Rozmawialiśmy z Netfliksem o jego przyszłości w Polsce. Wiemy, czego się spodziewać

Artykuł/RTV 16.03.2016
Rozmawialiśmy z Netfliksem o jego przyszłości w Polsce. Wiemy, czego się spodziewać

Dziś rano spotkaliśmy się z przebywającym aktualnie w naszym kraju wysoko postawionym przedstawicielem serwisu Netflix. Do Warszawy przyjechał Joris Evers z Amsterdamu, który nadzoruje rozwój usługi na naszym rynku. Udało nam się zadać kilka pytań o dalsze losy polskiego Netfliksa i o palącą kwestię lokalizacji usługi. Mamy dla was wreszcie nieco konkretów.

Netflix pojawił się niespodziewanie w Polsce na początku tego roku, a dla wielu geeków było to istne święto. Użytkownicy korzystający do tej pory z VPN-ów, proxy lub zmienionych rekordów DNS mogli wreszcie bez przeszkód pobierać aplikację i odtwarzać treści. Dla innych internautów to szansa na oglądanie treści w wygodny sposób, a dla piratów mógł być to impuls, by przestać korzystać z nielegalnych źródeł.

Szybko jednak się okazało, że debiut Netfliksa w Polsce nie naprawił w ciągu jednego dnia fatalnego polskiego rynku VOD.

Netflix był mitologizowany, chociaż w rzeczywistości nie jest to usługa idealna. Nie trafiają tam najnowsze odcinki seriali, a dopiero całe sezony po zakończonej emisji. Szybko się też okazało, że ze względu na ograniczenia regionalne, mamy dostęp do ułamka treści z bazy Netfliksa.

W polskim Netfliskie zabrakło nawet sztandarowego serialu produkcji własnej! Dopiero w dniu premiery czwartego sezonu pojawiły się u nas naraz wszystkie epizody House of Cards, ale… bez polskiej wersji językowej. Polskie napisy lub lektora ma zresztą tylko ułamek tego dostępnego u nas ułamka wszystkich treści.

Serwis nie został przetłumaczony na nasz język i nie pozwala wyświetlać na stronie głównej tylko tych nielicznych filmów i seriali, które są dostępne w polskiej wersji językowej. Nic dziwnego, że wiele osób, które znam, zrezygnowało po zakończeniu się darmowego okresu próbnego.

Netflix w Polsce – co dalej?

Dzisiaj z samego rana spotkałem się z Jorisem Eversem, wiceprezesem i szefem komunikacji Netfliksa na Europę, Bliski Wschód i Afrykę, i miałem okazję zadać mu kilka pytań – oraz opowiedzieć mu trochę o tym, jak na debiut usługi zareagowali czytelnicy Spider’s Web. Próbowałem się dowiedzieć, jak Netflix ocenia polski rynek, jakie są dalsze plany związane z naszym rynkiem i kiedy możemy spodziewać się wreszcie polskiej wersji serwisu, a nie tylko odblokowanego dostępu do wersji w języku angielskim.

Spotkanie odbyło się w warszawskim Platinum Residence. To tutaj na dwa dni pojawił się “apartament Netfliksa”. Nie jest to jednak oficjalne biuro firmy – na otwarcie takowego w naszym kraju musimy jeszcze poczekać. Po wejściu od razu było widać, kto się zjawił. Na kanapach pojawiły się poduszki z logo firmy, a na stoliku po środku pomieszczenia można było znaleźć zdjęcie Claire i Francisa Underwoodów. Nie zabrakło urządzeń mobilnych z aplikacją Netfliksa i telewizorów prezentujących treści w 4K.

Z przedstawicielem Netfliksa rozmawiałem na temat debiutu usługi na polskim rynku blisko pół godziny.

To niewiele czasu, by poruszyć wszystkie ważne kwestie, ale udało mi się uzyskać trochę konkretnych informacji. Pytałem o to, jak wypadamy na tle innych krajów i usłyszałem, że „jesteśmy bardzo ważni”. Jako argumenty padła liczba ludności w naszym kraju i bądź co bądź wysoka dostępność stałych łącz gotowych obsłużyć Netfliksa.

Firma jak na razie nie dzieli się statystykami dotyczącymi liczby użytkowników. Udało mi się jednak dowiedzieć, że Polacy wcale nie porzucają masowo usługi po okresie próbnym. Ponad połowa osób, które się zarejestrowały, zdecydowała się zapłacić za dostęp – pomimo braku polskiej wersji językowej.

Netflix w Polsce

Netflix naturalnie jest świadomy, że brakuje polskiego interfejsu, napisów, lektora i dubbingu, ale kilkakrotnie w rozmowie mój rozmówca powtórzył, że już ponad 10 proc. treści ma tłumaczenie na nasz język.

Netflix zauważył też, że Polacy w przeciwieństwie do osób z innych europejskich krajów preferują lektora nad dubbing. Dla firmy było to zaskoczeniem, ale Netflix będzie się starał wyjść naprzeciw tym potrzebom. Podczas rozmowy o polskiej bazie nie mogłem nie poruszyć też wątku House of Cards.

Problem z dostępnością serialu wyniknął jak się okazuje z tego, że chociaż to pierwsza głośna produkcja wyprodukowany w ramach Netflix Originals, to platforma nie miała do niej pełnych praw. To właściciel serialu zdecydował się sprzedać prawa do emisji polskiemu nc+.

Przed premierą czwartego sezonu prawa do serialu udało się odzyskać.

Zawirowania licencyjne sprawiły niestety, że nie udało się zaoferować polskiej wersji językowej i nadal nie wiadomo, kiedy ta się pojawi. Z nowymi produkcjami nie powinno być jednak już takiego problemu. Użytkownicy nc+ nie będą jednak zadowoleni, bo House of Cards wrócił do Netfliksa jako produkcja ekskluzywna i tak już zostanie.

Netflix w Polsce

Joris Evers jak mantrę powtarzał, że firma pracuje nad pozyskaniem napisów do jak największej liczby produkcji i możemy spodziewać się rosnącej liczby materiałów. Mój rozmówca nie składał jednak żadnych wiążących deklaracji co do terminu wprowadzenia polskiej wersji interfejsu, a komentarz to “stay tuned”.

Po rozmowie na temat polskiego języka w Netfliksie poruszyłem kilka kwestii technicznych.

Próbowałem zagaić rozmówcę o kwestię dostępności materiałów offline, ale stanowisko Netfliksa się nie zmienia – oferują streaming i patrzą w przyszłość, w której dostęp do sieci będzie wszędzie. Nie ma co oczekiwać, że w przewidywalnej przyszłości obejrzymy ulubione seriale w podróży. Joris Evers był też zaskoczony informacją, że użytkownicy zgłaszają brak aplikacji na swoich Smart TV.

Wiem, że jest problem z telewizorami Panasonic, gdzie Netflix pojawia się dopiero po zmianie regionu na np. niemiecki. Poprosiłem rozmówcę w imieniu czytelników Spider’s Web, by Netflix zainteresował się tematem i nakłonił producentów do udostępnienia aplikacji w naszym kraju – zgłaszajcie proszę w komentarzach, na których modelach TV aplikacji brakuje.

Interesowała mnie też kwestia współpracy Netfliksa z operatorami.

Netflix nie wyklucza partnerstwa z polskimi telekomami, ale jak na razie żadnej takiej umowy nie ma. W innych krajach zdarzały się takie przypadki, ale Joris Evers rozwiał też moje nadzieje – nigdzie na świecie Netflix nie ma umowy z operatorem na nielimitowany transfer mobilny, tak jak np. muzyczne serwisy streamingowe. W rozmowie poruszony został wątek… neutralności sieci, którą taka umowa by zaburzyła.

Niestety na spotkaniu nie udało mi się zadać wszystkich pytań, które chciałem, ze względu na ograniczony czas, ale będę miał jeszcze ku temu okazję. Jeśli więc macie swoje pytania dotyczące Netfliksa w Polsce, to możecie je zadawać pod tym wpisem. Postaram się uzyskać na nie odpowiedzi tak szybko, jak to będzie możliwe.

Bardzo liczę na dynamiczny rozwój usługi i jednocześnie smuci mnie, że Netflix w Polsce nie ma konkurencji.

Naprawdę kibicuję Netfliksowi, by w przyszłości odzyskał sympatię użytkowników zrażonych brakiem polskich wersji językowych treści. Liczę na to tym bardziej po tym, jak okazało się, że startujący w 2016 roku Polsat Go wymaga do działania… Silverlighta, porzuconego dawno przez Google’a i nawet sam Microsoft.

Tak naprawdę to nie wiem, jak Polsat Go skomentować inaczej, niż słowem “kompromitacja”. Wtyczki Silverlight nie wspiera już ani Chrome, ani nawet systemowa przeglądarka Edge w Windows 10. Polskie aplikacje VOD na Smart TV są w dodatku żenującej jakości, a dostawcy treści już zadeklarowali brak zainteresowania Apple TV.

Powyższy akapit zgrabnie podsumowuje stan polskiego rynku VOD, a Netflix – jeśli tylko chociaż trochę się postara – może na tym rynku nieźle namieszać.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement