To zdjęcie ziemniaka sprzedano za ponad milion dolarów. Jego autor jest geniuszem

Artykuł/Foto 23.01.2016
To zdjęcie ziemniaka sprzedano za ponad milion dolarów. Jego autor jest geniuszem

Ponad jeden milion amerykańskich dolarów. Za zdjęcie ziemniaka. Nie wiem, kim trzeba być, żeby wyłożyć taką sumę za takie zdjęcie, ale wiem kim jest osoba, która je sprzedała. Geniuszem!

Zacznijmy od faktów. Spójrzmy na zdjęcie ziemniaka na czarnym tle.

zdjęcie ziemniaka za milion dolarów
„Potato #345 (2010)”, Fot. Kevin Abosch

Ziemniak, jaki jest, każdy widzi. Trochę przybrudzony, trochę niesymetryczny i generalnie niezbyt atrakcyjny. Mało kto wpadłby na pomysł, żeby zrobić mu zdjęcie.

Taka fotografia wyglądałaby świetnie jako przerywnik w reportażu o polskiej wsi. Zdjęcia ciężko pracujących ludzi przeplatane plonami ziemi, którą uprawiają. To byłoby coś. Zdjęcie, które widzicie powyżej, jest jednak samodzielnym tworem. Nosi ono tytuł „Potato #345 (2010)” i zostało sprzedane za równowartość okrągłego miliona euro, czyli za jeden milion osiemdziesiąt trzy tysiące czterysta pięćdziesiąt dolarów.

Fotografię wykonał geniusz biznesu foto, Kevin Abosch

Kevin Abosch jest postacią, która doskonale wie, jak sprzedać swoją pracę. Być może bierze się to z faktu, że na co dzień spotyka on największe osobistości Doliny Krzemowej. Można powiedzieć, że Kevin Abosch jest naczelnym fotografem tego zagłębia światowej technologii. To zaskakujące, bo Abosch nie mieszka nawet w Kalifornii, a życie dzieli między Bostonem i Irlandią.

zdjęcie ziemniaka za milion dolarów Kevin Abosch
Autor zdjęcia ziemniaka, Kevin Abosch

Abosch potrafi jednak znaleźć wspólny język z największymi osobistościami świata nowych technologii. Fotograf portretował już prezesów Google’a, Facebooka, Twittera, czy Apple’a. Znany jest z tego, że potrafi wykonać świetne zdjęcie zapracowanego CEO w kilka sekund. Ba, sesje często kończą się po dwóch zdjęciach, bo fotograf ma już efekt, który chciał osiągnąć. Powiedzenie „czas to pieniądz” z pewnością jest bliskie tuzom rynku IT, a Abosch postanowił ten fakt wykorzystać.

Fotograf ma swój własny styl i bardzo często fotografuje znane osoby na czarnym tle. Czyli podobnie, jak ziemniaka. Za sesję bierze minimum 150 tys. dol. Zdarza mu się także fotografować znanych aktorów.

Co ciekawe, Abosch sam nauczył się swego fachu. Nie uczęszczał do żadnej szkoły fotograficznej, a jest byłym biologiem. Prywatnie jest fanem nowych technologii, potrafi programować, a na koncie ma nawet własną aplikację OneOne do wysyłania bezpiecznych prywatnych wiadomości. Kolejnym projektem fotografa ma być sesja wykonana przy użyciu maszyny do rezonansu magnetycznego. Artysta chce w ten sposób fotografować mózg i symbolicznie przedstawić w ten sposób ludzkie ego.

Ziemniak za milion euro nie jest wcale najdroższą fotografią

Obecnie najdroższym zdjęciem świata jest fotografia „Phantom” autorstwa Petera Lika. Zdjęcie przedstawia struktury skalne w Kanionie Antylopy w stanie Arizona i zostało sprzedane w 2014 roku za 6,5 mln dol.

Na drugim miejscu jest fotografia „Rhein II” autorstwa Andreasa Gursky’ego, przedstawiająca równoległe linie zbiornika wodnego i pasów zieleni biegnących po jego obu stronach. Została ona wyceniona na ponad 4,3 mln dol. Gursky ma na swoim koncie znacznie więcej prac sprzedanych za ponad 3 mln dol., a wszystkie bazują na geometrii i powtarzających się elementach. Pełną listę najdroższych zdjęć świata znajdziesz pod tym adresem.

Więcej fotografii Kevina Aboscha możecie znaleźć na jego oficjalnej stronie. Niestety, aktualnie serwery padły pod naporem ciekawych internautów.

Dołącz do dyskusji

  • maniek122112

    Ten facet nie jest geniuszem biznesu, to ludzie są zwyczajnym debilami.

  • http://bbnews.pl/ Piotr Barycki

    Hmmm, skoro jeden ziemniak może być wart ponad milion, a ja mam jakiś kilogram ziemniaków, to… hmmm…

  • Dawid

    Wlazłem tu, żeby wyrazić bardzo podobną opinię. Ale umówmy się – nie żyjemy w ich świecie, gdzie wydatek 6,5 mln dolarów znaczy tyle, co dla nas 65 zł.

  • N31

    Milion nie za ziemniaka, a za nazwisko posiadające renomę. Przecież jest napisane w artykule…

  • Jan Boromeusz

    z tym porównaniem to chyba przesadziłeś :-)

  • Dawid

    No dobra, 650 zł :P

  • zakius

    no ale… co to za świat, w którym osoba znana może zrobić cokolwiek, a pozniej ludzie się będą o to zabijać…

  • Leopold71

    Potrzebne jest dziecko które powie: „Król jest nagi”
    W tym wypadku: „Łe jery, pyra!”

  • Pragmatus

    Tu się nie płaci za zdjęcie samo w sobie tylko. W głównej mierze jest:
    – pokazanie się w Dolinie Krzemowej, że stać nas było na taki zakup
    – chwalenie się tym pośród śmietanki towarzyskiej i koterii
    – docenienie prac autora pod wpływem artystycznego uniesienia ducha

    „Ludzie są debilami” – nie, taka opinia to ukazanie kim się jest na drabince społecznej. Nie macie świadomości, że zakupu dokonał ktoś, kto MÓGŁ sobie na to pozwolić, bo ma taki majątek, że ten milion to z max 10% jego dochodów. Dodatkowo mógł być to jakiś spekulant, lub majętny z zacięciem spekulanta bądź też kolekcjoner sztuki nowoczesnej.

    Upraszczać to zawsze najłatwiej. Fotograf faktycznie jest genialny w marketingu personalnym, ma niezły warsztat i cieszy, że zarabia dużo.

  • N31

    W dolinie kremowej każdy może sobie le ferrari kupić, a zdjęcie ziemniaka autorstwa kogoś znanego jest tylko jedno, to i cena odpowiednio wysoka. Świat artystów kręci się wokół renomy, czyli ile jest wartę nazwisko. Sztuka w swym fachu już dawno straciła na znaczeniu.

  • fakt

    „Być może bierze się to z faktu, że na co dzień spotyka on największe osobistości ”

    Nie być może, tylko na pewno. Najlepszy biznes robi się znając biznesmenów :)

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    kilogram milionów

  • http://bbnews.pl/ Piotr Barycki

    Albo kilogram ziemniaków.

  • http://bbnews.pl/ Piotr Barycki

    Ziemniak to ziemniak, na co drążyć.

  • Scarfmonster

    Fajnie że mógł. Ja mogę wyciągnąć nóż i podciąć sobie żyły, ale jakoś tego nie robię. Tak samo gdybym miał i sto milionów dolarów a za ten obraz zapłacić $10 to bym go nie kupił bo to zwykły pseudo-artystyczny nic nie warty kicz. Także fajnie że stoi sobie gdzieś tam taki idiota na drabince społecznej, ale pozostaje faktem że jest idiotą wydając milion euro na coś co nie jest warte rozdawania za darmo, i jeszcze próbując wmówić ludziom że to „sztuka”.

  • maniek122112

    Jeśli już cytujesz mojego posta to postaraj się to robić wprost a nie w eter, ze swojego szczebla w drabince społecznej.
    Nawiasem mówiąc wszystkie argumenty, które wymieniłeś po myślnikach tylko potwierdzają to, że ludzie są debilami. I tu nie chodzi o żadne uproszczenia, tylko o moją opinię wyrażoną w niewybredny sposób . Prawdopodobnie jakbym ujął to zdanie w filozoficzną i pseudoelokwentną otoczkę, to nie miałbyś żadnego problemu z odbiorem mojego komentarza.

  • Jurek Pazurek

    Ale autor tekstu widać jest eurosceptykiem ;-) Zamiast napisać, że zdjęcie zostało sprzedane za równy milion euro to cuduje w przeliczaniu na dolary i dzięki temu tytuł jest zajebisty bo można napisać, że zdjęcie zostało sprzedane za PONAD milion dolarów. Umówmy się, dla przytłaczającej większości czytelników Spidersweb ta kwota w euro robi wystarczające wrażenie kwoty z kosmosu ;-)

  • as

    Które zdjęcie przedstawia ziemniaka, a które Kevina?

  • saq

    Ja bym zrobił z niego frytki, cena wzrosła by przynajmniej 3-krotnie.

  • Piotr Rywciu

    Nie rozumiem.
    To nie tak, że te pieniądze zniknęły z ich wartością. Po prostu zmieniły właściciela. Jak ktoś akurat nie chce ratować biednych dzieci, inwestować kolejnych milionów albo nie ma pomysłu na nową firmę, to czemu by nie kupić zdjęcia ziemniaka? Przynajmniej jest to zabawne, a samo zdjęcie ładne. Przypomina asteriodę. Ewentualnie inne, dziwne powody.

    Co miał zrobić z tymi pieniędzmi? Co należy robić z pieniędzmi?

  • zenek73

    Zgadzam się z większością. Ten świat potrzebuje radykalnego leczenia w zamkniętym oddziale psychiatrycznym. Ile to tam było? 1% posiada tyle co pozostałe 99%? Albo celebryci zarabiający setki tysięcy zielonych za jeden post na Instagramie (nigdy nie używałem – może powinienem skoro to takie fajne?). Co to ma być?! Wolny rynek. Może i tak ale zdecydowanie głęboko upośledzony. Wyceny firemek idące w mld które jedyne co robią to jakaś gra dla nieogarniętej młodzieży. Nie wiem – moim zdaniem pogłębiająca się nierówność i niesprawiedliwość…. ech. Zresztą. Wali mnie to. Co zrobić. Idę coś zjem…

  • maniek122112

    Masz rację, nie rozumiesz.

  • Piotr Rywciu

    Ale nie wyjaśniasz :'(
    I skończę zabijając ludzi przez to.

  • maniek122112

    Przepraszam, ale w tej nie mam czasu na wielozdaniowe wypociny. Akurat jadę autem ;) .

  • Piotr Rywciu

    (y) ;)

  • maniek122112

    Ok. Powiedz mi proszę jak nazwałbyś kogoś kto kupił za milion euro pięknie wyrzeźbioną kupę Putina z jego podpisem. Kupa ta spełnia wszystkie kryteria przypisane do zdjęcia ziemniaka. Zrobienie jej zajmuje podobną ilość czasu co zrobienie zdjęcia ziemniaka. Jest podpisana sławnym nazwiskiem i przypomina asteroidę. Co więcej jest bardziej zabawna niż roślina okopowa. Jakbyś nazwał kogoś kto to kupił?
    Zadałeś pytanie co należy robić z pieniędzmi. Mój tekst być może odpowie Ci na pytanie – co nie należy z nimi robić, co uwłacza ludzkiej inteligencji.

  • Sprenger941

    Mi to zdjęcie skojarzyło się ze zdjęciem Plutona wykonanego przez New Horizons :)

  • Piotr Rywciu

    -Kupa, martwe płody, zgnilizna, pogryziony mózg.
    -Ziemniak, stół, ryba, zwykle krzesło.
    -Kwiat, porcelana, biżuteria.

    Wypisałem kulka obiektów z podziałem na grupy, które powinny powodować inne emocjonalne reakcje. Ciekawe, czy użycie w przykładach któregoś z nich może zmieniać odbiór.

    Jeżeli ktoś to by kupił, to zastanawiałbym się, jaki ma fetysz.
    Uznałbym, że kupującym było zwierzę, a nie dobrze zrobiony system, bo nie widzę celu, do którego ten zakup prowadzi (chyba, że chcemy zobaczyć jakie bakterie żyją w układzie pokarmowym Putina i to jakoś wykorzystać).

    Z pieniędzmi mogę zrobić wszystko, co jest zgodne z prawami fizyki. Ewentualnie pójdę do więzienia za łamanie prawa.
    Bez łamania prawa też nie widzę powodu, żeby ich nie rozdać, ufundować program kosmiczny, wspomóc organizacje pozarządowe lub wymienić na figury woskowe. Żeby podtrzymywać swoją postać nie potrzebuję wiele. Reszta jest dla zabawy lub dla czucia się dobrze (np. z empatii).

  • Piotr Rywciu

    Bardziej zretuszowana kometa ;)

  • SIMON

    Najbardziej realnym w tym porownaniu wydaje mi sie 6,5K. Natomiast zdecydowanie zgadzam sie, ze to sa zupelnie inne swiaty i jednoczesnie jakos tak podswiadomie chyba ubolewam, ze tak rozne swiaty w ogole istnieja. Ktos zjadl dzis takiego ziemniaka z mlekiem, bo na nic wiecej go nie stac, a tu wydaje sie tyle kasy za zdjecie jakiegos niezbyt w sumie urodziwego kartofla…

  • maniek122112

    Tylko, ja wcale nie neguję tego, że nabywca poczuł się od tego lepiej. Ja po prostu napisałem jakie mam zdanie o osobnikach, którym kupowanie takich rzeczy sprawia przyjemność.

  • Pragmatus

    Zejdź ze mnie sfrustrowany komunisto. Bądź takim debilem, zarób tyle co oni i nie wydawaj na debilne rzeczy. EOT.

  • maniek122112

    Właśnie wkopałeś swoją drabinką społeczną głęboko w ziemię i siedzisz na najniższym szczeblu. Gratuluję z całego serca ;)

  • Piotr Rywciu

    Jakie masz zdanie o modyfikowaniu ludzi w celu zmiany ich priorytetów? Np. praca biurowa sprawiałaby radość.

  • http://www.blog.michalschabowski.com/ schabu

    Prowadzisz?

  • http://www.blog.michalschabowski.com/ schabu

    Sprawdzałem jego portfolio-warsztat ma taki, że rozstawia deepocte, rozkłada czarne tło i robi zdjęcie. Do innych setupów nie doszedłem, ale ten jeden nie jest wyszukany i świadczy bardziej o manierze, a nie o dobrym warsztacie. Ale fakt-gość ma świetny marketing.

  • maniek122112

    Czyżbyś próbował wysondować ode mnie obciążające zeznania, które miałyby mnie pogrążyć w dalszej rozmowie ;)

  • maniek122112

    Prowadziłem; )

  • sniks

    Każdy sposób prania pięniędzy jest dobry, niestety to przekroczyło granice bezczelności, niestety dla praczy oczywiście.
    Myślę, że mają już na karku FBI.

  • Piotr Rywciu

    Gdybym miał więcej czasu na pisanie, wysłałbym coś mniej kontrowersyjnego.
    Jakby co, to mogę od razu zająć stanowisko osoby rozważającej takie modyfikowanie ludzi (choć nie entuzjastycznie. Nie jestem psychopatą i moje emocje/uczucia/cokolwiek komplikują rozważania)

    Teraz możemy jechać na tym samym wózku albo możesz zając stanowisko zgodne ze stanem obecnym, z obecną moralnością i bezpieczne.

    Wracając do głównego tematu.


    …Może faktycznie jestem idiotą.
    Nie idzie mi stawianie siebie w tej sytuacji, ale z mojego niepewnego, raczkującego światopoglądu…
    (Fałsz.
    On jest mocny i ma podstawy.
    Matematyka, fizyka, chemia, biologia. Zasady moralne są wytworem człowieka i wynikiem biologii.
    Przy założeniu, że chcemy, żeby ludziom było dobrze, używając matematyki możemy stworzyć modele postępowania do tego dążące)

    „Żeby wszystkim było dobrze” :) jakie to słodkie. Niebycie psychopatą jest zabawne.
    Ekhm,
    Trudno jest ocenić, czy ktoś jest idiotą/debilem według tego. Dodatkowo to, możliwie, pojedyncza decyzja, wybryk.

    Samobójca mógł być dość inteligentny. Zakupienie zdjęcia ziemniaka jest mniejszą szkodą dla siebie. I dlaczego postępowanie, które naraża nas na małą stratę, bo przecież 1 milion euro mniej przy założeniu, że mamy tych milionów więcej, nie wystawi nas na niebezpieczeństwo śmierci, kalectwa, braku środków na leczenie, jest przejawem bycia debilem?

    Kolejna sprawa. Osoba nie zleciła wybudzenia piramid, a przelała pieniądze ze swojego konta na konto innej osoby (pewnie z odprowadzeniem jakiegoś podatku) w zamian za jakieś zdjęcie.
    Co z tego, kto ma pieniądze (nie chodzi mi o sytuację biedaka i milionera, ale milionera i milionera), skoro nie tracą one wartości przez tę transakcję? Trochę zużyto energii czy czasu na przeprowadzenie transakcji, ale bez przesady.

    Czy ktoś napisze wreszcie, że plotę głupoty? Ostatni raz zrobiła to osoba nierozumiejąca fizyki i twierdząca istnienie eteru, więc czekam na kogoś rozsądnego, który mnie zbeszta za pisanie głupot, bo nic nie wiem o ekonomii.

  • graphoto

    Strasznie szkoda, że współcześnie sztuka jest wykorzystywana do pompowania ego prymitywnych drapieżnych idiotów, zbyt drapieżnych żeby widzieć cokolwiek poza mamoną.

    Zdjęcie ziemniaka nie jest takie złe, nadawałoby się do photostocka do działu z warzywami (chociaż ciężko będzie je odseparować od tła, bo z jednej strony jest niedoświetlone), ale już autoportret jest strasznie słaby, zdjęcie legitymacyjne z niedoświetloną jedną stroną, tyle, i szczerze mówiąc wolę swoje selfies zrobione automatem na dworcu kolejowym, te printy za kilkanaście PLN z niebieskiej jeśli dobrze pamiętam budki mają dużo ciekawszą plastykę, ciekawy zafarb i przyjemny kontrast, w przeciwieństwie do zdjęcia tego – nie oszukujmy się – zwykłego bufona. Pisząc to pomyślałem przez chwilę, że być może przemawią przeze mnie zawiść czy zazdrość.
    Nie, to rozczarowanie, również i Tobą Marcinie, kiedy zobaczyłeś przed swoim nosem taką ilość zer po jedynce czy innej liczbie, wyłączyła Ci się wrażliwość, a została tylko chciwość i chyba zwykłe lizusostwo, oczywiście jest to zrozumiałe, komuś z taką ilością szmalu być może warto się podlizać.

    Spójrzcie na tego biedaka, on oszukuje siebie i was, jest już skazany na tego brudnego ziemniaka, wszyscy zapamiętają go jako autora pospolitego kartofla, będzie je robił do końca życia, dojdzie do Potato #1638 a może nawet Potato #3897. Jest aż tak zakłamany, czy aż tak tępy ?

  • maniek122112

    Głębia tego postu wgniotła mnie… w kanapę ;).
    Rzeczywiście powinieneś znaleźć nieco więcej czasu na napisanie czegoś mniej kontrowersyjnego lub czegoś bardziej zrozumiałego.

  • Dawid

    Daje do myślenia, nie?

  • Szemot

    Najlepsze pewnie, że to zdjęcie było na wielu wystawach w galeriach sztuki. A tam ustawiają się hipsterzy łapiąc się za brodę, pomrukując i przekonując swojego kompana co autor chciał nam przekazać i co miał na myśli. Oczywiście każdy nawet nie słuchający tego i tak przytakuje z zaciekawieniem i lecą do kolejnego „dzieła sztuki” ;-)

  • souacz

    Dokładnie, za swego życia van Gogh nie miał „nazwiska” i jego prace były warte tyle, co farba i płótno użyte do ich powstania. Kevin Abosch ma po prostu większego farta.

  • souacz

    A słoneczniki to słoneczniki ;)

  • souacz

    dwukrotnie plus 2,50 jeżeli z ketchupem

  • maniek122112

    Dobra, jesteśmy umówieni ;)

  • Piotr Rywciu

    Ok.

  • SIMON

    Owszem, jednak jak widac niewielu. Wiekszosc mimo wszystko potrzebuje rozwiniecia pojec debil/idiota, sposrod ktorych najlepsi zapuszczaja sie jeszcze dalej, wyjasniajac z lekkoscia, ze to przeciez kasa nie nasza i tylko jeden sposrod wielu – wydanych w ten sposob – milionow. Zdecydowanie inna mialaby ta transakcja wartosc, gdyby za ten milion artysta zechcial zakupic biednym, glodnym ludziom, ziemniakow. Tymczasem swiat otrzymal jasny, nie pozostawiajacy zludzen przekaz – my bogaci artysci mamy glod wasz i biede wasza w powazaniu, bawimy sie przednio, nasze mozgi sa jak dryfujacy w czarnej otchlani ziemniak.

  • gothaur

    dlaczego geniuszem? dlaczego sprzedał z 1mln€? co w tym zdjeciu jest takiego wyjątkowego? czemu ten artykuł jest tak naprawdę o niczym?

  • B.B.Wolf

    Zdjęcie pomidora byłoby o nieeeebo lepsze :D

  • teges

    nie rozumiem jakim trzeba być idiotą by kupić zdjęcie brudnego ziemniaka. nie dał bym złotówki za to zdjęcie, za darmo nawet bym tego nie brał. można sobie takie zrobić w parę minut w domu. tylko po co?

  • PiTi
  • PN27

    Zdjęcie ziemniaka, czy obraz słoneczników? Jaka różnica? Niektórzy ludzie mają za dużo pieniędzy, i muszą coś z nimi robić. Inwestują. Ustalają że obrazy van Gogha są cenne. Gdy ja namaluję słoneczniki czy nawet chryzantemy, nic nie będzie to warte. Chociaż nie jest to pewne. Może jakiś marszand stwierdzi że to dzieło sztuki, wtedy może być nawet dużo warte. Pewnie zależy to od ilości pieniędzy na rynku dzieł sztuki, zapotrzebowania na coś nowego itp. Ktoś potrzebował zainwestować w dzieło stuki. Padło na zdjęcie ziemniaka. Nie jakieś pierwsze lepsze zdjęcie, ale zdjęcie by Kevin Abosch. Nigdy o nim nie słyszałem, ale gdybym miał konto z siedmioma zerami, to pewnie bym słyszał. I nie sądzę że ktoś jest debilem, bo kupuje zdjęcie ziemniaka, zamiast obrazu słoneczników. Pieniądze mogą stracić na wartości, a to zdjęcie wprost przeciwnie.

  • pff

    Ten facet jest cwaniakiem, który znalazł frajera :)

    Kiedyś artyści byli filozofami, matematykami i odkrywcami, a dzisiaj artysta malarz niczym się nie różni od malarza pokojowego, bo jeden i drugi nakłada farbę na jakąś powierzchnię.

  • pff

    To świat idiotów, którzy oddają cześć autorytetom, nawet jeśli te autorytety im wmawiają, że 2+2=3.

    Do tego ci idioci oczekują równouprawnienia w społeczeństwie, w którym ważne jest to kto mówi, a nie to co powiedział :)

  • pff

    Tylko, że takie dziecko zostanie uciszone, bo przecież nie jest ekspertem, czy tam krytykiem sztuki, a tylko oni mają prawo się wypowiadać w kwestiach sztuki.

  • teges

    Tak ale to głupota. lepiej sobie obwiesić telewizorami ściany i używać ich ramki do zdjęć. Tylko według niektórych jest to coś warte dla większości nie.

  • teges

    Tak ale to głupota. lepiej sobie obwiesić telewizorami ściany i używać ich ramki do zdjęć. Tylko według niektórych jest to coś warte dla większości nie.

  • PN27

    Chodzisz do pracy? Na pewno chodzisz. Pracujesz ciężko pół dnia, i co dostajesz w zamian? Kilka papierków. Głupie nie? Same w sobie nic nie są warte. Ale ludzie się umówili że to pieniądze. Możesz za nie kupić jedzenie i inne ważne rzeczy. Gdy masz tych papierków dużo, możesz je przechowywać w wokach. Zajmują dużo miejsca. Ludzie się umówili że takie głupie zdjęcie jest warte 10 worków pieniędzy. Zajmuje niewiele miejsca, łatwo je przechowywać. Gdy nadejdą dla ciebie cięższe czasy, możesz je wystawić na sprzedaż. Ktoś inny przechowuje w nim kapitał, a ty masz 10 worków pieniędzy. To dość pomysłowe. Oczywiście ludzie dorobili do tego ideologię. Że dzieło sztuki, że porusza, że autor coś chce przekazać itp. Teraz pieniądze możemy przechowywać w banku, ale ideologia pozostała. Ba, dopisano nawet że człowiek ma duszę, że potrzebuje przeżyć duchowych, że nie może żyć bez sztuki. No ale ludzie mają taką konstrukcję. Uważają się za lepszych od zwierząt, i wymyślają różne teorie aby to udowodnić. W trudnych warunkach człowiek potrzebuje tylko jedzenia i schronienia. Gdy sytuacja się poprawia, chce więcej. Chce się czuć kimś wyjątkowym. Lepszym od innych. Kontempluje tego ziemniaka na zdjęciu, przeżywa, zastanawia się co autor chciał przekazać. I czuje się lepszy od prostaka, który widzi na zdjęciu tylko kartofel. I choć sam widzi tylko kartofel, w życiu się do tego nie przyzna. Nawet przed sobą. Twierdzisz że to głupota, ale gdybyś miał dużo pieniędzy zachowywał byś się podobnie. Ludzie mają to zaprogramowane w firmware ;-)

  • maniek122112

    W Polsce popularna jest metoda „na wnuczka”, jak widać w Dolinie Krzemowej cwaniaki stosują metodę „na artystę” ;)

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    Podoba mi się to zdjęcie, przemawia do mnie.

  • kommy

    Idioci?! Świetny przykład różnic pomiędzy bogatymi a biednym ludźmi. Taki inwestor / kolekcjoner sztuki wie, że za jakiś czas cena „dzieła” może wzrosnąć – najbardziej po śmierci twórcy. Walory estetyczne to kwestia drugorzędna.

  • Pawel

    idealnie wytłumaczone

  • Załadunki IKEA

    Gdyby taką fote zrobił zwykły kowalski nikt by na to nie spojrzał…. o kupnie nie wspominając…. także znajdźmy swoje miejsce w szeregu :P

  • teges

    rośnie bo tacy idioci chcą je mieć za wszelką cenę byle kasę wydać już lepiej na jakiś cel charytatywny przeznaczyć hajs niż płacić jakiemuś fotografowi kartofli.

  • teges

    nie prawda. mając za dużo $$$$ wolał bym go komuś oddać niż wydawać na zwykłe zdjęcie nieważne czego. inwestować lepiej w złoto i akcje. pewnego dnia może ludzie zmądrzeją i przestaną wyceniać brzydkie obrazki za ceny super aut i domów.

  • kommy

    Kolejna przykład różnic pomiędzy bogatymi a biednymi. Dla biednych źródłem wszelkiego zła są pieniądze. Według bogaczy źródłem zła są bieda i ubóstwo.

  • szemek

    źródłem biedy jest głupota
    a to zdjęcie ziemniaka jest najwyżej mierne
    całe to zamieszanie wokół tego to jakiś głupi żart

  • zosia

    a to jest zwykły Abosh

  • krytyczny

    przemawia do Ciebie ta forsa, podobnie jak do każdego, nie jest istotne czy komuś się to podoba, czy nie …
    powiesiłbyś to u siebie w salonie ? nie sądzę
    Ja też nie.

  • tylko prawda 24h

    nie, to nie to
    porównywanie Van Gogh’a do tego kogoś
    nie ma sensu, to inna kategoria
    Abosch to biznesmen, na pewno nie artysta
    Jego pracy nie oceniam, to kwestia gustu i wizualnego obycia
    (tego ostatniego Ci bardzo brakuje jeśli porównujesz go z Van Gogh’iem)
    Jeśli ktoś mu płaci takie pieniądze za te marne packshoty, pierze tak forsę albo jest nowobogackim burakiem jakich nie brakuje w dolinie krzemowej

    Dlatego tak ważna jest edukacja wizualna, młodzieź od 13-14 roku do 18-tego powinna być intensywnie humanistycznie (w tym wizualnie) edukowana bo wtedy kształtuje się ich wrażliwość, potem mogą być techniczne studia itp. Kształtuje się wtedy nie tylko wrażliwość wizualna, ale też każdego innego rodzaju.
    Kucie dat i formułek tylko ćwiczy pamięć, niczego nie rozwija, chyba nie muszę dodawać ile jest warta tak pamięć przy internecie, pojemnych nośnikach itp.
    Jasne, nie można zaniedbywać tej sfery jaką jest zapamiętywanie, ale nie może ono być sednem edukacji, bo skutek tego taki że packshotowiec sprzedaje pstryki jako dzieła sztuki, a wielu naprawdę świetnych fotografów ma problem ze sprzedaniem połowy nakładu swoich albumów, z których każdy kosztuje raptem 20-50 euro.

  • souacz

    Za życia prace Vincenta nie były uważane za wielką sztukę nawet przez najbardziej „obytych wizualnie” marszandów. Teraz inaczej postrzegamy van Gogha, żeby nie było nieporozumień – ja również, impresjonizm to mój ulubiony kierunek w malarstwie. Ten fotograf ma po prostu fuksa, nie każdy twórca może liczyć na docenienie jego prac za życia a wielu nawet po śmierci. Sztuka i jej odbieranie jest subiektywne ale ceny wyznacza rynek i tu nie ma pola do specjalnego targowania się bo „wg. mnie to nie jest wielkie dzieło”. Ta pyra na zdjęciu też niespecjalnie mnie zachwyciła, wolę prace Avedona czy nawet reportażowe zdjęcia Capy ale każde dzieło jest w wymiarze materialnym warte tyle, ile ktoś zechce za nie zapłacić.

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    no nie, może w kuchni, bo to ziemniak :)
    ale gdyby to naprawdę był jakiś obiekt kosmiczny…

  • SIMON

    I coz ciekawego Ci ten kartofel powiedzial, jesli to nie tajemnica? Wspomnial cos moze, jak mu z tym ciezko i glupio? Moze szepnal Ci cos o malych, niedozywionych dzieciach, albo staruszkach, ktorzy dzien w dzien szamaja chlebek, ziemniaczki, mleczko i sloninke? Czy przemowil do Ciebie wylacznie wysokich lotow artyzm, ktorego my, lud z ciemnej doliny nie tyle nie potrafimy rozumem ogarnac, co wbrew obecnie panujacym standardom, nie chcemy sie z taka werrsja otaczajacego nas swiata godzic? Moze jakas podpowiedz, jakis znak, ktory sprawi, ze nie mniej jak ten jeden procent, bedziemy mogli sie w koncu tym kartofelkiem nacieszyc? Pomusz…

  • SIMON

    Zacna inwestycja nie-idiotow – j’bac biednych, za jakis czas zdobyte przeze mnie dzielo nabierze wartosci, a kiedy umre, moje wnuki i prawnuki beda chomikowac moje dzielo, bo przeciez z jakiego powodu mialbym nim nakarmic badz ubrac setki, moze tysiace, nieznanych mi przeciez biedakow. Inwestujmy w dziela, kolekcjonujmy pieniazek, napychajmy skarpete, innych mamy w dupie, bo najwazniejszym jest dla nas, zeby miec dla siebie jak najwiecej, nawet jesli mielibysmy nigdy tego nie zuzyc. Spoko, to nie sa idioci, to sa inwestorzy…

  • iks

    Najtrywialniejszą odpowiedzią na pytanie, kim był kupiec, jest: słup sprzedającego. Ewentualne koszty podatkowe są z nawiązką rekompensowane przez korzyści wynikające z efektu sensacji. Wszyscy którzy w komentarzach piszą o kupującym jako o „debilu”, powinni zdać sobie sprawę, że w rzeczywistości piszą o sobie.

  • SIMON

    Serio chcesz byc lepszy od innych? Nie przyszlo Ci przypadkiem na mysl, ze piszesz o sobie samym i Tobie podobnym? Po co chcesz byc lepszy od innych, pomijajac filozoficzna puente, jakobysmy mieli to zaprogramowane w firmware? Do tej pory w zasadzie sadzilem, ze zaprogramowane mamy byc dobrym dla innych, chocby na zasadzie, ze czlowiek potrzebuje drugiego czlowieka. To co daje mi sile, by ciagle isc naprzod, to chec bycia lepszym od siebie, dzielenie sie soba z innymi i takie tam, ale faktycznie, chec bycia lepszym od innych moze nakrecac jeszcze bardziej, z tym, ze mozna sie troche zapedzic i w konsekwencji ktoregos dnia stanac przed obliczem niezwyklego ziemniaka.

  • SIMON

    Nie generalizuj. I moze zmien przy okazji lekture.

  • SIMON

    Z tym kartoflem nie chodzi o dekoracje salonu, ale o sam fakt posiadania. Wystarczy to trzymac w sejfie, istotne jest, zeby inni wiedzieli, ze taka sytuacja zaistniala.

  • SIMON

    No dokladnie – studiowalem to juz miedzi innymi przy okazji smierci pana Kulczyka. Padlo wtedy kilka roznych tego typu danych, ktore zaiste sa dla ludzkosci powodem do dumy. :/ W kazdym razie dzieki za linka – w wolnej chwili jeszcze sobie tam spojrze.

  • Wojtek Wilk

    Skrótowo to właśnie tak działa rynek sztuki, dobre wyjaśnienie dla laików.

  • Dannyboy

    Zakup taki można porównać do zakupu smartwatcha za kilka tysięcy lub nawet za 1500 zł, którego trzeba nonstop ładować i się sra* z przeproszeniem. No, ale zarówno w sztuce jak i w takich zegarkach są fani :)

  • kommy

    Nigdzie nie pisałem, że odnosi się to do każdej osoby. Akurat w tym przypadku to stwierdzenie pasuje jak ulał, bo to my ludzie nadajemy rzeczom wartość w pieniądzach. Argument z akcjami charytatywnymi jest co najmniej słaby, bo zysk można przeznaczyć na cokolwiek

    Przykładem dla śmiertelników jest kupno iPhona lub tańszego telefonu. Po co kupować coś tylko dla marki? Bo design, bo OS… ludzie chcą tyle płacić/przepłacać i to robią.

  • kommy

    Czyli jednym słowem jesteś socjalistą, bo krytykujesz bogacenie się ludzi. Zarzucasz mi generalizację, podczas gdy sam wszystkich inwestorów wrzucasz do jednego worka. Hipokryzja?

  • Arrow

    Obejrzałem jego stronę. Sam fotografuje, sam zatrudniam fotografów. Nie pokazał nic za co miałbym mu wypłacać solidnego tysiaka co miesiąc za 30 dni pracujących. Jak to czyta to może się wstrzymać z CV do lokalnego medium.

  • olo

    Bardziej tu chodzi o Podatki, i pranie pieniędzy, legalizację podatkową. Tylko taki jest powód nadzwyczajnych cen obrazów i zdjęć. A przy okazji wyrabianie sobie marki do następnych transakcji za 50 lub 100 tyś $.

  • PN27

    Nie rozumiesz. To zdjęcie to taka sama lokata kapitału, jak złoto czy nieruchomości. Facet na pewno nie jest głupi. Wybrał zdjęcie znanego i uznanego fotografa. Sam pewnie w swoich kręgach też jest znany i poważany. Jeśli kupił to zdjęcie za tyle pieniędzy, inni uznają że jest tyle warte. Niedługo ktoś kupi kolejne zdjęcie za milion euro.

  • PN27

    Każdy chce być w jakiś sposób lepszy od innych. Sportowcy. Nawet kibice – nasza drużyna wygrała, jesteśmy lepsi. Często się mówi, wygraliśmy z Niemcami 2:0. My wygraliśmy.To wprogramowane przez naturę. Jak u zwierząt. Silniejszy zdobywa samicę, potomstwo będzie silniejsze. I nie chodzi o siłę fizyczną. Może być sprytniejszy, odporniejszy na warunki otoczenia itp. U ludzi też bogatszy, bardziej zaradny.

  • teges

    Kupi ale to nadal głupie zdjęci które każdy może wykonać (są zdjęcia które są nie do wykonania przez amatora ale to tak) ale obrazu już każdy nie namaluje więc cena obrazu w pewnym sensie jest uzasadniona. Taki znany ten fotograf a nikt pewnie na tym forum go nie zna, a da Vinci-ego zna każdy.

  • Kaligula11
  • SIMON

    Piszac ‚nie generalizuj’, odnioslem sie do obydwu Twoich powyzszych postow.

    Idioci?! Świetny przykład różnic pomiędzy bogatymi a biednym ludźmi. Taki inwestor / kolekcjoner sztuki wie, że za jakiś czas cena „dzieła” może wzrosnąć – najbardziej po śmierci twórcy. Walory estetyczne to kwestia drugorzędna.

    Kolejna przykład różnic pomiędzy bogatymi a biednymi. Dla biednych źródłem wszelkiego zła są pieniądze. Według bogaczy źródłem zła są bieda i ubóstwo.

    Choc to rzeczywiscie teza z drugiego z nich sprawila, ze pokusilem sie o krotkie podsumowanie, to byl on tylko rozwinieciem tego co spisales juz w pierwszym. Idac tokiem rozumowania, ze nigdzie nie napisales, ze odnosi sie to do kazdej osoby – nie napisales rowniez, ze odnosi sie to do zaledwie kilku osob, jakiejs mniejszej badz wiekszej grupy osob, albo tez bardzo duzej, ewentualnie wielkiej grupy, przy ktorej pozostali to nieistotna garstka osob, ktorymi nie ma sensu zawracac sobie glowy. Z lekkoscia operujesz podsumowaniem wypowiedzi innych, nazywajac je przykladami roznic pomiedzy bogatymi i biednymi, ostatecznie zdecydowanie oddzielajac jednych od drugich i przypisujac im konkretny swiatopoglad. No jak dla mnie, ewidentnie cos jest nie tak. Nie wiem jak Ty zechcialbys to nazywac, w kazdym razie ja tu widze generalizowanie nie tylko w odniesieniu do osob, ale rowniez pogladow tych osob. Gwozdziem Twojego programu – kierowanym rowniez do mnie – jest Twoj przyklad dla smiertelnikow z ostatniego posta. W sumie w swietle wczesniejszych postow nie dziwi mnie, ze siegnales po tak mocny argument, w koncu stereotypy sa latwym zrodlem niepodwazalnych madrosci narodu, wiec czemu z nich nie korzystac. Sugerujesz – no bo przeciez nie generalizujesz – ze iPhone’a ludzie kupuja tylko dla marki, bo design, OS i przeplacaja, bo tego chca. Jesli uwazasz, ze sie myle, napisz mi, ze choc raz pomyslales o tych, ktorzy dokonali tego zakupu rozwaznie, ze wzgledu na osobiste preferencje i bez brania pod uwage pustych idiotyzmow typu ‚bede fajniejszy, lepszy od innych’. Osobiscie kupilem pierwszego iPhone’a wieki temu, kiedy narod nie tylko nie znal pojecia smartfon, ale rowniez pojecia nie mial co to jest ten iPhone. Kupilem go, choc irytowal mnie jego wielki jak na tamte czasy rozmiar, a zrobilem to nie dlatego, ze marka, design i OS, lecz email, komunikator, mapy, nawigacja i iPod, ktory dla wielu wciaz pozostaje niedoscignionym wzorcem nie tylko z uwagi na jakosc oferowanego w nim dzwieku. I to by bylo na tyle, zeby nie odbiegac juz zbytnio od tematu. Tak ja odebralem Twoje posty, w ktorych padly krotkie, konkretne stwierdzenia, a zabraklo sformulowan typu ‚moim zdaniem’, ‚uwazam, ze’, ‚przypuszczam’ i temu podobne. Ja rozumiem, ze to nie jedyne tu wpisy w takim tonie, ze ludzie nie maja czasu myslec, pisac, przemyslec co czytaja i co za chwile sami napisza, ale no bez przesady, nie mozemy wszystkich swoich przemyslen traktowac jako pewnik i serwowac ich innym, ubarwiajac je sredniej wartosci stereotypami.

  • SIMON

    Czyli w kilku slowach – nie uwazales na lekcjach, albo pani zapomniala uczyc dzieci czytania ze zrozumieniem. Nie krytykuje bogacenia sie ludzi, jedynie wyrazilem moja opinie na temat podejscia do ludzi biednych, tych juz wzbogaconych; ktorzy trzymaja swoje suweniry w skarpecie, zamiast podzielic sie tym bogactwem z biednymi, dzieki ktorym wczesniej sie bogacili, czesto i gesto stajac sie powodem ich obecnego ubustwa.
    Co sie zas tyczy generalizacji, ktora nie jest moim zarzutem, lecz podsumowaniem tresci Twoich wypowiedzi – wyjasnilem to juz obszernie wyzej. Natomiast hipokryzje wsadz sobie tam skad ja wyssales, poniewaz jasno odnioslem sie do ‚idiotow’, o ktorych mowa byla w innych wypowiedziach w temacie, zatem poczytaj posty powyzej jesli masz czas i potrzebe rozumiec i nie zaginaj mi tu czasoprzestrzeni.

  • kommy

    Chcesz powiedzieć, że znasz inwestora i wiesz, że nie pomaga charytatywnie? A może jednak krytykujesz innych ludzi przy okazji tego artykułu? Skąd wyciągnąłeś tak daleko idące wnioski, doświadczenie?

    PS. Oceniając tak powierzchownie jak ty, stwierdzam, że traktujesz ludzi przedmiotowo – Twoje profilowe.

  • SIMON

    1. To nie jest AMA
    2. EOT

  • kommy

    Moje słowa każdy interpretuje to po swojemu – osobiście uważam, że wielu forumowiczów powiela stereotypowe myślenie na temat bogactwa. Poza tym widzę tu pewien paradoks: krytykujesz bogacenie się ludzi przez sztukę, a przez wykorzystywanie dzieci przy produkcji iPhonów już nie?

    PS. IPhone nigdy nie był najlepszy, zawsze jakiś inny producent był lepszy.

  • SIMON

    To co ja widze, to Twoja tendencja do totalnego zlewania tego co pisza do Ciebie inni, plus koncertowe wrecz odbieganie od tematu i wrzucanie do wypowiedzi watkow zupelnie z nim nie zwiazanych. Z kolei Twoje zalosne przypisywanie rozmowcy watkow, ktorych nigdy nie wyglosil – jak ‚krytykujesz bogacenie sie ludzi’, co wyjasnialem Ci juz w innym poscie – sprawia, ze odechciewa sie traktowac Ciebie powaznie; w zwiazku z czym pozostaje mi tylko przyznac Ci racje odnosnie iPhone’a – istotnie, kiedy nabylem moj pierwszy egzemplarz, zdecydowanie lepszymi producentami byli wowczas chocby Audi i BMW, natomiast obecne modele 6 to dla mnie kupa totalna – i pozegnac sie z Toba, zanim znow dopiszesz mi do zyciorysu historie mi wczesniej nie znana. Z pozdrowieniami. EOT

  • kommy

    Czyli masz swoje zdanie, ale nie potrafisz go obronić ;) Pozdrawiam i kończę temat po Polsku.

  • kommy

    Sam nawiązałeś do mojego porównania, a ja tylko przytoczyłem fakty. Oceniasz innych, podczas gdy sam nie zauważasz, że pośrednio wykorzystujesz ludzi.
    Również kończę w języku polskim ;)

  • PN27

    Osobiście też nie muszę być lepszy od innych. Pisałem ogólnie o ludziach. Ludzie mają w genach konkurowanie z innymi. Zależy im na władzy, pieniądzach i zaszczytach. Nawet jeśli jest sto milionów takich, którym zależy tylko na byciu lepszym dla innych, to jednak większość chce być lepsza od innych. Mieć więcej i lepiej. I co najważniejsze, oni rządzą światem. Dlatego świat jest jaki jest, i wiele lepszy nie będzie. Najlepszy ustrój wymyślony przez człowieka to komunizm. Niestety autorzy założyli że ludzie są idealni. Ale nie są, dlatego znany nam komunizm nie miał nic wspólnego z tym wymyślonym. Rządzi kapitalizm. A tutaj liczy się zysk. Nie ma nic za darmo. Masz więcej władzy czy/i pieniędzy, jesteś lepszy. I diament z kopalni w RPA, jest wart więcej niż życie 100 górników. Nawet głupie zdjęcie ziemniaka, jest więcej warte. Taki jest świat i taki będzie. I żadni idealiści tego nie zmienią.

  • SIMON

    Ehh, wybacz, zagubil mi sie troche Twoj komentarz. :/ W kazdym razie jestem usatysfakcjonowany Twoja odpowiedzia, zgadzam sie z nia, cieszy mnie, ze jestes jednym z tych stu milionow i raczej nie mam nic wiecej do dodania. Zatem dziekuje i pozdrawiam. ;)

  • Inwestor

    Na pewno kupił to zdjęcie jako inwestycję. Za 10 lat sprzeda za 2 M EUR.

  • Maciej

    Kiedyś było tak samo, tylko ziemniak inny

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement