Mark Zuckerberg w rozmowie z Barackiem Obamą się mylił. Inwigilacja jest nam potrzebna

Felieton/Social media 14.03.2014
Mark Zuckerberg w rozmowie z Barackiem Obamą się mylił. Inwigilacja jest nam potrzebna

Jednym z ulubionych zajęć ludzi, niezależnie od narodowości, jest narzekanie na swój rząd. Warto pamiętać jednak, że są wśród nas osoby, które mogą bezpośrednio jego przedstawicielom przekazać, co o nim myślą. Jedną z takich osób jest Mark Zuckerberg. Skorzystał on ze swojej okazji i wyraził niezadowolenie z działań rządu i NSA w rozmowie z prezydentem Barackiem Obamą.

Założyciel Facebooka opublikował wczoraj na swoim facebookowym profilu wiadomość krytykującą amerykański rząd za przyzwolenie na inwigilację ludzi w Internecie. Twierdzi on, że większość firm współpracowało ze sobą i nadal współpracuje nad tym, by Internet był zawsze bezpieczny. Dodał też, że widząc ludzi tworzących te zabezpieczenia „był przekonany, że będzie chronił użytkowników przed kryminalistami, a nie przed własnym rządem”.

Muszę przyznać, że jest to dosyć pokrętna logika. Bo o ile sam udostępniam dane swoim znajomym, to i tak prędzej czy później zostaną one użyte przez Facebooka do serwowania mi bardziej spersonalizowanych i pasujących do mnie reklam. Z kolei różnego rodzaju służby nie zrobią z nimi nic, po prostu monitorując ruch w Internecie zapewnią nam większy poziom bezpieczeństwa. Które rozwiązanie wydaje się Wam bardziej użyteczne?

Post użytkownika Mark Zuckerberg.

Dla mnie zdecydowanie to drugie

Jasne, można mówić, że wolność jest najważniejsza. Nie raz słyszałem też, że osoba poświęcają wolność dla bezpieczeństwa nie zasługuje ani na jedno, ani na drugie. Cóż, może kiedyś była to prawda. Ja jednak cieszę się z tego, że na pokład samolotu nie można wnosić ostrych narzędzi i materiałów wybuchowych. W wolnym świecie można by było to robić, prawda? Będę brutalny, ale gdyby rządy nas nie śledziły, nie udałoby się udaremnić wielu zamachów.

Jeśli ktoś tu chce użyć argumentu, że nie ma ich przecież tak wiele, od razu mówię: nie ma ich tak wiele, bo udaje się wcześniej krzyżować plany osób za nimi stojących. Zresztą o czym my tu mówimy? Życie ludzkie jest największą wartością samą w sobie i nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek miał je narażać. Zwłaszcza dlatego, że ktoś się czuje podsłuchiwany w Internecie.

spying 1

Oczywiście, inwigilacja może być zła, jednak tak samo złe może być wszystko

Za pomocą noża można zabić lub coś pokroić, samochodem można kogoś rozjechać lub podwieźć, a po alkoholu można dobrze bawić lub zrobić się w trupa i nic następnego dnia nie pamiętać. Za nieroztropne lub niecne użycie jakiegoś narzędzia zawsze winę ponosi czynnik ludzki. To, jak będzie wykorzystywana możliwość inwgilowania nas, zależy tylko od nas.

Wątpię, by w demokratycznym świecie ludzie ginęli ze względu na swoje poglądy polityczne. Mamy o wiele większą swobodę wypowiedzi niż w Chinach czy Rosji. Ostatni przykład jest akurat bardzo na czasie, gdyż wczoraj właśnie w Rosji zaczęto blokować strony internetowe niewygodne dla rządu, na których pojawiały się artykuły na temat sytuacji w kraju i za granicą (choć różnica między tymi pojęciami w Rosji się zaciera).

Zamiast za wszelką cenę walczyć z inwigilacją, walczmy o mądre jej wykorzystywanie

Możemy to robić w bardzo prostu sposób – biorąc udział w wyborach i głosując na odpowiednich ludzi. Ludzi, którzy będą wierzyć w demokrację i równość. Ludzi, którym do głowy nigdy nie przyjdzie zamknąć kogoś w więzieniu za jego wiarę, orientację czy pochodzenie. Ludzi, w rękach których NSA i inwigilacja będzie naszym parasolem ochronnym, a nie potencjalnym narzędziem zbrodni.

Zdjęcie Protection concept: computer keyboard with Cctv Camera icon on enter button background pochodzi z serwisu Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement