Widziałem nową stronę naTemat. To będzie jeden z najładniejszych serwisów w kraju

Artykuł 29.11.2016
Widziałem nową stronę naTemat. To będzie jeden z najładniejszych serwisów w kraju

Atakuje dużymi zdjęciami i ładnymi boksami dla „grzejących tematów”. Jako pierwsi i jedyni w Polsce mogliśmy zobaczyć nowe naTemat.

Wszystkie zdjęcia są zamazane na prośbę naTemat.

naTemat to jeden z największych sukcesów internetu ostatnich lat. Tomasz Machała i spółka byli w stanie od zera zbudować liczące się w polskiej sieci medium. Teraz Machały już nie ma, ale wedle słów Michała Mańkowskiego, dyrektora operacyjnego Grupy naTemat „wszystkie serwisy biją wyniki oglądalnościowe i realizują założone cele”.

Czas na nowe naTemat

Serwis po 2,5 roku przeszedł redesign, a jego nowa wersja powinna pojawić się już w najbliższych dniach. Na co postawiono tym razem?

Obrazki!

Po latach widać, że nasz często krytykowany przy premierze naTemat design, okazał się inspiracją dla wielu portali. Czuliśmy pewnego rodzaju moralne zwycięstwo, widząc jak kafelki pojawiają się w kolejnych odsłonach witryn popularnych portali – mówi Mańkowski.

Rzeczywiście – w internecie wciąż mamy erę kafelków, ale nowe naTemat zdecydowanie mocniej stawia na obrazki. Na samej górze przywita nas szeroki box z najważniejszymi informacjami. Pół ekranu zajmie zdjęcie najgorętszej historii. A z boku pojawi się znana choćby z Wyborczej lista najnowszych, „grzejących tematów”.

natemat-redesign-2
Strona główna

7 wiodących kategorii

Treści na portalach zwykle podzielone są wedle oczywistych kategorii, np. pieniądze, gospodarka, czy sport. naTeamt zrywa z tym podziałem i wprowadza zupełnie nowy – nieoczywisty:

  • Must Read – najważniejsze, autorskie treści,
  • Dzieje się – wydarzenia,
  • Trudat – projekt realizowany dzięki grantowi Google; ma weryfikować mity
  • Bliss – Lifestyle,
  • Chcę to – wszystko, co dotyczy szeroko rozumianych produktów,
  • #Grzeje wszystko, co grzeje w internecie i social mediach,
  • Jak żyć – teksty społeczne.
natemat-redesign-3
Przykład boksu specjalnego, grupującego artykuły o podobnej tematyce.

Bez białych pasków po bokach

Obecnie na naTemat mamy wyśrodkowaną kolumnę i wolne paski po jej bokach. Teraz stroną będzie responsywna, więc będzie się tak skalowała, aby wypełniać okno przeglądarki od krawędzi do krawędzi.

natemat-redesign-1
Box specjalny, np. dla akcji komercyjnych.

Nowy sposób wyróżniania tytułu

Wizualnie nowe naTemat przypomina magazyn Bliss (weekendowy dodatek naTemat). Dziś wchodząc na stronę główną Blissu, zobaczycie wiele elementów, które niedługo zadebiutują w naTemat. To na przykład tytuły pisane zarówno boldem, jak i bez niego.

Zrzut ekranu z serwisu Bliss.
Zrzut ekranu z serwisu Bliss.

Nie zmienią się strony artykułów. Jeszcze.

naTemat nie chce kompletnie dezorientować użytkowników, a woli dać im czas na spokojne dostosowanie się do zmian. Dlatego nowy wygląd stron artykułowych ma zostać wprowadzony niebawem, a teraz poza stroną główną, zmianie  ulegną strony poszczególnych działów.

Docelowo bardzo zbliżony redesign przejdą wszystkie serwisy Grupy naTemat (INNPoland, ASZdziennik, MamaDu). Nastąpi to po pełnym wdrożeniu i przetestowaniu wszystkich zmian w naTemat.

Moim zdaniem jest pięknie!

Choć mam zastrzeżenia co do wielkości czcionki (uważam, że większa jest wygodniejsza), to cała strona bardzo mi się podoba.

naTemat będzie składać się – jak do tej pory – z kilkukolumnowych boksów, ale nowością są duże boksy specjalne.  Dodatkowo, w moim odczuciu, rola tekstu na stronie głównej zdecydowanie zmalała. To efektownymi zdjęciami wydawcy będą chcieli przyciągnąć internautów do zostawiania klików.

Od kilku miesięcy częściej niż na aktualnej stronie naTemat, siedzę nad nowymi projektami. I śmieję się, że gdy wchodzę na „stare naTemat”, czuję się, jakbym cofnął się w internecie o kilka lat. Tak duża jest różnica – mówi Mańkowski.

W pełni się z nim zgadzam. Choć stara wersja strony nie jest jakaś zła, to zdecydowanie się już opatrzyła i jest „zwykła”.

Czym podyktowany jest redesign?

Przede wszystkim chęcią zmiany i wyróżnienia się na rynku. Strony główne naTemat w obecnej wersji funkcjonują mniej więcej od 2,5 roku, więc to najwyższy czas na powiew świeżości. Poprzednia wersja była jedynie liftingiem. To, co stworzyliśmy tym razem, to dla nas spora rewolucja. Chcieliśmy zdecydowanie pójść do przodu, dając użytkownikom i sobie nowe rozwiązania, a jednocześnie nie rezygnować z układu strony, z którego słynie naTemat.

Poza tym na stronie głównej znaleźliśmy sporo nowego miejsca, bo naturalnie w związku ze wzrostem firmy, produkujemy jeszcze więcej treści, a gdzieś chcemy je pokazywać. Moim ulubionym elementem są formaty specjalne, w których ślicznie możemy pokazywać i treści redakcyjne, i materiały dla klientów. Jednocześnie chcieliśmy zasiać trochę fermentu u newsowej konkurencji, która po latach bardzo upodobniła się do nas. To o tyle ciekawe, że przecież tuż po starcie naTemat dostawaliśmy tyle głosów krytyki, że ten układ strony się nie sprawdzi. A jednak – odpowiada Mańkowski.

Jak naTemat przyjęło odejście swojego twórcy i szefa – Tomasza Machały?

Redesign stron głównych oraz całego serwisu to projekt zainicjowany jeszcze przez Tomka Machałę. Odejście z firmy osoby, która przez ostatnie pięć lat ją tworzyła i prowadziła, to dla każdej organizacji duże wyzwanie. Pierwszy szok po ogłoszeniu tej decyzji wynikał z tego, że jest to zaburzenie wieloletniej ciągłości, a nie dlatego, że burzy nam to pracę redakcyjną. Dziennikarsko od kilku lat newsroom jest już samodzielnie działającą strukturą, która jest jak rozpędzona maszyna. Wyniki za październik i listopad to potwierdzają. To dwa rekordowe miesiące nie tylko w historii samego naTemat, ale i innych serwisów Grupy – zauważa Mańkowski.

Nowa wersja (także mobilna) naTemat pojawi się już w najbliższych dniach.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement