Usłysz, czego nie przeczytasz. Ten projekt nagrania Biblii to audiobookowa maestria

Artykuł 13.04.2016
Usłysz, czego nie przeczytasz. Ten projekt nagrania Biblii to audiobookowa maestria

Audiobooki przyciągają równie wielu ludzi, co odrzucają. Ta druga grupa zazwyczaj narzeka na monotonię wsłuchiwania się przez kilkadziesiąt godzin w głos pojedynczego lektora. Lekarstwem na ten zarzut są superprodukcje, czyli książki realizowane w formie słuchowiska, z udziałem wielu aktorów, efektami dźwiękowymi i podkładem muzycznym. Właśnie w ten sposób powstaje obecnie audiobook międzynarodowego mega-bestsellera, który nie schodzi z listy top od kilkuset lat. Mowa oczywiście o… Biblii.

Jeśli ktoś korzysta z Audioteki, czy też ze Storytel, z pewnością zapoznał się z takimi pozycjami jak „Karaluchy” autorstwa Jo Nesbo, czy „Gra o Tron” George’a R.R. Martina. Te pozycje w formie audio łączą przede wszystkim dwie rzeczy – epicki rozmach, oraz reżyser. Obydwie pozycje zostały wyreżyserowane przez Krzysztofa Czeczota.

Teraz przed reżyserem staje jeszcze większe wyzwanie – realizacja największego audiobooka/słuchowiska jaki kiedykolwiek powstał w naszym kraju.

Biblia audio w formie superprodukcji zapowiada się hipnotyzująco

Niezależnie od wiary i wyznania (tudzież ich braku) nie można zaprzeczyć jednemu – Biblia to prawdopodobnie najbardziej fascynująca książka, jaka kiedykolwiek została napisana. Biblia to nie tylko Święta Księga Chrześcijan. To także zbiór niesamowitych historii, które dały podłoże nie tylko religiom, ale i tworzącej się na przestrzeni tysięcy lat kulturze. Znajdziemy w niej setki, jeśli nie tysiące opowieści, od namaszczenie skromnego pasterza na króla, poprzez oblężenie Jerycho, aż po ikoniczny Potop czy upadek Wieży Babel, a każda z nich w ten czy inny sposób rezonuje i oddziałuje z każdym z nas, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Większość z nas patrzy na Biblię przez pryzmat religijny (czego z pewnością nie można pominąć), ale spojrzenie na nią jako „po prostu” na zbiór opowieści sprawia, że zaczynamy postrzegać tę książkę zupełnie inaczej.

Właśnie takie podejście chce zaprezentować w swojej nowej superprodukcji Krzysztof Czeczot wraz z ekipą 300 aktorów i amatorów, próbując odejść od – cytując odpowiedzialnego za projekt Maćka Budzicha – „kościółkowo-przaśnego” klimatu. Biblia audio ma być projektem kulturowym W audiobooku usłyszymy głosy takich aktorów jak Małgorzata Kożuchowska, Krystyna Janda, Adam Woronowicz, Jerzy Trela, Wojciech Malajkat, Stanisław Soyka i wielu, wielu innych.

Oczywiście próba zrealizowania każdej z historii opowiedzianej w Biblii w formie słuchowiska to zadanie niemalże niemożliwe. Dlatego też w superprodukcji znajdą się te najbardziej znane, najpiękniejsze opowieści ze Starego Testamentu, oraz klasyczne wydarzenia z Nowego Testamentu. Łącznie przełoży się to na minimum 110 godzin prawdziwej uczty dla fana książek słuchanych.

Uczty, którą nasycą się wszyscy – do tego… za darmo!

Dźwiękowa adaptacja Biblii, wspomniane 110 godzin nagrania zrealizowanego przy pomocy ponad 300 aktorów i amatorów zostanie udostępniona w całości za darmo, dla wszystkich, w formie odcinków. Pierwsze nagrania opisu stworzenia świata z Księgi Rodzaju można już przesłuchać na kanale YouTube produkcji, gdzie też będą ukazywać się kolejne odcinki. Warto to zrobić z dobrymi słuchawkami na uszach, by wysłyszeć wszystkie smaczki, jakie twórcy upakowali do tego krótkiego nagrania. Osobiście zostałem wgnieciony w fotel – jak zresztą przy każdej produkcji reżyserowanej przez Krzysztofa Czeczota. Dlatego już w tym momencie jestem więcej niż pewien, że możemy spodziewać się prawdziwej audiobookowej maestrii.

Oczywiście nie da się zrealizować tak ogromnego projektu bez stosownego budżetu, tym bardziej, że efekty będą udostępniane za darmo. Dlatego też pod adresem bibliaaudio.pl znajdziecie zbiórkę społecznościową, z której ma zostać sfinansowane to przedsięwzięcie.

Im więcej środków zostanie zebranych, tym bardziej projekt będzie mógł się rozrosnąć. Perspektywa nagrania w ten sposób całej Biblii Tysiąclecia (o ten przekład oparta jest Biblia Audio) robi imponujące wrażenie, ale na ten cel potrzeba znacznie więcej, niż pierwszy próg 200 tys. złotych.

Warto więc dołożyć swoją cegiełkę. Tym bardziej, że nagrody są naprawdę przemyślane i warte wpłaty – począwszy od koszulek, poprzez fizyczną kopię nagrania Biblii (wysyłaną w 2017 roku po zakończeniu nagrań) aż po możliwość wzięcia udziału w projekcie i stania się głosem jednej z postaci. Jest też nagroda limitowana, która obejmuje warsztaty z ekipą nagraniową, poznanie tajników nagrywania książek audio w tym pracę na żywym ograniźmie – nagraniu swojego własnego głosu.

Jak czytamy w opisie kampanii na wspieram.to, każda godzina audiobooka to 50 godzin pracy. Pomnóżmy to razy 110 (w podstawowym wydaniu projektu) i… cóż, można sobie wyobrazić ogrom tytanicznej pracy, która stoi przed realizatorami, aktorami, i wszystkimi osobami związanymi z tym niezwykłym przedsięwzięciem.

Postępy prac nad Biblią audio można śledzić na kanale YouTube, fanpage’u na Facebooku oraz SoundCloud, gdzie również będą udostępniane kolejne odcinki.

A teraz słuchawki na uszy – gwarantuję, tak wypowiedzianego „na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię” nie słyszeliście jeszcze nigdy.

P.S. Jeśli opis stworzenia świata tak jak mnie wgniótł was w fotele, to mamy dla was coś specjalnego – przedpremierowe nagranie biblijnego Potopu. Znajdziecie je na SoundCloud pod tym linkiem. Miłego słuchania!

Dołącz do dyskusji

Advertisement