To był parszywy rok dla komputerów. Serio?

Felieton/Sprzęt 10.01.2014
To był parszywy rok dla komputerów. Serio?

Pecety się kończą, smartwatche to przyszłość, a użytkownicy chcą mniejszych smartfonów – te tematy często przewijają się w mediach. Tylko czym poparte są te opinie, bo chyba nie konkretnymi danymi?

Zacznijmy od inteligentnych zegarków. Są beznadziejne. Praktycznie nikt ich nie chce. Sprzedają się w liczbach niemal symbolicznych albo na granicy błędy statystycznego. Ale będą przyszłością. Sam niedawno wyrażałem opinię, że mogą mieć rzeczywiście szanse na sukces, jeśli na rynek wejdzie Apple i pokaże wszystkim, jak powinno to się robić.

Problem polega na tym, że na razie żadne dane tego nie potwierdzają. Chyba, że wyznacznikiem miałoby być zainteresowanie mediów.

Chcemy smartfonów z mniejszymi ekranami? Pewnie część z nas by chciała, w końcu nie każdemu odpowiadają 5-calowe i większe flagowce. Niestety, dane na temat sprzedaży tego kompletnie nie potwierdzają. Samsung Galaxy S4 sprzedaje się świetnie. Tak samo ogromny Galaxy Note 3. Obawiam się, że jednak osoby, którym spodobał się model Sony Xperia Z1 Compact są w mniejszości. Oczywiście mogę się mylić, bo przecież mógł zadziałać mechanizm „braku wyboru”. Zobaczymy, jak mniejszy flagowiec od Japończyków będzie się sprzedawał. Mam przeczucie, że wcale nie tak dobrze.

A teraz do sedna sprawy. Przeglądają RSS-y trafiłem na artykuł na temat sprzedaży komputerów w czwartym kwartale 2013 roku. Są tam oficjalne dane od firmy analitycznej IDC. Redaktor ZDNet opatrzył artykuł tytułem „What a surprise! 2013 was a lousy year for PC sales”, co oznacza „Co za niespodzianka! 2013 roku był parszywy dla komputerów pod względem sprzedaży”.

Z zaciekawieniem wszedłem w tekst i zacząłem przecierać oczy ze zdziwienia, bo chyba autor patrzy na inne dane niż ja.

idc-sprzedaz-pc-q4-2013

W czwartym kwartale 2012 roku na całym świecie sprzedano nieco ponad 87 milionów komputerów. Po 12 miesiącach wynik wyniósł 82,2 miliony, czyli niecałe 5 milinów mniej, co z kolei przekłada się na 5,6-pracentowy spadek. No istna tragedia. Jak ci biedni producenci komputerów się pozbierają? Szczególnie Lenovo, które zanotowało 9-procentowy wzrost albo Dell z wynikiem o 5,8 procent lepszym. Biedactwa.

Żeby być uczciwym, należy dodać, że w całym 2013 roku sprzedało się o 10 procent mniej komputerów niż rok wcześniej. Owszem, jest trochę gorzej niż było, ale czy to naprawdę powód do pisania, że ostatnie 12 miesięcy było parszywe?

Przecież nie można patrzeć na suche liczby. Trzeba spojrzeć na problem całościowo i wyciągnąć z tego sensowne wnioski.

Weźmy pod uwagę, jak wiele smartfonów i tabletów sprzedało się w 2013 roku. Niestety nie znamy jeszcze danych za czwarty kwartał, więc mogę się odnosić jedynie do okresu od lipca do sierpnia. Samych inteligentnych telefonów komórkowych w tym czasie rozeszło się grubo ponad 200 milionów. Liczba ta w sumie zbliżyła się już do 300 milionów i podejrzewam, że w ostatnich trzech miesiącach magiczna bariera mogła zostać pokonana.

Dorzućmy do tego jeszcze prawie 50 milionów tabletów i wyjdzie nam, że w jednym kwartale kupujemy ponad 300 milionów urządzeń mobilnych, które – rzekomo – mają uśmiercić rynek komputerów.

Ale skoro sprzedaje się tak dużo smartfonów i tabletów, a jednocześnie pecety notują wcale nie tak duży spadek, to chyba nie jest tak źle, co? Mi się wydaje, że jest wręcz bardzo dobrze, jeśli nie rewelacyjnie. Już kiedyś to pisałem – dzisiaj komputerów nie zmieniamy tak często, jak kiedyś. Skoki wydajnościowe z każdą kolejną generacją nie są aż tak mocno odczuwalne, aby była taka potrzeba. Poza tym rynek już jest bardzo mocno nasycony, w końcu prawie każdy ma komputer, a jeszcze nie każdy ma smartfona.

Złóżmy wszystko w zgrabną całość. Na świecie sprzedaje się mnóstwo sprzętów mobilnych. Rynek komputerów jest już mocno nasycony, a my zmieniamy PC-ty rzadziej niż kiedyś. Przy tym wszystkim rynek zanotował stosunkowo niewielką stratę.

Ten rok rzeczywiście był parszywy…

Zdjęcie relationship between a caucasian man and a computer display monitor pochodzi z serwisu Shutterstock. 

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement