TrueAudio, czyli nie samą grafiką gracz żyje

Akcja partnerska/Gry 31.10.2014
TrueAudio, czyli nie samą grafiką gracz żyje

Opisując zmiany na rynku gier komputerowych oraz ich rozwój, najczęściej pisze się o grafice, zupełnie pomijając inne aspekty, takie jak sztuczna inteligencja, wielkość i otwartość świata oraz efekty dźwiękowe. Okazuje się, że w niektórych grach te ostatnie mogą zupełnie zmienić rodzaj rozgrywki, co udowodniła mi technologia AMD TrueAudio.

Gdy rok temu AMD prezentowało technologię TrueAudio, określało to rozwiazanie mianem rewolucji porównywalnej do wprowadzenia zunifikowanych shaderów. Zastąpiły one jednostki dedykowane do obliczania cieniowania wierzchołków (Vertex Shader) i pikseli (Pixel Shader). Każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem, wie, że rozwiązanie to zupełnie zmieniło postrzeganie kart graficznych i umożliwiło efektywne stosowanie ich nie tylko w grach, ale również w różnego rodzaju obliczeniach. Była to prawdziwa rewolucja, która umożliwiła dopasowanie całościowych możliwości układu graficznego do potrzeb programistów.

Według AMD równie wielką rewolucją, ale dotyczącą dźwięku w grach, jest TrueAudio.

Warto jednak pamiętać o tym, że jest to jedna z nielicznych technologii AMD, która nie jest w pełni otwarta i nie zadziała na większości kart obecnych na rynku. Wszystko dlatego, że do działania tej technologii niezbędne jest posiadanie karty graficznej z rdzeniem zawierającym trzy chipy Tensilica, między innymi układy Tensilica HiFi2 EP oraz Tensilica Xtensa SP. Są w nie wyposażone tylko zupełnie nowe karty graficzne, które nie bazują na układach z serii Radeon HD 7000. Są to Radeon R7 260, R7 260X, R9 285, R9 290, R9 290X, R9 295X2 oraz chipy zintegrowane z najnowszymi układami AMD APU z serii Kaveri.

AMD TrueAudio 1

Można zastanawiać się, dlaczego AMD zdecydowało się na zastosowanie osobnego chipu zamiast przerzucenia niezbędnych obliczeń na procesor lub rdzenie karty graficznej. Odpowiedź na to jest bardzo prosta. Chipy Tensilica cechują się dobrą wydajnością w obliczeniach pojedynczej i podwójnej precyzji, zwłaszcza w obliczeniach dźwięku przestrzennego. Zmuszenie procesora lub karty graficznej do przeliczania dźwięku znacznie wpłynęłoby na wydajność gier i zabrałoby moc podzespołów, na czym ucierpiałaby grafika, silnik fizyczny lub sztuczna inteligencja bohaterów gier.

AMD nie chciało na to pozwolić.

Dlatego postanowiło stworzyć system słabiej dostępny, ale zapewniajacy najlepszą jakość dźwięku przestrzennego bez jakiegokolwiek negatywnego wpływu na rozgrywkę. AMD nie może też wydać układów z TrueAudio jako oddzielnego osprzętu dla posiadaczy starszych kart, gdyż potrzebuje on bardzo szybkiego dostępu do wydajnej pamięci, a to umożliwia tylko zintegrowanie go w rdzeniu karty graficznej. Na świetne efekty dźwiękowe wpływ ma też wykorzystanie algorytmów GenAudio bazujących nie na ułożeniu głośników dookoła głowy, ale na interpretacji dźwięku przestrzennego przez mózg.

AMD TrueAudio 6

Umożliwia to stworzenie świetnego modelu dźwięku przestrzennego niezależnie od kształtu głowy oraz wielu innych zmiennych, które do tej pory przeszkadzały w uzyskaniu dobrych i naturalnych doznań. AMD zapewnia też, że dzięki AMD TrueAudio możliwe jest uzyskanie doskonałego dźwięku przestrzennego nawet na słuchawkach dwukanałowych, które takiego dźwięku obsługiwać nie powinny. Bardzo ciekawe jest też, że TrueAudio jest niezależne od naszej karty dźwiękowej. Wszystko dlatego, że TrueAudio jest odpowiedzialne za tworzenie sygnału w grze, ale karta dźwiękowa wciąż ma za zadanie wygenerowanie dźwięku dla głośników Dlatego nawet jeśli posiadamy konstrukcję Creative czy Asusa, możliwe będzie przełączenie się w grach obsługujących technologię AMD na TrueAudio i korzystanie właśnie z tego rozwiązania.

r9-290x-amd-trueaudio-gry

AMD TrueAudio jest jak na razie wykorzystywane w trzech grach, czyli Thief, Murdered: Soul Suspect oraz Lichdom: Battlemage. Dodatkowo z rozwiązania tego będzie można korzystać w nadchodzącym od wielu lat tytule Star Citizen. Sam miałem też możliwość sprawdzenia AMD True Audio na targach IBM Impact 2014 w Las Vegas w specjalnym demie dopasowanym do Oculusa Rift. Trzeba przyznać, że mała liczba gier korzystających z tego rozwiązania to dla niego duży problem wizerunkowy i stawia pod znakiem zapytania jego użyteczność. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że niebawem TrueAudio pojawi się też w innych tytułach. Z informacji AMD wynika, że tak się stanie, gdyż gry z TrueAudio będą wprowadzane wraz z popularyzacją sprzętu obsługującego to rozwiązanie. AMD nie chce go wpychać gdzie popadnie i tym samym windować sprzedaży sprzętu dzięki pojedynczym grom, które nie potrafiłyby wykorzystać pełnego potencjału ich technologii.

Jak to wygląda w praktyce?

Gdy pierwszy raz uruchamiałem True Audio podchodziłem do tej technologii niezwykle sceptycznie i byłem przekonany, że nie jest ona potrzebna graczom. Byłem typowym zapatrzonym w grafikę pecetowcem, który składając komputer w pierwszej kolejności zwracał uwagę na kartę graficzną. Po skorzystaniu z AMD TrueAudio zdałem sobie sprawę, że dźwięk w grach jest wyjątkowo ważny, nie mniej niż wspomniana już grafika.


Oczywiście nie dotyczy to każdego rodzaju gry. Po strategii turowej czy RTS-ie nie spodziewam się świetnego przestrzennego dźwięku. Gdybym miał wymienić gatunki gier, w których AMD TrueAudio zdecydowanie się przyda byłby to, w kolejności od najlepszej, skradanki, gry akcji, RPG z widokiem z pierwszej osoby i pierwszosobowe strzelaniny. Od biedy nadałyby się tu jeszcze gry wyścigowe, ale w tego rodzaju tytułach mało kto doceniłby zalety dźwięku przestrzennego.

Wiele osób może dziwić się, że wymieniłem strzelaninę niemal na końcu listy. Proszę się jednak nie martwić, jest to tylko moja prywatna opinia. Po prostu wychodzę z założenia, że im bardziej dynamiczna gra, tym mniejszą uwagę zwracamy na nasłuchiwanie przeciwnika. W Call of Duty albo w Battlefieldzie liczy się czysta akcja, a rozgrywka jest tak szybka, że nie ma czasu na nasłuchiwanie przeciwnika. Odnoszę wrażenie, że strategia bardziej opiera się tam na refleksie niż na skrupulatnym planowaniu. Chociaż i tu dźwięk przestrzenny może okazać się przydatny, zwłaszcza jeśli nie widzimy przeciwnika i musimy strzelać “na czuja”.

Sytuacja zmienia się w „wolniejszych” grach, takich jak chociażby Lichdom: Battlemage i właśnie Thief. Tutaj zajście przeciwnika lub unikanie go to klucz do zwycięstwa i choć możliwe jest granie w te tytuły bez wykorzystania dźwięku przestrzennego, to faktem jest, że rozwiązanie to bardzo ułatwia rozgrywkę. Dzięki temu od razu wiadomo, gdzie dokładnie znajdują się nasi wrogowie i których miejsc na mapie powinno się unikać. Im wymagająca większego planowania gra, tym łatwiej można dostrzec możliwości TrueAudio. Faktem jednak jest, że trudno jest opisać efekty dźwiękowe za pomocą słów. Dlatego zachęcam Was do obejrzenia umieszczonych wyżej filmów. Doskonale pokazują one różnice między AMD TrueAudio i standardowym dźwiękiem dwukanałowym.

Nawet na tanich słuchawkach

Muszę przyznać, że podobne efekty mogłem usłyszeć w innych grach, jeśli obsługiwały one odpowiednie rozwiązania dźwiękowe, a sam grałem na drogim, wielokanałowym zestawie słuchawkowym. W tym momencie można dostrzec, że największą zaletą AMD TrueAudio jest poprawne działanie tego rozwiązania na niemal każdych słuchawkach, także tanich modelach dwukanałowych. Przekonałem się o tym, gdy podczas pokazu działania AMD TrueAudio w USA jeden z uczestników niechcący zniszczył słuchawki. Najzwyczajniej w świecie odwrócił się, potknął, wywrócił i zerwał kabel. Wówczas osoba odpowiedzialna za pokaz oddała do użytku swoje słuchawki od iPoda i… dźwięk przestrzenny nadal występował. Całość brzmiała gorzej niż na drogim zestawie, ale efekt przestrzenny został zachowany. Byłem naprawdę w szoku.

AMD TrueAudio 3

I to właśnie dzięki temu uważam technologię AMD za bardzo przydatną. Co prawda do działania wymaga posiadania specjalnej (co nie oznacza drogiej!) karty graficznej, ale to wszystko. Do skorzystania z TrueAudio wystarczą praktycznie każde słuchawki. Krótko mówiąc, jest to idealne rozwiązanie nie tylko dla entuzjastów posiadających drogi komputer, ale też dla osób, które są oszczędne i nie mogą wydać na zestaw składający się z karty dźwiękowej i słuchawek 500 zł lub więcej. Podejrzewam, że dotyczy to znacznej większości graczy, zwłaszcza w Polsce.

Przyszłość TrueAudio dopiero nadejdzie

Jednak najlepsze czasy AMD TrueAudio dopiero nadejdą wraz z popularyzacją okularów rozszerzonej rzeczywistości. Przekonałem się o tym, gdy kilkukrotnie korzystałem z Oculus Rift. Gdy nałożyłem gogle wirtualnej rzeczywistości pierwszy raz byłem w szoku, ale czegoś mi w rozgrywce brakowało. Z jakiegoś powodu nadal zdawałem sobie sprawę, że to po prostu gra. Oczywiście przyczyną tego okazał się brak naturalnego dźwięku, ale przekonałem się o tym dopiero, gdy skorzystałem z połączonych możliwości Oculus Rift z opisywaną tu technologią TrueAudio.

oculus rift 9

Po nałożeniu nie tylko okularów, ale też słuchawek poczułem się jak u siebie w domu… a raczej w katedrze, bo przedstawiane mi demo prezentowało właśnie ją. Chodziłem po niej za pomocą standardowego pada od Xboksa 360, ale machałem głową na prawo i lewo podziwiając piękno architektury. Dodatkowo mogłem usłyszeć własne kroki, echo i odgłosy dochodzące z zewnątrz, gdzie później podążyłem. Gdy nad sobą słyszałem śpiew ptaków, patrzyłem w górę i one naprawdę tam były. Szedłem nad zatoką rozkoszując się dźwiękiem fal uderzających o brzeg, gdy nag;e za sobą usłyszałem dzwony. To wspomniana katedra znajdowała się daleko za mną i wołała całą okolicę na mszę. To było coś niesamowitego i niespotykanego. Dopiero wtedy zobaczyłem, jak przez wszystkie lata grania nie doceniałem dźwięku.

Czy AMD TrueAudio stanie się standardem?

Trudno mi powiedzieć. Z jednej strony technologia ta ma rok i jest dostępna jedynie w dwóch grach. Problemem jest też to, że mogą z niej skorzystać tylko posiadacze niektórych kart graficznych. Jednak z drugiej strony nie wymaga ona kupowania drogich słuchawek i doskonale współgra z okularami wirtualnej rzeczywistości takimi jak Oculus Rift czy Project Morpheus. Niemniej jednak mam nadzieję, że TrueAudio wejdzie na salony i zostanie na szeroką skalę wdrożony nie tylko w komputerach osobistych, ale też w konsoli Playstation 4.

Sony Morpheus

Jest to całkiem możliwe, bo od roku Sony pracuje nad swoją technologią dźwięku przestrzennego, która będzie bazować właśnie na TrueAudio. I bardzo mnie to cieszy! Nie jako zwolennika jednej firmy czy rozwiązania, ale całego rynku gier. Grafika z każdym rokiem staje się coraz lepsza i przedstawiciele branży gier otwarcie mówią o tym, że coraz trudniej będzie podnosić jej poziom. Może właśnie dlatego warto rozważyć inne sposoby ulepszania gier, chociażby przez zastosowanie realistycznego, przestrzennego dźwięku, którego obecnie tak bardzo brakuje.

*Część grafik pochodzi z Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement