SMS to przeżytek? – Bzdura! W Polsce nawet Facebook Messenger nie ma z nim szans

SMS to przeżytek? – Bzdura! W Polsce nawet Facebook Messenger nie ma z nim szans

Wydawać by się mogło, że w czasach dużych pakietów internetowych w naszych komórkach i mnogości komunikatorów, tak „archaiczna” forma komunikacji jak SMS będzie z roku na rok tracić na znaczeniu. Nic bardziej mylnego – SMS dalej zasiada na tronie łączności tekstowej i wygląda na to, że nigdzie się nie wybiera.

Krótką wiadomość tekstową i jej wykorzystanie wziął pod lupę zespół SerwerSMS.pl, przeprowadzając zakrojone na szeroką skalę badania, które w kompleksowy sposób przedstawiają nasze polskie preferencje w zakresie korzystania z aplikacji mobilnych, komunikatorów, oraz – oczywiście – wykorzystania SMS.

Badania wyraźnie ukazują, że pomimo pojawieniu się na rynku smartfonów, SMS nadal króluje w zakresie szybkiej komunikacji tekstowej. Nadal aż 94% ankietowanych wybiera SMS spośród wszystkich dostępnych technologii, blisko 65% badanych wysyła SMS-a codziennie. Co ciekawe, co trzeci ankietowany wysyła ponad 50 SMS-ów tygodniowo, a spośród nich największą grupą są… właśnie posiadacze smartfonów.

To zaskakujące, bo zaledwie co czwarty badany posiadacz smartfona korzysta aktywnie z mobilnych komunikatorów, a jeśli już, to jest to zazwyczaj Messenger lub Skype. Oznacza to, że postęp technologiczny nie wykorzenił z nas jeszcze starych przyzwyczajeń. SMS to dla nas nadal priorytetowa forma komunikacji tekstowej, a aż 80% badanych przyznaje, że mając wybór, to właśnie SMS-a użyją do poinformowania bliskich o ważnym wydarzeniu.

Jak pisze we wstępie do raportu CEO platformy SerwerSMS.pl, Artur Sadowski:

Na podstawie naszego tegorocznego badania, jak i jego poprzednich edycji, możemy wyraźnie zaobserwować stabilny i niczym nie zagrożony poziom zainteresowania komunikacją SMS i usługą Premium SMS wśród Polaków. Niezależnie od koniunktury rynku, jak i rozwoju nowoczesnych technologii, przywiązanie do tej od lat sprawdzonej i bezpiecznej formy komunikacji nie maleje, a wręcz przeciwnie, znajduje coraz to nowsze zastosowania, np. SMS-y alarmowe czy wiadomości PUSH.

Pośród argumentów za trzymaniem się SMS-a ankietowani wskazują takie czynniki jak szybkość dostarczania wiadomości, niski koszt, prostotę użytkowania, uniwersalność, większy zasięg usługi a także bezpieczeństwo.

Jak często wysyłamy SMS?

Aż 65% respondentów przyznaje, iż wysyła SMS-y codziennie, a ponad 20% robi to co najmniej raz w tygodniu. Raptem 8,3% wysyła SMS tylko kilka razy w tygodniu, a marginalna liczba (3,3%, 1,8%) robi to kilka razy do roku lub rzadziej.

Przeważająca większość ankietowanych wysyła do 10 SMS-ów tygodniowo (34,9%) a druga w kolejności grupa (27,6%) śle ich ponad 50!

Wykres przedstawia ile wysyłamy SMS-ów i jak często to robimy.
Wykres przedstawia ile wysyłamy SMS-ów i jak często to robimy.

Jak już wspominałem, najbardziej zaskakujący jest fakt, iż na tę częstotliwość nie ma większego wpływu posiadane przez nas urządzenie. Różnice w liczbie wysyłanych SMS-ów są nieznaczne między posiadaczami tradycyjnych telefonów, a użytkownikami smartfonów.

Podobnie rzecz się ma w przypadku powiadamiania o ważnych wydarzeniach z życia. Odpowiednio 86 i 80,3% użytkowników telefonów komórkowych oraz smartfonów preferuje w tym celu SMS.

Posiadacze smartfonów w dalszym ciągu w większości preferują SMS także jako podstawową formę komunikacji. Tylko 42% z nich wybiera mobilne komunikatory.

Widać jednak sporą dysproporcję w użyciu SMS-a vs komunikator zależnie od typu systemu operacyjnego w przypadku sprzętów z iOS. Użytkownicy iPhone’ów to jedyna grupa, która w przeważającej większości (60%) wybiera komunikatory. Natomiast użytkownicy dwóch pozostałych, najbardziej popularnych mobilnych OS-ów, Androida i Windows Phone, preferują SMS-y.

Nie lubimy się z SMS-ami premium

O ile sam SMS jednak nie wybiera się na cmentarz, o tyle SMS Premium to forma, o której wolelibyśmy zapomnieć. I w przeważającej większości właśnie to robimy, bo aż 67,4% respondentów deklaruje, że nie korzysta z usług SMS Premium.

Nie ma też większej różnicy w tym względzie zależnie od posiadanego urządzenia. Zarówno posiadacze tradycyjnych telefonów jak i smartfonów stronią od SMS-ów Premium, a jeśli już je wysyłają, to robią to raptem kilka razy do roku. Tylko około 12% badanych deklaruje wykorzystywanie tej usługi kilka razy w tygodniu.

SMS-y Premium najchętniej wysyłają osoby ze średnim wykształceniem (38,9%), ale posiadacze dyplomów uczelni wyższych niewiele im ustępują (27,6%). Są to też osoby zamieszkałe w dużych miastach, powyżej 200 tys. mieszkańców. Stamtąd pochodzi 39,4% ankietowanych wysyłających SMS-y Premium, aczkolwiek różnica pomiędzy procentem ślącym takie wiadomości z mniejszych miast i wsi jest nieznaczna.

Jak widać miejsce zamieszkania nie robi tutaj dużej różnicy.
Jak widać miejsce zamieszkania nie robi tutaj dużej różnicy.

Niechętnie za to wydajemy większe kwoty na te SMS-y. 68,4% ankietowanych przeznacza na taką wiadomość do 5 zł i na całe szczęście, obok niewiele mówiącego słupka „inne”, około 1/4 badanych przeznacza te pieniądze na akcje charytatywne.

Nadal chętnie wykorzystujemy SMS do realizacji płatności, co czyni 17,5% ankietowanych, a także używamy ich do zakupu biletów komunikacji miejskiej oraz biletów parkingowych (14,7%).

Spora część ankietowanych (14,4%) w dalszym ciągu kupuje różnego rodzaju dodatki do telefonu SMS-em, np. dzwonki, tapety, gry. Dla posiadaczy smartfonów może to być zaskakujące, ale użytkownicy zwykłych telefonów najwyraźniej nadal posiłkuje się płatnymi dodatkami.

Ponad 8% respondentów wysyła SMS Premium aby wziąć udział w konkursach audio-tele i różnorakich quizach telewizyjnych. Nie jestem do końca pewien, czy powinienem tu napisać „tylko”, czy „aż”.

Nie są za to zaskakujące powody dla których nie korzystamy z takich usług – aż 42,9% ankietowanych nie czuje takiej potrzeby, a 40,5% uznaje ich koszt za zbyt wysoki. Jedna czwarta nie posiada wiedzy na temat SMS-ów Premium, a przeszło jedna piąta pytanych boi się oszustwa.

Kto przysyła nam SMS-y?

Urzędy Państwowe dopiero w ciągu ostatnich pięciu lat odkryły wiadomości e-mail, ale od tamtego czasu progres nieco zwiększył tempo i instytucje publiczne zaczynają się coraz aktywniej komunikować z nami poprzez SMS-y. Wzrost na tym polu pozostawia co prawda wiele do życzenia (raptem 7% w stosunku do badania z 2013 roku), ale coś się jednak dzieje. Pytanie tylko, czy nie za mało, nie za wolno.

W ciągu ostatniego roku powiadomienie SMS-em od instytucji publicznej dostało tylko 40% ankietowanych, z czego najliczniejszą grupą pośród tych osób są ludzie w wieku powyżej 50 lat. Patrząc regionalnie, najlepiej z wysyłaniem SMS-ów radzą sobie województwa kujawsko-pomorskie oraz podlaskie, a nieszczególnie wychodzi to w świętokrzyskim i zachodniopomorskim.

Pomiędzy instytucjami, które wiadomości SMS rozsyłają znajdują się szkoły (21,9%), Szpitale i przychodnie (22,2%) oraz urzędy państwowe (30,8%) natomiast pozostała część to…”inne”.

info-od-instytucji-publicznych

Nie wiem jak było w przypadku respondentów, ale osobiście częściej dostaję powiadomienie o wizycie u fryzjera i informację o przerwie w działaniu strony internetowej banku, niż na przykład przypomnienie o wizycie u lekarza. To chyba znak, że polskie instytucje państwowe mają przed sobą jeszcze wiele pracy.

Zwłaszcza że aż 68,5% instytucji przysyłających powiadomienia, to nadal instytucje prywatne. A i tak badani otrzymują od nich zazwyczaj do pięciu powiadomień rocznie, i są to informacje o statusie spraw urzędowych, umówionych wizytach lekarskich, czy przypomnienia o… zapłacie podatków.

Mimo wszystko, choć komunikaty są stosunkowo rzadkie, to ponad 90% ankietowanych zgodnie uznało, że są one przydatne, lub bardzo przydatne. Z badania wynika też, że… raczej wolelibyśmy utrzymać taki stan rzeczy. Tylko 15% respondentów chciałoby otrzymywać komunikaty kilka razy w tygodniu. Zdecydowana większość (41,9%) woli ograniczyć ten kontakt do kilku razy do roku i nadal dostawać podobne powiadomienia. Opórcz wizyt i statusów spraw urzędowych chcielibyśmy otrzymywać także SMS z informacją o zagrożeniu lokalnym (burze, powodzie, pożary) oraz dotyczące odbioru wyników badań lekarskich i recept.

Od kogo nie chcielibyśmy dostawać SMS-ów?

Zdecydowana większość badanych nie chciałaby, że sklepy i punkty usługowe wysyłały im powiadomienia o promocjach, bo aż 60%. Jeśli już mielibyśmy dostawać takiego SMS-a, to najczęściej wskazywaną branżą sklepów jest naturalnie branża odzieżowa, ale chcemy wiedzieć tylko o bonusach, w szczególności (55,8%) o rabatach i dostawać je raz w tygodniu.

Najmniej osób życzyłoby sobie, aby SMS-y przysyłały im ubezpieczalnie, szkoły i banki.

Raport daje też pewien wgląd na to, jak wykorzystujemy nasze smartfony

A konkretnie, w jaki sposób korzystamy z aplikacji i ile jesteśmy skłonni na nie wydać. Prawda jednak jest taka, że aż 75% badanych… nie jest skłonna wydać ani grosza na aplikacje. Zaledwie 14,8% deklaruje, że może na aplikację mobilną wydać nie więcej niż 10 zł. Osoby wydające większą kwotę niż 10 zł na aplikacje to niespełna 1/10 badanych.

Większość respondentów nie instaluje też tych aplikacji przesadnie dużo, co może tłumaczyć niechęć do wydawania na nie pieniędzy. 48,9% w ciągu ostatnich 12 miesięcy zainstalowało do 10 aplikacji, a raptem 1/5 z nich wgrała ich od 11 do 20. Najczęściej są to aplikacje społecznościowe, gry oraz aplikacje pogodowe i informacyjne.

Niech żyje król

Na bok musimy odłożyć nasz technologiczny snobizm i ugiąć się przed faktami – statystyka pokazuje, że SMS wciąż dominuje naszą komunikację mobilną. Nie tylko uważamy go za najbardziej sprawdzoną metodę łączności, którą przekazujemy ważne informacje, ale też chcielibyśmy otrzymywać ich więcej, jeśli miałyby nas informować o istotnych dla nas rzeczach, czy też ciekawych promocjach w ulubionych sklepach.

To dobra wiadomość dla osób pracujących w branży marketingowej – SMS to narzędzie, które wciąż można z powodzeniem wykorzystać w działaniach reklamowych. Pod warunkiem, że nie będzie to SMS Premium, oczywiście, bo tę formę niewielu z nas pochwala.

I cóż z tego, że coraz więcej z nas posiada smartfony. Stety czy niestety, zmiana urządzenia nie skłoniła nas do zmiany przyzwyczajeń. Patrząc na niewielkie różnice pomiędzy raportami z dwóch ubiegłych lat – na tę zmianę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

* Grafika główna: Shutterstock

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement