ZAiKS ma sporo papierkowej roboty. Polscy muzycy jeszcze poczekają na pieniądze ze Spotify

News/Technologie 12.11.2014
ZAiKS ma sporo papierkowej roboty. Polscy muzycy jeszcze poczekają na pieniądze ze Spotify

Ostatnio dużo piszemy o Spotify, ale w ciągu minionych kilkunastu dni skumulowało się naprawdę wiele ciekawych informacji na temat tego serwisu i jego „kuchni”. Poruszamy kilka wątków, w tym kwestię wynagrodzeń dla polskich twórców, które mają do nich trafić poprzez ZAiKS. Po naszych publikacjach wydaje się, że coś się w tej sprawie ruszyło.

Jednakże, jeżeli jesteś polskim muzykiem i Twoja twórczość jest dostępna na Spotify, ale nie jesteś związany kontraktem z wytwórnią tylko czekasz aż na Twoje konto wpłyną pieniądze z ZAiKS, który zarządza Twoimi prawami autorskimi to musisz się przygotować na dłuższe oczekiwanie na przelew.

Jan Młotkowski, szef zespołu ds. komunikacji ZAiKS-u, nie ukrywa, że dla tego OZZ są ważniejsze źródła pieniędzy dla twórców niż serwisy streamingowe. Jak twierdzi, przychody artystów z tytułu obecności ich twórczości na Spotify, WiMPie czy Deezerze są „minimalne”.

Czy jest w stanie poprzeć to jakimiś liczbami? Jeszcze nie.

W pierwszej kolejności koncentrujemy się na tych źródłach, które są największe.

Oznacza to, że ZAiKS jeszcze nie przeanalizował bazy danych, którą dostał od Spotify. Zawiera ona 90 mln rekordów z całego świata i zadaniem OZZ jest wyłapanie na tej liście polskich artystów oraz ich twórczości. Nie jest zatem w stanie oszacować komu i ile pieniędzy się należy. Przedstawiciel ZAiKS nie był także w stanie określić kiedy uda się zakończyć proces analizy bazy danych ze Spotify i podać jakieś konkretne sumy.

Oczywiście, chodzi tutaj o twórców reprezentowanych przez ZAiKS.

spotify

Najwięcej pieniędzy ze Spotify nie trafia bezpośrednio do artystów, lecz do pośredników w postaci firm fonograficznych. To wytwórnie dostają pieniądze od serwisów streamingowych, a dopiero potem przekazują odpowiednie kwoty współpracującym z nimi muzykom.

A z tym bywa różnie. Wszystko uzależnione jest od tego jaką umowę z wytwórnią ma podpisaną artysta czy zespół. Podobno, zdarza się tak, że w kontraktach z mniejszymi czy większymi labelami muzycy zrzekają się praw do przychodów z tytułu obecności ich twórczości w serwisach strumieniowych na rzecz wytwórni.

Kiedy próbuję się dowiedzieć ile pieniędzy trafiło do działających w Polsce wytwórni muzycznych ze Spotify słyszę cały czas ten sam komunikat: przekazujemy 70 proc. swoich przychodów przemysłowi muzycznemu. Zostałem także zapewniony, że polski oddział największego muzycznego serwisu streamingowego ma „wszystkie potrzebne licencje i pozwolenia” oraz opłaca w terminie wszelkie faktury.

Zatem, polscy artyści, którzy nie dostali jeszcze pieniędzy ze Spotify poprzez wytwornie, lecz liczą na ZAiKS, muszą jeszcze zaczekać. Nie wiadomo jak długo.

W tym miejscu warto przypomnieć, że Spotify przekazało już muzykom dwa miliardy dolarów, z czego miliard w ostatnich kilkunastu miesiącach, oraz, że wokół tego serwisu krąży wiele mitów…

*Zdjęcia pochodzą z Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement