G2A 3D+, czyli polski sposób na przeniesienie postaci z gry do realnego świata

Artykuł/Sprzęt 04.02.2016
G2A 3D+, czyli polski sposób na przeniesienie postaci z gry do realnego świata

Dwie polskie firmy, G2A (sklep z grami) i 3DGence (producent drukarek 3D), przygotowują serwis G2A 3D+, za pomocą którego na jakiejkolwiek drukarce 3D możliwe będzie wydrukowanie modeli postaci i przedmiotów z gier komputerowych.

Jak to ma wyglądać w praktyce?

Najpierw, wewnątrz gry, wybieramy swój określony model jaki chcemy wydrukować i zapisujemy go do formatu rozpoznawanego przez drukarkę. Każda z postaci może być unikalna, ze zgromadzonym w czasie rozgrywki ekwipunkiem i ubraniami czy zbroją.

Następnie wysyłamy projekt do drukarki i zależnie od stopnia jego skomplikowania figurka po kilku godzinach może być już gotowa. Mimo, że partnerem platformy jest 3DGence to drukowanie zachodzić może na każdej drukarce 3D, gdyż modele zapisywane będą w formacie STL.

– Przygotujemy do tego specjalne API, dzięki któremu użytkownik będzie mógł zatrzymać grę, wyeksportować swoją postać, ustawić ją i wydrukować – mówi Jakub Sołtysik, Marketing and PR Manager 3DGence.

Dostępność drukarek 3D jest jednak ograniczona, więc własny model figurki będzie można przesłać do wydrukowania właścicielom platformy, którzy wykonają ją i za odpowiednią opłatą przyślą pod wskazany adres. Drukowanie będzie się już zaś odbywało w technologii FDM (osadzania topionego materiału) na drukarkach takich jak zaprezentowana na poniższym wideo.

A jak z prawami autorskimi?

Aby móc wyeksportować projekt konieczne jest zintegrowanie API platformy z grą. Jak na razie G2A 3D+ porozumiało się z polskimi studiami Fuero Games, The Farm 51, Anshar Studios i Awaken Realms, a także toczy rozmowy z dużymi studiami zagranicznymi. Ze względu na klauzulę poufności nie mogę napisać jakie to studia, ale mogę zapewnić, że jedne z największych na świecie.

Jeśli więc myśleliście, że bez problemu wydrukujecie sobie Larę Croft eksplorującą katakumby, to muszę was rozczarować, bo wymagałoby to zgody Eidosa.

modele z gier

Jednak nawet oferta rozpięta na gry „made in Poland” nie wygląda źle. Są wśród nich m.in.: The Witcher: Battle Arena, NecroVisioN, czy Painkiller Hell & Damnation.

Platforma będzie także miejscem, gdzie użytkownicy będą mogli dzielić się własnymi modelami, a nawet je sprzedawać.

– Kreatywne osoby osiągną realne korzyści za swoją pracę. Mamy zamiar organizować konkursy na łamach forum G2A 3D+, tworzyć nowe inicjatywy społecznościowe, takie jak wspólne projektowanie na żywo, zloty drukarzy i wiele innych. Chcemy dawać ludziom możliwości rozwoju i mnóstwo dobrej zabawy – mówi Sołtysik.

W przyszłości G2A 3D+ ma się stać nie tylko miejscem, gdzie wydrukujemy modele z gry, ale również inne akcesoria komputerowe (pozyskano już partnerstwo z MSI), biżuterię, elementy motoryzacyjne, architektoniczne i medyczne.

To już drugi polski projekt, który stara się zbudować społeczność wokół drukarki 3D, przez dodanie platformy do ściągania i wymiany projektów. Pierwszym był Skrimarket, towarzyszący drukarce Skriware. Jej twórcy zebrali na Kickstarterze prawie ćwierć miliona złotych.

Kiedy platforma G2A 3D+ będzie miała swoją premierę? W drugim kwartale tego roku.

Czytaj również: 

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement