Drukarka dla każdego i sklep z projektami jak Google Play. Oto świetny polski pomysł na druk 3D

Artykuł/Sprzęt 27.11.2015
Drukarka dla każdego i sklep z projektami jak Google Play. Oto świetny polski pomysł na druk 3D

Skriware to polsko-szwedzki startup, który wystartował ze zbiórką na drukarkę 3D, przeznaczoną do użytku domowego. Projekty ściągniemy za darmo z dedykowanego sklepu i jednym kliknięciem wydrukujemy. Na Kickstarterze ponad 100 osób wyłożyło już na ten pomysł prawie 100 tys. zł.

Pomysłodawcą Skriware jest Szwed polskiego pochodzenia Daniel Losinski, który zauważył na rynku drukarek niewykorzystaną niszę.

– Daniel testował różne drukarki i zauważył, że brakuje urządzenia na tyle łatwego w obsłudze, aby mogło być używane przez osoby nietechniczne. W międzyczasie Daniel znalazł zespół polskich inżynierów, którzy już pracowali nad podobnym rozwiązaniem i zdecydowali się nad współpracę – mówi Stefan Stankiewicz, CTO Skriware.

Wiele osób widziało drukarki 3D w akcji – jakaś polska firma przeważnie pokazuje się na jakiejkolwiek większej konferencji, która choć lekko tyczy się nowych technologii. Jeszcze więcej osób prawdopodobnie słyszało o drukarkach 3D, ale ile z nich spróbowało drukowania na własną rękę? Nie dysponuję danymi, ale strzelam, że statystykę tę skomentować moglibyśmy słowami „pasjonaci i geecy”.

Aby ułatwić sam proces przygotowywania do drukowania, drukarka Skriware wyposażona jest w port Wi-Fi i USB, które – jak mówi Losiński – zarezerwowane były jedynie dla profesjonalnych drukarek przemysłowych.

Aby coś wydrukować trzeba mieć projekt, a ten będzie można zdobyć na towarzyszącej drukarce platformie Skrimarket, gdzie za darmo, lub za opłatą uzyskamy dostęp do wcześniej przygotowanych modeli.

– Każdy użytkownik będzie mógł założyć sobie konto i dodawać własne realizacje. To czy będzie pobierał za nie opłaty, czy nie, pozostanie jego decyzji – mówi Stankiewicz. – Zakładamy, że za część modeli dostępnych na Skrimarket będziemy pobierać prowizję. Modele premium pozwolą utrzymać wysoką jakość projektów.

Od znalezienia ciekawego projektu, do wzięcia go z swoje ręce minie praktycznie tyle czasu, ile trzeba będzie poświęcić na druk. Skriware wyposażona jest bowiem w funkcję “kliknij i drukuj​”, więc jeśli drukarkę mamy połączoną z komputerem po Wi-Fi, to drukowanie rozpocznie się zaraz po kliknięciu przycisku na stronie internetowej.

druk 3d

Cena detaliczna Skriware ustalona została na 999 dol., a na Kickstarterze można ją jeszcze zdobyć za 200 dol. mniej. „Jeszcze”, bo już kilka promocyjnych egzemplarzy zdołało znaleźć swoich właścicieli.

Jak dotychczas na koncie polsko-szwedzkiego startupu znajduje się 188 tys. szwedzkich koron, czyli ok. 87 tys. zł. Aby projekt zakończył się sukcesem potrzeba prawie 205 tys. zł, co raczej zostanie osiągnięte, bo zbiórka trwa dopiero od 25 listopada.

Dotychczas jednym z największych polskich sukcesów crowdfundingowych była inna drukarka 3D – Zortrax, na konto twórców której przed dwoma laty wpłynęło aż 179 471 dol., choć wg niższego niż obecnie kursu.

Na co twórcy Skriware wykorzystają zgromadzone pieniądze? Na rozwój Skrimarketu i uruchomienie masowej produkcji drukarek, które gotowe są już do sprzedaży. Przewidywany czas dostarczenia pierwszych zakupionych drukarek to kwiecień 2016 roku.

Już teraz jestem przekonany o sukcesie Skriware, przynajmniej tym crowdfundingowym. Tematyka druku 3D staje się polską specjalnością i choć rynek wcale nie jest już dziewiczy, to wciąż brakuje na nim rozwiązań dla mało zaawansowanych technologicznie klienta.

Druk 3D dla każdego

Największymi wyzwaniami, jakie w mojej opinii rysują się przed Skriware to przekonanie zwykłego Kowalskiego, że drukarka 3D jest mu potrzebna do życia, lub raczej rozrywki, i wyciągnięcie bagatela 4 tys. zł z jego portfela.

Dlatego wśród „Skri-makerów” będzie raczej więcej Smithów, niż Kowalskich.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement