Rządowy program Start In Poland wyrwie polską innowacyjność z marazmu?

Rządowy program Start In Poland wyrwie polską innowacyjność z marazmu?

Z polską innowacyjnością jest słabo, ale nie beznadziejnie. Wiceministrowie Morawiecki i Gowin chcą zmienić sytuację na lepsze dzięki inauguracji programu Start In Poland, w którym startupy otrzymają prawie 3 mld zł od fazy inkubacji, aż do ekspansji międzynarodowej.

Jak jest teraz?

Jak jest z polską innowacyjnością? Nie najlepiej – zajmujemy dopiero 25 miejsce w Europie. Choć wzrasta liczba patentów, to kuleje ich komercjalizacja. Dodatkowo część z nich to patenty, które ochronę posiadają tylko w Polsce, a nie w całej Europie.

innowacyjność

Bierze się to m.in. z tego, że bardzo mało wydajemy na innowacje. Najlepszą ilustracją jest tu poniższa tabela, w której zebrałem 30 krajów, które na badania i rozwój wydają najwięcej. Polska załapała się do zestawiania, ale znów w szarym końcu.

Jeszcze gorzej wygląda porównanie wydatków w relacji do PKB. Polska wydaje niecały procent na BiR, podczas gdy np. Finlandia czy Austria trzy razy tyle. Sprowadzając technologie z krajów bardziej rozwiniętych nigdy ich nie dogonimy, bo w momencie, kiedy zaadoptujemy jakieś rozwiązanie u siebie, to na Zachodzie pojawi się już lepszy model.

Może remedium na niedostatki polskiego budżetu mogłyby być wydatki przedsiębiorstw? Niestety i tu nie mamy się czym pochwalić. Volkswagen przykładowo wydał w 2013 roku aż 9,5 mld euro na BiR. To więcej niż cały nasz kraj.

Na naszym podwórku liderem jest Fiat Polska z wydatkami rzędu 40 mln euro. Trzeba jednak pamiętać, że jest to część międzynarodowego konglomeratu i duża część zysków wypracowanych polskimi rękoma trafia za granicę. Wydatki Asseco czy Comarch u to kwoty 3 krotnie niższe.

Właśnie to jest jednym z powodów, że choć polskie PKB stanowi 2/3 PKB unijnego, to zarabiamy 1/3 tego, co przeciętny mieszkaniec UE.

Plan Morawieckiego pokazał, że rządzący dostrzegają szansę na zmianę sytuacji we wsparciu startupów, współpracy nauki z biznesem, nowych programach i usprawnieniu PARP-u oraz NCBR-u. W niedawnej nowelizacji ustawy o innowacyjności zawarto 50-procentową ulgę podatkową na wydatki na BiR, co jest krokiem w dobrą stronę, ale niewystarczającym.

Start In Poland popchnie polską innowacyjność do przodu

Podczas krakowskiej konferencji Impact’16 dwóch wicepremierów – Mateusz Morawiecki i Jarosław Gowin przedstawiło program Start In Poland z blisko trzy-miliardowym budżetem. Współpraca resortów gospodarki i szkolnictwa wyższego ma dać bodziec do synergii nauki z biznesem, co często podkreśla się jako klucz do sukcesu innowacyjnych rozwiązań.

Chcemy zmieniać rzeczywistość i stać się aktywnym graczem na światowym rynku rozmaitych akceleratorów i funduszy, które w sposób komercyjny podchodzą do wyłaniania i wdrażania na rynek innowacyjnych pomysłów. Mamy wielu zdolnych informatyków, inżynierów i naukowców i przez tę nową platformę chcemy stworzyć dla nich coś zupełnie nowego – podkreślał minister Mateusz Morawiecki.

3 mld zł to ogromna suma, jednak same pieniądze nie tworzą innowacji, a jedynie mogą je wspierać. Tym konkretnie zajmie się program akceleracyjny Scale UP prowadzony przez Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.

Nabór będzie trwał od 15 lipca do 15 września 2016 roku, a sam program wystartuje jesienią i będzie trwał 15 miesięcy, a także dysponował budżetem 35 mln zł. Co oprócz pieniędzy zyskają startupy?

Dostęp do wysokiej klasy mentorów, zasobów, kompetencji, infrastruktury, nowych klientów i rynków zbytu – zapewnia podsekretarz stanu, minister Jadwiga Emilewicz

Wykonawcy programu wchodzili będą do startupów na pozycji inwestora mniejszościowego na poziomie later stage, tj. tzw. drugiej i trzeciej rundy inwestycyjnej.

Witelo Fund

Jest to wspólny program Grupy PZU i Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, który tym razem nie będzie skupiał się na inwestycji w polskie startupy, a w zagraniczne. Dzięki temu przyciągnie innowacje do Polski i da menedżerom PZU odpowiednie doświadczenie we wspieraniu ojczystych rozwiązań.

Przedsiębiorcom z pewnością pomoże także ustawa re-use uwalniająca dane publiczne:

W Wielkiej Brytanii, w samym Londynie, na danych płynących z data feed z całego systemu komunikacji miejskiej, metra, autobusów etc., powstało 500 aplikacji. W firmach, które wykorzystują dane z tego jedynego źródła, pracuje aż 5 tys. ludzi. Ten fenomen zauważył w swoim raporcie nawet Bank Światowy – mówił Adam Sobczak z COI.

Całość wygląda świetnie na papierze, jednak nie z zainwestowanych środków będziemy przecież rozliczali polityków. Pieniądze to tylko informacja wejściowa, a liczą się efekty, na które zapewne trzeba będzie poczekać. Cieszy, że politycy chcą realizować odgórną ścieżkę wsparcia innowacji, jednak choćby Minister Boni również przedstawiał autorski program cyfryzacji kraju, który nie przyniósł zakładanych efektów.

Oprócz szumnych zapowiedzi bardziej liczę więc na pracę w ich realizacji. O samych prezentacjach nie sposób wypowiadać się inaczej niż pozytywnie.

O kongresie Impact

Kongres Impact odbył się w Krakowie, w dniach 15-16 czerwca. Udział w nim wzięli przedstawiciele takich firm jak m.in.: PKO BP, T-Mobile, Selena, Grupa Azoty, Gaz System, MasterCard, PZU, Samsung, KGHM, Discovery, Kapsch, a także inwestorzy venture capitals z sektora prywatnego i publicznego, startupy, przedstawiciele administracji, uczelni, inkubatorów oraz parków naukowo – technologicznych. Patronami Impact 16’ byli m.in.: Ministerstwo Rozwoju, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Energetyki, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Urząd Komunikacji Elektronicznej, a także Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Koalicja na rzecz polskich innowacji.

Czytaj więcej o polskich innowacjach:

 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement