Poszukiwania zakończone – w końcu znalazłem najlepszą ofertę na kartę

Poszukiwania zakończone – w końcu znalazłem najlepszą ofertę na kartę

Lada moment kończy się moja umowa z operatorem komórkowym. Tym razem jej nie przedłużę – czara goryczy się przelała. Po 11 (!) latach w T-Mobile (wcześniej w Erze), otrzymałem tak tragiczne warunki przedłużenia umowy, że postanowiłem zupełnie zmienić strategię. Przechodzę na kartę i właśnie wybrałem swoją ofertę.

Nie jest tajemnicą, że nowi użytkownicy otrzymują u operatora znacznie lepsze warunki, niż osoby przedłużające umowę. Co prawda zagrożenie zerwaniem współpracy otwiera drogę do całkiem rozsądnych negocjacji,formuła ale tym razem mófj operator nie miał mi do zaoferowania nic ciekawego. Po rozmowie ze znajomymi i po analizie moich rachunków doszedłem do wniosku, że przechodzę na kartę. Nie chcę być uwiązany umową, a nowego smartfona zwyczajnie nie potrzebuję.

Moje wymagania są całkiem proste do spełnienia

Po pierwsze, dzwonię niewiele, więc nie potrzebuję pakietów z nieograniczonymi minutami. Policzyłem średni czas rozmów na przestrzeni ostatniego roku i wynosi on u mnie niespełna 70 minut w miesiącu. Po drugie, nie potrzebuję wielkich pakietów SMS-ów. Liczbę moich SMS-ów określiłbym jako całkiem przeciętny wynik, na poziomie ok. 120-150 wiadomości tekstowych miesięcznie. Z kolei MMS-y mogłyby dla mnie nie istnieć. W całym życiu wysłałem może 3 takie wiadomości. Powód jest prosty, a są nim komunikatory internetowe.

mobile

Tu dochodzimy do trzeciego punktu, czyli do pakietu Internetu. Bardzo często rozmowy głosowe i tekstowe zastępuję mobilnymi komunikatorami internetowymi. Charakter mojej pracy wymaga niemal stałego podłączenia do Sieci. W praktyce miesięcznie potrafię wykorzystać 1,2-1,5 GB mobilnego transferu. Być może zmieściłbym się w 1 GB, ale musiałbym się mocniej pilnować, co byłoby niewygodne i niekomfortowe.

Podsumowując moje wymagania co do oferty, miesięcznie potrzebuję:

  • ok. 70 minut rozmów,
  • ok. 150 SMS-ów,
  • żadnych MMS-ów,
  • minimalnie 1 GB Internetu, choć optymalny byłby poziom 1,5 GB.

Nie chciałbym za to zapłacić więcej niż 30 zł miesięcznie.

Porównałem oferty prepaid wszystkich operatorów i wybrałem najlepszą

Postanowiłem sprawdzić wszystkie oferty na kartę u największych operatorów i wybrać do ostatecznego zestawienia najlepsze z nich.

Play

W Play na wstępie odrzuciłem standardową ofertę „Play na kartę”. Oferuje ona rozmowy w cenie 29 gr/min, SMS-y po 9 gr/min, a transfer danych liczony jako 12 gr/100 kB. Nie ma tu w standardzie żadnego pakietu Internetu, a według stawki, za 1 GB transferu zapłaciłbym… 1200 zł. Kiepsko. Mogę natomiast wykupić dodatkowy pakiet Internetu: 1 GB za 9 zł. Podliczmy koszty: za 70 minut i 150 SMS-ów zapłaciłbym 33,80 zł, jednak rozmowy i SMS-y do Play są za darmo. Zakładając, że 1/4 moich znajomych jest w Play, wychodzi 25,35 zł. Dodając do tego 9 zł za Internet, całkowita kwota miesięczna to 34,35 zł. Trochę za dużo, szczególnie, że mam do dyspozycji tylko 1 GB transferu.

Kolejną ofertą jest „Play na Kartę Lubię to!” z nielimitowanym Internetem, niestety ograniczonym na stałe przez tzw. „lejek” do 32 kb/s. To zbyt wolno. W tej ofercie po doładowaniu za kwotę z przedziału 25-49 zł dostaję 500 MB transferu z pełną szybkością, do wykorzystania przez 30 dni. Dodając pakiet 1 GB za 9 zł miałbym moje zakładane 1,5 GB. Niestety, w tej ofercie nie ma darmowych rozmów i SMS-ów do Play, więc zapłaciłbym miesięcznie 42,80 zł (70*0,29 za rozmowy + 150*0,09 za SMS-y + 9 zł za Internet). Zdecydowanie za dużo.

Kolejną ofertą jest „Formuła Play na kartę”, którą również odrzucam, z uwagi na brak pakietu Internetowego. Chociaż Internet kosztuje wyjątkowo mało, bo 2 gr za 100 kb, to za 1,5 GB zapłaciłbym… 300 zł. W tej ofercie dostępne są jednak specjalne pod-oferty, aktywowane poprzez comiesięczne opłacenie pewnej kwoty. Pierwsze dwie, czyli „Formuła SMS” i „Formuła 3w1” w moim przypadku zupełnie się nie sprawdzą.

Zainteresowała mnie natomiast „Formuła 4w1”. Jest ona aktywowana opłatą 21 zł, w ramach której dostaję 1 GB Internetu. Niestety, tych 21 zł nie mogę wykorzystać na rozmowy. W „Formule 4w1” SMS-y do wszystkich sieci są darmowe, podobnie jak minuty do Play. Minuty do innych sieci są dodatkowo płatne (9 gr/min). Brzmi nieźle. Zapisuję tę ofertę do szczegółowego porównania.

Bardzo ciekawie wygląda również „Formuła MINI MAX na kartę”. Nie zapłacę w niej za rozmowy więcej niż 29 zł, za SMS-y – 9 zł, a za Internet – nie więcej niż 5 zł. Problem polega na tym, że po osiągnięciu pułapu 5 zł za Internet (co w tej ofercie oznacza jedynie 5 MB), cena faktycznie się zatrzymuje, ale wraz z nią szybkość Internetu. Po wykorzystaniu 5 MB Internet jest dozowany przez lejek o prędkości 32 kB/s. To zbyt wolno. Pozostałe pakiety Internetu to 500 MB za 9 zł i 1,5 GB za 20 zł. Niestety, rozmawiam i SMS-uję mało, więc ta oferta nie jest dla mnie.

Podsumowując: w ofercie Play najbardziej opłacałaby mi się „Formuła 4w1”. Wybieram ją do zestawienia.

Orange

W ofercie Orange znalazłem trzy niemal identyczne oferty na kartę: „Orange YES”, „Orange One” i „Orange POP”. Odrzucam je z uwagi na brak darmowego pakietu Internetowego. W każdej z tych ofert mogę natomiast dokupić pakiet 1 GB za 12 zł, ważny przez 30 dni. Według cennika (29 gr/min, 15 gr/SMS + pakiet Internetu) zapłaciłbym w tych ofertach ponad 50 zł miesięcznie.

mobile

„Nowe Orange Go” – w tej ofercie im wyższe doładowanie, tym niższe stawki. Za doładowanie 25/40 zł stawki wynoszą 49 gr/min (39 gr do Orange), 18 gr/SMS (10 gr do Orange), a pakiet Internetu to koszt 12 zł za 1 GB. W moim przypadku to zupełnie nieopłacalna oferta.

„Orange Free na kartę” – ta oferta w teorii brzmi dobrze. Po doładowaniu za 25 zł dostaję 1,01 GB transferu na miesiąc. Rozmowy kosztują 29 gr/min, SMS – 20 gr, a Internet jest w cenie 1 gr za 100 kB (czyli bez dodatkowego pakietu… 100 zł za 1 GB). Wysokie stawki za połączenia zabijają atrakcyjność – za 70 minut i 150 SMS-ów musiałbym zapłacić ponad 50 zł.

Ostatnią ofertą jest „Orange Smart na kartę”. Minuta rozmowy kosztuje 29 gr, a SMS – 20 gr. Po doładowaniu konta za 25 zł otrzymuję 400 MB transferu (daje to 25 dni ważności konta, jak i bonusu), po doładowaniu za 50 zł otrzymuję 1 GB transferu (na 50 dni). W tej ofercie dostaję darmowy dostęp do Orange World, w którym do limitu Internetu nie jest wliczany transfer z Facebooka, NK, Fotka.pl, GoldenLine, Wikipedii, poczty WP i poczty Orange. Choć opcje internetowe brzmią świetnie, tę ofertę także zabijają wysokie stawki za połączenia i SMS-y.

Wygląda na to, że w Orange nie znajdę oferty dla siebie.

T-mobile

Właśnie kończę umową u tego operatora, ale może oferty na kartę spodobają mi się bardziej, niż te na abonament.

W gąszczu zupełnie nieczytelnej strony Internetowej znajduję ofertę na kartę. Niestety, T-Mobile stosuje dziwną politykę korzystania z Internetu. Za 6 zł mogę wykupić pakiet „Bezpieczny Internet”, który gwarantuje, że będzie to maksymalna kwota, jaką zapłacę za Internet. Dostaję za to… 100 MB transferu. Może jest to dobra oferta dla osób w średnim wieku, które nie rozumieją Internetu w smartfonie i boją się, że zapłacą za niego krocie. Cóż, nie jest to ofert dla mnie.

Znalazłem natomiast całkiem ciekawą ofertę „Frii”. W jej ramach minuta rozmowy kosztuje 29 gr, SMS – 14 gr, a Internet jest za darmo, z zastrzeżeniem, że dziennie mam limit 50 MB transferu. Jeśli go wykorzystam, nakładany jest lejek 16 kb/s. Daje to równo 1,5 GB w miesiącu z pełną prędkością, choć ograniczenie do 50 MB dziennie może być kłopotliwe. Mimo wszystko postanawiam zestawić tę ofertę z ofertami innych operatorów.

Plus

Zobaczmy co ma do zaoferowania ostatni gracz z wielkiej czwórki. Oferty „Starter Więcej do wszystkich”, „Starter Więcej w Plusie” i „Starter Więcej przez rok” w moim przypadku nie są korzystne, z uwagi na brak pakietu Internetu. Mogę dokupić pakiet 300 MB za 7 zł, ale 300 MB to 1/5 mojego zapotrzebowania. „Starter ze smartfonem” odrzucam, bo smartfon nie jest mi potrzebny.

Ciekawie wygląda za to „Starter Więcej Internetu i SMS-ów”, przynajmniej z nazwy. Niestety, „więcej Internetu” oznacza po prostu tańszy Internet – 5 gr/100 kB (czyli 500 zł/GB). Pakiet, który mogę dokupić ma nadal tylko 300 MB i kosztuje 7 zł. Dodatkowo w tej ofercie mogę dokupić pakiet 200 MB za 1 zł. Sumaryczne 500 MB to dla mnie za mało.

Wygląda na to, że Plus nie ma dla mnie żadnej korzystnej oferty.

karta sim

Heyah

Standardowa oferta to 29gr/min, 14 gr/sms. Dostępna jest także „Tygodniówka w Heyah”, w cenie 10 zł/tydzień, za co dostajemy nielimitowane rozmowy i smsy do wszystkich + 50 MB Internetu. W skali miesiąca daje to 40 zł opłaty i tylko 200 MB Internetu.

W ofercie są także „dniówki” za Internet, czyli 0,28 zł dziennie za 50 MB transferu, do wykorzystania do północy danego dnia. Po wykorzystaniu włącza się lejek 16 kb/s. Przy korzystaniu z tej oferty codziennie, w miesiącu wychodzi 1,5 GB za 8,40 zł. Tyle tylko, że codziennie musimy aktywować „dniówkę” poprzez SMS – na dłuższą metę jest to bardzo niewygodne. Oferta jest jednak ciekawa i trafia do zestawienia.

Dostępne są też opcjonalne pakiety: 1 GB transferu na 30 dni za 10 zł, 3 GB na 30 dni za 20 zł, oraz 1000 SMS-ów do wszystkich na 30 dni za 10zł. Ofertę włączam do zestawienia.

Nju Mobile

Oferta Nju mobile jest bardzo podobna do Formuły MINI MAX Playa. Cennik w Nju to 19 gr/min, 9 gr/sms, 19 gr za 1 MB. Za rozmowy zapłacimy maksymalnie 29 zł, za SMSy maks. 9 zł, a za Internet maks. 19 zł – z tym, że w Nju do 19 zł mamy 100 MB transferu, a po przekroczeniu dostajemy darmowy pakiet do 1 GB z nielimitowaną prędkością. Po wykorzystaniu tego pakietu za Internet obowiązuje normalna opłata. Zatem, wbrew reklamom, przy dużym wykorzystaniu Internetu zapłacimy za niego więcej, niż 19 zł/mies. Mimo wszystko to ciekawa oferta, którą włączam do zestawienia.

Red Bull Mobile

Tutaj oferta jest wyjątkowo ciekawa i naprawdę nastawiona na Internet. Po pierwsze, do końca roku jest tu darmowy Internet LTE, ale tylko w zasięgu sieci Play. Po drugie, YouTube nigdy nie jest wliczany do limitu transferu. Po trzecie, przy doładowaniu za 30 zł do końca miesiąca dostajemy nielimitowane SMS-y do wszystkich sieci. Doładowanie konta za 25-49 zł dodaje na miesiąc pakiet aż 1 GB Internetu. Doładowanie za mniejszą kwotę dodaje gratis 100 MB. Koszt rozmowy to 29 gr za minutę, a SMS kosztuje 9 gr. Ta oferta zdecydowania trafia do porównania.

Virgin Mobile

W ofercie Virgin zapłacimy 19 gr za minutę, 6 gr za SMS-a i 1 gr za 5 kB transferu. Przy doładowaniu za min. 10 zł otrzymujemy 100 MB transferu. Pakiet 1 GB Internetu na 30 dni kosztuje 12 zł. Mimo niskich stawek, za 70 minut, 150 SMS-ów i 1,1 GB transferu zapłaciłbym w tej ofercie 34,30 zł. To trochę za dużo, zwłaszcza, że musiałbym pilnować się z limitem Internetu.

Mobile Vikings

Oferta Mobilnych Wikingów jest wyjątkowo przejrzysta, bo zawiera tylko dwie propozycje. Przy doładowaniu za 19 zł dostajemy za darmo na okres 31 dni aż 2 GB Internetu i 2000 SMS-ów do wszystkich sieci. Cała kwota doładowania jest do wydania na rozmowy, a ich cena to 29 gr/min. Daje to 65 minut rozmów. W drugiej ofercie, po zapłaceniu 29 zł, koszt za minutę rozmowy maleje do 19 gr (co daje 152 minuty rozmów), a za darmo dostajemy również 2 GB Internetu i 2000 SMS-ów.

Niewykorzystany limit Internetu i SMS-y przechodzą na następny miesiąc, ale na koncie możemy zgromadzić do 4 GB i do 4000 SMS-ów. Gdybyśmy przekroczyli limit SMS-ów, za każdą kolejną wiadomość zapłacimy 9 gr. Po doładowaniu środki na koncie są ważne przez rok. Jest także możliwość dokupienia pakietu „Play Viking” – za 8 zł dostajemy nielimitowane rozmowy do Play przez 31 dni.

Ta oferta jest szalenie ciekawa i trafia do zestawienia.

Zestawienie najciekawszych ofert różnych operatorów

Mobile-Vikings

(*) za 70 minut, 150 SMS-ów i pakiet Internetu minimum 1 GB

(1) 21 zł + (0,09 zł/min * 70 min)*0,75 = 25,73 zł – zakładam, że 1/4 moich znajomych jest w Play

(2) 0,29 zł/min*70 min + 0,14zł/SMS*150 SMS = 41,30 zł

(3) Przy wykorzystaniu pakietu 60 min/10 zł. 10 zł + 0,29 zł/min*10 min + 0,14 zł/SMS*150 SMS + 8,40 zł „dniówek” za Internet = 42,30 zł

(4) 0,19 zł/min*70 min + 9 zł za SMS + 19 zł za Internet = 41,30 zł

(5) Musiałbym doładowywać konto o 30 zł, by mieć darmowe SMS-y i 1 GB transferu

(6) 0,29 zł/min*70 min = 20,30 zł

Jak widać, oferta Mobile Vikings jest bezkonkurencyjna

Dla osoby, która dzwoni niewiele (ok. 70 minut miesięcznie), ale za to dużo korzysta z Internetu w smartfonie, oferta Mobile Vikings jest zdecydowanie najciekawszą ofertą na rynku. Miesięczna opłata za rozmowy wyniesie ok. 20 zł, przy czym w tej cenie mamy za darmo pakiet Internetu 2 GB oraz 2000 SMS-ów do wszystkich sieci. Ja nie potrzebuję niczego więcej.

Na szczególną uwagę zasługuje duży pakiet Internetu. Przy 2 GB miesięcznie naprawdę nie trzeba się ograniczać. To miłe uczucie. Takiego limitu nie ma w żadnej innej ofercie.

mobile vikings 1

Na koniec mała dygresja

Naprawdę chciałbym by wszystkie strony operatorów wyglądały tak, jak strona Mobile Vikings. Niestety, w większości przypadków strony są niezwykle piękne, ale jeśli trzeba coś znaleźć – zaczynają się schody. Mam wrażenie, że większość stron przygotowywana jest tylko po to, by utrudnić klientowi zrozumienie szczegółów oferty. Chodzi o to, by zdezorientowany klient poznał szczegóły w salonie, gdzie wyszkolony pracownik przedstawi ofertę, ale niekoniecznie tę najlepszą.

U Mobilnych Wikingów cała oferta mieści się w na jednej podstronie, a właściwie w jednej tabeli, która od razu jest widoczna. Bez salonów, bez haczyków i bez skomplikowanych zależności miedzy usługami. Tak powinno być wszędzie.

 

Zdjęcia pochodzą z serwisu Shutterstock

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement