Drony do zadań specjalnych przygotują dwaj nowi gracze: Sony oraz polski Ritex

Artykuł/Technologie 24.08.2015
Drony do zadań specjalnych przygotują dwaj nowi gracze: Sony oraz polski Ritex

Nie ma tygodnia, by nie docierały do nas nowe – i często przełomowe – doniesienia z branży dronów. Sony właśnie ogłosiło, że zamierza skupić się na usługach świadczonych dronami, a pod Legnicą właśnie powstaje poligon testowy dla polskich dronów-listonoszy.

Dostarczanie paczek dronami to temat, który już od kilkunastu miesięcy jest testowany w różnych częściach świata. O pomyśle zrobiło się głośno, kiedy przedstawił go gigant branży e-commerce, Amazon. Co prawda do dziś dostarczanie paczek dronami nie wyszło poza fazę testów, ale projekt jest stale rozwijany. Niedawno słyszeliśmy o szwajcarskiej poczcie, która zaczęła wykorzystywać drony do dostarczania paczek w odległe i trudnodostępne miejsca. Na razie trwa pilotażowy projekt, a wdrożenie go w pełnej skali nastąpi nie wcześniej niż za pięć lat.

Polacy też chcą uczestniczyć w tym nowym wyścigu technologicznym

Polskie przedsiębiorstwo Ritex właśnie zabiera się do testów dronów, które jako pierwsze w Europie będą w stanie przenosić ładunki o masie 3 kg. Dla porównania, szwajcarscy „podniebni listonosze” mogą przenosić paczki o wadze ok. 1 kg. Firma Ritex chce w ten sposób zrewolucjonizować branżę logistyki. Do tej pory przedsiębiorstwo zajmowało się głównie transportem naziemnym. Firma ma obecnie sto pojazdów i dwustu pracowników.

Nowy projekt Riteksu powstaje w podstrefie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Legnickim Polu. To właśnie tam przedsiębiorstwo we współpracy z Politechniką Wrocławską, Politechniką Śląską i Akademią Koźmińskiego w Warszawie będzie testować nowe technologie. Przedsiębiorstwo zakupi 3 hektary gruntu, na których powstanie logistyczne centrum badawczo-rozwojowe w skład którego wejdzie Park Technologiczny z Inkubatorem Przedsiębiorczości. Całość inwestycji pochłonie niemal 30 mln zł.

W usługi logistyczne przy użyciu dronów wchodzi także Sony

Jak donosi Puls Biznesu powołując się na Bloomberg, Sony zamierza wejść z impetem na rynek dronów. Co prawda wcześniej pojawiały się plotki na temat tego, że firma ma zacząć produkować własne bezzałogowce, ale z najnowszych informacji wynika, że Sony zamierza skupić się jedynie na usługach.

Sony zamierza dostarczyć system, który będzie można zaimplementować głównie z biznesie. Na celowniku są takie branże jak budownictwo, transport i usługi logistyczne, a także rolnictwo i przemysł. Sony zamierza zapewnić infrastrukturę potrzebną do fotografowania z dronów, przesyłania na bieżąco danych do chmury, a następnie do analizowania ich.

Wygląda na to, że decyzja jest efektem porażki smartfonów Xperia. Sony dysponuje zaawansowanymi technologiami mobilnej telekomunikacji jak i cyfrowej fotografii. Nie wystarcza to jednak do podboju rynku smartfonów, co pokazują żenująco słabe wyniki sprzedaży Xperii. Lata doświadczeń w tworzeniu sprzętu i usług nie mogą się jednak zmarnować, dlatego Sony szuka sobie nowego rynku. Hiroki Totoki, szef Sony Mobile, powiedział w rozmowie z Bloombergiem, że „trudno spodziewać się wzrostów w branży mobile z samych tylko smartfonów, dlatego patrzymy na nowe możliwości, takie jak drony”.

Trudno ocenić na ile jest to chwytanie się brzytwy, a na ile przemyślana strategia, ale będziemy mogli się o tym przekonać już na początku przyszłego roku, bo właśnie wtedy Sony zamierza wprowadzić swój plan w życie. Kto by pomyślał, że od smartfonów do dronów droga jest tak krótka.

Next Big Thing

Krajobraz na rynku dronów zmienia się właściwie z miesiąca na miesiąc. Wygląda jednak na to, że drony są przyszłością technologii. Cały segment bezzałogowych statków powietrznych do 2025 roku ma być warty 82 miliardy dolarów w samych tylko Stanach Zjednoczonych. To naprawdę imponująca wartość.

Stawiam, że „next big thing” to właśnie drony. W ciągu najbliższej dekady te urządzenia mogą zmienić świat tak bardzo, jak zmieniły go smartfony.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement