Graliśmy w Call of Duty: Black Ops III. Jest o wiele lepiej, ale to dalej ta sama skala i ciasnota

Recenzja/Gry 19.08.2015
Graliśmy w Call of Duty: Black Ops III. Jest o wiele lepiej, ale to dalej ta sama skala i ciasnota

Rozpoczęły się testy trybu wieloosobowego w Call of Duty: Black Ops III. To pierwszy raz od wielu lat, kiedy Activision daje możliwość wypróbowania nowej odsłony Call of Duty przed jej zakupem. Wydawca musi być niezwykle pewny swojego produktu. Ma ku temu powody?

Testy trybu wieloosobowego Call of Duty: Black Ops III rozpoczęły się na platformie PlayStation 4. Niebawem do rozgrywki będą mogli dołączyć posiadacze konsol Xbox One oraz komputerów osobistych. Zdążyłem już spędzić trochę czasu na serwerach gry i z pełnym przekonaniem mogę napisać – będzie dobrze. Nie spodziewajcie się jednak nowego mesjasza sieciowych strzelanin.

Oto, co najlepsze w trybach sieciowych Call of Duty: Black Ops III:

Zupełnie nowe podejście do klas i broni. Wraz z Call of Duty: Black Ops III gracze dostaną szereg specjalizacji, pośród których muszą wybierać. Nie chodzi tutaj jednak o szablonowe profesje pokroju medyka, snajpera czy mechanika, a raczej pakiet specjalnych umiejętności, działający podobnie do potężnych, klasowych zdolności w Destiny czy Diablo.

Call of Duty®: Black Ops III Multiplayer Beta_20150819155001

Po upływie określonego czasu gracz odblokuje specjalną umiejętność (nie jest to killstreak!), którą może użyć na polu bitwy po wciśnięciu L1 + R1. W zależności od wyboru specjalisty będzie to śmiercionośny łuk, karabin prujący laserowymi pociskami, urządzenie do teleportacji, obszarowa bomba i tak dalej. Każdy specjalista posiada dwa unikalne narzędzia do wyboru, których możliwość użycia uzależniona jest od upływu czasu, nie fragów na koncie.

Świetne urozmaicenie. Dzięki takiemu podejściu nawet ci najsłabsi gracze od czasu do czasu mogą poczuć się potężni. Z jednej strony bronie specjalistów mają przewagę nad tradycyjnymi pukawkami, ale z drugiej działają tylko ograniczony czas, no i nie sieją takiego zniszczenia jak na przykład nalot z killstreaków. Aktywizacja najsłabszych przy jednoczesnym zachowaniu balansu? Jestem na tak.

Call of Duty®: Black Ops III Multiplayer Beta_20150819155944

Skacz, wspinaj się i biegaj po ścianach. Zeszłoroczne Call of Duty: Advanced Warfare było reklamowane jako ewolucja sieciowych strzelanin, z powodu odrzutowych plecaków (egzo-szkieletów) na wykorzystaniu graczy. W Black Ops III tak zwane jetpacki to tylko jedna z możliwości natychmiastowego poruszania się.

Wzorem Titanfalla, od teraz gracze mogą również biegać po pionowych ścianach. Pozwala to dotrzeć w ciężko dostępne miejsca, być stale w ruchu, unikać ognia i natychmiast ewakuować się z koziego rogu, w który próbował zapędzić nas przeciwnik. Call of Duty: Black Ops III jest bardzo dynamiczne, co na pewno nie spodoba się miłośnikom leniwego kontrolowania mapy przez lunetę karabinu snajperskiego.

Po raz pierwszy zanurz się pod wodę w trybie multi. Call of Duty: Black Ops III dodaje zupełnie nowy front – ten podwodny. Chociaż bardziej trafnym określeniem byłoby „sadzawkowy”. Oczka wodne rozlokowane na mapie najczęściej są małe i sprawiają, że wyglądamy jak ryby w beczce, idealnie nadające się do wystrzelania. Warto jednak pamiętać, że beta to zaledwie trzy mapy.

Call of Duty®: Black Ops III Multiplayer Beta_20150819162037

Marzy mi się, że w finalnej wersji gry dostaniemy jakąś niesamowitą, zlokalizowaną niemal w całości pod wodę lokację. Arenę we wraku promu wycieczkowego albo starego statku rejsowego. Ciasne korytarze, rekiny, sale restauracyjne i bankietowe… chyba powinienem zostać projektantem poziomów. Tak czy inaczej – obecność podwodnej warstwy to miła odmiana.

Mapy wzorem Quake’a, z mnóstwem możliwości i sekretów. Biorąc pod uwagę zdolność do pływania pod wodą, a także używania odrzutowych plecaków i biegania po ścianach, Call of Duty: Black Ops III wymusiło na producentach zupełnie inne podejście do projektowania lokacji. Wieloosobowe areny znacznie bardziej przypominają teraz pełne sekretów i niespodzianek mapy z Quake’a, Dooma czy Unreal Tournamenta, niżeli pola bitew z prawdziwego zdarzenia.

Jeżeli jesteś zdolny, możesz odbijać się od kolejnych ścian i przebiec nad rozpadliną całą arenę, dostając się na tyły wroga. O ile nie spadniesz w przepaść, zyskasz ogromną przewagę. Kiedy indziej możesz zanurzyć się pod wodą, przepłynąć pod wodospadem i wypłynąć w sekretnej grocie, która prowadzi do bazy wroga. Takich smaczków jest znacznie więcej. Dzięki ich obecności Black Ops III przypomina kultowe sieciowe shootery z przeszłości, co również nie każdemu może się spodobać.

Call of Duty®: Black Ops III Multiplayer Beta_20150819164956

Niebo a ziemia, w porównaniu do Advanced Warfare. Zeszłoroczne Call of Duty posiadało naprawdę dobrą kampanię dla jednego gracza. Gorzej było z trybem wieloosobowym. Ten był tak nudny, mały i nijaki, że pomimo szczerych chęci nie byłem w stanie długo z nim wytrzymać. Czuję w kościach, że tym razem będzie inaczej. Tryb wieloosobowy w Black Ops III robi póki co naprawdę dobre wrażenie.

Co tutaj dużo pisać – chce się grać. W Treyarch dopieścili elementy rozgrywki tak, że nie muszę przeklinać producentów za ich fatalne rozmieszczenie punktów wskrzeszania. Jest dynamicznie, ale nie jest męcząco. Jest dynamicznie, ale nie chaotycznie. Wszystko ma tutaj ręce i nogi, można wyczuć gdzie trwa wymiana ognia, gdzie się udać, skąd nadejdą wrogowie. Pomimo większej liczby możliwości, rozgrywka jest bardziej spójna, przewidywalna i strategiczna. No i to chodzi.

Call of Duty®: Black Ops III Multiplayer Beta_20150819160250

Śmierć od jednego ciosu wręcz? Nie tym razem. Stało się! Po wielu latach mózgowego zatoru, ktoś poszedł po rozum do głowy i zdał sobie sprawę, że piącha w nos nie jest równie śmiercionośna co seria z karabinu. Z tego też powodu w Black Ops III nie można zabić przeciwnika jednym, błyskawicznym ciosem w zwarciu. Żeby było jeszcze lepiej, nóż jest odblokowywany dopiero od 10 poziomu i można go wyekwipować jedynie zamiast drugiej broni. Nareszcie!

Oczywiście nie oznacza to, że jest idealnie. Call of Duty: Black Ops III to również seria znacznie mniej dopracowanych składowych:

Małe, ciasne, skromne Call of Duty. W wersji testowej wciąż nie wejdzie na arenę więcej niż 12 wojaków. Pomimo obecności na platformach ósmej generacji, Black Ops III nadal jest małe, ciasne i klaustrofobiczne. Lokacje składają się z sieci korytarzy, w których dochodzi do natychmiastowej wymiany ognia. Nie ma miejsc dla snajperów, nie ma pojazdów, nie ma bezpiecznych pomieszczeń z tylko jednym wejściem i tak dalej.

Wymusza to na graczu, aby ten był stale w ruchu. Aby biegał, skakał i nieustannie zaglądał sobie przez ramię. Jak małpa w cyrku. Brakuje tutaj rozmachu charakterystycznego dla Battlefielda, lokacji o otwartej strukturze i poczucia wolności. Moja tęsknota za idealnie zbalansowaną rozgrywką w pierwszym Modern Warfare wciąż nie została zniwelowana.

Call of Duty®: Black Ops III Multiplayer Beta_20150819161930

Najlepszy karabin snajperski? Broń maszynowa! Na płaszczyźnie balansu broni również nic się nie zmieniło. W dalszym ciągu najlepszym karabinem snajperskim jest broń maszynowa z podczepianym stabilizatorem. Z kolei nic tak nie działa na bliskie dystanse jak snajperka z lunetą, która posyła przeciwnika do piachu bez żadnych apelacji.

Część z was zapewne jest już przyzwyczajona do takiego podejścia. Ja wciąż nie mogę się z tym pogodzić. Jestem przekonany, że Black Ops III zostanie kolejną odsłoną, w której 80% wojaków będzie biegać z automatami i półautomatami. Trochę szkoda, patrząc na naprawdę ciekawy arsenał futurystycznych pukawek.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement