„Nie opowiedziałem nawet o połowie wszystkiego, co widziałem”
– Marco Polo na łożu śmierci



Właśnie tropem Marco Polo podąża szabrownik Nathan Drake w grze Uncharted 2: Pośród Złodziei. Cytat przypisany legendarnemu włoskiemu handlarzowi i podróżnikowi idealnie oddaje to, co czułem pisząc dla was recenzję bogatej kolekcji odświeżonych gier.

Nie starczyło mi miejsca, aby dokładnie opisać wszystkie różnice między reedycjami i oryginalnymi grami. Nie starczyło mi przestrzeni, aby pokazać całość dodatkowej zawartości, nowe tryby i możliwości. Jako że właśnie dzisiaj ma miejsce premiera zestawu Uncharted: Kolekcja Nathana Drake’a, postanowiłem naprawić ten błąd w najbardziej spektakularny sposób.

Oto jak prezentuje się nowa oferta na wyłączność dla PlayStation 4 po rozbiciu na drobne składowe:

DWA STUDIA, OSIEM LAT HISTORII I TRYLOGIA, KTÓRA SPRZEDAŁA KONSOLĘ


Uncharted: Kolekcja Nathana Drake’a to wspólne dzieło dwóch zupełnie niezależnych studiów.
Jedno odpowiada za oryginalne gry, drugie za ich odświeżone edycje.
W każdym pracują mistrzowie odmiennych fachów:

Za sukces studia Naughty Dog odpowiada główny architekt PlayStation 4 oraz PlayStation Vity. Często widoczny na konferencjach Mark Cerny zachęcił niezależne studio Naughty Dog, aby stworzyło trójwymiarową grę platformową, wykorzystującą w pełni moc pierwszego PlayStation. Za wzór takiego projektu Cerny podawał grę Sonic the Headhog 2, którą sam zresztą produkował dla Segi Genesis.

Tym sposobem w 1996 roku zadebiutował kultowy Crash Bandicoot. Gra platformowa była na tyle dobra, że doczekała się aż trzech kontynuacji. W pewnym momencie Sony rozważało nawet, czy nie zamienić wesołego lisa w oficjalną maskotkę konsoli. Niestety, po zakupie Naughty Dog w 2001 roku, prawa do marki trafiły w inne ręce, natomiast studio skoncentrowało się na serii Jak and Daxter.

Kiedy na rynku pojawiło się PlayStation 3, twórcom z Naughty Dog ponownie powierzono misję ukazania siły i możliwości platformy Sony. Uncharted: Fortuna Drake’a zapoczątkowała serię, która stała się jedną z wizytówek PS3. Doświadczenie przy jej tworzeniu studio wykorzystało przy produkcji The Last of Us – ostatniego, największego hitu w dorobku tych producentów.

Pierwszą grę Bluepoint Games – Blast Factor – ciężko nazwać sukcesem. Cyfrowa produkcja zatraciła się w mgle zapomnienia, natomiast studio przez trzy kolejne lata nie wykazywało żadnych przejawów życia. Gdy jednak wróciło do formy w 2009 roku, mogło liczyć na wsparcie samego boga wojny!

God of War Collection dla PlayStation 3 było pierwszą odświeżoną grą w dorobku Bluepoint Games. Wydanie okazało się na tyle dobre, że w 2011 roku to samo studio stworzyło The Ico & Shadow of the Colossus Collection. Idąc za ciosem, w tym samym okresie posiadacze PlayStation Vity dostali kapitalne Metal Gear Solid HD Collection.

W 2014 roku Bluepoint Games zajęło się Titanfallem dla konsoli Xbox 360. Chwilę później niezależni, ale będący w świetnych relacjach z Sony producenci wzięli w swoje ręce kolejne cenne IP PlayStation –serię Uncharted. Portfolio firmy najlepiej pokazuje, że Nathan Drake nie mógł lepiej trafić.

W SKŁAD UNCHARTED: KOLEKCJA NATHANA DRAKE’A WCHODZI:

Uncharted: Fortuna Drake’a


Kiedy w 2006 roku Naughty Dog po raz pierwszy pokazał światu Uncharted: Fortunę Drake’a, gracze byli skonfundowani. Zupełnie nowe IP kultowego studia wyglądało jak kopia przygód Lary Croft, wykorzystująca fajerwerki PlayStation 3. Do tytułu przylgnęła złośliwa nazwa „Dude Raider”, która pozostała z Nathanem do samej premiery.

Gdy jednak Fortuna Drake’a znalazła się w 2007 roku na sklepowych półkach, stało się jasne, że w Naughty Dog obrali zupełnie inny kierunek, niż w przypadku Lary Croft. Pierwszemu Uncharted było znacznie bliżej do rasowej gry akcji, z zagadkami i elementami zręcznościowymi jako dodatkami. Główny nacisk został położony na wymianę ognia i chowanie się za osłonami, z całą resztą służącą jako przyjemna odskocznia.

Wbrew niektórym mitom, Uncharted: Fortuna Drake’a nie został sukcesem na miarę drugiej i trzeciej odsłony serii. Gra była krótka, nie posiadała trybu wieloosobowego, jej optymalizacja pozostawiała nieco do życzenia, z kolei liczne walki po pewnym czasie stawały się naprawdę nudne. Prawdziwe trzęsienie ziemi przyszło dopiero dwa lata później.


Uncharted 2: Pośród Złodziei


Producenci z Naughty Dog twierdzą, że pierwsza odsłona Uncharted wykorzystywała 30% mocy obliczeniowej PlayStation 3. Pośród Złodziei pożerało natomiast 90% konsoli. Już samo to pokazuje, o ile większa, lepsza, ładniejsza i bardziej rozbudowana stała się ta seria.

Uncharted 2: Pośród Złodziei jest dzisiaj oceniane jako jedna z najlepszych gier akcji w całej historii. Twórcy idealnie dobrali proporcje między walką, zagadkami i eksploracją. Produkcja Naughty Dog nie miała sobie równych w agregatorze Metacriritc, wygrywając w 2009 roku wiele prestiżowych tytułów „Game of the Year”.

Sukcesowi towarzyszyła świetna sprzedaż. Do marca 2015 roku Pośród Złodziei znalazło ponad 6 milionów nabywców. Kapitalny wynik, kiedy weźmiemy pod uwagę, że mówimy o grze na zaledwie jedną konsolę. Z tej perspektywy trzecia część przygód Nathana Drake’a była jedynie kwestią czasu.


Uncharted 3: Oszustwo Drake’a


Trzecia odsłona popularnej serii w wielu aspektach jest podobna do swojej poprzedniczki. Sprzedała się w ponad sześciu milionach egzemplarzy, posiada rozbudowany tryb wieloosobowy, a także fenomenalną warstwę wideo. O ile jednak między Uncharted 1 i Uncharted 2 ziała jakościowa przepaść z kolcami, tak Oszustwo Drake’a było po prostu ewolucją lubianego modelu.

Dla mnie Uncharted 3 to przede wszystkim niesamowita narracja. Nie tylko w porównaniu do innych gier wideo, ale również filmów i seriali. Dialogi prowadzone między głównymi bohaterami są dynamiczne, mięsiste, barwne i żywe, jak w dobrze wyreżyserowanym spektaklu.

Uncharted 3 przeszło do historii jako godne zakończenie trylogii, która sprzedała światu PlayStation 3. Niestety, fani liczący na kolejną przygodę spędzoną z Nathanem mogli poczuć się rozczarowani. Przedstawiciele Naughty Dog zapowiedzieli, że rozpoczynają prace nad zupełnie nową marką – The Last of Us. O Uncharted 4 słuch zaginął na długie lata…


Dostęp beta Uncharted 4


Uncharted: Kolekcja Nathana Drake’a to również gwarancja dostępu do bety nadchodzącego Uncharted 4. Każdy, kto kupi zestaw remasterów, będzie mógł wziąć udział w testach trybu wieloosobowego nadchodzącego, czwartego epizodu serii. Te rozpoczną się już w grudniu tego roku.

O samym Uncharted 4 wiemy już całkiem sporo. Akcja gry zostanie osadzona w trzy lata po wydarzeniach z Oszustwa Drake’a. Główny bohater wiedzie ustatkowany tryb życia, z żoną przy boku. Idylla burzy się jak domek z kart po spotkaniu Nathana z bratem, od lat uważanym za zmarłego. Więzy krwi rzucają Drake’a na odludną wyspę, na której ten przeżyje swoją ostatnią przygodę.

Głównym producentem Uncharted 4 jest Neil Druckmann – niezwykle uzdolniony twórca, który odpowiada za The Last of Us. Wpływ Neila może oznaczać, że dostaniemy nieco bardziej mroczną i poważną przygodę. Osobiście nie mam nic przeciwko. Drake nie jest już tym samym młodzieńcem co kiedyś, a jego fani również zmienili się na przestrzeni ostatnich 8 lat.


PODRÓŻE NATHANA DRAKE’A

  • Amazonia – To na amazońskich wysepkach ma miejsce cała akcja pierwszego Uncharted. Pomimo pięknych widoków, kolorowej roślinności i jasnych promieni słońca, niedostępna dżungla skrywa znacznie mroczniejszy sekret, niż mogłoby się to początkowo wydawać.
  • Tybet – Miejsce, w którym akcja świetnego Uncharted: Pośród Złodziei zatrzymuje się, aby gracz złapał oddech i przystanął, podziwiając piękne widoki. Jeżeli podobały się wam górskie zbocza w Far Cry 4, tym bardziej musicie odwiedzić tę lokację.
  • Londyn – Właśnie w tej olbrzymiej aglomeracji rozpoczyna się trzecia część Uncharted. Akcja umiejscowiona w nowoczesnym mieście świetnie kontrastuje z ruinami, grotami i świątyniami, będącymi naturalnym środowiskiem dla Nathana Drake’a.
  • Sahara – Plotki mówią o starożytnym, wypełnionym skarbami mieście, które znajduje się pośrodku rozciągającej się na setki kilometrów pustyni. Nikt nie był jednak na tyle szalony, aby to sprawdzić. Oczywiście do czasu premiery Uncharted: Oszustwa Drake’a.
  • Nepal – trawione konfliktem zbrojnym miasto skrywa w sobie klucz do prawdziwego skarbu. Na tyle dużego, że sam Marco Polo nie zdecydował się na jego spieniężenie. Najwyraźniej czasami gra toczy się o stawki tak duże, że lepiej odejść z pustymi rękoma, ale zachować życie.
  • Francja – jak powiedział przyjaciel Nathana w Uncharted 3 – tylko Drake może wyczarować dżunglę w środku Francji. Fanów tej serii raczej nie zdziwi, że główny bohater odnalazł stare, pozornie opuszczone zamczysko w sercu europejskiego, pięknego kraju.

CZY 60 KLATEK NA SEKUNDĘ ROBI RÓŻNICĘ?



Rozmawiając o grach wideo, wielokrotnie spotykałem się z niezrozumiałą dla mnie opinią, jakoby 30 klatek na sekundę było idealną wartością dla tytułów akcji. Słyszałem, że bardziej płynna animacja nie jest potrzebna, ponieważ niszczy „filmowe” doznania. Nigdy nie dajcie sobie tego wmówić.

Oczywiście są pewne gatunki gier, pośród których wysoka liczba fps-ów jest szczególnie ważna. Mowa o wyścigach oraz bijatykach. Generalna zasada jest jednak prosta – im więcej klatek, tym lepiej. Zawsze. Niezależnie od gatunku, ustawienia kamery czy sposobu narracji. Zmiana jest odczuwalna, jest realna i przede wszystkim – jest na lepsze.

Uncharted: Kolekcja Nathana Drake’a to trzy tytuły w jednym zestawie, każdy w jakości 1080p i z 60 klatkami na sekundę. Dzięki mocy PlayStation 4 gra się odczuwalnie wygodniej. Powrót do Fortuny Drake’a w wersji PlayStation 3, jakiego dokonałem na potrzeby tej prezentacji, był naprawdę bolesny. O ile przeskok z 30 do 60 klatek może nie być widoczny dla każdego oka, tak spadek o połowę to już bardzo nieprzyjemne doświadczenie.







WSZYSTKIE ULEPSZENIA UNCHARTED: KOLEKCJI NATHANA DRAKE’A


Koniec z ząbkowaniem

Tak zwane schodkowanie, czyli widoczne gołym okiem zniekształcenia krawędzi powierzchni w grach wideo, uchodziło za zmorę konsol minionej generacji. „Ząbkowanie” ukośnych linii było skutecznie zwalczane jedynie na komputerach osobistych, za pomocą antyaliasingu. Dzisiaj zaawansowane możliwości kart graficznych stały się standardem PlayStation 4, dzięki czemu Kolekcja Nathana Drake’a jest wolna od tych frustrujących niedoskonałości.



Rozmycie ruchu zależnie od preferencji

Gdy Uncharted: Fortuna Drake’a pojawiła się w 2007 roku na sklepowych półkach, producenci gry nie mieli odpowiednich narzędzi, aby zaimplementować do swojego dzieła efekt rozmycia obiektów. Dzisiaj każda z trzech przygód Nathana stosuję tę filmową sztuczkę jako domyślny standard, z kolei gracz ma możliwość własnoręcznej regulacji skali rozmycia. Taka opcja na konsolach to prawdziwa egzotyka.



Otoczenie 2.0

Producenci z Bluepoint Games nie ograniczyli się do prostego podbicia rozdzielczości tekstur. Twórcy Kolekcji Nathana Drake’a dodali zupełnie nowe modele roślinności, a nawet trójwymiarowe chmury. Część z bardziej kanciastych obiektów producenci wymienili na nowe. Zupełnie innego wyglądu doczekała się również woda, chociaż akurat tę zmianę odnotowałbym na niekorzyść Kolekcji. Ciecz stała się o wiele bardziej realistyczna, ale niekoniecznie ładniejsza.



Dzięki głębi ostrości jest bardziej filmowo

Podobną do rozmycia ruchu techniką jest efekt głębi ostrości. Ten od razu zauważycie w pre-renderowanych przerywnikach filmowych, dzięki czemu animacje stały się jeszcze bardziej hollywoodzkie. Nowa, silniejsza głębia nie tylko wyostrza pierwszy plan w wyższych teksturach, ale również maskuje niedoskonałości dalszych teł, zwłaszcza w pierwszej odsłonie serii.





WYBIERZ SWOJĄ MODYFIKACJĘ


Twórcy Kolekcji Nathana Drake’a pomyśleli o tych graczach, którzy mają zamiar przechodzić każdą odsłonę po kilka razy, na coraz wyższych poziomach trudności. Aby urozmaicić im zabawę, producenci wprowadzili do ustawień modyfikacje, które w każdym momencie można włączyć i wyłączyć w opcjach:



  • Rozgrywka z przyspieszoną animacją
  • Rozgrywka ze zwolnionym tempem
  • Tworzy lustrzane odbicie świata gry
  • Odwraca kierunki lewo i prawo po każdej porażce bohatera
  • Nieskończony zapas amunicji
  • Uśmiercanie wrogów jednym strzałem
  • Wyłączenie grawitacji dla niektórych obiektów





Praca studia Bluepoint Games nie ograniczyła się jedynie do warstwy wizualnej i poprawek mechaniki.
Twórcy Uncharted: Kolekcji Nathana Drake’a wypalili na płycie również niespotykane w oryginalnych odsłonach tryby zabawy:





EKSPLORATOR

Zupełnie nowy poziom trudności, przeznaczony dla niedoświadczonych graczy. Nie jest żadną tajemnicą, że Uncharted to stosunkowo wymagająca seria. Wybierając tryb eksploratora pozbawiamy się trofeów, ale w zamian otrzymujemy bajecznie prostą rozgrywkę. Wymiana ognia nigdy nie była prostsza. Świetne rozwiązanie dla kogoś, kto chce poznać fabułę i zagadki, zamiast koncentrować się na częstych starciach z licznymi grupami uzbrojonych przeciwników.

BRUTALNY

Seria Uncharted posiada wiernych fanów, którzy wbili platynowe trofea we wszystkich osłonach gry na PlayStation 3. To z myślą o nich twórcy Kolekcji dodali zupełnie nowy, „brutalny” poziom trudności. Przygody Nathana Drake’a jeszcze nigdy nie były tak wymagające, z kolei sam tryb odblokujemy dopiero, kiedy przejdziemy poszczególne odsłony na miażdżącym poziomie trudności.

GRA NA CZAS

Bluepoint pomyślało również o tych graczach, którzy znają na pamięć każdą lokację, zagadkę, bazę wroga i ciemny zaułek obecny w serii. Nowa możliwość gry na czas motywuje do błyskawicznego pokonywania każdego rozdziału, doskonaląc własne umiejętności. Motywacją jest tutaj nie tylko licznik, ale również okazja na porównanie swoich wyników z osiągami znajomych.

MUZYKA I DŹWIĘKI UNCHARTED: KOLEKCJI NATHANA DRAKE’A

Naughty Dog to studio, które od zawsze wykazywało ponadprzeciętną staranność, jeżeli chodzi o oprawę dźwiękową. Specjaliści z Bluepoint Games poszli tą samą drogą. Dzięki temu Kolekcja Nathana Drake’a to doświadczenie stworzone z myślą o dźwięku przestrzennym 7.1, z wartym odnotowania zbiorem opcji.

Poza podziałem poziomu głośności na dźwięki, muzykę, mowę i filmy, Kolekcja pozwala również na manualne ustawienie wyjścia audio, wybranie trybu dźwięku, kanału środkowego, a nawet zakresu dynamiki. Takich ustawień nie znajdziecie w każdej grze wideo. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby przy kolejnych podejściach słuchać swojej własnej, ulubionej muzyki, za pomocą aplikacji Spotify na PlayStation 4.

POLSKA WERSJA JĘZYKOWA





W przeciwieństwie do drugiej i trzeciej części gry, Uncharted: Fortuna Drake’a nigdy nie doczekała się polskiej wersji językowej. Zmiana w tej materii następuje po 8 latach od premiery, wraz z nadejściem Kolekcji Nathana Drake’a na PlayStation 4.

Rodzimi gracze w końcu mają okazję zapoznać się z pierwszymi przygodami sympatycznego szabrownika, całkowicie po polsku! Gdyby tego było mało, z Jarosławem Boberkiem w roli głównej. To bardzo dobra wiadomość. Popularny aktor od zawsze był polskim głosem Drake’a. Cieszy fakt, że lokalny oddział PlayStation podjął się tej inicjatywy.

POLOWANIE NA NOWE TROFEA



Brak trybu wieloosobowego wymusił na producentach zestawu Uncharted: Kolekcja Nathana Drake’a nowe podejście do trofeów. Platynę można teraz zdobyć grając samemu, z kolei wewnętrzne, stworzone przez Naughty Dog osiągnięcia nagradzają gracza skórkami i broniami. Miły dodatek, który zachęca do zaglądania w najciemniejsze kąty starożytnych katakumb, kruszejących ruin i opuszczonych miast.

Uncharted: Kolekcja Nathana Drake’a

to również szereg zmian uwzględniających
nowe możliwości kontrolera DualShock 4:

  • Za pomocą przycisku share można dzielić się zrzutami ekranu w formacie JPEG lub PNG, strumieniować rozgrywkę LIVE na Twitchu, Ustream oraz YouTube, a także zapisywać własne materiały filmowe.
  • W ujednoliconym interfejsie opcji widnieją tak nietypowe dla konsolowych gier możliwości jak regulacja rozmycia ruchu, ustawienia głośników przestrzennych, natychmiastowa podmiana skórek głównych bohaterów czy aktywacja jednego z szeregu modyfikatorów rozgrywki.
  • Panel dotykowy w kontrolerze DualShock 4 prowadzi bezpośrednio do dziennika Nathana Drake’a. W nim główny bohater prowadzi zapiski z wyprawy, a także podpowiada graczowi, jak rozwiązać zagadki.
  • Dzięki przyciskowi PS można zminimalizować rozgrywkę, a także przełączyć konsolę w tryb uśpienia, powracając do zabawy po kilku godzinach. To również najszybsza opcja, aby włączyć aplikację Spotify i odpisać na prywatną wiadomość.

WIELKI NIEOBECNY – TRYB WIELOOSOBOWY

Uncharted: Kolekcja Nathana Drake’a mogła być idealnym remasterem, gdyby nie jedna, bardzo kontrowersyjna decyzja. Twórcy z Bluepoint Games wykastrowali obfity zestaw z trybów wieloosobowych. Ani Uncharted 2, ani Uncharted 3 nie posiadają elementów kooperacyjnych oraz modułów PvP znanych z edycji na PlayStation 3.

Twórcy argumentują to chęcią zatrzymania społeczności fanów na serwerach Uncharted 4. Przeciwwagą dla tej decyzji mogą być beta-testy trybu wieloosobowego nadchodzącej odsłony. Wszyscy posiadacze Kolekcji dostaną klucze Uncharted 4 w trybie priorytetowym i jako pierwsi wezmą udział w sieciowych zmaganiach.

Na całe szczęście i bez trybów wieloosobowych Kolekcja Nathana Drake’a to zabawa na przynajmniej kilkadziesiąt godzin rozgrywki. Marne to pocieszenie dla miłośników rozgrywek online, ale umówmy się – oni nigdy nie stanowili docelowej bazy fanów dla twórców Uncharted. Przygody Nathana Drake’a to od zawsze efektowna i filmowa kampania dla jednego gracza, z pozostałymi trybami gdzieś w tle.



Wydawca Uncharted: Kolekcji Nathana Drake’a opublikował bezpłatną wersję demonstracyjną premierowej gry, do pobrania na konsolę PlayStation 4.

Dostępna dla każdego gracza misja ma miejsce w Nepalu. Drake ląduje w targanym konfliktem mieście, jednocześnie walcząc o przetrwanie i starając się odnaleźć bardzo ważny artefakt. Lokacja oferuje przy tym jedne z najładniejszych widoków, jakie ma do zaoferowania odświeżone Uncharted 2: Pośród Złodziei.


POBIERZ DEMO