7 lat pracy nad aplikacją i nagle Apple pożycza sobie twój pomysł. Zresztą to nie pierwszy raz – lista przykładów jest długa

Artykuł/Technologie 16.01.2016
7 lat pracy nad aplikacją i nagle Apple pożycza sobie twój pomysł. Zresztą to nie pierwszy raz – lista przykładów jest długa

Apple znów jak gdyby nigdy nic wprowadza do iOS-a funkcję bazującą na istniejącej aplikacji. Twórcy f.lux nie składają jednak broni. Chcą przekonać Apple, by udostępnił im API funkcji Night Shift, która jest perfidną kopią rozwijanego od siedmiu lat produktu.

Aplikacja f.lux w wersji do komputerów w ciągu kilku ostatnich lat zdobyła sporą popularność. Jej twórcy postawili sobie za cel modyfikację obrazu wyświetlanego na ekranie w zależności od pory dnia. W uproszczeniu chodzi o minimalizację emisji zimnego światła niebieskiego w nocy, co ma mieć pozytywny wpływ na samopoczucie użytkowników spędzających dużo czasu przy ekranie.

F.lux na komputerach istnieje już blisko 7 lat.

Aplikacja F.lux zmienia temperaturę kolorów na ekranie w zależności od pory dnia biorąc pod uwagę lokalizację użytkownika. Co prawda kolory nie są wtedy naturalne, więc ciężko korzystać z f.lux podczas obróbki zdjęć lub oglądania filmów, ale przy przeglądaniu zasobów Sieci i pracy biurowej korzyści mogą przysłonić minusy takiego rozwiązania.

Osoby zainteresowane f.lux mogą skorzystać z aplikacji do komputerów, a posiadacze smartfonów z Androidem mają cały szereg aplikacji o podobnym przeznaczeniu. Zupełnie inaczej jest w przypadku iOS-a, gdzie próżno było szukać podobnych rozwiązań – aż do teraz. W wersji beta iOS 9.3 pojawiła się funkcja Night Shift, która realizuje podobne zadania do f.lux.

Czemu nie ma f.lux na iPhone’ach i iPadach?

Apple nie zgodził się na umieszczenie aplikacji f.lux w sklepie App Store. Uznano, że łamie ona regulamin sklepu wykorzystując prywatne API. Z aplikacji mogą korzystać wyłącznie osoby, które zdecydowały się na złamanie zabezpieczeń smartfonów i tabletów marki Apple wykonując tzw. jailbreak.

Jakiś czas temu pojawiła się możliwość instalacji f.lux na urządzeniach bez jailbreaku z wykorzystaniem XCode 7. Możliwe to było tylko przez… jeden dzień. Apple wymógł na twórcach aplikacji usunięcie z serwera plików pozwalających na tzw. sideload (wgranie spoza App Store) ich programu.

Teraz Apple bezpardonowo wprowadził funkcję realizowaną przez f.lux bezpośrednio do swojego systemu.

W systemie iOS 9.3 Beta 1 pojawiła się nowa funkcja o nazwie Night Shift. Czytając jej opis wspominający o zmianie temperatury wyświetlanych na ekranie barw ma się uczucie déjà vu. W końcu dokładnie takie samo zadanie realizuje aplikacja f.lux, której Apple… nie dopuścił do App Store’u.

f.lux

To oczywiście nie pierwszy raz, kiedy Apple bierze nie swoje rozwiązania i wprowadza je do swoich produktów prezentując je jako przełomowe i odkrywcze. Tym razem pikanterii sprawie dodaje fakt, że chwilę wcześniej to samo Apple – najpewniej pracując już nad Night Shift – zablokował wgrywanie f.lux.

Twórcy f.lux z pewnością nie są z takiego obrotu spraw zadowoleni.

Pojawiła się już oficjalna odpowiedź na “nowość” zaprezentowaną przez Apple’a przygotowana przez jednego ze współtwórców aplikacji f.lux, Michaela Herfa. Z początku chwali w nim Apple za zwrócenie uwagi na problem negatywnego wpływu emisji niebieskiego światła przez ekrany na zdrowie i jakość snu.

Herf zaznacza jednak, że to jego zespół już w 2009 roku udostępnił rozwiązanie pozwalające osiągnąć to w komputerach Apple’a. W 2011 pojawiła się pierwsza wersja f.lux do iOS-a, ale ze względu na wykorzystanie prywatnych API nie mogła trafić do oficjalnego repozytorium aplikacji do iPhone’a, App Store’u.

Krucjata f.lux przeciwko niebieskiemu światłu przynosi efekty.

Apple zachował się paskudnie wobec f.lux, ale przynajmniej zaczyna wreszcie dbać o swoich użytkowników. Co prawda Night Shift w przeciwieństwie do aplikacji z Cydii nie zadziała na sprzętach bez 64-bitowego procesora i nie ma swojego odpowiednika w systemie OS X, ale to dobry pierwszy krok.

Podobne rozwiązania wprowadzają do swoich produktów takie firmy jak Apple i Google. Amazon w swoich tabletach z rodziny Kindle Fire wprowadził funkcję Blue Shade, która ma pomóc podczas czytania nocą, a do aplikacji Google Play Books dodano analogiczną funkcję o nazwie Night Light.

apple night shift f.lux

Michael Herf teraz prosi Apple o umożliwienie wydania oficjalnego f.lux do iOS-a.

Twórcy f.lux chcieliby dostępu do API nowej funkcji Night Shift, co pozwoliłoby zbudować aplikację zgodną z regulaminem App Store. Jak na razie Apple nie odniósł się do sprawy – a jeśli nawet f.lux trafi do App Store, to już mało kto zdecyduje się na jego instalację mając podobne rozwiązanie systemowe.

Oczywiście możliwe jest, że f.lux już rozmawiał z Apple na ten temat, a cały list twórców aplikacji to gra pod publiczkę, która ma ocieplić wizerunek Apple’a. Patrząc jednak na historię firmy z Cupertino, która pomysły konkurencji kopiuje bez cienia wstydu, trudno w to uwierzyć.

Jakie jeszcze pomysły Apple podkradł konkurencji?

Takich przykładów nie trzeba daleko szukać. W iPhonie 6s zadebiutowała nowa funkcja aparatu o nazwie Live Photos. Dzięki niej robiąc zdjęcie telefon rejestruje też automatycznie 3-sekundowy klip wideo w jakości Full HD i 15 klatkach na sekundę. Innowacja? No nie, bo gdzieś to już widziałem.

Live Photos prywatnie uwielbiam, ale Apple nie był pierwszy. Nie da się ukryć, że dopiero rozwiązanie Apple’a okazuje się sukcesem i wspiera je np. Facebook, tak nie jest to autorski pomysł firmy Tima Cooka. Wcześniej podobne funkcje wprowadziło HTC wraz z Zoe i Microsoft.

live-photos-iphone-6s-aparat

Apple od dziesięcioleci kopiuje pomysły innych firm.

Firma Jobsa zapożyczała cudze pomysły od samego początku, a ikonicznym przykładem jest interfejs graficzny i obsługa komputera za pomocą myszy – podpatrzona w laboratoriach firmy Xerox. To była pierwsza taka głośna sprawa, a po niej przyszło wiele kolejnych.

Takie praktyki stosowane są też w przypadku iOS-a. Użytkownicy iPhone’ów i iPadów od lat mogą złamać zabezpieczenia swoich urządzeń, co pozwala na wgrywanie aplikacji i modyfikacji spoza sklepu App Store. W przeszłości już wielokrotnie nowe funkcje w iOS bazowały na programach znalezionych w Cydii

Repozytorium oprogramowania dla użytkowników iPhone’ów i iPadów ze złamanymi zabezpieczeniami to kopalnia pomysłów.

Wśród podpatrzonych z Cydii pomysłów można wymienić m.in. to, jak wygląda Centrum Powiadomień w iOS 5 – które, dodajmy, pojawiło się znacznie wcześniej w Androidzie. Twórca modyfikacji MobileNotifier, która była pierwowzorem dla rozwiązania z iOS-a, znalazł zatrudnienie w Apple.

Inne funkcje wprowadzone przez Apple, które wcześniej były dostępne w formie modyfikacji, to chociażby synchronizacja bezprzewodowa i widżety na ekranie blokady. Należy do nich też przełączanie ostatnio uruchamianych aplikacji, które w dodatku w formie, jaką widzimy dziś… wprowadził lata temu Palm.

Użytkownicy urządzeń z jailbreak mogli też znacznie wcześniej korzystać z innych funkcji:

  • zmiana tapety
  • foldery na pulpicie
  • kopiowanie i wklejanie tekstu
  • wyjście wideo
  • robienie zdjęć przyciskiem głośności
  • tworzenie mobilnych hotspotów
  • wsparcie zewnętrznych klawiatur
  • rozmowy wideo przez sieć komórkową

Dzisiaj iPhone to potężne narzędzie, ale nie zawsze tak było. Sam zdecydowałem się dopiero przesiąść na iOS z Androida dopiero po wydaniu siódmej wersji systemu mobilnego Apple’a, bo wcześniejsze miały zbyt duże braki.

Dla użytkowników iPhone’ów i iPadów bez jailbreaka wprowadzanie nowych funkcji to świetna wiadomość, ale szkoda, że cierpią na tym kreatywni programiści. Jako ciekawostkę można dodać, że… sklep App Store nie był autorskim pomysłem Apple’a.

Pierwszy iPhone nie pozwalał na instalowanie aplikacji od firm trzecich, a zanim pojawił się w nim App Store niezależni deweloperzy już wprowadzali na niego pierwsze programy.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement