Niesamowita historia. Skorzystał z produktu polskiego startupu i od ręki zainwestował w niego 400 tys. zł

Artykuł/Biznes 06.09.2016
Niesamowita historia. Skorzystał z produktu polskiego startupu i od ręki zainwestował w niego 400 tys. zł

Szkolili klienta z obsługi CRM-u, a ten postanowił, że zainwestuje w nich 100 tys. euro. „Teraz kiedy rozmawiam z inwestorami, to mam asa w rękawie” – mówi twórca InStream Filip Duszczak.

InStream to nowy polski CRM, który obsługiwać może nie tylko procesy sprzedaży, ale również komunikacji – tak z klientami, jak i wewnętrznej. Jest skierowany głównie do małych i średnich przedsiębiorstw.

Dzięki niemu całą komunikację można obsługiwać z jednego miejsca, podglądać, co w media społecznościowe wrzucili klienci czy partnerzy i dodawać ich do oddzielnych list.

W przyszłości za pomocą aplikacji mobilnej  InStream będzie automatycznie monitorował całą komunikację: telefony, maile, spotkania w świecie rzeczywistym i wideo-konferencje. Dzięki temu pracownicy nie będą musieli sami wypełniać tabelek.

Ale jak to się stało, że startup pozyskał 100 tys. euro na rozwój? O tym rozmawiam z Filipem Duszczakiem, twórcą i szefem InStream.

instream

Karol Kopańko, Spider’s Web: Zdobyłeś moją uwagę historią o nieprawdopodobnej inwestycji – jak do niej doszło?

Filip Duszczak,InStream: Na stracie w 2015 roku dostaliśmy 200 tys. euro od SpeedUp Venture Capital Group, co pozwoliło nam na zbudowanie pierwszego MVP, z którym mogliśmy zacząć pozyskiwać klientów. My chcieliśmy jednak konkurować z liderami naszej branży takimi jak HubSpot, czy Nimble na co mieliśmy za mało pieniędzy.

Weszliśmy na rynek z betą w lutym 2016 r., ale nie mieliśmy jeszcze wtedy okrzepłego zespołu. Trzech handlowców przynosiło nam dobre konwersje, ale wciąż kulał produkt – głównie dlatego, że nie mieliśmy zbudowanego do końca własnego zespołu developerskiego.

Pod koniec miesiąca skończyły sią nam pieniądze od inwestora, ale już wtedy mieliśmy trzech klientów. Kiedy szkoliliśmy jednego z nich z użytkowania naszego narzędzia temat zszedł na finanse. Zdradziliśmy, że zbieramy się do rundy na pół miliona euro za dość wysoką sumę udziałów.

Okazało się, że po drugiej stronie mieliśmy prywatnego przedsiębiorcę z Wielkiej Brytanii, który sam prowadzi kilka firm. Tak bardzo spodobało się mu nasze narzędzie, że postanowił w nie zainwestować 100 tys. euro. Na początku maja szczęśliwie domknęliśmy inwestycję.

Gratuluję! Nie słyszałem o podobnej historii.

Kiedy rozmawiałem o tej inwestycji z Piotrem Wilamem z Innovation Nest na Saas Meetup to mówił mi: „Chłopie jak to dopniesz, to będzie ewenement na polskim rynku! Mów o tym jak najgłośniej”. Teraz kiedy rozmawiam z inwestorami, to mam asa w rękawie. Pytają mnie czy mam jakichś płacących klientów, a ja im odpowiadam: „Nie tylko płacących, jeden z nich zainwestował nawet 400 tys. zł!”.

A te 400 tys. zł jest Wam potrzebne do…? Czyli jakie macie plany na przyszłość?

Obecnie mamy dwóch programistów, a chcemy mieć 5 razy tyle. Tyle ma konkurencja.  To pozwala im wdrażać nowe rozwiązania i rozwijać produkt. Planujemy wtyczkę do przeglądarki Chrome, aplikację mobilną i będziemy się integrowali z dużymi graczami jak Hangouts, Skype czy Facebook. Musimy też dopracować produkt aby był niezawodny. Sporo o tym, co należy usprawnić, dowiadujemy się od naszych klientów. Dla nas to dopiero początek, właśnie wypuściliśmy pierwszą wersję.

Wierzę też, że jeśli narzędzie typu SaaS (Software as a Service) ma zrobić karierę to tylko jeśli sprzedaż  i marketing robi się w Stanach Zjednoczonych.

A teraz na czym opiera się Wasza strategia marketingowa?

Staramy się aby wypuszczać możliwie dużo treści, z której można się czegoś nauczyć i zaistnieć na różnych portalach. Najefektywniejsze z punktu widzenia pozyskiwania użytkowników było jak dotychczas pojawianie się w TOP3 Product Hunta. Niedawno Capterra uznała nas za CRM nr 4 na świecie. Pokonaliśmy w tym rankingu sporych graczy, co daje nam ogromną satysfakcje.

Product Hunt to strona, która na podstawie głosowania użytkowników każdego dnia proponuje ciekawe oprogramowanie. Jestem ciekaw czy inwestorzy też tam zaglądają?

Oczywiście, odezwało się już do nas kilku inwestorów, którzy usłyszeli o nas właśnie stamtąd. Teraz widzę, że na projekt SaaS, który nie przynosi jeszcze znacznych zysków bardzo trudno szukać środków w Polsce. Dolina Krzemowa jest o wiele lepszym miejscem. Teraz rozmawiamy z inwestorami, którzy mają udziały w SalesForce czy Marketo.

A oprócz Product Hunta? Jak jeszcze próbujecie rozbujać marketing?

Wideo na YouTubie – wielu ludzi właśnie tam szuka CRM-a i aktywność na Quorze – jestem teraz jednym z głównych ludzi w swojej działce, którzy są tam polecani.

Oprócz tego mój wspólnik jest magikiem pozycjonowania. To wszystko robimy przy budżecie marketingowym 500 zł/mc, nie licząc pensji ludzi. Ale Inbound marketing to generalnie bardzo złożony proces, tam jest wiele działań na różnych polach. Ważne aby to wszystko miało zawsze jasny cel, było zaplanowane. Każda kolejna kampania musi być skuteczniejsza niż poprzednia.

Kim są teraz głównie Wasi klienci?

Dobre pytanie. Jako, że łamiemy schemat klasycznego CRM-a mamy na prawdę różnych klientów. Organizacje jak VC korzystają z InStream do komunikacji ze startupami, partnerami itp. Inne firmy SaaS, generalnie sprzedające w B2B wykorzystują nasze rozwiązanie w zarządzaniu sprzedażą, komunikacją z klientami. Są to małe i średnie zespoły, które stawiają na dobrą komunikacje z klientem czy kontaktami biznesowymi.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement