Logitech K800, czyli bezprzewodowa klawiatura, którą pokochają nocne marki – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 14.03.2016
Logitech K800, czyli bezprzewodowa klawiatura, którą pokochają nocne marki – recenzja Spider’s Web

Wybór klawiatury do gier łączącej się z komputerem bezprzewodowo nie jest łatwym zadaniem. Praktycznie wszystkie sprzęty typowo dla graczy korzystają dziś z interfejsu USB, dlatego szukając akcesorium dla siebie musiałem nieco rozszerzyć listę poszukiwań. W oko wpadł mi Logitech K800, czyli pełnowymiarowa bezprzewodowa klawiatura z podświetlanymi klawiszami.

Logitech to jedna z firm, której akcesoria bardzo cenię. Niestety, producent ten tak samo jak inne firmy nie myśli o graczach szukających akcesoriów łączących się z komputerem bezprzewodowo. Szukając klawiatury dla siebie nie znalazłem ani jednej klawiatury mechanicznej, która nie wymagałaby podłączenia kablem.

Logitech K800

Nie jestem oczywiście zaskoczony.

Zapaleni miłośnicy gier wideo czytając “bezprzewodowa klawiatura” lub “bezprzewodowa mysz” z frazą “do gier” w jednym zdaniu z pewnością przewracają oczami. Żaden szanujący się gracz nie wybierze transmisji bezprzewodowej generującej zbędne opóźnienia i podatnej na zakłócenia. Na szczęście sam nie jestem profesjonalnym graczem.

Pracuję na Maku, a swoje pudło służące teraz tylko do uruchamiania gier ze Steama, Origina, Uplaya i GOG-a podłączyłem do telewizora – tego samego, do którego podpinam konsole. Zwykle i tak gram korzystając z pada – nawet w shootery – ale przy rozgrywkach multiplayer w Battlefronta odkurzyłem swoją starą mychę – naturalnie bezprzewodową.

Kiedy chcę pograć w Battlefronta, to przed telewizorem stawiam stolik i kładę na nim bezprzewodowe akcesoria.

Jak już wspomniałem, nie jestem graczem-zawodowcem, a bardziej liczy się dla mnie wygoda, niż jak najkrótsze czasy reakcji. Ciągnięcie przez pół pokoju kabli USB do peryferiów nie wchodzi w grę, stąd padł wybór na bezprzewodowe gadżety. Z myszą nie było problemów – mój gamingowy Logitech G700s działa bezprzewodowo – ale klawiatura to zupełnie osobna kwestia.

Logitech K800

Pracuję na MacBooku z podpiętym do niego zewnętrznym monitorem, a ponieważ laptop jest cały czas zamknięty, to potrzebuję zewnętrznego akcesorium do wprowadzania tekstu. Korzystam teraz z Magic Keyboard, a używaną wcześniej klawiaturę o oznaczeniu Logitech K760 zaadoptowałem na potrzeby gier wideo. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie.

Klawiatura podłączana przez Bluetooth potrafi czasem złapać laga i nie nadążą z przekazywaniem informacji o wciśniętych klawiszach do komputera.

Przy rozgrywaniu kampanii singleplayer w strzelance nie byłoby to większym problemem, ale podczas zaliczenia kolejnej śmierci mojego awatara w trakcie rozgrywek w Battlefronta zacząłem się rozglądać za inną klawiaturą. Niestety, rynek nie jest łaskawy. Typowej bezprzewodowej gamingowej klawiatury – o zgrabnych gamepadach nie wspominając – nie sposób znaleźć.

Przeglądając sieć trafiłem na klawiaturę Logitech K800. Nie jest to co prawda nowość, ale z racji braku innych zdecydowałem się przetestować ten model. To typowa pełnowymiarowa klawiatura z własnym akumulatorem i podświetlanymi klawiszami, którą podpina się do komputera poprzez Logitech Unifying – odbiornik wpinany do portu USB w komputerze.

Logitech K800

Logitech Unifying okazał się pierwszym rozczarowaniem, ale nie jest to wina Logitech K800.

Po rozpakowaniu klawiatury z pudełka pobrałem oprogramowanie Logitech Unifying, które powinno mi pozwolić podłączyć do odbiornika o tej samej nazwie zarówno mysz i klawiaturę. Okazało się jednak, że nie zwolnię jednego portu USB w komputerze, bo… posiadana przeze mnie mysz Logitech G700s nie wspiera tego rozwiązania. Zostałem w rezultacie z dwoma dongle’ami Logitecha.

Portów USB na szczęście mi nie brakuje, więc program Logitech Unifying po prostu wyleciał z dysku, a ja zacząłem się przyglądać akcesorium – z którym, nie trzymając was dłużej niepewności, szalenie się polubiłem. Nie jest to może typowa i bardzo głośna klawiatura mechaniczna o ogromnym skoku klawiszy, ale po pierwszym meczu w Battlefronta byłem bardzo zadowolony.

Klawiatura Logitech K800 ma wiele zalet.

Nie znoszę baterii AA i akumulatorów potrzebujących dodatkowej ładowarki. Paluszki wyeliminowałem już wszędzie tam, gdzie było możliwe. Cieszy mnie, że Logitech K800 ma wbudowane ogniwo ładowane kablem microUSB. Przez kilka tygodni testów, kiedy spędziłem przy Battlefroncie wiele godzin, tylko raz podłączyłem K800 do gniazdka. Stan akumulatora wskazują trzy diody.

Logitech K800

Klawiatura ma dość pokaźne rozmiary, a moja Magic Keyboard wygląda przy K800 wręcz śmiesznie. W akcesorium Logitecha nie tylko mamy komplet klawiszy – razem z klawiaturą numeryczną – ale też ramki dookoła nich są bardzo szerokie. Pod spacją jest sporo miejsca na nadgarstki. Klawiatura jest przy tym dość cienka, a dzięki dwóm nóżkom można regulować jej nachylenie.

Nawet po całej zarwanej nocy przy grze nie odczuwałem bólu nadgarstków.

Magic Keyboard ma bardzo niski profil i nawet po całym tygodniu spędzonym na pisaniu nadgarstki nie dają mi się we znaki. Po przesiadce na gamingowego laptopa o bardzo grubej obudowie – Acera Predatora – po dwóch godzinach musiałem robić sobie przerwę ze względu na położenie klawiatury. Takiego problemu na szczęście nie ma podczas korzystania z K800.

Niezależnie, czy w ostatnich tygodniach pisałem na niej teksty (chociaż przyznaję, że testuję ją głównie w kontekście gier i nie pisałem wiele ze względu na przyzwyczajenie do makowego układu klawiszy), czy grałem kilka godzin non stop, ręce nie zaczynały mi drętwieć i nie miałem uczucia dyskomfortu. Pod tym względem Logitech K800 sprawdził się świetnie.

Logitech K800

Klawiatura przypadła mi do gustu podczas nocnych sesji.

Logitech K800 ma dość standardowy układ klawiszy. Klawisz Fn, który pozwala korzystać z przycisków F1-F12 jak z klawiszy funkcyjnych – do m.in. zmiany poziomu podświetlenia przycisków, kontrolowania odtwarzacza muzycznego lub sprawdzania stanu naładowania ogniwa – znalazł się pomiędzy prawymi klawiszami Alt i Ctrl.

Bardzo często dopiero późną nocą mogę zasiąść do gier, a jedynym źródłem światła jest telewizor. Doceniłem więc fakt, że Logitech K800 ma podświetlane klawisze. Podświetlenie aktywuje się automatycznie podczas korzystania z akcesorium i można je regulować. Fizyczny włącznik klawiatury znalazł się nad klawiaturą numeryczną.

Logitech K800

Po kilku tygodniach spędzonych z Logitech K800 jestem bardzo zadowolony i utwierdziłem się w przekonaniu, że to dobry wybór. Nie jest to co prawda produktem tani i nie jest to również akcesorium stworzone z myślą o profesjonalnych graczach, ale jak na razie nie znalazłem lepszej klawiatury bezprzewodowej biorąc pod uwagę moje potrzeby.

Logitech K800 jest przy tym bardzo cichy i korzystając z niego nie budzę mojej lepsze połówki stukaniem w klawisze.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement