REKLAMA

Magiczna sztuczka roku: z polskiej giełdy bitcoinów zniknęło 5 mln zł

Dwa tygodnie temu jedna z najstarszych polskich giełd bitcoin zawiesiła działanie. Teraz dostaliśmy oficjalne potwierdzenie, że padła ona ofiarą hakerów. Niestety sposób, w jaki żegna się z klientami, jest poniżej krytyki.

Bitfinex Bitcoin
REKLAMA

W piątek na stronie Bitcurex.com pojawił się komunikat:

REKLAMA

Hakerzy włamali się na Bitcureksa i wyciągnęli z niego pieniądze należące do użytkowników.

Giełda badała sprawę i zapewne konsultowała się ze śledczymi i prawnikami, bo aż przez dwa tygodnie pozostawiono klientów na lodzie, nie dając im jakichkolwiek informacji.

Jak podaje Zaufana Trzecia Strona obserwacje zimnego portfela giełdy, gdzie przechowywano środki sugerują, że...

REKLAMA

Zniknęło 2300 BTC wartych 5 mln zł.

Użytkownicy, którzy trzymali swoje środki na giełdzie będą mogli je odzyskać. W tym celu Bitcurex pozyskał inwestora, który dokapitalizuje spółkę. Niestety forma ubiegania się o zwrot pieniędzy sprawia wrażenie jakby zarządzający giełdą chcieli maksymalnie utrudnić życie swoim (byłym) użytkownikom.

REKLAMA

Piszę „byłym” ponieważ wedle informacji na stronie ubieganie się o zwrot środków jest równoznaczne z rezygnacją ze świadczenia usług. Giełdzie należy dostarczyć m.in.:

  • potwierdzenie salda,
  • potwierdzenie numeru rachunku/rachunków połączonych z bitcurex.com/dashcurex.com,
  • potwierdzenie adresu/adresów BTC/DASH połączonych z kontem bitcurex.com/dashcurex.com,
  • wyciąg z adresu BTC/DASH dotyczący transakcji przychodzących z bitcurex.com/dashcurex.com,
  • kopię dokumentu tożsamości,
  • potwierdzenie adresu zamieszkania (rachunek).

Zastanawia mnie jednak, po co Bitcureksowi potwierdzenie salda? Czy giełda nie mogłaby sama zweryfikować informacji o zawartości hostowanych kont?

No i po co Bitcureksowi potwierdzenie adresu zamieszkania? Czy ktoś chciałby wysyłać kopię dowodu tożsamości podmiotowi, którego zabezpieczenia pozwoliły na wytransferowanie milionów złotych?

REKLAMA

Dodatkowo jedyną informacją o kradzieży jest obecnie monit na stronie internetowej, a giełda nie kontaktowała się bezpośrednio ze swoimi użytkownikami.

Bitcurex ewidentnie chce, aby jak najmniej osób upomniało się o swoje pieniądze.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-19T17:28:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T13:59:10+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T13:07:35+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T12:06:23+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T11:11:18+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T10:49:19+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T10:12:22+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T09:12:11+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA