człowieka na Marsie niż jakiekolwiek inne państwo na świecie. Wizjoner Musk – nadal pozostanie wizjonerem, kiedy na Marsie będzie się rodziło pierwsze pokolenie ludzi poza Ziemią.

  • Niemirovsky

    Zapomnieliście o Mars One. Chyba że specjalnie chcieliście wypromować Maska.

  • Przemysław Rumik

    @www ale jak na razie to USA ma przewagę technologiczną, NASA ma teraz 2 łaziki na Marsie, w tym jeden wielkości samochodu, Chińczycy wysłali 1 na Księżyc i im zamarzł.

  • Tomasz Jankowski

    w punkt …:)

  • Przemysław Rumik

    Curiosity (ten wielkości samochodu) https://www.nasa.gov/mission_pages/msl/index.html, Oportunity (wielkości 2-3 dużych psów) http://mars.nasa.gov/mer/gallery/all/opportunity.html

  • www

    Przypomina mi to trochę początkowe naśmiewanie z produktów elektronicznych takich producentów jak Samsung czy LG w dobie dominacji Sony/Toshiba/Sharp. Jak to się skończyło wszyscy wiemy. Identycznie było z samochodami – śmiech z samochodów wykonywanych i projektowanych przez Koreę Pd. Jak się skończyło? Wiemy. O ile Chiny już pukają do czołówki światowych producentów elektroniki, z samochodami jest już gorzej, choć od kilku lat skrupulatnie wykupują poszczególne marki. Chiny/Korea nie trąbią o tym co zrobią (jak wizjoner-wyłudzacz Musk) tylko mówią o tym co zrobiły. Taka filozofia. Wspomnicie moje słowa.

  • www

    Chyba wieczorem pomyliłeś leki.

  • Rafał Gdak

    To jedno z ostatnich doniesień o Mars One: http://www.theverge.com/2016/12/7/13869856/mars-one-revised-mission-timeline-again-launch-plan-2031

    Te z zeszłego roku były jeszcze mniej optymistyczne. Niektóre źródła mówiły wręcz o oszustwie. Tak czy siak Mars One dziś trudno traktować poważnie. Rakiety Muska latają w kosmos, Mars One to tylko koncept.

  • Przemysław Rumik

    @www chodzi o kasę i praktykę.
    W USA Musk buduje statki kosmiczne z tego powodu, że tak jest taniej, a NASA musi zmniejszać wydatki. Kiedyś do wszystkiego dokładała się armia, teraz mniej. Ale nadal USA wydają na badania kosmosu ponad 11 razy więcej niż Chiny.
    Do tego mają ~55 lat praktyki i wysłali narazie najwięcej ludzi w kosmos (ponad 61% wszystkich ludzi w kosmosie to amerykanie, Chińczycy stanowią trochę ponad 2%).
    Elektronika jest prosta, do produkowania iPhone’ów wystarczy przyuczyć ludzi oderwanych z pola. Mikroelektronika jest trudniejsza, ale sprowadza się do tego by przyjechali ludzie, którzy potrafią zainstalować maszyny i później trzeba mieć kilku świetnych specjalistów.
    Gorzej jest z mechaniką precyzyjną, na razie Chińczycy mają z nią problem.
    Budowa statków kosmicznych jest trudna. Wymaga masy kasy i olbrzymiej infrastruktury. Chiny na razie robią to wszystko tak półamatorsko, coś na styl tego jak „zbudowali” sobie lotniskowiec.
    Mogą oczywiście w ciągu kolejnych 10 czy 20 lat zacząć w to wszystko wrzucać masę kasy i ustanowić podbój kosmosu swoim głównym celem, ale niewiele na to wskazuje. Klasa panująca Chin nie ma w tym interesu.

  • www

    Widzę, że nadal działają…

  • Człek

    A zamieszczone zdjęcie nie jest zdjęciem Marsa (planety) :)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement