Zła wiadomość dla fanów Fallouta 4. Zapomnijcie o modach na PlayStation

Artykuł/Gry 10.09.2016
Zła wiadomość dla fanów Fallouta 4. Zapomnijcie o modach na PlayStation

W czasie, gdy posiadacze Xboksów One oraz komputerów osobistych mogą cieszyć się amatorskimi modyfikacjami do gry Fallout 4, do graczy na PlayStation 4 dociera bardzo smutna wiadomość. Modów nie będzie, rzekomo z powodu stanowiska Sony.

Modyfikacje do tytułów Bethesdy, takich jak Skyrim, Oblivion, Fallout 3 czy Fallout 4, to coś wspaniałego. Gry cRPG tego producenta posiadają wspaniałą, utalentowaną społeczność, pośród której rodzą się niesamowite pomysły.

Modyfikacje do gier Bethesdy to coś więcej, niż tylko poprawki graficzne.

To nowi towarzysze do poznania, nowe pancerze i bronie do zdobycia, a nawet nowe światy do okrycia. Od podmiany tekstur kurczaków, przez możliwość uprawiania seksu na kilkanaście różnych sposobów, na zupełnie nowej kampanii kończąc, modyfikacje do gier Bethesdy to zawsze coś świetnego.

Posiadacze komputerów osobistych w zasadzie od zawsze mogli cieszyć się modami do Morrowinda, Skyrima czy Fallouta. Konsolowi gracze dostali taką możliwość niedawno, na mocy partnerstwa między Microsoftem i Bethesdą. Modyfikacje do Fallouta 4 zadebiutowały na Xboksie One (z ograniczeniem do 2 gigabajtów zawartości), natomiast nadchodzące Skyrim w HD również będzie wspierało amatorskie mody.

fallout-4-mody

Biorąc pod uwagę jakość i różnorodność modyfikacji, nic dziwnego, że posiadacze konsol PlayStation 4 również chcieli mieć możliwość bezpłatnego pobierania nowej zawartości, poszerzającej, ulepszającej i urozmaicającej doświadczenia z zakupionej gry. W końcu kto by tego nie chciał, prawda? Tak zwane sandboksy, czyli gry z otwartą strukturą, są wręcz stworzone do modów.

Bethesda zawsze stała na stanowisku, że chce sprowadzić mody na PlayStation 4. Studio opracowało gotowe rozwiązanie, które rozbiło się o mur technicznych ograniczeń PlayStation Network. W przeciwieństwie do Xbox Live, mody z PSN mieściły maksymalnie 900 megabajtów na plik. Do tego pojawił się problem z wyświetlaniem tworzonych na PC tekstur. Mimo przeszkód, przedstawiciele Bethesdy zapewniali, że wspólnie z Sony nieustannie pracują nad wsparciem modów.

Dzisiaj studio używa już zupełnie innego języka.

Zdaniem producentów gry Fallout 4, „Sony nie zgadza się na amatorskie mody w takiej formie, w jakiej powinny one działać”. W pełnej wiadomości od Bethesdy, przetłumaczonej przeze mnie na język polski, możemy przeczytać:

„Po miesiącach rozmów z Sony, z przykrością musimy stwierdzić, że chociaż po naszej stronie była pełna gotowość wprowadzenia modyfikacji, Sony nie chce zgodzić się na mody w takim kształcie, w jakim powinny one działać. Czyli w formie swobodnej, nieograniczonej twórczości graczy. Sony nie chce, aby gracze mieli pełną dowolność modyfikacji Fallouta 4 oraz Skyrim Special Edition.

 

Podobnie jak wy, jesteśmy rozczarowani decyzją Sony. W projekt modyfikacji gier na PlayStation 4 włożyliśmy wiele czasu i wysiłku. Swój czas włożyliście w to również wy, czekając na te modyfikacje.

 

Mody są dla nas bardzo ważne. Mamy nadzieję, że znajdziemy jakiś inny sposób na ich implementację do naszych gier na PlayStation 4. Jednakowoż, dopóki Sony nie zapewni nam pełnego wsparcia dla modyfikacji, amatorska zawartość dla Fallouta 4 oraz Skyrim Special Edition na PS4 nie będzie dostępna.”

Chociaż większemu wolno więcej, Bethesda stawia Sony w bardzo niezręcznej sytuacji.

To kolejna kontrowersyjna decyzja Japończyków, zaraz po niedopuszczeniu do wspólnego grania społeczności Rocket League, zgromadzonej na konsolach Xbox One oraz PlayStation 4. Chociaż Microsoft dał zielone światło dla wspólnych serwerów obu konsol, problemem okazało się Sony.

fallout-4-mody

Z modyfikacjami jest podobnie. O ile na Xboksie One gracze mogą cieszyć się masą dodatkowej zawartości, na PlayStation 4 jest to niemożliwe. Po raz kolejny pojawia się podział na „dobry” Microsoft, o wiele bardziej uległy i przymilny podczas gonienia konkurencji, oraz „złe”, znajdujące się na szczycie Sony.

Oczywiście większemu wolno więcej. Japończycy mają zdecydowaną przewagę na rynku konsol i gier. Nie muszą powiewać na wietrze niczym chorągiewka, wdrażając każdy postulat graczy, jaki pojawi się na internetowych forach. Warto jednak pamiętać, że to właśnie pycha kroczy przed upadkiem. O ile Microsoft raczej nie odrobi dystansu do Sony, zawsze to jeden punkt więcej przemawiający za Xboksem One pośród niezdecydowanych.

Sony Computer Entertainment nie zajęło stanowiska w tej sprawie.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement