Byłem głupcem, wątpiąc w australijskie Forza Horizon 3. Dawno nie bawiłem się tak dobrze

Artykuł/Gry 14.09.2016
Byłem głupcem, wątpiąc w australijskie Forza Horizon 3. Dawno nie bawiłem się tak dobrze

Gdy pędziłem Lamborghini Centenario po australijskiej plaży, przy „X Gon’ Give It To Ya” od DMC, uśmiech rozchodził mi się od ucha do ucha. Forza Horizon 3 to kilka strzałów w samą dziesiątkę. Model jazdy? Miejsce akcji? Atrakcje podczas wyścigów? Same rzuty w środek tarczy.

Przyznam się, że gdy dowiedziałem się o osadzeniu akcji gry Forza Horizon 3 w Australii, mocno kręciłem nosem. Słoneczne, francusko-włoskie południe Europy z poprzedniej części gry wyglądało naprawdę magicznie. Nie sądziłem, że kontynent z wielkimi komarami, wężami w butach, gigantycznymi nietoperzami i śmiercionośnymi pająkami będzie równie ciekawy.

forza-horizon-3-screen-shot-13-09-2016-19-37

Byłem w wielkim błędzie. Wirtualna Australia to najlepszy element gry Forza Horizon 3!

Jest tutaj dosłownie wszystko! Mamy piękne, słoneczne plaże, po których można swobodnie jeździć, mocząc karoserię cieplutką wodą. Mamy lasy i dżungle, przez które ledwo przedzierają się promienie światła, z kolei drzewa i głazy wyrastają jedno na drugim.

Mamy małe wioski i miasteczka, gwarantujące asfaltową nawierzchnię, ale przy okazji masę zakrętów oraz przeszkód. Mamy autostrady, na których wciskamy gaz do dechy. Mamy w końcu wielkie, neonowe miasta, po których ścigamy się na modłę Need for Speeda czy Burnouta. Zróżnicowanie tras w Forzy Horizon 3 jest GI-GAN-TY-CZNE!

forza-horizon-3-screen-shot-13-09-2016-19-56

Najlepsze jest to, że po całym tym wyspiarskim, przypominającym filmy z piratami terenie możemy poruszać się swobodnie. Wybieramy interesujący nas samochód i nic nie stoi na przeszkodzie, aby samemu zwiedzać wszystkie plaże, wioski, lasy i wielkie miasta. Zwiedzać z kolei warto, ponieważ wirtualna Australia usiana będzie masą znajdziek i bonusów. Mniam.

Forza Horizon 3 atakuje masą elementów na ekranie. Mimo tego, gra wygląda doskonale.

W przeciwieństwie do wypełnionej winnicami południowej Europy z poprzedniej części, w Forzy Horizon 3 ozdoby i elementy otoczenia dosłownie zalewają gracza. Mimo tego, gra na Xboksie One nie zwalnia, a warstwa wideo jest bardzo przyjemna dla oka.

Silnik radzi sobie przy okazji ze zmiennymi warunkami dobowymi. Dzień, noc, nadchodząca burza – producenci zadbali, aby świat gry był na tyle zróżnicowany, na ile to tylko możliwe. Tym bardziej jestem ciekaw, jak Forza Horizon 3 będzie wyglądać na przepotężnym komputerze osobistym.

forza-horizon-3-screen-shot-13-09-2016-19-69

Jeżeli chodzi o model jazdy, wszystko jest po staremu – do bólu zręcznościowo.

No i bardzo dobrze! Seria Forza Horizon nigdy nie aspirowała do bycia semi-symulatorem, jak na przykład Forza Motorsport czy Gran Turismo. „Trójeczka” jest do bólu zręcznościowa. W zakręty wchodzi się na pełnym gazie, redukcja prędkości odbywa się poprzez zdjęcie nogi z pedału, z kolei hamulec to ten egzotyczny element, z którego korzysta się tylko w ostateczności.

Na całe szczęście w ustawieniach gry można wyłączyć masę wspomagaczy. Ba, za odważne pozbywanie się ułatwień, z cofaniem czasu na czele, system nagradza nas większymi premiami za zwycięstwa. Czyli gra warta świeczki. Forza Horizon 3 to ten tytuł, który zdecydowanie warty jest ogrywania na nieco wyższym stopniu zaawansowania, niż ten sugerowany.

Pomimo do bólu zręcznościowego modelu jazdy, Forza Horizon 3 daje masę, masę frajdy. Playground Games do spółki z Turn 10 Studios od lat posiada patent na najbardziej mięsisty, charakterny, satysfakcjonujący zręcznościowy model jazdy w całej branży gier wideo. Na tej płaszczyźnie nie zmienia się absolutnie nic. Wciąż jest doskonale.

Po pierwszym kontakcie z grą Forza Horizon 3 jestem oczarowany. Takiej satysfakcji nie dał mi nowy Need for Speed, nie dało mi The Crew, chowa się nawet niesłusznie niedoceniony Driveclub. Jeżeli posiadacz Xboksa One, musisz mieć Forzę Horizon 3. Jeżeli nie posiadasz – oby wersja na Windows 10 była doskonała, bo tytuł na to zasługuje.

Nie mogę doczekać się premiery pełnej wersji gry.

Zrzuty ekranu podchodzą z wersji na Xbox One.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement