Na burze, grad i upały, czyli najlepsze aplikacje pogodowe

Artykuł/Technologie 05.08.2015
Na burze, grad i upały, czyli najlepsze aplikacje pogodowe

W ostatnim czasie pogoda potrafi zmieniać się bardzo szybko. Na przemian doświadczamy zimniejszych dni deszczowych i okresów, w których upały dają się mocno we znaki. Są jednak aplikacje, które potrafią pomóc nam przygotować się na fale upałów lub nadchodzące niebezpieczne burze z gradem.

Do niedawna polegałem na prognozie pogody w Google Now – asystencie dostępnym niemal w każdym telefonie z Androidem. Jednak prognozy te nie zawsze się sprawdzały, a funkcjonalność aplikacji pozostawiała wiele do życzenia. Zostałem zmuszony do znalezienia alternatywy.

Dlatego postanowiłem zainstalować kilka aplikacji pogodowych i przetestować je. W ten sposób wytypowałem top 3 aplikacji pogodowych, które warto zainstalować i korzystać z nich na co dzień. Oczywiście wystarczy jedna z nich.

Aplikacje pogodowe – moje top 3

Bardzo dobrze korzystało mi się z aplikacji Pogoda Yahoo (Android oraz iOS), o której pisaliśmy już kiedyś na łamach Spider’s Web. Program ten wyróżnia się bardzo ładnym interfejsem, jest darmowy i nie wyświetla reklam. Prognozy pogody są bardzo szczegółowe i zwykle się sprawdzają. Na minus zaliczam brak możliwości wyświetlania aktualnej temperatury na pasku powiadomień i nie najlepsze widżety.

Na drugim miejscu stawiam aplikację The Weather Channel (Android, iOS, Windows Phone i Windows), która również jest bardzo ładna i prezentuje szczegółowe oraz sprawdzające się prognozy pogody. TWC dodatkowo potrafi wyświetlać temperaturę na pasku powiadomień i ma całkiem ładne widżety. Niestety program jest tylko częściowo przetłumaczony na język polski, co brzydko wygląda, oraz wyświetla reklamy, których nie możemy się pozbyć np. przez zakup płatnej wersji programu.

Zdecydowanym faworytem jest aplikacja AccuWeather (Android, iOS, Windows Phone, BlackBerry, Firefox OS i Windows) która podczas testowania wskazywała najlepsze prognozy pogody. Aplikacja AW jest bardzo czytelna i przyjemnie się z niej korzysta. Wyświetla temperaturę na pasku powiadomień, może informować o gwałtownych zmianach pogody oraz jest zintegrowana z serwisem pogodowym, który prezentuje wiele ciekawych informacji.

Darmowa wersja aplikacji może wyświetlać reklamy, ale jest też dostępna płatna wersja Platinum, która nie ma ich w ogóle.

Na minus zaliczam niezbyt ładne widżety i fakt, że temperatura na pasku powiadomień wyświetlana jest w kolorze czerwonym, co sprawia, że nie zawsze jest czytelna, gdyż w Androidzie Lollipop pasek powiadomień zmienia kolor na pasujący do aktualnie używanej aplikacji.

Gdzie jest burza?

Od długiego czasu korzystam serwisu internetowego antistorm.eu oraz jego mobilnej wersji dostępnej pod adresem antistorm.eu/m/. Witryna ta pozwala na śledzenie map pogodowych, sprawdzanie gdzie aktualnie pada oraz gdzie są burze.

Szczególnie ta ostatnia funkcja przypadła mi do gustu. Serwis Antistorm może rozpoznać naszą lokalizację i podać dokładne informacje o tym, ile jest procent szansy na burzę i za ile minut należy jej się spodziewać. Super sprawa.

Nie tylko ostrzeżenia o burzach

Kolejną usługą, która pozwala na śledzenie zmian pogodowych jest RSO, czyli Regionalny System Ostrzegania (Android, iOS oraz Windows Phone).

Usługa ta działa online, ale jest również dostępna w formie aplikacji mobilnej. Korzystam z niej i dzięki powiadomieniom o ważnych zdarzeniach w moim województwie wiem o nadchodzących upałach, burzach, gradobiciach, gwałtownych podniesieniach stanów wód w rzekach, ale również o wypadkach drogowych, które powodują duże utrudnienia w ruchu pojazdów.

W pierwszym półroczu 2015 roku dzięki RSO przekazaliśmy prawie 2000 powiadomień i ponad 430 ostrzeżeń – powiedział Andrzej Halicki, Minister Cyfryzacji i Administracji.

Zdecydowanie warto korzystać z RSO, gdyż jest to bardzo rozbudowany i coraz lepiej działający system, którego mogą zazdrościć Polsce inne kraje.

* Zdjęcie pochodzi z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement