Doczekaliśmy się czasów, w których komputer jest tańszy od pizzy

Felieton/Sprzęt 11.05.2015
Doczekaliśmy się czasów, w których komputer jest tańszy od pizzy

Wygląda na to, że Raspberry Pi ma konkurenta z prawdziwego zdarzenia. Jest nim C.H.I.P., czyli miniaturowy komputer kosztujące zaledwie 9 dol. Mimo że jego zbiórka w serwisie Kickstarter rozpoczęła się stosunkowo niedawno, bo 7 maja, to zebrał już ponad 600 tys. dol.

C.H.I.P. jest reklamowany jako zwykły komputer. I jest to słuszna metoda, ponieważ przy tak niskiej cenie należy docenić sam fakt, że urządzenie to może działać. Według jego twórców C.H.I.P. umożliwia pracę w pakiecie biurowym Libre Office, przeglądanie sieci oraz granie w proste gry. Zadania, do których jeszcze jakiś czas temu była niezbędna maszyna za kilka tysięcy złotych dziś jest w stanie wykonać komputer dostępny w cenie przeciętnej pizzy. Oczywiście w tej cenie można otrzymać jedynie „gołą” maszynę, a za akcesoria takie jak akumulator, adapter itp trzeba dodatkowo dopłacić.

C.H.I.P. jest wyposażony w procesor Allwinner A13 oparty na rdzeniu Cortex-A8 o częstotliwości pracy równej 1 GHz, 512 MB pamięci RAM DDR3 oraz 4 GB pamięci NAND Flash. Komputer obsługuje też praktycznie każdy rodzaj wyświetlacza, zarówno monitor LCD, jak też telewizor kineskopowy. Ma też moduły łączności Wi-Fi oraz Bluetooth, dzięki którym możliwe jest podłączenie do niego wielu przydatnych akcesoriów.

Nie da się ukryć, że nie jest to najmocniejszy sprzęt na świecie, jednak  nawet tak słaba specyfikacja powinna wystarczyć do wyżej wymienionych zadań. Zwłaszcza, że komputer ten jest wyposażony w system Linux oparty na dystrybucji Debian, który ma cechować się niskimi wymaganiami sprzętowymi.

CHIP1

C.H.I.P będzie też dostępny w wersji przenośnej z 4,3-calowym wyświetlaczem dotykowym o rozdzielczości 470 x 272 pikseli, klawiaturą QWERTY, akumulatorem o pojemności 3000 mAh umożliwiającym pracę przez 5 godzin oraz wzmacnianą obudową, z której można bardzo łatwo wyjąć sam komputer. Dzięki temu w oparciu o tę płytkę możliwe będzie stworzenie nie tylko komputera stacjonarnego, ale też przenośnego PDA. Cena tego wariantu komputera to 49 dol.

Nowy mikrokomputer to projekt Open Source. Jego plany i dokumentacja są dostępne absolutnie za darmo, dzięki czemu każdy może dowolnie modyfikować i ulepszać sprzęt oraz zastosowane w nim oprogramowanie.

Jak na razie C.H.I.P. wydaje się projektem praktycznie idealnym.

Jest przemyślany, ekstremalnie tani i umożliwia wykorzystywanie większości zwyczajnych zadań. W dodatku został doskonale przyjęty przez społeczność. Podczas gdy przez pierwszy kwartał Raspberry Pi trafił do 20 tys. osób, to tutaj w 4 dni osiągnięto już wynik na poziomie niecałych 13 tys. sprzedanych sztuk. To robi ogromne wrażenie. Co więcej, to właśnie C.H.I.P. jest sprzętem, który może totalnie zmienić wygląd rynku miniaturowych komputerów. Do tej pory najpopularniejszym urządzeniem tego typu była wspomniana wcześniej “Malinka”.

Była ona jednak przedstawiana jako produkt edukacyjny, który nie nadaje się do zastąpienia peceta. Miała służyć jako podstawa różnego rodzaju projektów, robotów i inteligentnych systemów, ale nie była pozycjonowana jako zwykły pecet. Dlatego właśnie C.H.I.P. ma szansę zdobyć ogromną popularność, zwłaszcza w biedniejszych rejonach świata. Sprzęt ten doskonale pasuje do realiów biednych części Afryki oraz Azji, gdzie większość użytkowników, mimo że posiada smartfony, to nigdy nie miała prawdziwego komputera. Opisywany tu sprzęt ze względu na swoją niską cenę, małe zapotrzebowanie na energię, a także małe wymiary może zagospodarować tę niszę. Przynajmniej na jakiś czas.

CHIP2

Bo choć w dzisiejszej formie C.H.I.P. wydaje się bardzo ciekawym urządzeniem, niebawem jego kupno może nie mieć sensu. W końcu już niebawem Canonical oraz Microsoft zaprezentują smartfony, które po podłączeniu do dużego ekranu będą pełnić rolę peceta. Jeśli rozwiązanie to się przyjmie, to niebawem zastosuje je też Google w swoim Androidzie. W takiej sytuacji w ciągu kilku lat wszyscy posiadacze urządzeń mobilnych staną się też posiadaczami komputerów. I byłoby to rozwiązanie lepsze nawet niż zaprezentowany tu komputer.

C.H.I.P. co prawda jest ekstremalnie tani, ale ma też bardzo małe możliwości. Jego wydajność może okazać się za słaba do wielu zadań. Z kolei obecnie nawet urządzenia z niskiej półki cenowej są wyposażone w czterordzeniowe procesory oraz 1 GB pamięci RAM. Dzięki temu o wiele nadają się do pełnienia roli komputerów niż Raspberry Pi czy opisywany tu sprzęt. I podejrzewam, że to właśnie komórki podłączone do telewizorów sprawią, że najubożsi użytkownicy będą mieć własną namiastkę komputera stacjonarnego.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement