To nie są odgrzane kotlety – sprawdziliśmy oba nowe smartfony Sony

Relacja/Technologie 05.09.2014
To nie są odgrzane kotlety – sprawdziliśmy oba nowe smartfony Sony

Wczoraj wyraziłem na gorąco opinię, że nowe telefony Sony nie wnoszą powiewu świeżości do oferty japońskiego producenta. Wyglądają z zewnątrz podobnie jak urządzenia prezentowane przez firmę od dwóch lat, a nakładka na Androida praktycznie się nie zmieniła od poprzedniej iteracji. Po spędzeniu z tymi urządzeniami wczorajszego wieczoru i po porannym spotkaniu z przedstawicielami Sony dostrzegam jednak znacznie więcej detali, które wyróżniają zarówno Xperię Z3, jak i Xperię Z3 Compact na tle nie tylko uprzednio wydanych modeli, ale też konkurencji.

Sony Xperia Z3 i Xperia Z3 Compact to dwa zaprezentowane wczoraj na konferencji otwierającej obecność Sony na targach IFA smartfony, które dostępne są już w przedsprzedaży w Polsce. Zastąpią one w ofercie Xperię Z2 i Xperię Z1 Compact. Na pierwszy rzut oka różnią się od swoich poprzedników zaledwie kosmetycznie i takie też było moje pierwsze wrażenie po konferencji.

Zaczynam jednak widzieć coraz więcej detali, które pokazują dbałość Japończyków o szczegóły.

Sony wyciąga wnioski i faktycznie widać, że poprawiają błędy i niedoróbki zgłaszane przez użytkowników. Od wczorajszego wieczoru bawię się oboma nowymi modelami, a dziś z rana wziąłem udział w spotkaniu z przedstawicielami Sony, którzy opowiadali o  nowych telefonach. Zwracali uwagę na te bardziej subtelne zmiany w sprzęcie i oprogramowaniu. Dużo miejsca poświęcono modułowi aparatu i możliwościom Z3 w kwestii kręcenia filmów wideo. Co prawda aparat nadal robi zdjęcia o maksymalnej rozdzielczości 20,7 mpix, ale zmian pod maską jest znacznie więcej.

sony xperia z3 z3c 3 sony xperia z3 z3c 1

Na wstępie zaznaczę, że nowe telefony Xperia Z3 i Xperia Z3 Compact to tak naprawdę ten sam smartfon w dwóch rozmiarach, a wszystkie opisane nowości dotyczą obu telefonów. Różnią się one wyłącznie zewnętrznymi wymiarami obudowy, długością przekątnej i rozdzielczością wyświetlacza oraz pojemnością baterii. Cała reszta jest identyczna, w tym wykorzystane technologie i rozwiązania software’owe.

To świetny krok!

Pierwszy raz w historii topowy smartfon topowego producenta można zakupić od razu w dwóch rozmiarach w zależności od potrzeb. Mam naprawdę cichą nadzieję, że HTC, Samsung i LG wezmą przykład i nie będą budować wersji Mini o znacznie słabszych parametrach. Dzięki decyzji Sony w Xperiach Z3 i Z3 Compact znaleźć można ten sam aparat. Nowy moduł ma 0,7mm grubości mniej od poprzednika, co pozwoliło na stworzenie jeszcze cieńszego „dużego” Z3.

sony xperia z3 3 sony xperia z3 6

Producent określa drogę ewolucji swoich smartfonów jako wdrożenie technologii z innych gałęzi rynku do obudowy telefonu. W przypadku Xperii Z1 użyto technologii z aparatów (Cyber-shot). W przypadku Xperii Z2 wprowadzono zaawansowane funkcje nagrywania wideo. Nowa Xperia Z3 łączy oba te światy w obudowie smartfona i pozwala na robienie – wedle Sony, ja się temu jeszcze będę przyglądał – świetnych zdjęć i jeszcze lepszych filmów.

Smartfon z ISO 12800. To naprawdę widać.

Jeszcze wczoraj zabrałem na wieczorny spacer Xperię Z3 Compact i wykonałem nią kilka zdjęć w trudnych warunkach. Miałem ze sobą prywatnego iPhone’a 5s i zrobiłem nim również zdjęcia tego samego kadru. Wyniki możecie obejrzeć w załączonej galerii. Nie jestem profesjonalnym fotografem, więc do galerii wybierałem tylko tryb auto, tak jak – jestem przekonany – 99% użytkowników smartfonów.sony xperia z3 c 1 sony xperia z3 c 3

Moja opinia zdjęciowego laika jest następująca: Sony robi dobre zdjęcia w nocy… jak na smartfon. Nadal telefon nie zastąpi dobrego kompaktu, czy też, o zgrozo, lustra. Zdjęcia w dzień są naprawdę świetne, ale nocne dzięki wysokim wartościom ISO i suwakom trybu manualnego są jasne, ale ziarniste. Fotografie z iPhone’a są za to wyraźnie ciemniejsze. Pytanie, co ceni użytkownik?

Aparat to nie tylko zdjęcia, ale też wideo. W Xperii Z3 chyba przede wszystkim wideo.

Sony chwali się wykorzystaniem w nowym topowym telefonie technologii prosto z działu kamer wideo Handycam. Nie nagrywałem jeszcze zbyt dużo filmów, ale stabilizacja obrazu Steady Shot zdaje się faktycznie działać nieźle. Na materiałach promocyjnych puszczanych nam przez Sony oczywiście różnica była kolosalna względem “zwykłej” optycznej stabilizacji. Jak sprawdzi się to na dłuższą metę? Zobaczymy.

sony 10

Z innych nowości napomknę tylko o dodatkowym trybie pozwalającym na nagrywanie wideo z przerwami – może ktoś w Sony podpatrzył to w Instagramie. Trybów filmowania i fotografowania jest jak zwykle cała masa. Znalazłem tutaj coś naprawdę ciekawego – można rysować… w przestrzeni, a następnie kamerą poruszać się po narysowanym w trójwymiarze wzorku. Efekciarskie i polecam się pobawić tym na jakieś wystawie po premierze!

Co jeszcze można powiedzieć o Xperiach Z3?

Na recenzję telefonu Xperia Z3 przyjdzie jeszcze czas. Warto jednak zdać sobie sprawę, że zmiany tylko na pierwszy rzut oka są kosmetyczne. Producent chwali się nie tylko lepszym aparatem, ale też poprawionym czasem pracy z 1,2 dnia w Xperii Z1, 1,4 dnia w Xperii Z2. Teraz oba sztandarowe telefony Sony mają pracować pełne 2 dni i to bez trybu Stamina. Patrząc na wielkość ogniw i doświadczenie Sony w optymalizacji software’u (nakładka się nie zmieniła) wierzę w to.

sony xperia 1 sony xperia 3

Japończycy zaznaczają też poprawę jakości dźwięku, którą słyszy nawet moje niewprawne ucho przy wykorzystaniu słuchawek wygłuszających szumy – swoją drogą recenzowanych przeze mnie razem z Xperią Z2. Poprawa jest słyszalna, a Sony opowiada o magicznych z punktu widzenia konsumentach rozwiązaniach podbijających jakość muzyki do High Resolution nawet z plików MP3.

Sony nieco zawiodło użytkowników rok temu. Teraz nadrabia.

Ekran LCD TFT w Xperii Z1 był słabej jakości, a okraszenie go wieloma marketingowymi sloganami o najlepszych możliwych technologiach nie pomagało. Teraz jednak ma być wreszcie w przypadku Z3 pod tym względem świetnie. Sony, żeby nie być gołosłowne, pokazało nam te same zdjęcia wyświetlane na ekranie Z3 i poprzedniego flagowca. Różnica była zauważalna. Z jednej strony to dobry ruch, a z drugiej strony przyznanie się, że przy poprzednich modelach zapewnianie o świetnej jakości wyświetlacza było… nieco na wyrost. Poprawa kontrastu, lepsza widoczność w świetle i to bez wpływu na baterię. To wszystko duży plus. Bardzo dobre wrażenie robiła prezentacja z latarką, która świeciła w czujnik automatycznego dopasowania mocy podświetlenia ekranu do warunków otoczenia.

sony xperia 2 sony xperia 5

Ekran nie tylko świecił mocniej, ale zwiększał się kontrast zdjęcia. Znacznie lepiej wygląda też biel na stronach internetowych dzięki technologii Cool White. Takie zmiany w ekranie naprawdę trudno dostrzec nawet mając oba telefonu w ręki, jeśli nie wiadomo, czego dokładnie szukać. Cieszy mnie, że przedstawiciele firmy zwrócili uwagę na te szczegóły, których odkrycie samodzielne zajęłoby mi dużo czasu. To wszystko jednak rzeczy, które będzie szalenie trudno “sprzedać” klientom w reklamie, z której bić będzie, niestety, wtórność.

Power of Sony zastępuje One Sony

Rok temu na targach IFA przedstawiciele japońskiej firmy mówili o tym, że Sony chce budować swój ekosystem w każdym aspekcie. Ostatni rok zweryfikował jednak to podejście. Sony wycofało się z kilku segmentów, w tym np. odsprzedało linię komputerów VAIO.

sony xperia 4

Znakiem czasów jest też to, że dziś ogniwem spajającym wszystkie działy Sony są mobilne sprzęty. Rodzina smartfonów i tablet Xperia Z3 to połączenie technologii ze świata kamer i aparatów, segmentu muzycznego, telewizorów-wyświetlaczy oraz gier na PlayStation 4. Wszystko to spotyka się w jednym, mobilnym produkcie.

Nic dziwnego, że Sony z jednej strony dopieszcza swoje smartfony coraz bardziej, ale boi się przeprowadzić totalną rewolucję w tym segmencie. Może coś nas faktycznie zaskoczy na MWC 2015?

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement