Choć neandertalczyk uchodzi za osobny gatunek, to okazuje się, że mamy z nim wiele wspólnego. Pytanie – jak wiele?

Artykuł/Nauka 31.01.2014
Choć neandertalczyk uchodzi za osobny gatunek, to okazuje się, że mamy z nim wiele wspólnego. Pytanie – jak wiele?

Mimo, że neandertalczyk jest uważany za przedstawiciela rodzaju ludzkiego, to naukowcy uważają go za odrębny gatunek – Homo neandertalensis. Wciąż w pamięci mamy pierwsze, powstałe jeszcze w XIX wieku próby rekonstrukcji wyglądu neandertalczyków – postaci włochatych i ociężałych.

Późniejsze badania ukazują jednak kogoś o wiele bardziej przypominającego współczesnego człowieka, w niektórych wizualizacjach wręcz nieodróżnialnego (np. na ulicy, w normalnym ubraniu) od współczesnych osobników naszego gatunku. Od odkrycia istnienia człowieka neandertalskiego dowiedzieliśmy się też wiele na temat jego kultury – prawdopodobnie stosował barwniki pochodzenia roślinnego i ozdoby zrobione z muszli i kości wcześniej niż nam się to udało.

Mniej różnic niż myśleliśmy

Teraz wiemy również, że i genetycznie aż tak bardzo się między sobą nie różniliśmy. Co więcej, badania przeprowadzone na próbkach pozostałości ciał neandertalczyków i próbkach kodu genetycznego współczesnych homo sapiens wskazuje, że różnimy się zaledwie nikłym procentem DNA. Mniej więcej taki, jakim różnią się od siebie… poszczególne osobniki naszego gatunku. Dodatkowo, rewizji poglądu, że neandertalczycy byli odrębnym gatunkiem, sprzyja fakt, że zidentyfikowano w naszym kodzie genetycznym fragmenty kodu przekazane nam podczas rozmnażania. Oznaczało by to, że byliśmy na tyle blisko ze sobą spokrewnieni, że mogliśmy mieć wspólne potomstwo.

Rys. NBC Science
Rys. NBC Science

Szacuje się, że od 1 do 4 procent genomu współczesnych ludzi z Europy i Azji pochodzi z genomu neandertalskiego. Biorąc pod uwagę, że związki ludzi i neandertalczyków stosunkowo rzadko prowadziły do potomstwa (genetycy z Uniwersytetu w Brnie szacują że w 2% przypadków), tak duży procent przekazanego DNA może oznaczać, że przypadki takich związków były częstsze niż nam się zdaje.

Nasuwa się oczywiście pytanie: co takiego otrzymaliśmy od naszych, prawdopodobnie rozumnych, kuzynów?

Peter Parham, immunogenetyk pracujący w Uniwersytecie Stanforda, twierdzi, że zawdzięczamy im nas układ odpornościowy. Zespół Parhama odnalazł wśród genów odpowiedzialnych za system immunologiczny człowieka, fragmenty pochodzenia archaicznego spoza Afryki, podobne do tych znalezionych w kodzie genetycznym neandertalczyków (kontakty genetyczne naszych dwóch grup ludzkich odbywały się głównie na terenie Europy).

Włosy i skóra

Z kolei dwa niezależne doniesienia naukowe, opublikowane niedawno w czasopismach Science and Nature, sugerują, że otrzymaliśmy od naszych wczesnych kuzynów również wygląd włosów i skóry. Pracujący w Harvard Medical School Sriram Sankararaman, główny autor badania opublikowanego w Nature, mówi

– Prawdopodobnie neandertalczycy posiadali wariant genu odpowiedzialnego za pokrycie ciała, który był lepiej dostosowany do warunków środowiska, i tym sposobem przetrwał w naszym DNA do dziś.

Prawdopodobnie w czasie migracji na nowy teren (z Afryki do Europy) rodzaj ludzki wzbogacił się o geny populacji neandertalskiej, która już zamieszkiwała te tereny. Wśród adaptacji, które uważa się za będące takiego pochodzenia, jest między innymi jaśniejsza skóra, bardziej nadająca się do produkowania witaminy D ze światła słonecznego.

Rys. NBC Science
Rys. NBC Science

Należy pamiętać, że być może więcej cech przekazano w czasie naszej koegzystencji na tych samych terenach – jednak te, które były niepożądane w ewolucyjnego punktu widzenia, po prostu nie zostały przekazane aż do dzisiejszych czasów.

Jedną z miar sukcesu danej cechy jest przecież zdolność osobnika do posiadania potomstwa (czyli osiągnięcia wieku dojrzałości płciowej) i przekazanie jej potomstwu. W wielu przypadkach mogło to nie nastąpić i dziś, badając DNA współczesnych ludzi, widzimy tylko cechy, które sprawdziły się podczas wielokrotnego przekazywania kolejnym pokoleniom.

Historia i kultura neandertalczyków to fascynujący temat, o którym zapewne nie dowiemy się zbyt dużo, chyba że ktoś wynajdzie wehikuł czasu. Inspiruje ona wielu pisarzy do przedstawiania domysłów na temat tego jak wyglądały społeczności neandertalskie. Najbardziej znane przykłady to seria książek Roberta J. Sawyera „Hominidzi”, „Ludzie” i „Hybrydy”, opowiadających o rzeczywistości alternatywnej w której to oni stworzyli na Ziemi cywilizację, oraz seria „Dzieci Ziemi”, autorstwa Jean Marie Auel, opisujący w sfabularyzowany sposób życie prehistorycznych społeczności.

Źródła: LiveScience: 1, 2, 3, NBC Science: 1, 2, Nature

Obraz close view of a neanderthal man, focused in eyes expression pochodzi z serwisu ShutterStock

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement