Zaryzykujesz własne życie dla kosmicznej turystyki?

Felieton/Nauka 10.11.2014
Zaryzykujesz własne życie dla kosmicznej turystyki?

Ostatnie tygodnie przyniosły nam dwa doniesienia o katastrofach statków kosmicznych. Najpierw był to wypadek bezzałogowego statku Antares, zbudowanego przez Orbital Sciences Corporation. Ta eksplozja była kontrolowana, nikomu nic się nie stało, jak również nie było strat w mieniu na powierzchni Ziemi. Z drugiej strony wypadek zbudowanego dla Virgin Galaxy SpaceShipTwo był już wypadkiem tragicznym – zginął pilot, i ranny został członek załogi.

Czy ryzyko związane z badaniami kosmicznymi jest warte ludzkiego życia? Po pierwsze zadajmy sobie pytanie, czy oba te loty można w ogóle zaliczyć do badań kosmicznych. O ile lot Antaresa miał wspomóc naukowców przebywających na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, to już lotu SpaceShip Two do takich nie zaliczyłbym. Pojazd ten, wyprodukowany przez firmę Scaled Composites, przeznaczony został do lotów turystyki kosmicznej. Do chętnych, którzy chcieliby się nim przelecieć, i zaznać stanu nieważkości, zaliczyć można dużą liczbę celebrytów, których stać było na wpłacenie 250 tysięcy dolarów zaliczki. Wśród znich znaleźli się między innymi Angelina Jolie i Brad Pitt, Tom Hanks oraz Katy Perry.

Czy warto jest ryzykować życie dla takiego przedsięwzięcia?

Przedsięwzięcia komercyjne powinny przejmować technologie, czy są przetestowane i na tyle zaawansowane, że ich użytkowanie nie wiąże się z dużym niebezpieczeństwem. To dlatego właśnie np. bezzałogowe samochody są testowane na początku w kontrolowanych warunkach. Jestem też pewien, że atrakcyjność takich komercyjnych lotów spadnie po nagłośnionych wypadkach, i niejedna z osób które deklarowało chęć lotu, pogodzi się nawet ze stratą wysokiej zaliczki.

NTSB_Go-Team_inspects_a_tail_section_of_VSS_Enterprise

Kosmicznej turystyce, nawet jeżeli są to po prostu loty suborbitalne, bardzo daleko do bezpieczeństwa które uzasadniałoby komercyjną dostępność. Pomiędzy takim lotem, a lotem zwykłym samolotem pasażerskim, jest ogromna różnica, mimo że nazwa jest podobna.

Czy uważam kosmiczną turystykę za coś dobrego i pożądanego?

Argumentuje się że może wspomóc badania kosmosu, dzięki przypływowi pieniędzy prywatnych inwestorów. Moim zdaniem jednak długofalowo jej wpływ na eksplorację kosmosu może być destruktywna i demotywująca. Nie będą finansowane nowe badania – bo nie są potrzebne do lotów turystycznych, a ewentualne przyszłe wypadki wynikające z ryzyka lotów w kosmos po prostu zepsują opinię lotom kosmicznych w ogóle.

Ja jestem na nie.

*Zdjęcia pochodzą z Wikipedii.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement