Internet LTE vs kabel – czy bezprzewodowe łącze dotrzyma kroku stacjonarnemu?

Internet LTE vs kabel – czy bezprzewodowe łącze dotrzyma kroku stacjonarnemu?

Czy łączność LTE może zastąpić szybki internet kablowy? Przystępując do tego porównania byłem bardzo sceptyczny. Plus podesłał mi kartę ze swoim LTE oraz mobilny router, a ja miałem kilka dni na to, żeby się przekonać, jakie są różnice między łącznością LTE, a internetem kablowym. Wyniki eksperymentu okazały się zaskakujące.

Z internetem mobilnym, od kilku operatorów, w tym także LTE, miałem już do czynienia przez kilka lat. Niemal wszystkie lata studenckie, a wcześniej w licealnym internacie, korzystałem z mobilnego routera i 3G, bo to była to moja jedyna opcja. Szczerze? Nie wspominam tego okresu zbyt dobrze. Niestabilne działanie, śmiesznie niskie limity, które potrafiłem wykorzystać przez kilka dni… to nie było przyjemne doświadczenie.

Wiedziałem jednak, że przez ostatnie 2-3 lata wiele się zmieniło. Postanowiłem więc podejść do testu z otwartą głową, nie myśląc o ograniczeniach, z jakimi kojarzył mi się do tej pory internet mobilny, tylko zwyczajnie próbując zastąpić nim mój internet kablowy.

Obawa nr 1 – prędkość i zasięg.

Mieszkam w straszliwej dziurze zasięgowej. Siła sygnału (innego operatora) w moim smartfonie niemal nigdy nie przekracza jednej kreski, a prędkość w Speedteście nigdy nie przekracza ledwie kilku Mbps. Jak więc LTE ma rywalizować z internetem kablowym, w którym problemy z zasięgiem nie istnieją? Obawiałem się szarpanego sygnału i kiepskiej prędkości. Pierwsze pomiary jednak kompletnie rozwiały te obawy.

20 Mbps w dół i 5 Mbps w górę były po prostu normą. W spokojniejsze dni te wartości bywały nawet czterokrotnie (sic!) wyższe. Tak jak wspominałem, mieszkam na obszarze pełnym zakłóceń. A jednak połączenie sieciowe zawsze było szybkie i stabilne. Pierwsza obawa straciła rację bytu.

Obawa nr 2 – połączenie kilku urządzeń na raz.

Zarówno moja praca jak i praca mojej drugiej połówki jest zależna od łączności sieciowej. Ustawicznie mamy więc w domu podłączone do sieci 2-3 komputery oraz minimum 2 smartfony. Obawiałem się, że przy takiej liczbie podłączonych urządzeń LTE po prostu nie da rady i zacznie zwalniać. To jednak kolejna, kompletnie płonna obawa. Choć na co dzień mam w domu bardzo szybki internet kablowy połączony z bardzo mocnym routerem, różnica była praktycznie niezauważalna.

LTE w Plusie stanowi dobrą alternatywę dla kablowego łącza.

Obawa nr 3 – czy LTE w Plusie poradzi sobie z moimi nawykami?

Przyznaję się bez bicia – jestem zakładkowym potworem. Moja przeglądarka zazwyczaj wygląda tak, iż mam otwartych w niej kilkadziesiąt kart, z czego mnóstwo z nich to założone do obejrzenia na później filmy na YouTube, które ciągle ładują się w tle. Do tego filmy na YouTube, które oglądam bardzo często, zawsze ładuję w najwyższej, dostępnej rozdzielczości. A wtedy, jak wiadomo, pliki wyjściowe potrafią naprawdę sporo ważyć.

Przez cały czas moich testów LTE w Plusie dawało sobie radę po mistrzowsku. Nie zdarzył się ani jeden film, który nie nadążałby z buforowaniem. Nawet jeśli chciałem obejrzeć film na telefonie, a w tym czasie coś innego działo się np. na komputerach, nie doświadczyłem żadnych przestojów.

Obawa nr 4 – czy będę mógł grać w gry?

Kilka lat temu, gdy używałem internetu mobilnego, największą zmorą było pobieranie gier i ewentualne granie po sieci. To było prawdziwe wyzwanie logistyczne: jak pobrać kilka gigabajtów gry i mieć jeszcze dostatecznie dużo transferu danych, żeby dotrwać do końca miesiąca? Na szczęście dziś jest to argument… niebyły. LTE w Plusie powyżej abonamentu za 49,99 zł jest kompletnie nielimitowane. Nie ma tu żadnych “darmowych godzin nocnych”, czy innego kombinowania. Po prostu wchodzimy na Steama, czy inną platformę i pobieramy grę. Nawet jeśli waży ona kilkadziesiąt gigabajtów, to jej pobranie nie stanowi żadnego problemu.

Podobnie rzecz się ma z grami sieciowymi. Szczerze mówiąc, nie zauważyłem żadnej różnicy między graniem przez sieć poprzez LTE w Plusie, a poprzez mój szybki internet kablowy.

Argument nie do zbicia – mobilność.

LTE w Plusie obaliło wszystkie moje obawy. Do tego zestaw, który dostałem do testów ZTE MF910 (czy dowolny inny, czy to z routerem czy modemem) ma jedną, podstawową zaletę, której internet kablowy zwyczajnie nie jest w stanie doścignąć – mobilność. Internet LTE można zabrać ze sobą wszędzie. Wrzucić do torby, torebki, plecaka, nawet do kieszeni i cieszyć się szybką łącznością sieciową w każdym miejscu, nie tylko w domu.

Takie rozwiązanie docenią szczególnie studenci i osoby często pracujące poza domem. Ja z przyjemnością korzystałem z LTE w Plusie, biorąc ze sobą router i MacBooka, i pracując w kawiarni. Zazwyczaj w takich sytuacjach jestem skazany na mobilny hotspot w telefonie, który dość wyraźnie drenuje baterię mojego smartfonu. Tymczasem router ZTE, który otrzymałem do testów, bez najmniejszego problemu wytrzymywał 6-8 godzin ciągłej pracy poza domem. To w zupełności wystarczający wynik, tym bardziej, że można go było szybko podładować lub podłączyć kablowo do laptopa i pracować dalej.

lte-plus-router-3

LTE vs kabel. Można? Można!

Przyznam szczerze, że przez tych kilka dni, kiedy LTE w Plusie zastąpiło mój szybki internet kablowy, praktycznie nie czułem różnicy. Spodziewałem się dramatycznego przeskoku (oczywiście na niekorzyść łączności mobilnej), a okazało się, że nawet przy tak intensywnym użytkowaniu łączności sieciowej, jak u mnie na co dzień, LTE nie tylko daje sobie radę – robi to po prostu wzorowo.

LTE mogę śmiało polecić każdemu, kto mieszka tam, gdzie zwykli kablowi dostawcy nie doprowadzają swoich usług. Ale nie tylko. Nawet jeśli masz w swoim bloku czy domu dostęp do łączności kablowej, to warto sprawdzić, czy LTE nie spisze się tam po prostu lepiej. O ile tylko mieszkasz w zasięgu łączności LTE (a pewnie mieszkasz, bo LTE w Plusie jest dostępne już dla ponad 90% mieszkańców Polski), to warto dać łączności bezprzewodowej szansę i dać się przekonać.

Plus pozwala teraz przetestować swoje LTE i rozwiązać umowę bez konsekwencji. To doskonała okazja, żeby się przekonać, że dzisiejsze LTE jest realną alternatywą dla kablowego dostawcy internetu a do tego oferuje mobilność i uniwersalność, której kablowy dostawca najzwyczajniej w świecie nie jest w stanie zaoferować.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement