Zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów, ale… słowa też są ważne. I Instagram o tym wie

Artykuł 23.06.2016
Zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów, ale… słowa też są ważne. I Instagram o tym wie

Tuż po ogłoszeniu niesamowitych wyników co do liczby użytkowników (500 mln!), Instagram zapowiada nowość w serwisie. Będzie to wbudowany tłumacz, który przetłumaczy wszystko to, czym dzielą się twórcy.

Na oficjalnym profilu Instagrama pojawiła się zapowiedź nowej funkcji. Jest to wbudowany w serwis tłumacz, który będzie działał podobnie do tłumacza znanego z Facebooka.

Na Instagramie przetłumaczymy opisy zdjęć, komentarze, a także opisy na profilach autorów. Obecnie serwis jest dostępny w 24 językach (w tym po polsku) a Instagram zapewnia, że tłumacz będzie miał wsparcie wszystkich obsługiwanych języków. To oznacza, że wszystkie wypowiedzi będziemy mogli przetłumaczyć także na język polski. Identycznie działa mechanizm tłumaczeń z Facebooka.

Nowość trafi do serwisu w ciągu miesiąca. Tłumacz pozwoli zrozumieć rozmowy prowadzone pod zdjęciami i same opisy zdjęć, co może pozytywnie wpłynąć na odbiór fotografii. Niestety tłumacz na Facebooku nie sprawdza się zbyt dobrze. Nie jest to wina bazy słów, tylko specyfiki serwisu, gdzie użytkownicy raczej nie dbają o język i często posługują się mową (bardzo) potoczną, skrótami i slangiem.

Zuckerberg ma głowę na karku

Decyzja o wprowadzeniu tłumacza z pewnością nie została podjęta przypadkiem. Trzeba pamiętać, że obecnie ponad 80% użytkowników Instagrama pochodzi spoza Stanów Zjednoczonych, które są rodzimym rynkiem tej usługi. Ułatwienie komunikacji między odbiorcami może skłonić jeszcze więcej użytkowników do regularnego korzystania z Instagrama.

Tłumaczenia mogą być też ukłonem w stronę (naj)młodszych odbiorów, którzy z racji wieku nie potrafią jeszcze władać językami obcymi. Jednym z największych konkurentów Instagrama jest przecież Snapchat, który jest nastawiony głównie na użytkowników w bardzo młodym wieku. Nawet niewielka pomoc młodszym użytkownikom może nakłonić część osób do porzucenia Snapchata na rzecz Instagrama, lub przynajmniej równoległego korzystania z aplikacji. Taka strategia w dłuższej perspektywie czasu może być dla Instagrama bardzo opłacalna.

Być może wdrożenie nowej funkcji przyniesie inne korzyści, które będzie znać tylko zarząd firmy. Tak czy inaczej, właściciel Instagrama (oraz Facebooka) – Mark Zuckerberg – doskonale wie, w którą stronę rozwijać Instagram. Pod jego kierownictwem serwis rośnie w zatrważającym tempie. Niedawno usługa przekroczyła próg pół miliarda (!) użytkowników, z czego 300 mln korzysta z niej codziennie.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement