Samsung Galaxy Tab S2 to pierwszy tablet z Androidem, który chciałbym mieć

Recenzja/SW Testuje 03.10.2015
Samsung Galaxy Tab S2 to pierwszy tablet z Androidem, który chciałbym mieć

Dotychczas robiłem kilka podejść do tabletów z Androidem, ale za każdym razem odkładałem je na półkę już po kilku dniach. Sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy otrzymałem do testów Samsunga Galaxy Tab S2. To pierwszy tablet z Androidem, który mógłbym kupić. Zalet jest sporo, ale wszystkie je przyćmiewa nieprawdopodobny ekran.

Dotychczas byłem zadowolonym użytkownikiem iPada mini drugiej generacji. Sprzęt idealnie trafiał w moje potrzeby – był bardzo mobilny i miał ekran Retina o dobrej jakości. Tak twierdziłem do momentu, gdy w moje ręce trafił nowy tablet Samsung Galaxy Tab S2. Nie przesadzę jeśli stwierdzę, że poczułem się jak przy przesiadce ze starego Volkswagena do nowego Volvo.

To, co ostatnio Samsung robi w kwestii ekranów swoich urządzeń mobilnych, zasługuje na słowa najwyższego uznania. Po raz pierwszy zauważyłem to przy testach Samsunga Galaxy S6. Zastosowany w nim panel Quad HD Super AMOLED po prostu mnie oczarował. Niesamowita ostrość w połączeniu z fantastycznymi (i nieprzejaskrawionymi!) kolorami wyglądała zjawiskowo. Historia powtórzyła się przy premierze Samsunga Galaxy Note 5, którego ekran pokrywa pełne spektrum nie tylko gamutu sRGB, ale także znacznie bardziej wymagającego AdobeRGB. Niezależne testy wykazały, że to najlepszy ekran wśród wszystkich urządzeń mobilnych.

samsung-tab-s2-003

Po teście Galaxy S6 i krótkiej przygodzie z większym Note’em 5 pomyślałem, że byłoby cudownie wykorzystać ten sam ekran na większej powierzchni. Szczęśliwie nie musiałem na to długo czekać, bo w moje ręce trafił tablet Samsung Galaxy Tab S2. Już po pierwszych minutach spędzonych z tym urządzeniem wiedziałem, że tym razem Samsung trafił w dziesiątkę.

Co nowego w Samsungu Galaxy Tab S2?

W przypadku nowych smartfonów i tabletów specyfikacja techniczna nie jest tym, co mnie najbardziej interesuje. Wychodzę z założenia, że na odpowiedniej półce cenowej sprzęt po prostu nie może być zły. Tak jest w przypadku Galaxy Taba S2, który jest napędzany ośmiordzeniowym procesorem Exynos 5433 wspieranym przez 3 GB pamięci RAM. Tablet pracuje pod kontrolą Androida Lollipop 5.0.2. Wbudowaną pamięć (32 lub 64 GB) można rozszerzyć poprzez karty Micro SD. Tablet jest wyposażony w ekran Super AMOLED o rozdzielczości 1536 x 2048 pikseli (proporcje 4:3) i występuje w wariantach o przekątnej 8 i 9,7 cala.

Przy wyborze urządzenia mobilnego znacznie bardziej interesują mnie dwie inne cechy, a mianowicie jakość wykonania (tzw. look and feel), oraz ekran. W tych dwóch kategoriach Samsung Galaxy Tab S2 jest produktem klasy premium. Tablet po wzięciu do ręki robi ogromne wrażenie jakością zastosowanych materiałów oraz pięknie wykończonymi detalami. Widać, że projektanci naprawdę przyłożyli się do swojej pracy.

samsung-tab-s2-002-2

Metalowa obudowa tabletu jest wręcz niemożliwie cienka. 5,6 mm grubości to na tę chwilę rekordowo niska grubość wśród tabletów. Do tego tablet jest jednocześnie najlżejszy w swojej klasie, bowiem w wersji ośmiocalowej, którą testowałem, waży tylko 265 gramów. Nigdy nie sądziłem że to powiem, ale w porównaniu do mojego iPada mini z Retiną sprzęt Samsunga wygląda jak urządzenie ze znacznie wyższej półki.

Nowe proporcje ekranu to prawdziwy „game changer”

Samsung Galaxy Tab S2 to zupełnie nowe podejście w filozofii tabletów od Samsunga, a także tabletów z Androidem w ogóle. Od zawsze zastanawiało mnie, dlaczego praktycznie wszystkie tablety z obozu zielonego robota są wyposażone w ekrany o proporcjach 16:9 lub 16:10. Przecież w praktyce dużo lepiej sprawdzają się proporcje 4:3, które przez długi czas proponowało tylko Apple. Jakiś czas temu także Google poszedł po rozum do głowy prezentując Nexusa 9 o znacznie wygodniejszych proporcjach. Teraz do „klubu 4:3” dołączył także Samsung.

Umówmy się, proporcje 16:9 sprawdzają się w tablecie tylko przy oglądaniu seriali. Większość filmów ma bowiem kinowe, jeszcze bardziej panoramiczne proporcje, a więc czarne pasy są nie do uniknięcia. Tyle tylko, że tablet to nie telewizor, a tym bardziej nie jest to kinowy ekran. Czy jest ktoś, kto namiętnie ogląda seriale na tablecie? Nie powiem, sporadycznie mi się to zdarza, natomiast na co dzień konsumpcja treści wygląda zgoła odmiennie.

samsung-tab-s2-002-3

Tablet to fenomenalne urządzenie do przeglądania Internetu i czytania magazynów, a tutaj proporcje 4:3 po prostu wygrywają. By to stwierdzić, wystarczy choć jeden wieczór spędzony na kanapie z tabletem, z Feedly, Flipboardem, czy nawet z przeglądarką internetową. Nie wiem co przemawia za wygodą formatu 4:3, ale stawiam, że jest to podobieństwo do proporcji kartki papieru A4. A przecież wszyscy przywykliśmy do czytania książek, dokumentów, magazynów i gazet w takim właśnie formacie.

Kolejnym ważnym aspektem w ekranie jest jego ostrość

Samsung Galaxy Tab S2 może się pochwalić rozdzielczością 1536 x 2048 pikseli. W wariancie ośmiocalowym daje to zagęszczenie pikseli na poziomie 320 ppi, a dla 9,7” jest to 264 ppi. Przyszło mi testować wersję ośmiocalową i tę właśnie mogę ocenić.

Przy czytaniu tekstu nie miałem najmniejszych uwag co do rozdzielczości. Krawędzie czcionek są ostre, niezależnie od wielkości fontu. To ważne, bo dzięki temu konsumpcja treści jest bardzo przyjemna. Lubię, kiedy magazyn czytany na tablecie cieszy również oko.

samsung-tab-s2-003-2

Kolejnym ważnym dla mnie aspektem są zdjęcia. Bardzo lubię, kiedy są ostre i wyraźne. Ośmiocalowy ekran ma wymiary ok. 16,5 x 12,5 cm, a więc jest to poziom nieco większy od standardowej odbitki. Zdjęcia do albumów są drukowane w jakości 300 punktów na cal, podczas gdy zagęszczenie pikseli w Samsungu Galaxy Tab S2 jest jeszcze wyższe i wynosi 320 ppi. Czy trzeba czegoś lepszego? Nigdy nie narzekałem na jakość druku w 300 dpi, więc ekran do oglądania zdjęć nadaje się idealnie. Co więcej, pod pewnym względem jest lepszy, niż papier. Starsi fotografowie na pewno pamiętają oglądanie zdjęć przez lupę, by dostrzec szczegóły. 300 dpi niestety nie wytrzymywało testu lupy, natomiast na tablecie ten problem nie istnieje. W końcu zdjęcia można powiększać gestem rozsuwania palców, bez utraty szczegółowości.

Jeśli jesteśmy przy rozdzielczości, trzeba zaznaczyć, że w Galaxy Tab S2 jest ona nieco niższa niż w ubiegłorocznym modelu. Warto jednak pamiętać, że pierwszy Galaxy Tab S w obu wariantach był większy (8,4 oraz 10,5 cala), oraz miał proporcje ekranu 16:10. To sprawia, że zmiana rozdzielczości dla nieuzbrojonego oka jest niezauważalna (359 vs 320 ppi). Dalsze zagęszczanie pikseli nie byłoby rozsądne, szczególnie w sytuacji, gdy Samsung tak mocno odchudził obudowę. Wyższa rozdzielczość to większe zapotrzebowanie na energię, a akumulator jest niestety cieńszy niż w poprzedniku. Mamy tu przejaw niekończącej się walki pomiędzy bezkompromisowym wyglądem urządzenia, a długością czasu działania. Każdy musi sam ocenić, na czym bardziej mu zależy.

Wisienka na torcie, czyli kolory

Samsung Galaxy Tab S2 korzysta z ekranu Super AMOLED. Jedną z największych zalet technologii OLED jest głęboka czerń, którą trudno odróżnić od ramki okalającej urządzenie. Dzięki temu kontrast ekranu stoi na bardzo wysokim poziomie. Kolejnym plusem jest jakość wyświetlanych kolorów, czyli kluczowy aspekt dla fotografa.

Wyświetlacz nowego tabletu Samsunga może się pochwalić odwzorowaniem 100% gamutu barwnego sRGB i pokryciem aż 94% gamutu AdobeRGB. Są to wyniki na poziomie charakterystycznym dla profesjonalnych rozwiązań, a zarazem jest to prawdziwa rzadkość w świecie urządzeń mobilnych.

Z ciekawości sprawdziłem, jak tablet poradzi sobie w internetowym teście rozróżniania kolorów. Sprawdziłem to w bardzo ciekawej aplikacji webowej dostępnej pod adresem igame.com/eye-test. To oczywiście tylko zabawa, ale rezultat w jakimś stopniu świadczy o jakości odwzorowania kolorów. W grze za każdym razem bez problemów przekraczałem poziom 30 punktów.

samsung-tab-s2-001-2

Samsunga Galaxy Tab S2 używałem też w roli mobilnego kompana przy obróbce zdjęć. Wykorzystałem w tym celu program Adobe Lightroom Mobile. Tutaj spotkała mnie miła niespodzianka. Mój dotychczasowy tablet służył mi tylko do selekcji i oceny fotografii, które następnie mogłem zsynchronizować z desktopowym Lightroomem. W przypadku Galaxy Taba S2 mogłem zająć się także obróbką zdjęć, w tym dostosowywaniem balansu bieli i korektami koloru. Wierność kolorów była na tyle wysoka, że mogłem kontynuować edycję w pełnym programie, na zewnętrznym, skalibrowanym monitorze komputera. Za to należą się Samsungowi ukłony.

Podsumowując

Samsung nareszcie stworzył urządzenie dla wymagającego odbiorcy, który szuka nie tylko dobrych parametrów, ale również wysokiej jakości wykonania. Galaxy Tab S2 jest pierwszym tabletem z Androidem, którego zakup rozważam. Na tę chwilę powstrzymuje mnie tylko dość przeciętny czas pracy na baterii, natomiast ekran w zupełności tę wadę wynagradza. To po prostu trzeba zobaczyć, by docenić jakość wyświetlacza. Z czystym sumieniem mogę go polecić nie tylko użytkownikom domowym, ale także fotografom, którzy chcą włączyć do swojej pracy urządzenie mobilne.

samsung-tab-s2-001-3

Jakość fotografii wyświetlanych na ekranie jest dobra do tego stopnia, że bez wahania mógłbym używać tabletu Galaxy Tab S2 w profesjonalnych zastosowaniach fotograficznych. Nie widzę żadnych powodów, by nie wykorzystać Taba S2 w roli mobilnego portfolio, którym można się pochwalić na spotkaniu z klientem. To jedno z najciekawszych zastosowań tabletu w pracy fotografa, być może nawet lepsze, niż klasyczny album. Wygoda uaktualniania takiego portfolio jest nieporównywalna.

Do tego dochodzi jeszcze inny aspekt, który do niedawna zapewniał tylko iPad – wizerunek. Wiele klientów zwraca uwagę na opakowanie, a więc na wygląd i sprzęt. Pod tym względem Samsung Galaxy Tab S2 zupełnie nie ma się czego wstydzić. Nawet dla kompletnego laika urządzenie wygląda na produkt premium, który wzbudza szacunek.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement