Sorry Flickr, wprowadzasz świetne nowości, ale dzisiaj to za mało

Artykuł/Foto 16.02.2015
Sorry Flickr, wprowadzasz świetne nowości, ale dzisiaj to za mało

W serwisie Flickr pojawiła się właśnie ciekawa nowość zatytułowana „Camera Roll”. Jest to nowy rodzaj interfejsu opartego o oś czasu, który został zaprojektowany tak, by maksymalnie ułatwić zarządzanie zdjęciami i tworzenie nowych albumów.

Widok „Camera Roll” pojawił się w wersji beta u części użytkowników Flickra. Jeśli w zakładce „You” nad pozycją „Photostream” widzisz „Camera Roll”, możesz przystąpić do testów.

flickr-2

Nowy interfejs składa się z dwóch głównych części. Po lewej znajduje się oś czasu w formie drzewka, a po prawej miniaturki zdjęć. Mamy do wyboru dwie wielkości miniaturek, ale niestety w obu są one zawsze kwadratowe. Przy przesuwaniu listy zdjęć, oś czasu na bieżąco pokazuje w jakim okresie umieściliśmy dane fotografie na Flickrze. Działa to także w drugą stronę – po kliknięciu danego miesiąca wyświetlają się odpowiednie zdjęcia.

flickr

Zdjęcia można teraz sortować według daty dodania do serwisu lub daty zrobienia fotografii. Znacznie ułatwiono także zarządzanie kolekcją. Miniaturki można teraz zaznaczać rysując prostokątne zaznaczenie, jak w eksploratorze plików. To nie jedyne nawiązanie do windowsowego eksploratora, bo podwójne kliknięcie zdjęcia otwiera je w nowej karcie przeglądarki.

flickr-1

Po zaznaczeniu zdjęć u dołu pojawia się pasek pozwalający zastosować szereg zmian do wielu plików jednocześnie. Można usunąć zdjęcia, dodać je do albumu, określić ich prywatność, masowo edytować licencje, a także zmieniać daty i dodawać tagi. To naprawdę duże ułatwienie dla użytkowników serwisu.

flickr-3

Nowy interfejs zadebiutował w wersji beta i nie ma jeszcze wielu funkcji. Jak możemy przeczytać w oficjalnym wątku na forum Flickra, w finalnej wersji zobaczymy m.in. obsługę innych języków (obecnie jest tylko angielski), menu kontekstowe pod prawym przyciskiem myszy, organizowanie zdjęć według ludzi, którzy na nich są (działa w oparciu o rozpoznawanie twarzy), sortowanie po lokalizacji i kilka innych udogodnień.

Można odnieść wrażenie, że Flickr nieco podupadł w dobie Facebooka i chmur o wielkich pojemnościach.

Nie można jednak zarzucić, że serwis się nie rozwija. Pod rządami CEO Yahoo, Marissy Mayer, Flickr regularnie otrzymuje nowe i przemyślane funkcje, które są tworzone z myślą o fotografach. W maju 2013 roku serwis przeszedł gruntowny i bardzo potrzebny redesign, a pod koniec 2013 roku dodatkowo przebudowano strony z pojedynczymi zdjęciami. Przy okazji tych zmian każdy użytkownik otrzymał za darmo aż 1 TB miejsca na zdjęcia. Pod koniec ubiegłego roku Flickr w końcu pokazał swoją aplikację na iPada, która naprawdę zachwyca jakością wykonania. Aplikacja w sklepie App Store dostała nawet tytuł „Best of 2014”.

Mimo wszystko, sam do dziś nie mogę się przekonać do Flickra.

Teoretycznie jest tam wszystko, czego potrzebuje fotograf. Darmowy terabajt na pliki, wygodny dostęp z urządzeń mobilnych, kontrola nad prywatnością i licencją zdjęć, a dodatkowo opcje społecznościowe, czyli możliwość poznawania nowych fotografów i naprawdę świetne grupy dyskusyjne. Nawet w momencie gdy piszę te słowa mam zamiar zrobić kolejne podejście do serwisu, bo wszystko to brzmi jak ideał.

W praktyce jednak za każdym razem wychodzi jakiś zgrzyt. Co jakiś czas pojawiają się informacje o kradzieży zdjęć, o nowych sposobach na omijania licencji, czy w końcu o nie do końca czystych zagrywkach ze strony samego serwisu. Chyba nie potrafię zaufać Flickrowi na tyle, by umieszczać tam masowo zdjęcia.

Jeśli już godzić się na potencjalne wycieki, to tylko w imię wygody. Wybieram więc chmurę, która nie jest ogromną galerią, a dyskiem, czyli formą kopii zapasowej. Podstawowa zaleta tego rozwiązania to możliwość pobierania całych folderów zdjęć na dysk. Flickr tego nie umożliwia i właśnie z tego powodu w moich oczach przegrywa.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement