Ta polska aplikacja to lista zadań, trener osobisty i przepiękna gra mobilna w jednym

Artykuł/Technologie 18.03.2016
Ta polska aplikacja to lista zadań, trener osobisty i przepiękna gra mobilna w jednym

Aplikacje To-Do to temat rzeka. Są ich setki, jeśli nie tysiące, ale tak naprawdę tylko kilka wartych uwagi. Większość oferuje bardzo podobne możliwości, a u podstaw ich działania leży najczęściej metodologia GTD. Jednak co daje samo wpisanie zadania na listę? Dokładnie – nic. Chyba że mowa o nowej aplikacji Motivaction, która debiutuje dzisiaj w App Store.

Projekt zainteresował mnie od razu, gdy tylko informacja o nim wpadła do mojej skrzynki mailowej. Sam porzuciłem już korzystanie z aplikacji To-Do; za każdym razem kończyło się to dziesiątkami wpisanych, ale niewykonanych zadań, lub dziesiątkami wykonanych, ale nienotowanych działań. Sądzę że podobny problem miał twórca aplikacji, Adam Smaka, który też nie mógł znaleźć idealnej dla siebie aplikacji do planowania zadań.

Aby odpowiedzieć na swoje własne potrzeby, nauczył się pisać w apple’owskim języku Swift, a Motivaction jest jego pierwszą aplikacją. Premiera była wielokrotnie przesuwana, aby dopieścić i dopracować aplikację, i – co tu dużo mówić – efekty prezentują się fantastycznie.

Motivaction, czyli lista zadań, trener osobisty i piękna gra mobilna w jednym.

Przede wszystkim, Motivaction jest bardziej dedykowana celom długofalowym, niż codziennej rutynie. Jeśli masz coś do zrobienia na jutro, o czym nie możesz zapomnieć, to pewnie – możesz to wpisać do aplikacji i odznaczyć po wykonaniu.

Głównym założeniem aplikacji Polaka jest jednak realizacja celów, tworzenie nawyków i dopilnowanie, aby nie odpaść wpół drogi. Dlatego też ich realizację możemy rozplanować na cały tydzień, miesiąc, a nawet kilka miesięcy. Aplikacja śledzi nasze postępy i… motywuje do działania.

Jeśli Motivaction wykryje spadek formy, nie wykonamy planu, to zamiast smutnego maila z informacją o liczbie niewykonanych zadań (co mnie osobiście najbardziej irytuje np. w Todoist), będzie starała się nas zmotywować poprzez “Mood Booster” – czyli poprawiacz nastroju.

Za wykonanie każdego zadania otrzymujemy punkty, a regularne ich wykonywanie przysporzy nam medali i pucharów. Jednak Motivaction nie tylko w ten sposób gamifikuje listę To-Do, ale też na swój sposób jest… po prostu grą. Każdego dnia, wykonując postawione przed sobą zadania, sterujemy postacią o imieniu Achi, która wspina się na górę. To bardzo prosta gra, ale nie o rozgrywkę tu przecież chodzi, tylko o wizualną motywację do realizacji codziennych zadań.

Motivaction to zupełnie inne podejście do aplikacji todo.

Do tego aplikacja prezentuje się prześlicznie. Interfejs jest bardzo przejrzysty i czytelny, a całość wygląda trochę tak, jakby ktoś postanowił przerobić Alto’s Adventure na aplikację To-Do.

Ogromnie żałuję, że aplikacja dostępna jest wyłącznie na urządzenia z iOS, bo sam z wielką przyjemnością zainstalowałbym ją na moim smartfonie, który – niestety – pracuje na Androidzie. Może z czasem i tego się doczekamy, a z drugiej strony taka wyłączność nie byłaby przecież wyjątkiem – w AppStore nie brakuje rewelacyjnych aplikacji, których ze świecą szukać w Sklepie Play.

Aplikacja Motivaction jest już dostępna w języku angielskim, do kupienia w AppStore. W ramach premiery cena została obniżona o 50% i wynosi 4,99 dol. Czy to dużo? Być może, ale biorąc pod uwagę potencjał aplikacji i jej wyjątkowe podejście do kwestii realizacji celów, jest warta swoich pieniędzy.

Dołącz do dyskusji

  • Damian

    wkurza mnie że polak wydaje aplikacje tylko po angielsku!!! cieżko wpisać parę linijek po polsku ? dlatego nie zainstaluje tej aplikacji nawet gdyby była za darmo. Skoro nawet Polacy nie wprowadzaj języka PL do swoich appek to jaki to jest przykład dla zagranicznych developerów ?

  • PiTi

    Widzisz… Ty nie kupisz ale za to 999 użytkowników z Zachodniej Europy i USA kupi. Kto na tym lepiej wyjdzie, Ty czy twórca? :-)

    Jeszcze znając życie to jak byłaby apka po polsku to „polak” powie wtedy tak:

    – a co to za cena????
    – 4,99 EUR ????
    – za DROGO !!!!!
    – kupię ale jak będzie wersja chińska, mongolska i turecka,
    – Kto to kupi!!!!
    – lepiej oprócz języka polskiego dostosujcie cenę do polskich warunków ( 4,99 PLN !!! )
    – zdziercy !!!

    I tak dalej, i tak dalej…

    Sam jako programista wydałbym najpierw wersję ENG bo więcej ludzi to kupi o ile będzie dobra niż robił różne wersje językowe nie mając gwarancji czy się w ogóle przyjmie. Jak zarobię kasę na EN to dorobię wersję PL. Proste.

    Bo to Ci się tylko wydaje, że to „parę linijek” po polsku. Trzeba w aplikacji cały koncept tłumaczeń opracować i wdrożyć, a nie Ty se pewnie myślisz, że to wpisac 30 słów na krzyż po polsku. Do tego jeszcze różne języki = różne słowa = różne długości tekstu = problemy z grafikami / miejscem na ekranie itp. To nie tak siup jak Ci się wydaje.

    Także sorry Janusz,,yy to znaczy Damianie. Naucz się 100 słów na krzyż po angielsku i kupuj jak potrzebujesz i 4,99 EUR Cię nie przeraża. :-)

    Aloha!

  • http://www.aspirujacypisarz.pl Łukasz Kotkowski

    Tak, trafniej bym tego nie mógł sam ująć. Zgadzam się z każdym zdaniem i cieszę się, że wspomniałeś też o kwestii problematycznej momentami lokalizacji, a nie tylko chcących wszystkiego za darmo Polaków ;)

  • agwsk

    a byś nauczył się angielskiego w końcu

  • Damian

    dla twojej informacji znam język angielski w stopniu zaawansowanym o którym ty możesz tylko pomarzyć (9 lat w UK mieszkam) i takie teksty tylko załamują mi ręce. Typowa odpowiedź człowieka z niskim IQ.

  • Wodnik Szuwarek

    Aplikacja jest na iOS, więc Polak wcale nie powie, że za drogo. Po prostu pomyliłeś z androbiedą.

  • MiGi

    Trzy minuty pretensjonalnej reklamy, z której nie dowiedziałem się niczego o działaniu tej appki.

  • Damian

    Dla twojej informacji znam język angielski w stopniu zaawansowanym o którym ty możesz tylko pomarzyć (9 lat w UK mieszkam)
    To dlaczego inne polskie produkcje mają i język angielski i polski ? skoro są nie opłacalne „januszu” biznesu ?
    przecież pisze w tekście że koleś dopiero co nauczył się swifta i stworzył pierwszą aplikacje to przecież amator i tyle.
    Pomijając to wszystko mnie chodziło o idee promowania języka polskiego jeżeli nasi rodacy nie będą tego robić to i na zachodzie też będą nas mieć w dupie. A twoje dzieci za niedługo w szkole nie będę się uczyć Polskiego po przecież maja angielski.
    Ps nic nie pisałem że cena za wysoka.
    Aloha !!!

  • Barbapapa

    Panie Kotkowski, czy jest szansa, żebym dostał odpowiedź na swoje pytanie, postawione w ostatnim „teście” Moto X Force? Naprawdę irytujące jest, że jako autorzy, interesujecie się swoimi materiałami przez może godzinę czy dwie, a potem macie głęboko gdzieś zaglądanie do komentarzy.
    Jeśli publikujecie coś, co nosi znamiona testu, to przecież czytelnicy chcieliby się czegoś dowiedzieć, a Wy jako posiadacze danego sprzętu, moglibyście rozszerzyć te informacje, w postaci odpowiedzi na pytania.
    Nie widzę na tym blogu żadnego linka do kontaktu ani z redakcją ani z poszczególnymi autorami. Źle to świadczy o poziomie relacji z czytelnikami. Wszystko jest jakieś takie jednostronne – opublikować, zgarnąć „wierszówkę” i w d… z tym. Jest mi bardzo przykro, że nie mogę zdobyć prostej do sprawdzenia informacji, bo autor nie raczy zajrzeć do komentarzy pod napisanym przez siebie tekstem, a nie ma też normalnego sposobu na kontakt. Co to w ogóle za praktyka, żeby taki blog nie udostępnił nawet formularza do kontaktu z redakcją?

  • Marcin Krawczyk

    „dla twojej informacji znam język angielski w stopniu zaawansowanym o którym ty możesz tylko pomarzyć (9 lat w UK mieszkam)” każdemu tak odpowiadasz o wielki anglisto ? Zapisz sobie to w profilu :)

  • Damian

    Może Ty sobie zapisz abyś głupich pytań nie zadawał.:)

  • Tom

    Ja bym kupił na Androida… Zna ktoś coś podobnego?

  • Damian

    gdybyś przeczytał moją wypowiedz ze zrozumieniem to byś wiedział że zapłacę nawet dwa razy tylko żeby był język Polski „Polaku” mieszkam w Polsce, w szkołach uczą Polskiego Maturę masz z Polskiego to i wymagam tego w grach, aplikacjach dlatego nie dołożę się do zarobku tego programu.

  • Tomek

    Tez mieszkam w Anglii i nie odczowam gwaltownej potrzeby uzywania aplikacji w jezyku polskim. Chociaz przyznam sie ze nie czuje sie „tak pewnie” jak ty z jezykiem i zdecydowanie nie nazwe moich umiejetnosci poziomem zaawansowanym wciaz nie widze tutaj zadnego problemu.

    Gosciu, ktory wydal apke zalozyl target miedzynarodowy wiec wybral najbardziej uniwersalny do tego jezyk, proste. To ze programista okazal sie polakiem, napisal apke w polsce nie oznacza ze na taki rynek ja skieruje.

    Jako developer dodam ze jakos nigdzie nigdy nie zuwazylem ideii promowania jezyka interfejsu w projektach z ktorymi mialem do czynienia. Wydajesz aplikacje / strone www w takim jezyku w jakim beda poslugiwac sie glowni odbiorcy.

    PS. Skad wiesz ze gosc, ktory wydal apke jest amatorem? To ze nauczyl sie Swift i to jego pierwsza apka na iOS nie mowi o tym ze jest amatorem. A co jesli gosc spedzil ostatnie 10 lat programujac c# czy inne jezyki? Dalej nazwiesz go amatorem? Ja nie. Ja tego nie wiem i nie widzialem wzmianki w tekscie.

  • Damian

    dlatego napisałem że nie dołożę się do zarobku tego developera skoro nie wprowadził języka Polskiego to było moim głównym problemem w tej aplikacji. a kto ma promować nasz język jak nie artyści ?.
    Ps. założyłem że amator gdyż autor napisał „Aby odpowiedzieć na swoje własne potrzeby, nauczył się pisać w apple’owskim języku Swift” nic tu o jego wcześniejszych sukcesach nie widzę.

  • ssss

    A sobie wymagaj. Jesteś tylko elementem statystycznym, nikt nie musi spełniać twoich zachcianek. Jak będzie szansą na zarobek to się wersja pl pewnie pojawi.

  • PiTi

    Widzę, że byś się z Prezesem doskonale dogadywał.
    Wszystko co nie-polskie – wyrzucamy!!!

    I w ogóle co to za nazwa… SPIDER’S – WEB !!!
    Pajęcza – Sieć ma być – OD JUTRA !!!

    I specjalnie dla Polski ma być pisane w domenie z polskimi ogonkami: http://www.pajęczasieć.pl.

    Siedzenie w UK nie przeszkadza Ci być Polakiem jeszcze? To, że dokładasz / dokładałeś się do produktu krajowego brutto OBCEMU Państwu daje Ci spać?
    Możesz spojrzeć sobie w oczy w ogóle jeszcze?
    Przecież uczyłeś się POLSKIEGO, pisałeś POLSKĄ maturę… Nie wstyd Ci? 9 lat w UK ? Prezes nie będzie zadowolony.

  • PiTi

    jeśli amator to tym bardziej nie wtmagaj od niego języka polskiego od razu.
    Łopatologicznie Ci może kurna wytłumaczę…

    Jak masz interfejs i np. na ekranie iPhone zmieszczą Ci się 3 zakładki obok siebie:

    | TAB1 | TAB2 | TAB3 |

    To w tłumaczeniu na polski TAB = ETYKIETA / ZAKŁADKA i mamy coś takiego:

    | ETYKIETA1 | ETYKIETA2 | ETYKIETA3 |.

    Chyba widzisz, że polskie tłumaczenie jest szersze i się nie zmieści ?
    Chcę tylko zobrazować tym przykładem ogólny problem.
    To nie jest sobie TYLKO przetłumaczyć jak już wcześniej pisałem. Jak koleś jest amatorem to bardzo dobrze zrobił, że wydał po angielsku. Ma łatwiej, ma szersze grono potencjalnych odbiorców.

    Jak z Ciebie taki patriota to powinieneś właśnie KUPIĆ żeby wspierać polski biznes, a później najwyżej dać mu 3 gwiazdki i napisać, że czekasz na wersję z PL.

  • PiTi

    jeśli amator to tym bardziej nie wtmagaj od niego języka polskiego od razu.
    Łopatologicznie Ci może kurna wytłumaczę…

    Jak masz interfejs i np. na ekranie iPhone zmieszczą Ci się 3 zakładki obok siebie:

    | TAB1 | TAB2 | TAB3 |

    To w tłumaczeniu na polski TAB = ETYKIETA / ZAKŁADKA i mamy coś takiego:

    | ETYKIETA1 | ETYKIETA2 | ETYKIETA3 |.

    Chyba widzisz, że polskie tłumaczenie jest szersze i się nie zmieści ?
    Chcę tylko zobrazować tym przykładem ogólny problem.
    To nie jest sobie TYLKO przetłumaczyć jak już wcześniej pisałem. Jak koleś jest amatorem to bardzo dobrze zrobił, że wydał po angielsku. Ma łatwiej, ma szersze grono potencjalnych odbiorców.

    Jak z Ciebie taki patriota to powinieneś właśnie KUPIĆ żeby wspierać polski biznes, a później najwyżej dać mu 3 gwiazdki i napisać, że czekasz na wersję z PL.

  • PiTi

    Po pierwsze:
    nie pisałem do Ciebie bezpośrednio, że Cię nie stać czy coś. Tylko ogólnie jacy są „polacy”.

    Po drugie:
    O Twoim zaawansowanym angielskim krążą legendy już. W końcu 9 lat w UK.. szacun… respekt i w ogóle.

    Po trzecie:
    Moje dzieci uczą się niemieckiego ale marzą abyć znać tak zaawansowanie angielski jak Ty. Codziennie im czytam do snu legendę o „miszczu angielskiego” z UK.

  • Damian

    ale jak nikt nie będzie wymagał to się nie pojawi, ktoś musi zacząć :D

  • Damian

    żal dupe sciska widzę :) brak argumentów zamienia się w wycieczki personalne :) gdybyś chociaż 5% mózgu użył to byś zauważył ze fajnie mieć wybór polski albo angielski w produktach polskich ale może jak dorośniesz to zrozumiesz.

  • Damian

    po pierwsze.
    nie do mnie to wiem, ale nie można wrzucać wszystkich do jednego worka.
    Po drugie
    super dzięki, mam nadzieje ze ty tego do czegoś w życiu dojdziesz.
    Po trzecie:
    widzisz przynajmniej będą mieć wzorzec do naśladowania bo z domu nic wartościowego nie wyniosą.

  • PiTi

    Po pierwsze:
    Pierwsza zasada Buki: jak czegoś nie wolno ale się bardzo chce – to można.
    Po drugie:
    Też mam nadzieję, syn marzy o tym nowym Bugatti Chiron na 18tkę. Może uciułam i za jakieś zaskórniaki się kupi. W końcu ile można tracić kasy na wyspach.
    Po trzecie:
    Nie znasz ani mnie / ani dzieci a takie wycieczki personalne sobie urządzasz?
    Jak tak znasz super angielski to może przetłumacz sobie jak jest SŁOMA – a potem wytargaj sobie 2 snopki z butów.

  • PiTi

    No fajnie mieć wybór: pisać z pacanem albo nie :-)
    Także tego.. NARA :-)

  • Damian

    po pierwsze:
    można a nawet to trzeba takich jak Ty uświadamiać że nie zawsze mają rację.
    Po drugie:
    Dokup mu jeszcze lamborghini, na półce resoraki z biedronki razem fajnie będą wyglądać.
    Po trzecie
    to chyba Ty zaczołeś personalnie obrażać przez brak argumentów, Ja tylko zniżyłem się do twojego poziomu bo inaczej byś tego nie zrozumiał.

  • Tomek

    Damian, przeciez mowi sie zaczales a nie zaczoles. Nie pamietasz juz?

  • Damian

    brawo Ty :)

  • ssss

    Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy.
    Skojarzyło mi się :)

  • Inius

    Ludzie, nie kłóćcie się o co, o tłumaczenie? Dajcie spokój, wspierajmy polskie produkcje, ale nie tylko Wiedźmina, ale też pomniejsze. Aplikacja może być genialna, wielkie dzięki za cynka Łukasz!

  • fakt

    to się nazywa myślenie życzeniowe.

    Życzę Ci czym prędzej głęboko pojąć dlaczego nie jest to pożyteczne i może spieprzyć Ci życie.

  • Dariusz

    jedno życie – jakie to smutne

  • arti77

    A ja zgadzam się z Damianem. Cóż złego w tym, że Polacy oczekują aplikacji w języku polskim? W dodatku aplikacji od rodzimych twórców, co zresztą w tytule artykułu podkreśla sam autor.
    Czy wyobrażasz sobie, że jakiś, dajmy na to, Niemiec kupi coś, co nie będzie w języku niemieckim? Oni nawet reklamy dubbingują.
    Twierdzenie, że Polak = cebulak, który wszystkiego chce za darmo jest tak słabe, że szkoda się do niego odnosić.
    Rozumiem oczywiście twórców aplikacji, którzy chcą osiągnąć jak największy zysk. Ale to nie oznacza, że mam się tym zachwycać po prostu :) Aha, angielski znam.

  • Loco

    A gdzie wersja na andka?

  • (9 lat w UK mieszkam)

    Polskim jak widzę posługiwać się nie potrafisz.
    Określ nam zatem jaki poziom prezentujesz w angielskim. 4 opcje do wyboru , stawiam na beginner ponieważ jako sierota, która nie dała sobie rady w PL i uciekła na zmywak do UK nie potrafisz się nawet dobrze wypiąć jak cię szef kuchni bierze na ruszt…
    Skoro nie potrafisz ogarnąć prostej appki bo nie jest w Twoim rodzimym języku to nie kupuj. Nie musisz obrażać ani twórcy ani tych którzy potrafią się nią posłużyć.

  • Damian

    to twoja mama czy siostra na tych zdjęciach >?? pewnie dlatego wiesz jak jest w UK ? :P nie możesz mierzyć innych z doświadczenia jakie ma twoja rodzina świat wygląda zupełnie inaczej :) wystarczy wyjść z domu :)

  • Damian

    widzisz Ty dostrzegasz to a inni może kiedyś to zrozumieją.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement