PESA Bydgoszcz – od bankruta do jednej z największych firm technologicznych na świecie

Artykuł/Technologie 14.02.2014
PESA Bydgoszcz – od bankruta do jednej z największych firm technologicznych na świecie

Polska firma – PESA Bydgoszcz S.A. Holding w 2001 roku była na skraju upadku. W wyniku restrukturyzacji zwolniono 2/3 pracowników. Dzisiaj jest to jedna z największych firm technologicznych na świecie, która została nominowana do prestiżowej nagrody Financial Times. O zwycięstwo powalczy między innymi z Twitterem.

PESA została nominowana do konkursu przez Jana Cieńśkiego, korespondenta Financial Times na Polskę, Czechy, Białoruś i Słowację – informuje Gazeta Wyborcza. Bydgoska firma będzie musiała przekonać jury, że bardziej zasługuje na nagrodę niż Twitter, Airbnb – system rezerwacji noclegów czy też Continental Resources. Na gali będą także obecni przedstawiciele takich firm, jak chociażby Google, BMW, Tesla lub Xiaomi, więc grono zaproszonych jest naprawdę z najwyższej półki świata technologicznego. To z pewnością ogromne wyróżnienie dla polskiej spółki.

Wyróżnienie tym większe, że jeszcze w 2001 roku firma była na skraju bankructwa.

W tamtych czasach firma nazywała się jeszcze ZNTK (Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego). W latach 90-tych była ona w tak złym stanie, że nie było nawet pieniędzy na opłacenie podstawowych rachunków. W 2001 roku Tomasz Zaboklicki – prezes ZNTK i aktualny prezes PESA – postanowił zaryzykować. Zebrał kilku kolegów i wykupili od państwa zadłużoną firmę. W tym celu musieli zastawić swoje samochody i domy. Aby wszystko się udało, musieli między innymi zwolnić 2/3 pracowników.

pesa-twist

Początkowo firma ratowała się kontraktem na remonty lokomotyw. Z czasem weszła także w produkcję pojazdów.

Zaczęło się bardzo skromnie od spalinowego szynobusa, aż w końcu firma zaczęła produkować także niskopodłogowe tramwaje, które zaczęły trafiać do kolejnych miast w Polsce i Europie. Aktualnie firma zatrudnia kilkuset pracowników i współpracuje z miejscowym Uniwersytetem Technologiczno-Przyrodnicznym oraz gdańską ASP, ściągający z tych uczelni najlepszych absolwentów.

Dzisiaj firma ma podpisany kontrakt między innymi z Deutsche Bahn, w ramach którego Niemcy mogą do 2018 roku złożyć zamówienia warte nawet 1,2 miliarda euro! Do tego dochodzą jeszcze zamówienia na 120 tramwajów dla Moskwy, modernizacja wagonów PKP Intercity za 330 mln złotych czy też pociągi dla Małopolski za 132 mln złotych. Firma, która jeszcze 13 lat temu była praktycznie bankrutem, dzisiaj może z powodzeniem rywalizować z największymi firmami na świecie, nie ustępując im jakością, ale za to powalając konkurencję ceną.

tomasz-zaboklicki-pesa

Tym samym nominacja do prestiżowego konkursu Financial Times nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem.

– Już sama obecność w tym gronie to sukces, o jakim tylko można marzyć. Nawet jeśli nie otrzymamy nagrody, najwięksi przedstawiciele światowego biznesu usłyszą o firmie, o tym czym się zajmujemy, jaką przeszliśmy drogę. Wielu z nich pierwszy raz usłyszy też słowo „Bydgoszcz” – powiedział Maciej Grześkowiak, specjalista ds. PR w PESA Bydgoszcz w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Uroczysta gala wręczenie nagród odbędzie się 20 marca w Royal Abert Hall. Osobiście wybiera się na nią Tomasz Zaboklicki, prezes bydgoskiej firmy. Mężczyzna, który zaryzykowały cały swój majątek, a który dzisiaj znajduje się na 97. miejscu wśród najbogatszych Polaków według Wprost. Chyba się opłaciło.

Fot. 1, 2

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement